18kwie2004
12.03.05, 19:30
Na Zachodzie front przebiegał mniej więcej wzdłuż linii Renu, choć Amerykanie
umacniali właśnie zdobyty przyczółek pod Remagen. Na Południu wojska od
miesięcy stały w bezruchu w Emilii i Romanii, między Florencją a Bolonią. Na
Wschodzie front stał od Bałtyku generalnie wzdłuż Odry, potem szedł Karpatami
i poprzez środkową Słowację, schodził na zachodnie Węgry wzdłuż Balatonu a
potem cofał się na południowy-wschód, aby przez góry Bośni dotrzeć do
dalmatyńskiego wybrzeża Adriatyku. W rękach niemieckich były jeszcze
Norwegia, Holandia, Dania, całe północne Włochy, Austria, Słowenia,
Chorwacja, część Serbii, zachodnie Węgry, zachodnia Słowacja, Czechy i
łotewska Kurlandia.
Nad Zatokę Gdańską od ponad miesiąca bezskutecznie usiłował przebić się 2.
Front Białoruski gen. Rokossowskiego, jednak utknął w Borach Tucholskich.
Dopiero zdobycie Wału Pomorskiego i dotarcie do Bałtyku pod Koszalinem
rozcięło dowodzoną przez Himmlera niemiecką Grupę Armii „Wisła” na dwie
części, a Rosjanie zaczęli zbliżać się do Gdyni i Gdańska nie od południa,
ale od zachodu. Od wojsk niemieckich odciętych w Prusach Wschodnich odzielał
zgrupowanie gdańskie inny radziecki klin, który osiągał Zalew Wiślany pod
Elbągiem.
Odcięta od sił głownych nad Zatoką Gdańską broniła się 2A niemiecka,
dowodzona przez gen. Weissa. Miał on pod swoją komendą około 150.000
żołnierzy. Naprzeciw niego stało 6 radzieckich armii (19A, 70A, 49A, 1APanc.
Gwardii, 65A i 2A Uderzeniowa), liczące razem jakieś 600.000 żołnierzy. W
Gdańsku, Gdyni i Sopocie przebywało wtedy jeszcze trudna do ustalenia
kilkusettysięczna liczba cywilów. Oprócz mieszkańców obejmowała ona również
przetaczające się przez te miasta ogromne masy uchodźców z Prus Wschodnich i
Pomorza, których od niemal dwu miesięcy ewakuowano w głąb Rzeszy drogą
morską.
Na początku drugiej dekady marca wojska radzieckie zdobyły już Łebę, Lębork,
Kościerzynę i Skarszewy, a na centralnym odcinku sowiecki klin osiągnął nawet
Tuchom i wyszedł na przedpola Chwaszczyna, raptem 10 km od Świętojańskiej
(wówczas Adolf Hitler Strasse).
W naszym rejonie panowały już temperatury dodatnie i w Gdyni śnieg prawie
stopniał, choć w lasach i na polach było go jeszcze pełno. Było pochmurno,
popadywał deszcz.