Dodaj do ulubionych

Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci

    • Gość: sędzia jestem zbulwersowany IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.05.04, 18:34
      i zdumiony niekompetencją autora tego artykułu. Jest to znakomity przykład
      ignorancji osób, które roszczą sobie prawa do spełniania funkcji czwartej
      władzy.
      Jak można pisać, że ten człowiek został skazany skoro w sprawie nie było wyroku
      skazującego? Przecież ten człowiek został ukarany za wykroczenie i to grzywną w
      kwocie 100 zł. Ranga czynu jest taka jak w przypadku mandatu za złe parkowanie.
      A tymczasem czytelnik odnosi wrażenie, że doszło do skazania za przestępstwo.
      Pytam się: jak można wykazywać się tak dużą ignorancją i brakiem elementarnej
      wiedzy na temat, o którym się pisze? Jak dziennikarz piszący sprawodzanie z
      sądu może nie odróżniać ukarania za wykroczenie od skazania za przestępstwo?
      Skandal, bardzo duża wpadka Gazety i doskonały przykład marnej jakości
      polskiego dziennikarstwa...
      • Gość: sędzia dread Re: jestem zbulwersowany IP: *.idea.pl 20.05.04, 00:05
        szkoda że jesteś zbulwersowany tylko niekompetencją dziennikarza a nie
        kompletnum brakiem kompetencji sędziny.
    • Gość: giles ten wyrok to skandal!!! IP: 62.154.238.* 19.05.04, 19:04
      sam mam trojke dzeiciakow i doprawdy nie moge pojac jak sad mogl wydac taki
      wyrok jedynie na podstawie zeznania zlozonego przez przyjaciolke panstwa s. w
      niemczech, gdzie mieszkam, rozne sady grodzkie (amtsgericht) i krajowe
      (oberlandesgericht), ba nawet sad federalny, juz dawno rozstrzygnely, ze halas
      powodowany przez dzieci nalezy, poza nielicznymi wyjatkami oczywiscie,
      tolerowac!

      namawiam pana wrzalka do odwolania sie do sadu wyzszej instancji !!!!!
      najpozniej w straßburgu przyznaja panu racje :-))) zycze wytrwalosci i trzymam
      kciki!!!

      giles

      ponizej kilka przykladow zza odry:

      Quelle: Mieterzeitung, WM 1983, S. 237

      Kinderlärm muss unter gewissen Umständen toleriert werden
      Die Bewohner eines größeren Mietshauses müssen Lärm wie Kindergeschrei,
      Kindergetrampel oder gelegentliches Fallenlassen von Gegenständen nach einem
      Urteil des AG Trier tolerieren. Die Miete drf dann nicht gekürzt werden.


      Ablehnung eines Nachmieters wegen Kinderlärm
      Stellt ein Mieter einen Nachmieter, so darf der Vermieter Wohninteressenten
      nicht aufgrund der Tatsache ablehnen, daß deren Kinder vielleicht Lärm machen
      und somit die anderen Mieter stören könnten.

      Nach Auffassung des Bundesgerichtshofs gehört der Lärm von Kindern zu den
      normalen Wohngeräuschen. Deshalb darf ein Vermieter einen potentiellen Mieter
      mit Kind nicht nur aus diesem Grund ablehnen.

      Kleinkinder lassen sich nicht (noch nicht) auf lautlos einstellen. Die anderen
      Hausbewohner müssen Babyschreien ertragen. Selbst in Ruhezeiten - es sei denn,
      den Eltern ist im Einzelfall eine Schuld nachzuweisen. Auch das Spielen ist ein
      elementares Bedürfnis eines jeden Kindes. Die dabei entstehenden Geräusche "...
      sind grundsätzlich allen anderen Menschen zumutbar. Wer Kinderlärm als lästig
      empfindet, hat selbst eine falsche Einstellung zu Kindern...", erklärte
      immerhin ein höheres deutsches Gericht
      (Oberverwaltungsgericht Münster)

      - "Allerdings muß Lachen, Weinen und Schreien von Kleinkindern von jedem
      Hausbewohner als natürliches Verhalten der Kinder hingenommen werden"
      (Amtsgericht Bergisch Gladbach, WM 83, 236 und Amtsgericht Aachen WM 75, 38),
      ebenso die Unruhe, die infolge des normalen Spiel- oder Bewegungstriebes der
      Kinder entsteht
      (Amtsgericht Kiel WM 86, 240)

      Duldungspflicht des Mieters im Mehrfamilienhaus hinsichtlich Kinderlärms

      Der Mieter im Mehrfamilienhaus hat die Geräusche, die naturgemäß dem Bewegungs-
      und Spieldrang auch der kleinen Kinder des Wohnungsnachbarn entsprechen,
      hinzunehmen.
      AG Starnberg, AZ.: 1 C 1021/91 vom 03.06.1992

      Kein Unterlassungsanspruch eines Mieters bei üblichen Kinderlärm in einem
      Mehrfamilienhaus
      Üblicher Kinderlärm im Mehrfamilienmietshaus ist hinzunehmen. Die Üblichkeit
      bestimmt sich nicht nach den Ruhe- und Ordnungsvorstellungen Dritter, sondern
      nach den Wohn- und Lebensbedingungen sowie den Bedürfnissen der Kinder und
      ihrer pflegenden und erziehenden Eltern.
      AG Kassel, Az.: 872 C 855/91 vom 23. 04. 1991 (BGB § 1004)

      Ein Herz für Kinder bewiesen Richter in Kiel und München, indem sie
      feststellten, daß Lärm von spielenden Kindern auch für empfindliche Nachbarn
      zumutbar sei.
      Der Fall: 13 Jahre wohnte eine kinderreiche türkische Familie in einer Zwei-
      Zimmer-Wohnung (!?) einer Kieler Wohnungsbaugesellschaft. Niemand fühlte sich
      durch den Lärm der 9 Kinder gestört. Dann zog vor drei Jahren im Stockwerk
      darunter eine neue Mieterin ein. Und plötzlich häuften sich die Beschwerden bei
      der Wohnungsgesellschaft. Über angeblich unzumutbare Lärmbelästigungen der
      türkischen Familie. Schließlich wurde der Familie fristlos gekündigt.
      Das Amtsgericht Kiel wies jetzt die Räumungsklage zurück. Denn außer der neuen
      Mieterin in der Erdgeschoßwohnung hatten sich andere Mieter nicht beschwert.
      Daß ausgerechnet jetzt, da nur noch vier der neun Kinder in der Wohnung lebten,
      Beschwerden auftraten, führten die Richter auf eine "besondere Empfindlichkeit"
      der neuen Mieterin zurück. "Bei der Beurteilung einer Geräuschkulisse kommt es
      aber nicht auf die Empfindlichkeit des jeweiligen Betroffenen an, sondern
      darauf, wie ein normal empfindlicher Mensch ein Geräusch auf sich einwirken
      läßt".

    • Gość: cisza Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.2.espol.com.pl 19.05.04, 19:08
      I słusznie został skazany Każdy ma prawo do ciszy we własnym domu Potrafił
      postarać się o dzieci niech teraz zadba o cisze sąsiadów nie sztuka naklepac
      dzieciaków I obciążać wszystkich wokół ich dorastaniem Niech kochający tatuś
      zabiera niesforne pociechy na spacerek do parku Tam mogą szaleć do woli
      • Gość: bla_bla Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.lubon.sdi.tpnet.pl 19.05.04, 19:13
        popieram w 100 %
        sam mam dziecko wię rozumiem dzieciaki, ale cisza w domu musi być
        Niestety nade mna jest rodzina z piatką :) dzieciaków - łomot niesamowity !
        Też przygotowuje się do pozwu sądowego - bo inaczej ludzi z lasu kultury nie
        nauczysz - to juz ich rodzice nawalili !
    • Gość: Cube76 Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.04, 19:19
      To jest skandal. Że jakieś dziady psioczą to spoko, ale że sąd im przyznał
      rację to jest skandal. Poza tym nie było ciszy nocnej.
      • Gość: toja Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.lubon.sdi.tpnet.pl 19.05.04, 19:24
        niedouczony jesteś ha, ha, ha
        W ciągu dnia też nie wolno swoim zachowaniem zakłócać porządku domowego -
        mozesz to sobie sprawdzić jak wiesz gdzie i jak ha, ha, ha......
        tez przygotowuję się do pozwu bo bydło z góry życie mi zatruwa
    • Gość: p Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.toya.net.pl 19.05.04, 19:37
      OJ,JAKBY TAK SADY ZAJELY SIE NAPRAWDE PRZESTEPCAMI-ALE GDZIEZ TAM PRZESTEPCY SA
      CHRONIENI,WSZAK POLSKA TO PANSTWO PRAWA!
      • Gość: Jola Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: 217.97.177.* 19.05.04, 20:33
        jestem przerażona niektórymi wypowiedziami które twierdzą że dzieci muszą się
        wyszaleć i przez to że dzieci mają prawo do wszystkiego rosną na różnego
        rodzaju przestępców że człowiek się boi na ulicy właśnie tych słodkich dzieci
        którym było wszystko wolno. nie prawda dzieci trzeba wychowywać poczynają od
        przedszkola a największa rola w wychowaniu przypada rodzicom. prawdą jest że
        kulturalnym ludziom się nic nie zabrania bo kulturalny człowiek wie co mu
        wolno.wszystkim''wyrozumiałym'' pozostaje mi życzyć słodkich bobasów na głowie
        i jak najdłużej całą dobę.
    • Gość: omamo Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.rzeczpospolita.pl 19.05.04, 19:58
      • Gość: rozbawiony Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.law.uj.edu.pl 19.05.04, 20:30
        O czym wszyscy dyskutujecie i czym sie podniecacie? Wyrok jest do uchylenia, bo
        to nie ojciec udawal dzieci i zaklocal spokoj, tylko one same to robily i tylko
        one moga byc skazane. Art. 51 kw mowi o tzw. wybryku i umozliwia skazanie
        sprawcy wykroczenia, a sprawca sa dzieci. Czy slyszeliscie kiedys o skazaniu
        pod zarzutem jazdy w stanie nietrzezwym ojca za to, ze syn jechal nietrzezwy?
        Jest to dokladnie to samo. Przepis art. 51 kw nie mowi o dopuszczeniu do
        zaklocenia spokoju, tylko o zakloceniu spokoju. Kazdy student II roku prawa
        slyszal o zasadzie nullum crimen sine lege. Widac, ze sad w Gdansku nie mial
        okazji sie z nia zapoznac, bo rzecznikowi tez umknela ta fundamentalna dla
        kazdego prawnika zasada. Wyrok do uchylenia, ale co zrobic z tym sadem?
        Wspolczuje, bo to jest numer!
        • mn7 Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci 19.05.04, 21:23
          Gość portalu: rozbawiony napisał(a):

          > O czym wszyscy dyskutujecie i czym sie podniecacie? Wyrok jest do uchylenia,
          bo
          > to nie ojciec udawal dzieci i zaklocal spokoj, tylko one same to robily i
          tylko
          > one moga byc skazane. Art. 51 kw mowi o tzw. wybryku i umozliwia skazanie
          > sprawcy wykroczenia, a sprawca sa dzieci.

          Kompletne nieporozumienie. Sprawcą wybryku jest niewątpliwie rodzic, który
          zaniedbał obowiązku nadzoru.
          Idąc Twoim tokiem rozumowania nalezałoby uznać, że nie można karać sprawców
          wykroczeń polegających na zanieczyszczaniu placu zabaw przez psa, bo to
          przecież pise byłby "sprawcą". Idź się trochę poucz prawa wykroczeń. Na Twoim
          wydziale jest wykładane na dobrym poziomie.


          Czy slyszeliscie kiedys o skazaniu
          > pod zarzutem jazdy w stanie nietrzezwym ojca za to, ze syn jechal nietrzezwy?
          > Jest to dokladnie to samo.

          To w ogóle nie jest podobne.

          > Przepis art. 51 kw nie mowi o dopuszczeniu do
          > zaklocenia spokoju, tylko o zakloceniu spokoju.

          O czymś takim jak "zaniechanie: kiedykolwiek słyszałeś?

          > Wspolczuje, bo to jest numer!

          Wyjątkowym numerem jest Twój - przepraszam za określenie - bełkot.


    • Gość: ert niech pan Wrzałek oskarży sąsiadów o nanuszenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 20:27
      prywatności w postaci podsłuchów
    • Gość: myosotis Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: 217.11.142.* 19.05.04, 20:29
      1)Żyjemy w społeczeństwiestwie wielkiej płyty. Z kranu leci ruda woda i słychać
      dzieci sąsiadów. Każdy może się zbuntować i zrobić wszystko żeby mieć spokój,
      np. kupić willę w Konstancienie.
      2) Wymiar sprawiedliwości powinien się ograniczyć do brania łapówek od
      gangsterów, łajdaków i innych przedstawicieli gatunku ludzkiego, którzy nie
      rozumieją kim są. W ten sposób uzyska samowystarczalność i będzie mógł się
      trzymać z daleka od siedlisk ludzkich.
    • rs_gazeta_forum Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci 19.05.04, 20:51
      Nie znam sprawy poza wyraźnie tendencyjnym artykułem, więc nie mogę komentować
      TEGO wyroku sądu.
      Mogę jednak ocenić opinie wypowiadane na tym forum.
      Postawa osób twierdzących, że dzieci muszą się wywrzeszczeć i wyhałasować i że
      nic nie można na to poradzić, jest w sposób oczywisty nieodpowiedzialna i
      nacechowana właśnie światopoglądem egoistycznego dziecka.
      Boże broń mnie od takich sąsiadów, którzy zwalają swój egoizm, brak
      odpowiedzialności i złe wychowanie na "warunki obiektywne" i w efekcie na
      innych.
      Gdyby konflikt między stronami oceniać w tej perspektywie, to jestem jak
      najbardziej za karaniem takich rodziców, gdyż jak inaczej można się bronić?
      Nie uznaję ucieczki "do lasu" za obronę, jak to ktoś spośród tych nieempatów
      sugerował, gdyż każdy ma prawo spokojnie mieszkać w swoim mieszkaniu, nie
      denerwując się, czy dzisiaj uda mu się zasnąć.
      Inną sprawą poruszaną jest nierzetelność prasy, a GW w szczególności, to jednak
      jest wręcz oczywiste od dawna, więc szkoda mi na to słów.
    • Gość: maja która rozumie Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.sanok.sdi.tpnet.pl 19.05.04, 21:00
      Ja bardzo dobrze rozumię rodzinę, która posłała ojca dzieci do sądu. Ja
      przeżywam to samo. Nad moim mieszkaniem mieszka rodzina z 4 dzieci. Czasami do
      23:00 słychać huki, wrzaski( czasami, aż filiżanki w kredensie brzęczą. A w
      dodatku ich mama jest moją szwagierką, Która nie rozumie takiego problemu
      (mieszka na ostatnim piętrze). Powinna przeczytać ten artykuł, może by
      zrozumiała.
    • Gość: geg Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.chello.pl 19.05.04, 21:08
      jezeli kupie sobie mieszkanie za 200 000 pln
      to bede wymagal ciszy i spokoju w/g norm wspolzycia w wspolnocie jakia jest
      mieszkanie w budynku wielorodzinnym a wyprowadzic to sie moga ci co sie do tych
      norm nie stosuja
      • Gość: http://pamietamy.t Re: do polskiego matola za 200 000 zl IP: 209.5.179.* 19.05.04, 21:42
        to zaskarz projektanta i sprzedawce za nie spelnienie norm budowlanych

        zycze ci dlugiego procesu z radca firmy bedacym znajomym sedziego ktory bedzie rozpatrywal twoja sprawe
        bo beda reprezentowac matolectwo rowne twojemu


        pamietamy.tripod.com
    • ewa9823 Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci 19.05.04, 21:15
      chwała sędziemu .. oby takich więcej :))
    • Gość: Mamcia Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.intergeo.pl / *.r.intergeo.pl 19.05.04, 21:33
      Jetsm bardzo ciekawa czy państwo S mają dzieci ?
      Bo jeżeli tak , to skąd ta wrogosć do dzieckaków?
      Jeszcze jedno pytanie ,gdzie jest sprawiedliwosć i po której stoi stronie?
      Nie mieści mi się to w głowie ,że można skazać ojca za głośne zabawy dzieci.
      • Gość: gość Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.05.04, 23:13
        > Nie mieści mi się to w głowie ,że można skazać ojca za głośne zabawy dzieci.

        1. Nie za "zabawy", tylko za dopuszczenie do zakłócania spokoju.

        2. To od dzisiaj będzie Ci się mieścić w głowie. To też duży plus nagłośnienia
        tej sprawy.
        • Gość: sędzia dread Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.idea.pl 20.05.04, 00:17
          przeczytaj co napisałeś a później puknij się w czoło
      • Gość: ocet Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.spray.net.pl 20.05.04, 11:45
        > Jetsm bardzo ciekawa czy państwo S mają dzieci ?
        > Bo jeżeli tak , to skąd ta wrogosć do dzieckaków?
        > Jeszcze jedno pytanie ,gdzie jest sprawiedliwosć i po której stoi stronie?
        > Nie mieści mi się to w głowie ,że można skazać ojca za głośne zabawy dzieci.

        A mnie sie nie miesci w glowie ze mozna to odczytywac jako wrogosc do dzieci a
        nie obrone wlasnych praw. To nie dzieci sa winne, tylko bezmyslni dorosli nie
        radzacy sobie z dzicmi i na tyle psychopatyczni ze nie zdaja sobie sprawy ze
        nikt nie musi znosic ciaglego halasu czyichs pociech, czy jakiegokolwiek. Prawo
        w tym wzgedzie powinno byc znacznie bardziej surowe. Jesli do kogos nie dociera
        prosba i persfazja powinien liczyc sie z sadowymi konsekwencjami.
    • usenetposts Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci 19.05.04, 21:43
      Ten sedzia ma prawo tu rozstrzygnac, ktory sam nie zakrzyczal, jak byl malym
      dzieckiem.

      Tylko ten moze sadzic tu bez hypokryzji.

      Best,

      Uncle Davey
      www.usenetposts.com
      • Gość: ocet Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.spray.net.pl 20.05.04, 12:37
        > Ten sedzia ma prawo tu rozstrzygnac, ktory sam nie zakrzyczal, jak byl malym
        > dzieckiem.
        >
        > Tylko ten moze sadzic tu bez hypokryzji.

        Hipokryzja jest stawianie sprawy tak jakby chodzilo o krzykniecie od czsau do
        czasu. Prawda jest taka, ze dzieci bywaja totalnie rozwydrzone a rodzice sobie
        z tym rozwydrzeniem po prostu nie radza. Malo tego, uwazaja wrecz, ze skoro to
        ich dziecko robi halas to wszystko jest w porzadku. Kiedys mialem
        nieprzyjemnosc leciec 8 godz. samolotem w towarzystwie trzech 4-6 latkow. To
        byl horror. Rodzice /3 niezalezne rodziny/ pozwalali absolutnie na wszystko
        byle tylko miec swiety spokoj i nie musiec miec nic wspolnego z dziecmi. To nie
        dzieci sa winne.
    • Gość: mariuszeck Społeczniaki!!! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 19.05.04, 21:44
      No tak... mężuś w SB, a żonka pewnie w czynie społecznym pomagała w ORMO.
      Notujcie! Nagrywajcie! Róbcie zdjęcia! Inwigilujcie! Wiadomo, że czym skorupka
      za młodu... ech... najgorsze jest to, że takich parek jak ta jest multum.
    • Gość: kendzon Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.com.pl / 195.136.14.* 19.05.04, 21:48
      paranoja
    • Gość: kendzon Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.com.pl / 195.136.14.* 19.05.04, 21:48
      paranoja
    • Gość: mee... Re: DOWALILI MU WIECEJ NIZ RYWINOWI... IP: *.avenel01.nj.comcast.net 19.05.04, 22:13
      ...nic wiecej nie powiem...
    • Gość: sędzia gwoli podsumowania tej sprawy IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.05.04, 22:19
      Ciekawe co się stanie jeżeli sędzia, która wydała ten wyrok pozwie Gazetę?
      Oczywiście w całym kraju rozlegnie się wielki wrzask na temat gwałcenia
      wolności słowa.
      Tymczasem autor tego pożal się Boże artykułu dopuścił się następujących
      przekłamań:
      1. w sprawie nigdy nie zapadł wyrok skazujący
      2. pan W. nigdy nie był o nic oskarżony nie mógł zatem zasiadać na ławie
      oskarżonych
      3. sprawca wykroczenia nie jest oskarżony ale obwiniony i nie jest skazany ale
      ukarany za wykroczenie co oznacza, że nie jest przestępcą
      Tymczasem autor tego artykułu napisał (wymieniając sędziego z imienia i
      nazwiska), że w sprawie o wykroczenie został wydany wyrok skazujący, który może
      zapaść jedynie w przypadku popełnienia przestępstwa. I co znowu dziennikarze
      zamkną się w klatce w przypadku skazania tego człowieka za pomówienie sędziego?
      Bo pomówienie jest niezwykle poważne. Zarzut skazania człowieka za przestępstwo
      w sprawie o wykroczenie (co jest bezwględną przesłanką uchylenia wyroku) jest
      zarzutem niezwykle poważnym i z całą pewnością może narazić sędziego na utratę
      zaufania publicznego niezbędnego do wykonywania zawodu.
      Nie może być tak, że dziennikarz - autor artykułu nie wie o czym pisze. A tak
      jest właśnie w tym przypadku. A poza tym, z artykułu w żaden sposób nie wynika
      próba uzyskania stanowiska rzecznika Sądu. Czy to jest rzetelne dziennikarstwo?
      Jak tak można? Czy dziennikarze są całkowicie bezkarni i zupełnie nie
      odpowiadają za to co piszą? No i jak tu nie dać 3 miesięcy w zawiasach na dwa
      lata? Na szczęscie występek pomówienia mozna popełnić wyłącznie umyślnie a w
      tym przypadku mamy doczynienia po prostu z ignorancją...
      • Gość: mee... Re: gwoli podsumowania tej sprawy IP: *.avenel01.nj.comcast.net 19.05.04, 22:54
        ...ha,ha ...dobre...sedzia moze utracic zaufanie publiczne niezbedne do
        wykonywania zawodu...a ilu sedziow je utracilo...i co i nic...bo sedzia w
        polsce to swieta krowa...,ktorego nie rusza prawo i nie podlega temu
        prawu...ale z luboscia sadysty sedziowie lubia dowalac prostemu ludowi...bo
        wiedza gdzie moga...
    • Gość: mama Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.stoginet.csc.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.04, 22:20
      Nie pozwalam dzieciom bawić się zbyt głośno,ale taki wyrok uważam za grubą
      przesadę.Sędzina pewnie jest starą panną,denerwują ją dzieci,więc wczuła się w
      sytuację. Na takich zasadach często funkcjonują nasze sądy,szczególnie w
      sprawach rodzinnych np. ograniczam prawa rodzicielskie ojcu-bo sama mam problem
      z facetami.Dla niektórych najwygodniej byłoby, gdyby w ogóle nie było dzieci-
      spokój i cisza- zaczekajcie jeszcze trochę- w grobie tak będzie.
    • Gość: Tatuś Neurotyczni sąsiedzi... IP: *.crowley.pl 19.05.04, 22:27
      ...dalej notują dni, w których dzieci zachowują się głośno.
      Tych ludzi, a może i Wysoki Sąd, należałoby skierować na leczenie. Nie mieli
      nigdy własnych dzieci, czy mają jakieś urazy? Poza tym w ciągu dnia powinni
      pracować, albo zajmować się czymś w domu a nie podłuchiwać sąsiadów.
      Nienormalni sąsiedzi zdarzają się często, ale czemu Sąd nie oddalił powództwa?
      Sytuacja tak groteskowa, że aż tragiczna.
      • Gość: kruk Re: Neurotyczni sąsiedzi... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.05.04, 22:32
        Ludzie! To, co mowicie, to wszystko nie na temat! Nie o to chodzi, czy dzieciom
        wolno, czy nie wolno halasowac! Chodzi o konsekwencje. Jesli karac za
        halasowanie w ciagu dnia, to wszystkich i konsekwentnie. Nie tylko biednego i
        bezbronnego, ale takze bandziora, ktory puszcza muzyke glosno i ma tatusia
        prawnika.
        • Gość: Gość Re: Neurotyczni sąsiedzi... IP: *.tami.pl 20.05.04, 10:52
          Popieram. Traktować wszystkich równo. A poza tym skoro sąsiedzi są zmuszeni
          notować kiedy dzieci hałasują to chyba nie zdarza się to im codziennie. Czyżby
          u tych państwa nigdy nic nie spadło na podłogę utrudniając życie sąsiadom
          piętro niżej?
        • Gość: ocet Re: Neurotyczni sąsiedzi... IP: *.spray.net.pl 20.05.04, 12:54
          > Ludzie! To, co mowicie, to wszystko nie na temat! Nie o to chodzi, czy
          dzieciom
          >
          > wolno, czy nie wolno halasowac! Chodzi o konsekwencje. Jesli karac za
          > halasowanie w ciagu dnia, to wszystkich i konsekwentnie. Nie tylko biednego i
          > bezbronnego, ale takze bandziora, ktory puszcza muzyke glosno i ma tatusia
          > prawnika.

          Alez oczywiscie, ze tak!
          Zyjemy w przeswiadczeniu ze na terroryzujacych nas halasem nie mamy wplywu.
          Otoz mamy. Wystarczy zebrac sie jako niezadowolona spolecznosc i wniesc wniosek
          do sadu.
      • Gość: ocet Re: Neurotyczni rodzice... IP: *.spray.net.pl 20.05.04, 12:49
        > ...dalej notują dni, w których dzieci zachowują się głośno.
        > Tych ludzi, a może i Wysoki Sąd, należałoby skierować na leczenie. Nie mieli
        > nigdy własnych dzieci, czy mają jakieś urazy?

        A jak Ty to wykombinowales, ze halasujace dzieci maja byc slodkimi pociechami
        dla wszystkich? Jako rodzic chcesz/music tolerowac halasy swoich dzieci ale
        czemu oczekujesz ze Twoj sasiad chce/musi?


        >Poza tym w ciągu dnia powinni
        > pracować, albo zajmować się czymś w domu a nie podłuchiwać sąsiadów.

        No wlasnie. Takze to czym Twoj sasiad powinien sie zajmowac w ciagu dnia
        chcialbyc mu ustawiac.

        > Nienormalni sąsiedzi zdarzają się często, ale czemu Sąd nie oddalił
        powództwa?

        Bo wyobraz sobie, ze bywaja nienormalni rodzice i zdarzaja sie dosc czesto. Nie
        maja zadnej kontroli ani autorytetu, pozwalaja na wszystko i maja w dupie ludzi
        naokolo.

        > Sytuacja tak groteskowa, że aż tragiczna.

        Zgadzam sie. Moje dzieci ucze tak, ze nie wolno im sie bawic w domu w sposob
        ktory zaklocalby innym spokoj. Ale 2 razy w tygodniu idziemy na zewnatrz, w
        odludzie, albo na plac zabaw i tam moga robic halas jaki chca.
        Tylko to wymaga wysilku, wychowania i pracy nad dzieckie, a tego sie po prostu
        nie chce takim rodzicom jak Ty.

    • feliks-50 swiat wariuje !! 19.05.04, 22:35
      paranoja = i to znowu wydaniu sadowym.
      po raz kolejny polskie sady udowadniaja nam czym sa !!!!
      Lub inaczej: kim sa ludzie sprawujacy urzedy sedziowskie ???????????????
      A mafiosow wypuszcza sie na wolnosc zupelnie ich uniewinniajac !!
      heca ! A moze ja tylko snie, kto mnie uszczypnie???
      • Gość: Pro Re: swiat wariuje !! IP: *.net / 83.16.3.* 20.05.04, 05:56
        Uszczypnie Cię prokurator....25 lat za niewinność, albo za znieważenie bandyty
        na służbie....!!!!!
    • Gość: dzieciata Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.04, 22:42
      !!!!!
      a biegły sądowy badał sąsiadów?
    • Gość: KR Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.lanet.net.pl 19.05.04, 22:55
      No jasne. jakby dzieci kneblował i przywiązywał do kaloryfera, to tez trafiłby
      do sądu /zadenuncjowany przez sąsiada/, bo psychopata dzieci katuje. Jak sie ma
      we krwi prl-owską milicyjną krew, to powód sie zawsze znajdzie.
    • Gość: ociec Ojciec skazany za posiadanie dzieci IP: *.lanet.net.pl 19.05.04, 22:56
      To jest normalny terror pschiczny wobec małolatów. I to nie są żarty, taka
      sytuacja może się b. negatywnie odbić na psychice dzieciaków, że o rodzicach nie
      wspomnę. Wiem, bo sam to przerabiałem.
      Tyle, że nasza sędzina była normalna, opieprzyła babę i kazała się jej leczyć
      albo przeprowadzić do domku w lesie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka