Dodaj do ulubionych

Co wymyśleć na głupotę??????

IP: 192.168.0.* 18.03.02, 20:57
Jakie środki przesięwziąść, żeby zabezpieczyć zabytki przed wandalami?????
Czytam w gazecie i serce się ściska :
Gdańskie zabytki upstrzone są pracami grafficiarzy.

Żal patrzeć np. na Katownię, którą ze wszystkich stron "ozdobił" bezsensownymi
napisami jakiś bezmyślny młodzieniec. Inny, fanatyk BKS Lechia, wysmarował logo
ulubionego klubu na kamieniczce przy ul. Długiej, w której mieści się
księgarnia. Patryk, śpisz? - pyta kolegę kolejny twórca, na ścianie domu przy
ul. Kaletniczej. Wszystko to nic w porównaniu z inwencją Artura K. i jego
narzeczonej Kingi, którzy są postrachem Długiego Targu. Kocham Artura - głosi
napis Kingi w przejściu pod filarami, gdzie latem stoją stoliki restauracji
Tawerna. Jeszcze w sobotę każdy czytelnik tej "depeszy" mógł się zapoznać z
odpowiedzią zainteresowanego: Żenię się z Kingą - Artur. Jednak "bezwzględna"
dla młodej pary okazała się kierowniczka pobliskiego sklepu z ludowymi
wyrobami. Pani Anna Wójcikowska kazała ich korespondencję zamalować. Inni
użytkownicy jakoś na to nie wpadli. Służby porządkowe także nie.
Obserwuj wątek
    • Gość: bogdan Re: Co wymyśleć na głupotę?????? IP: *.proxy.aol.com 19.03.02, 03:19
      kula w pusty leb
      to co u mnie robia
      skutkuje
      • Gość: gregmi Re: Co wymyśleć na głupotę?????? IP: *.sprint.ca 19.03.02, 06:52
        zgadzam sie
        metody powinny byc co najmniej singapurskie
        w majestacie prawa spuscic taki wpiedol, by chlopiec przez cztery miesiace spal
        tylko na brzuszku
        jesli oczywiscie zdolalby znalezc srodki przeciwbolowe
        to by bylo ostatnie malowanie
        nie tylko jego, czyjekolwiek
        potem cisza i porzadek
    • kasia_57 Re: Co wymyśleć na głupotę?????? 19.03.02, 08:59
      Gość portalu: lucy_z napisał(a):

      > Jakie środki przesięwziąść, żeby zabezpieczyć zabytki przed wandalami?????
      > Czytam w gazecie i serce się ściska :
      > Gdańskie zabytki upstrzone są pracami grafficiarzy.
      >
      A ja Lucy nie chciałam aż w to wierzyć... KOleżanka mi dopiero powiedziała, że
      faktycznie - widziała coś takiego. Tłuc po mordzie, to mało. Brakuje mi słów. ot,
      co.
    • petelka Re: Co wymyśleć na głupotę?????? 19.03.02, 10:29
      Na głupotę to jeszcze nikt lekarstwa nie wymyślił. Ale podobno ktoś wymyślił
      farbę na której graffiti się nie trzyma. Możę to byłby jakiś sposób na ochronę
      zabytków przed ich wątpliwym "upiększaniem"?
    • Gość: zoppoter Re: Co wymyśleć na głupotę?????? IP: *.gdynia.scansped.pl 19.03.02, 10:32
      Zabytki, niezabytki, publiczne, prywatne, domy, mury, hangary, wagony, nawet samochody...

      Każdy złapany powinien byc zmuszony do usunięcia na własny koszt WSZYSTKICH aktualnie istniejących w
      mieście graffiti. Dlaczego wszystkich, a nie tylko "jego własnych"? Bo to ma być KARA a nie tylko
      zadoścuczynienie.
      • Gość: lucy_z Re: Co wymyśleć na głupotę?????? IP: 192.168.0.* 19.03.02, 10:40
        Gość portalu: zoppoter napisał(a):

        > Zabytki, niezabytki, publiczne, prywatne, domy, mury, hangary, wagony, nawet sa
        > mochody...
        >
        > Każdy złapany powinien byc zmuszony do usunięcia na własny koszt WSZYSTKICH akt
        > ualnie istniejących w
        > mieście graffiti. Dlaczego wszystkich, a nie tylko "jego własnych"? Bo to ma by
        > ć KARA a nie tylko
        > zadoścuczynienie.

        O!!! Tak!!!!!! Podpisuję się pod tym co napisałeś!!! Jeszcze niech by to robili
        na oczach wszystkich, nie wieczorkiem kiedy nikt nie widzi. Pod takim publicznym
        pręgierzem!!!
      • petelka Re: Co wymyśleć na głupotę?????? 19.03.02, 13:38
        Gość portalu: zoppoter napisał(a):

        > Zabytki, niezabytki, publiczne, prywatne, domy, mury, hangary, wagony, nawet sa
        > mochody...
        >
        > Każdy złapany powinien byc zmuszony do usunięcia na własny koszt WSZYSTKICH akt
        > ualnie istniejących w
        > mieście graffiti. Dlaczego wszystkich, a nie tylko "jego własnych"? Bo to ma by
        > ć KARA a nie tylko
        > zadoścuczynienie.

        Też bym tak chciała. Ale ponieważ jak wygląda u nas wykrywalność przestępstw i
        egzekwowanie kar to każdy wie, to może jednak lepiej zastosować tę farbę...

        • zoppoter Re: Co wymyśleć na głupotę?????? 19.03.02, 14:05
          > Też bym tak chciała. Ale ponieważ jak wygląda u nas wykrywalność przestępstw i
          > egzekwowanie kar to każdy wie, to może jednak lepiej zastosować tę farbę...
          >

          Od czasu do czasu łapią tych idiotów, teraz ostatnio też jakichś trzech dorwali. No to do roboty.
          • petelka Re: Co wymyśleć na głupotę?????? 19.03.02, 14:11
            zoppoter napisał(a):

            > Od czasu do czasu łapią tych idiotów, teraz ostatnio też jakichś trzech dorwali
            > .

            Czasami się zdarza. Kiedyś udało się to przy świeżo odnowionym budynku, w którym
            pracuję. No i faktycznie zamalowywali te bazgroły. Ale to jedyny przypadek jaki
            znam.

            No to do roboty.

            ???Idziemy ich łapać? Już teraz? Nie wiem czy mój szef zaakceptuje taki powód
            mojego zwolniania się z pracy. :)))



            • lucy_z Re: Co wymyśleć na głupotę?????? 19.03.02, 14:17
              petelka napisał(a):

              > znam.
              >
              > No to do roboty.
              >
              > ???Idziemy ich łapać? Już teraz? Nie wiem czy mój szef zaakceptuje taki powód
              > mojego zwolniania się z pracy. :)))
              >
              Pętelko:))))) Na taki wzniosły cel, zgodzi się na pewno;)))
              ja Wam pomogę, wirtualnie:))))


              • petelka Re: Co wymyśleć na głupotę?????? 19.03.02, 14:42
                lucy_z napisał(a):

                > ja Wam pomogę, wirtualnie:))))
                >
                > No to poczekajcie na mnie: skoczę tylko do domu zmienić buty na
                wygodniejsze.:)))

                • Gość: teodora Re: Co wymyśleć na głupotę?????? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 17:26
                  Złapanym tatuować ich "dzieła" na czterech literach. I jeszcze posypać
                  solą...........
                  • Gość: kd Re: Co wymyśleć na głupotę?????? IP: *.proxy.aol.com 20.03.02, 22:19
                    Gość portalu: teodora napisał(a):

                    > Złapanym tatuować ich "dzieła" na czterech literach. I jeszcze posypać
                    > solą...........

                    Poniewaz siedliskiem glupoty jest glowa, SCIAC GLOWE i umiescic w muzeum.
                    kd
    • Gość: flybylot Re: Co wymyśleć na głupotę?????? IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 22.03.02, 07:01
      U nas, w Chicago, wladze miejskie (a graffiti narodzilo sie wlasnie tu w latach 60-tych) maja specjalna sluzbe d/s
      mazakow na murach. Wystarczy, ze wlasciciel posesji zadzwoni pod znany numer i zaraz przyjezdza ekipa,
      ktora piaskiem pod cisnieniem, farba lub innymi srodkami likwiduje napisy. Jest ich coraz mniej, w mojej dzielnicy
      wcale. Podsuncie ten pomysl wladzom miasta.
      Pozdrowienia
      Piotr
      • kasia_57 Re: Co wymyśleć na głupotę?????? 22.03.02, 07:51
        Gość portalu: flybylot napisał(a):

        > U nas, w Chicago, wladze miejskie (a graffiti narodzilo sie wlasnie tu w latach
        > 60-tych) maja specjalna sluzbe d/s
        > mazakow na murach. Wystarczy, ze wlasciciel posesji zadzwoni pod znany numer i
        > zaraz przyjezdza ekipa,
        > ktora piaskiem pod cisnieniem, farba lub innymi srodkami likwiduje napisy. Jest
        > ich coraz mniej, w mojej dzielnicy
        > wcale. Podsuncie ten pomysl wladzom miasta.
        > Pozdrowienia
        > Piotr

        Wiesz Piotrze, naszym władzom nie za bardzo można podsunąć jakikolwiek pomysł,
        bowiem sa to wyjątkowe ( w sensie pejoratywnym, niestety) władze na przestrzeni
        historii tego miasta. Co nie daje sie przeliczyc na prywatę - po prostu nie
        istnieje. A stan umysłowości naszych włodarzy - i nie mam tutaj na myśli
        wyłącznie miejskich - pozostawia wiele do zyczenia...
        Niestety, stale się słyszy, że na nic nie ma pieniędzy, a taka walka np. właśnie
        z graficiarzami, nie wymaga wcale aż takikch nakładów. Wymaga ruszenia głową i
        organizacji... I właśnie chyba dlatego jest to zbyt dużo.

        • Gość: Green Re: Co wymyśleć na głupotę?????? IP: 195.116.214.* 22.03.02, 11:34
          Tak na prawdę to nic sie nie da zrobić. Chodze codziennie po Głównym Mieście i
          wiecie co? Wścieka mnie głupota graficiarzy, chętnie bym ich przytrzymał przy
          tatuowaniu, chłoście, czy czym tam innym, zaproponowanym przez przedmówców...
          ale w tej bezsilności myślę sobie zawsze: co tam grafitti, tego wszystkiego
          mogło nie być! tu miał być park!!! Ta przerażająca ewentualność pomaga mi
          znieść idiotyczne napisy na murach.
          • petelka Re: Co wymyśleć na głupotę?????? 22.03.02, 12:26
            Gość portalu: Green napisał(a):

            > ale w tej bezsilności myślę sobie zawsze: co tam grafitti, tego wszystkiego
            > mogło nie być! tu miał być park!!! Ta przerażająca ewentualność pomaga mi
            > znieść idiotyczne napisy na murach.

            A wiesz, że widziałam projekt na którym przez łuk Złotej Bramy widać "wspaniały"
            budynek dziwnie przypominający swoim kształtem Pałac Kultury w Warszawie. Uff!
            Jak to dobrze, że go nie zrealizowano.
            Ale mimo to nóż mi się otwiera w kieszeni, gdy widzę jakieś bazgroły np. na
            właśnie odnowionej Złotej Bramie.

            • kasia_57 Re: Co wymyśleć na głupotę?????? 22.03.02, 12:30
              petelka napisał(a):

              > Ale mimo to nóż mi się otwiera w kieszeni, gdy widzę jakieś bazgroły np. na
              > właśnie odnowionej Złotej Bramie.

              Nie wiem, czy jest jakiekolwiek tabu dla graficiarzy.
              • Gość: Green Re: Co wymyśleć na głupotę?????? IP: 195.116.214.* 22.03.02, 12:45
                Nie ma tabu. Na grobie własnej matki by coś nasmarowali.

                Pałac w perspektywie Długiej? A widziałyście plany "modernizacji" Długiej z lat
                20stych? GDYBY NIE BYŁO WOJNY GDAŃSZCZANIE SAMI BY GDAŃSK ZNISZCZYLI! Wieżowce
                po obu stronach Bramy Wyżynnej, prostokątne kamienice, a la Świętojańska,
                wzdłuż Długiej...
                • zoppoter Re: Co wymyśleć na głupotę?????? 22.03.02, 12:48
                  Gość portalu: Green napisał(a):

                  > Nie ma tabu. Na grobie własnej matki by coś nasmarowali.
                  >
                  > Pałac w perspektywie Długiej? A widziałyście plany "modernizacji" Długiej z lat
                  >
                  > 20stych? GDYBY NIE BYŁO WOJNY GDAŃSZCZANIE SAMI BY GDAŃSK ZNISZCZYLI! Wieżowce
                  > po obu stronach Bramy Wyżynnej, prostokątne kamienice, a la Świętojańska,
                  > wzdłuż Długiej...

                  Znam ten projekt, ale czy on przypadkiem nie został od razu wtedy odrzucony przez ówczesne władze?
                  No a poza tym Ratusz miał zostać, co po wojnie nie było takie oczywiste...
                  • Gość: Green Re: Co wymyśleć na głupotę?????? IP: 195.116.214.* 22.03.02, 12:54
                    Te powojenne też zostały odrzucone, chodzi o samą myśl, ze można zniszczyć to
                    wszystko.
                • petelka Re: Co wymyśleć na głupotę?????? 22.03.02, 12:57
                  Trochę wcześniej wyzbywali się też swoich przedproży, bo coś im się wydawały
                  niemodne. Korzystali z tego Anglicy, którzy wywozili je statkami do siebie.
                  • Gość: Green Re: Co wymyśleć na głupotę?????? IP: 195.116.214.* 22.03.02, 13:09
                    O ile wiem, to całe kamienice sprzedawali. I stoją po świecie...
                    ale cóż - w ten sposób przetrwały "wyzwolenie"
                    • kasia_57 Re: Co wymyśleć na głupotę?????? 22.03.02, 13:26
                      Ano stoją, jak choćby kamjienica z ul. Chlebnickiej. O te gotycką mi chodzi. I
                      też słowa nie ma żeby przyciągnąć turystów. Można przeczytać u Friedricha, w
                      jakichs specjalistycznych pozycjach, ale tak, żeby z tego robić raban, skąd. Po
                      co, a kamienica faktycznie piękna.
                  • zoppoter Re: Co wymyśleć na głupotę?????? 22.03.02, 13:17
                    petelka napisał(a):

                    > Trochę wcześniej wyzbywali się też swoich przedproży, bo coś im się wydawały
                    > niemodne. Korzystali z tego Anglicy, którzy wywozili je statkami do siebie.

                    No chyba nie całkiem tak. Chodziło o udrożnienie Długiej, która wtedy odgrywała rolę głównego ciągu komunikacyjnego
                    Gdańska. Tramwaje na nią wjechały, wynaleziono samochody... Chyba nie całkiem chodziło o "modę"
                    • petelka Re: Co wymyśleć na głupotę?????? 22.03.02, 13:22
                      Ale to chodziło o jeszcze wcześniejsze czasy - bodajże XVIIw. A propos tych
                      kamienic: jeżeli one jeszcze gdzieś tam stoją po świecie, to może by ich
                      poszukać? Tylko jak?
                      • zoppoter Re: Co wymyśleć na głupotę?????? 22.03.02, 13:25

                        > kamienic: jeżeli one jeszcze gdzieś tam stoją po świecie, to może by ich
                        > poszukać? Tylko jak?

                        Jedna stoi w Poczdamie, pisali o tym w "30 Dniach". Ale ta akurat została w Gdańsku skopiowana...
                        • petelka Re: Co wymyśleć na głupotę?????? 22.03.02, 13:38
                          zoppoter napisał(a):

                          > Jedna stoi w Poczdamie, pisali o tym w "30 Dniach". Ale ta akurat została w Gda
                          > ńsku skopiowana...

                          A Japończycy to nasz dworzec skopiowali...:)

                          • Gość: Green Re: Co wymyśleć na głupotę?????? IP: 195.116.214.* 22.03.02, 13:48
                            Tylko, że mniejszy i ślubują w nim :)
                            30 dni to lektura obowiazkowa... :)
                • kasia_57 Re: Co wymyśleć na głupotę?????? 22.03.02, 13:20
                  Widziałam.
                  • petelka Re: Co wymyśleć na głupotę?????? 22.03.02, 13:35
                    kasia_57 napisał(a):

                    > Widziałam.

                    A coś więcej? Ładnie proszę:)))
                    • kasia_57 Re: Co wymyśleć na głupotę?????? 22.03.02, 14:15
                      Pętelko, to było parę rysunków, tylko że mi się zdaje, że z czasów "radosnych
                      rządów" partii nazistowskiej. Chciano zrobić taki monumentalny Gdańsk.
                      Koszmarne to było, bo wizja chora zupełnie. Nie pamiętam, czy ratusz miał, czy
                      nie miał zostać w tych planach - Zoppoter pisze ze miał. Na mnie zrobiły
                      wrażenie te budynki wzorowane na Pierścieniu Nibelungów. Koszmar.
                      • Gość: Green Re: Co wymyśleć na głupotę?????? IP: 195.116.214.* 22.03.02, 14:19
                        Ratusz miał zostać. A jakże. I jedna czy dwie kamienice neorenesansowe, a
                        projekty pochodzą jeszcze z lat 20stych, czyli w zasadzie przed nazistami.
                        • kasia_57 Re: Co wymyśleć na głupotę?????? 22.03.02, 14:22
                          A mnie sie wydawalo, ze to tylko w corej wyobraźni naszych obecnych archotektow
                          w Gdańsku mogą powstawać takie koszmary jak choćby Krewetka!!!!
                          • kasia_57 Re: Co wymyśleć na głupotę?????? 22.03.02, 14:22
                            miało byc w CHOREJ wyobraźni. Chyba odpadnę od kabla bo błąd na błędzie robię!
                            • Gość: Green Re: Co wymyśleć na głupotę?????? IP: 195.116.214.* 22.03.02, 14:29
                              :) nie odpadaj, to norma... ja też zapominam jak pisać po paru godzinach
                              pracy...

                              To jak widzisz nic nowego, ale serce się kraje jak się pomyśli jakie piekne
                              budynki stały vis a vis dworca...
                          • zoppoter Ta dzisiejsza Krewetka? 22.03.02, 14:55
                            To i tak dzieło sztuki w porównaniu z tym projektem kwadratowej Długiej... i to nie był pomysł nazistów. Oni mieli
                            jeszcze lepsze, miało powstac takie centrum kultu i zebrań, w okolicach dzisiejszego Placu Zebrań Ludowych...
                            • Gość: Green Re: Ta dzisiejsza Krewetka? IP: 195.116.214.* 22.03.02, 15:02
                              W pełni się z Tobą zgadzam. Kwadratowa długa wywołała opad mojej szczęki na
                              dłuższą chwilę połączony ze zjeżeniem włosia pod czapką. W pierwszej chwili
                              sądziłem, że to radosna twórczość powojennego architekta, przerażenie ogarnęło
                              mnie po doczytaniu, że to przedwojenny projekt.

                              Co do centrum kultu, krewetek, city forumów i innych tego typu g... to proszę
                              bardzo - miejsca jest od jasnej cholery, ale czemu w zabytkowym
                              śródmieściu??????? Czytałem wypowiedzi architekta z PG, który
                              postuluje "konstruktywne przetwarzanie" czy cóś tak i iście z postępem. Czyli
                              do zabytkowej, złotej karety przykręcamy koła z oponami (zimowymi) bo to po
                              pierwsze osiągnięcie techniki, a po drugie trzeba "wyciskać piętno epoki".
                              Rozpacz....
                              • kasia_57 Re: Ta dzisiejsza Krewetka? 23.03.02, 07:51
                                No i właśnie to mniej więcej na tym ma polegac... bo podobo my się nie znamy.
                                A HAns Kramer jak budował swoja Bramę Zieloną, to też był innowatorem. To
                                zdanie podsłuchane. Ale zdaje mi sie, ze my juz takch hansów KRamerów nie mamy..
                                Byłam na odczycie z okazji "zawisniecia" tzw. symulakry (!)"Oferusza wsrod
                                zwierzat" de Vriesa,w Dworze Artusa. Cytat za jednym profesorow, slawa jakas
                                podobno : dzisiejze uczelnie artystyczne nie ksztalca artystow namiare de
                                Vriesa, dzisiaj nie ksztalca artystow w ogole."... Tak samo jest z architektami
                                - rzemislnicy, pozbawieni wyobrazni. Bo to co sie teeraz projektuje. to sztampa
                                jak mundurki w Chinach.
    • Gość: les1 Re: Co wymyśleć na głupotę?????? IP: *.mweb.co.za 22.03.02, 23:41
      Hallo Lucy!!! Zaczelas bardzo dobry watek!
      Przeczytalem, te wszystkie odpowiedzi dopiero dzisiaj i to nawet dobrze, ze tak
      pozno. Bardzo ciekawe wypowiedzi. Wszyscy, uczestnicy sa bardzo przyjemnymi
      idealistami. Nie mowie tego w negatywnym znaczeniu, jednak niemniej....
      Zastanowmy sie nad przyczynami tego, jak by nie bylo, chorego sposobu wyrazania
      swojej wlasnej "indywidualnosci", poprzez smarowanie glupot na budynkach,
      drzewach i wlasnych cialach?
      Mialem to szczescie, ze moglem odwiedzic wiele krajow tego Swiata i wierzcie
      mi, ze nie wszedzie spotykalem sie z tym przykrym zjawiskiem!
      Moj, osobisty poglad jest taki, ze to w wiekszosci jest uzaleznione od kultury
      osobistej i tradycji danego kraju.
      N.P. W Wiedniu, widzialem jeden, jedyny "zig-zac" w ciagu 6-ciu dni!
      W Bawarii nie widzialem nawet jednego, tak samo w paru innych krajach Europy,
      Afryki i Azji!
      Oczywiscie w Stanach, widuje sie takie rzeczy pod dostatkiem ale tylko w
      pewnego rodzaju dzielnicach! Nawet w Chicago sa dzielnice w ktorych tego
      rodzaju rzeczy sie nie spotyka! Dlaczego tak jest? Kto tam mieszka? Odpowiedz -
      pozostawiam dla was samych!
      Z drugiej strony, to jest dosyc latwo, dyskutowac na forum i pozostawac
      anonimem! Ktore z was odwazylo sie kiedykolwiek na reakcje, gdy bylo swiadkiem
      czegos w stylu, rzeczy, omawianych w tym watku?

      Podam przyklad:
      W czasie mojego pzedostatniego pobytu w Gdansku ( Grudzien/Styczen-2000/2001),
      udalem sie z moim synem ma plaze w Bzeznie w celu podkarmienia Labedzi.
      Niedzielne popoludnie, gromada ludzi, wszyscy - karmia! Co za wspanialy widok!
      W pewnym momencie moj sy wola: " Tata, ten chlopak, rzuca do wody "krakersy"!!!"
      Na szczescie, explodowaly, zanim Labedzie do nich podplynely! Patrze, kto to
      robi? Chlopak +- 9-lat, jest zajety "odpalaniem" nastepnej peterdy!
      Oczywiscie, ze strony spacerowiczow nie ma zadnej reakcji! Dla nich to
      normalka!!! Krew mnie zalala!!! Zaczalem krzyczec: " Wrzuc To do wody, to ja
      ciebie - sku.....nie, tez tam wrzuce!!! Ktory jest twoim ojcem? Zebym mogl jemu
      wpier...c, za to, ze ciebie tak wychowal!!!???
      Sk.....yn, upuscil petarde i "dyla" ile sil w nogach. Zaden z "spacerowiczow"
      nie przeznawal sie do ojcostwa, takze. No, ale przynajmniej z 50-ciu ludzi
      zpogladalo na mnie z dezaprobata, jak to ja moglem tak wulgarnie odezwac sie do
      malego dziecka?
      Wiec, im powiedzialem, ze tez sa skurwielami, bo to widzieli a nie zareagowali.
      Mozecie wtedy zobaczyc, typowa Polka reakcje,... odwrocic sie tylem i szybko
      odejsc. Po 5-ciu minutach zostalem na tym odcinku plazy sam, z moja matka i
      synem.

      Macie prawo powiedzic, ze nie wiem o czym ja mowie, gdyz jestem tylko gosciem,
      corocznym, na 5-6 tygodni, wiec nie rozumiem obecnych ukladow ani zycia waszego
      (mojego) miasta!
      Ale ja sie tutaj urodzilem, spedzilem majlepsze chwile mojego zycia szkolnego i
      zawodowego (do dzisiaj, mowie wszystkim, ktorzy mnie pytaja - skad Ty tyle
      wiesz, bo jestes, przeciez tylko Polakiem..... Tak, ja jestem Polakiem i tam
      mnie tego wszystkiego nauczono....... w Gdansku.... i nauczylem sie tego
      wszystkiego?.... bo jestem Polakiem!)
      Boli mnie wiec, gdy widze ta kompletnie zmieniono spolecznosc (znieczulice).
      Gdzie sa ci bojownicy z Sierpnia-80?
      Ja sam wyjechalem ( a nie bylem "Komi" ) gdyscie wybrali tego polanalfabete-
      prezydentem! Pisze z malej "p". Jaki przyklad dostala nasza mlodziez?. Nie
      trzeba sie uczyc, nie trzeba miec kultury (chocby osobistej), nie trzeba
      pracowac, nie trzeba sie starac ani udoskonalac, bo i po co? Z odrobina
      szczescia i poparcia od "czarnych" i ja moge zostac- "kims"(czytaj- zlodziejem).

      Ladnie piszecie o karaniu, odnowieniu, upokorzeniu poprzez prace dzienna itp.
      Nie zmieni to jednak sedna sprawy! - braku kultury!
      Od kogo oni maja sie tego uczyc? Od rodzicow? Wladzy? Kosciola?
      To sa takie same prymitywy, wybierane przez prymitywow!!!
      Dodajcie do tego tych wszystkich "przyjaciol" z "demokratycznych" krajow
      zachodu, ktorym zalezy na IV rozbiorze Polski a obraz bedzie kompletny.





      • kasia_57 Re: Co wymyśleć na głupotę?????? 23.03.02, 13:13
        Zgadzam sie z Tobą, że to wszystko kwestia kultury, ale tez i pewnego
        zakłamania, jakie panuje w społeczeństwie. Największymi bandziorami nie sa
        zawsze dzieci z rodzin patologicznych, ale właśnie dzieci z rodzin tzw.
        dobrych. A skąd się wzięły w naszym społeczeństwie te "dobre" rodziny (czytaj:
        o wyższym standardzie zycia, siorbiące jednak zupę...)??? To właśnie doły,
        które teraz wylazły na wierzch. I to sa nasze tzw. elity. Elit nie ma od czasów
        wojny. Bo to co zostało niestety ekonomicznie nie przystaje do realiów
        dzisiejszych, a to co zwie się elitami jest po prostu motłochem. I masz
        odpowiedź na swoje oburzenie na plaży, i ja mam odpowiedź na swoje zaskoczenie
        na ulicach...
        Ot, co .
        • Gość: gregmi Do les1 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.03.02, 06:20
          stary, jesli jestes gdzie w okolicach zachodniej czesci
          jeziorka atlantyckiego, to prosze, napisz do mnie na
          gregmi@poczta.gazeta.pl. Chyba zgadzamy sie w kilku
          punktach. Dzieki Pozdr G
          • iwa.ja Re: Do les1 24.03.02, 21:40
            Les 1. Jaki czwarty demokratyczny rozbiór Polski? Wyjasnij!
            • Gość: Les1 Re: Do les1 IP: *.mweb.co.za 24.03.02, 22:13
              Na poczatek, polecam wizyte na Polanki w Gdansku ( jesli, ten ciul, w ogole wie
              o czym mowa...... nastepnya jest wizyta u Balcerowicza i Buzeka z
              ich "szarymi" eminencjami. Nazwiska do podania, lesli do tej pory nie polapalas
              sie o co chodzi ( jak zreszta...wiekszosc! ), to o czym ja mam dyskutowac?
              Wyprzedali was na "zywca" i to w dodatku bez jednego glosu sprzeciwu.
              To jest tak typowe: zyje w cieniu, wiec jestem - zadowolony, bo nikt na mnie
              nie patrzy! W miedzyczasie, te skurwiele, rozkradaja wasze wlasne dziedzictwo a
              wy jak te krowy, potulnie, nadstawiacie wlasne lby pod noz bandyty!
              Te nowe "mutanty" Komuny, nawet, gdyby naprawde chcialy, to nie sa w stanie wam
              pomoc w czym kolwiek. Po prostu nie maja z czego!!!
              Dla przykladu:
              Polska jast jedynym krajem w Europie w ktorym Banki sa w wiekszosci posiadane
              przez kapital obcy!!!
              Zadaj sobie trudu i sprtawdz np.ile % obcy kapital moze posiadac w Bankach
              Niemieckich? Zgodnie z Niemiecka Konstytucja! Porownaj to z innymi krajami
              Europy a sytuacja w Polsce!!!.
              Kto rzadzi np. gazeta.pl???
              Jesli tego nie wiesz , to ja , naprawde, bardzo przepraszam.....
              • zoppoter Czegos tu nie rozumiem Les... 25.03.02, 09:09
                Skoro taki z ciebie Polak-patriota, to dlaczego zostawiłeś swoją droga ojczyznę na pastwę złodziei, aferzystów,
                obcego kapitału, zaborców?
                Wygodnie się siedzi gdzieś tam (zapewne) za oceanem i poucza nas tutaj, prawda? A ty sobieprzyjedziesz na
                wakacje, popatrzysz, ponarzekasz i z powrotem do swojego ciepłego i bezstresowego gniazdka... W którym to
                gniazdku jak widać masz niezawodne i najlepsze informacje o tym, co dzieje się u nas.
                Wiesz co, ja proponuję tak: skoro wyjechałeś stąd na stałe do innego kraju to teraz zajmij się tamtym krajem. Tam
                jesteś obywatelem, tam płacisz podatki, tam kształcisz dzieci, tam zyjesz. A my sobie poradzimy bez ciebie.
                • Gość: Green Re: Czegos tu nie rozumiem Les... IP: 195.116.214.* 25.03.02, 09:21
                  Spokojnie... zawsze tak było i będzie, że z zewnątrz się łatwiej formułowało
                  takie sądy. Nie ma się co gorączkować... Nie przywykłeś jeszcze, że cały czas
                  nas wszyscy pouczają?
                  • zoppoter Re: Czegos tu nie rozumiem Les... 25.03.02, 09:37
                    Gość portalu: Green napisał(a):

                    > Spokojnie... zawsze tak było i będzie, że z zewnątrz się łatwiej formułowało
                    > takie sądy. Nie ma się co gorączkować... Nie przywykłeś jeszcze, że cały czas
                    > nas wszyscy pouczają?

                    Owszem. Tylko, że są pouczenia i pouczenia. Jedne charakteryzują się rzeczowymi i konkretnymi uwagami opartymi
                    na konkeretnych danych, a drugie są oparte na demagogii, wrzasku, obelgach i bardziej lub mniej chorej ideologii. Les
                    zastosował ten drugi rodzaj. I do tego jeszcze nie przywykłem...
                    • Gość: Green Re: Czegos tu nie rozumiem Les... IP: 195.116.214.* 25.03.02, 10:53
                      Zgadzam się - nie podobać to czy owo to się moze nam. A jak ktoś wybrał inny
                      kraj to niech mu się nie podoba to co tam jest nie tak
      • Gość: Green do Les IP: 195.116.214.* 25.03.02, 08:37
        Mówisz o kulturze... A wydaje Ci się, że skurwowanie gówniarza, niezależnie od
        tego co robił, tudzież okolicznego społeczeństwa, przy własnym dziecku jest
        przejawem kultury? Porządkowanie świata zaczynać należy od pozamiatania przed
        własnymi drzwiami...
        • Gość: les1 Re: do Les IP: *.mweb.co.za 27.03.02, 02:47
          Kultura.... dobra slowo, naprawde. Jaki piekny bylby Swiat, gdyby wszyscy
          postepowali w tak doniosly i naprawde, bardzo prosty sposob. Realia sa calkiem
          odmienne. Jedno, czego jeszcze was, synki, zycie musi nauczys to jest zdolnosc
          odpowiedniej reakcji w zaleznosci od sytuacji.
          Niemniej... faktycznie, slownictwo moje,... na pewno bylo zbyt drastyczne!
          Nadmienilem, jednak, wyjasnialem, ze po prostu "krew mnie zalala"! W takich
          przypadkach reagujemy bardziej "instyktownie", co jest, ewidentnie objawem,
          wrodzonego braku "kultury" z mojej strony! Musze nad tym tylko ubolewac, gdyz
          na jakiekolwiek zmiany lub poleprzenie, jest juz, niestety za pozno!
          Cala nadzieja pozostala mi jeszcze w tobie i zoppotowiczu.
          Wierze, ze gdy spodkacie sie z podobna sytuacja to podejdziecie kulturalnie do
          dziecka i kulturalnie poprosicie go aby tego wiecej nie robil!
          W tym momencie Tatus, Wujek, Dziadek, Mama i Babcia tego, rozkosznego i
          niewinnego dziecka, - wskocza wam na te zbytnio rozpieszczone lby i je
          pourywaja!!! (zapomnialem dodac ze pozniej, przy parkingu, moj syn pokazal mnie
          tych ludzi 5+1).
          N.B. Natychmiast po tym zajsciu, przeprosilem moja Matke i syna za ten wyskok!
          Ale oni zaczeli sie z tego smiac, bo podobno mowilem (w tych nerwach)
          dwoma jezykami naraz, wplatujac jeszcze trzeci na dodatek.
          Moj syn, jako pierwszy powrocil do tego watku i ma do mnie zal, czytajac
          wasze odpowiedzi, ze opisalem to wszystko az tak doslownie. Moglem przeciez
          opisac to zdarzenie tak, jak wszyscy inni by to zrobili! Obronca Przyrody,
          kulturalny, niemniej - stanowczy - no...i wielkie brawa!
          Piekne recenzje na necie o ogolne oh i ah? Bravo les1 pieknie sie zachowal!
          Prawda, niestety jest nie zawsze przyjemna ani kulturalna!

          W czasie tego pobytu w Gdansku, prawie co dziennie bywalismy na plezy.
          Niektorzy ze spacerowiczow nawet nas pozdrawiali ( jedni z nich to zajscie
          widzieli i o tym rozmawialismy ) Powiedzieli mi, ze oni by sie na takie cos nie
          odwazyli, no bo to, przeciez, mogl to byc synek ktoregos z elity Gdanskiej?

          Do zoppotera!
          Moj drogi teoretyku. Podatki to ja place i to w dodatku podwojne (niepelne -
          ale jednak) Gdy dorosniesz i oczka sie tobie otworza ( w dodatku, bedziesz
          dobry w tym co robisz ), bedziesz mial "papule" tak wygadana jak teraz i do
          tego jeszcze dobre powiazania i uklady, to zamiast ciebie w czysto Polakiej
          tradycji - usrac po uczy- po prostu wysla na "placowke". Wtedy i ty
          bedziesz "gosciem", raz do roku, we wlasnym Kraju a jakis mlokos, dawal rady w
          stylu podobnym do twojego. Emerytura na mnie w Polsce czeka, plus to co tutaj
          odkladam.
          "iwa", przynajmniej i jak zwykle, daje bardzo konkretne odpowiedzi i zapytania
          na tym forum.
          Wierzcie mi, chlopcy, blyskotliwosc to nie wszystko. Potrzeba jeszcze wiedzy
          (solidnej) i doswiadczenia.
          Problem w tym, ze na wiedze, trzeba - zapracowac!
          Dobra strona jest to, ze doswiadczenie przyjdzie samo! ( i to w dodatku - za
          darmo)

          Wszelkiej pomyslnosci i nadal bede z przyjemnoscia czytal wasze opinie
          na "necie"!
          Wiele z nich jest naprawde bardzo interesujace i pomocne! ( dla mnie osobiscie,
          jako radzaju - lacznika i odswierzacza)
          Nie byloby mnie tutaj, gdybym tak naprawde nie docenial lub nie lubil waszych
          wypowiedzi.
          Powodzenia






          • Gość: flybylot Re: Uwaga, Artur! IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 27.03.02, 07:35
            Czy nie widzicie, ze Les1 to po prostu Artur w kolejnym wcieleniu? Ta sama arogancja, te same okreslenia w
            stylu "synkowie", ten sam zargon. Dajmy sobie spokoj z tym gosciem, bo nie warto dyskutowac ze sciana. To po
            pierwsze.
            Po drugie: ja wlasnie mieszkam po drugiej stronie jezioreczka, ale niczego nie krytykuje z "dolarowego" punktu
            widzenia. Kocham 3-miasto, kocham Gdansk i dlatego wchodze na to FORUM, mimo, ze mieszkam tak daleko i tak
            trudno zebrac mi srodki, by odwiedzic rodzinne strony. Nie wiecie jak to jest, gdy czlowiek zostaje nagle
            spakowany i zmuszony do wyjazdu. To bylo w roku 1983. Oblesny pulkownik SB powiedzial wowczas "My wam
            paszporty w 4 dni i kopa w d... na droge!" Tak bylo. Sprzedalismy (dobrze, ze wlasnosciowe) mieszkanie na
            Zaspie i w droge. Najpierw rok upokorzen we Francji, potem USA. Nie chcielibyscie tego doswiadczyc na wlasnej
            skorze. Moja zona, plastyk, caly czas pracuje w jakichs fabrykach po 10 godzin dziennie. Mnie sie udalo, mam
            prace w zawodzie, ale do luksusow mi daleko. Nasze dzieci porodzily sie tu. Sa Polakami, ale mysla troche po
            amerykansku i pewnie tu zostana. Gdzie zostalibyscie wiedzac, ze wasze dzieci wybraly?
            A o UE mysle prosto: skoro udalo sie Irlandii (kiedys najbiedniejszemu krajowi Europy), uda sie i Polsce. Retoryka
            Leppera i Macierewicza jest mi calkowicie obca, a opinie, ze cala Europa (zwlaszcza Niemcy) czyhaja na nasza
            polska ziemie, by ja zagarnac, uwazam za glupi szowinizm i nic nadto.
            I juz na koniec (chociaz to nie Wasze twierdzenia, a Lesa1) - mozna Walese lubic, kochac, nienawidzic, mozna
            miec mu to i sio za zle, ale (i to wynioslem z kraju osiedlenia) zostal wybrany prezydentem przez narod i jako
            wybranemu prezydentowi (nie narzuconemu przez obcych) nalezy sie szacunek. Ja Lecha znam i choc nie daze
            go miloscia, bedzie on dla mnie zawsze Panem Prezydentem, aczkolwiek glosowac nan nie glosowalem i nigdfy
            nie bede.
            Pozdrowienia
            Piotr
            • Gość: les1 Re: Uwaga, Artur! IP: *.mweb.co.za 27.03.02, 22:04
              Dziekuje za opinie.
              W 1983 roku, SB "kazalo" wyjechac? To znaczy, ze jestes politycznym uchodzca!
              Dlaczego wiec, nie wrociles tak jak inni po roku 1989? W tym czasie, twoje
              najstarsze dziecko moglo miec +- 5-lat! (urodzone w Stanach) Na pewno, wiec nie
              bylo w stanie wyrazania zdecydowanych opini w sprawie powrotu do Polski?
              Decyzja nalezala tylko i wylacznie do ciebie i twojej zony.
              Wybrales ta trudniejsza droge zycia i naleza sie tobie za to duze brawa.
              Oby, calej twojej rodzinie ukladalo sie tam,...jak najlepiej.
              Co do Walesy..... pozostawiam ten temat w spokoju.(jak sam to trafnie ujales...)
              Co do krytykowania, to jest bez znaczenia z ktorej strony (geograficznie) sie
              ono odbywa. Jest ono w celu, zwrocenia uwagi na pewne przykre zjawiska
              zachodzace w Gdansku, na ktore jego codzienni mieszkancy, przestali z czasem
              reagowac. Zawsze, znajda sie jednak osoby "swiecie" urazone jakakolwiek
              krytyka, skierowana w ich kierunku. Gdybym krytykowal, mieszkajac w Gdansku, to
              kazaliby sie z tamtad wynosic. Robiac to samo n.p. z Krakowa, to kazaliby
              zajmowac sie wlasnym balaganem pod Wawelem. Zrobisz to z zagranicy, to jestes
              zwyklym zdrajca i nie wtacaj sie w nasze sprawy, bo my sobie sami ze wszystkim
              poradzimy!
              Wlasnie widac jak sobie z tym radza. Wystarczy przejsc sie tunelem pod Dworcem
              Gdanskim. Reszta miasta wcale lepiej nie wyglada.
              Mazwalem ich "synkami" gdyz, najwidoczniej nigdy nie widzieli, lub nie pamietaja
              jak to piekne miasto kiedys wygladalo.

              Uklony les1

              P.S. Kto to jest Artur?

          • zoppoter Re: do Les 27.03.02, 09:21

            > Do zoppotera!
            > Moj drogi teoretyku. Podatki to ja place i to w dodatku podwojne (niepelne -
            > ale jednak) Gdy dorosniesz i oczka sie tobie otworza ( w dodatku, bedziesz
            > dobry w tym co robisz ), bedziesz mial "papule" tak wygadana jak teraz i do
            > tego jeszcze dobre powiazania i uklady, to zamiast ciebie w czysto Polakiej
            > tradycji - usrac po uczy- po prostu wysla na "placowke". Wtedy i ty
            > bedziesz "gosciem", raz do roku, we wlasnym Kraju a jakis mlokos, dawal rady w
            > stylu podobnym do twojego. Emerytura na mnie w Polsce czeka, plus to co tutaj
            > odkladam.

            Poproszę o wyjaśnienie:
            1. Co to jest papula?
            2. Co znaczy sformułowanie "usrać po uczy"?
            3. Jakie mam niby miec powiązania, i kto ma mnie gdzieś wysyłać?
            4. Póki co, to najwięcej dobrych rad to ty udzielasz a nie ja. Jakie moje rady masz na myśli?
            5. Skąd znasz (a raczej nie znasz...) mój wiek, i jakie to ma znaczenie?
          • iwa.ja Re: do Les 27.03.02, 22:18
            Les, dlaczego wzywasz mojego nicka nadaremno? Czy ja się tu wpisywałam? Czy to
            była pochwała, czy też może sarkazm, bo nie rozbieram, o co się Ciebie...
            Pozdrawiam
            • Gość: les1 Re: do Les IP: *.mweb.co.za 27.03.02, 22:33
              To pierwsze! Na pewno, to pierwsze!!!!!
              Zawsze sie usmiecham, gdy Ciebie czytam.
              O krach, juz nie wspomne, bo to tak jakbym samego siebie widzial.
              Pomijajac "nagrode", ktora w domu za te wyczyny otrzymalem gdy mnie tam
              milicjanci doprowadzili!!!
              Uklony les1
              • iwa.ja Re: do Les 27.03.02, 23:48
                Les? Ukłony? A skąd Ty? Nie lepiej "całuski"? "Ukłony". Ugrzeczniony sie
                znalazł. A Artur coś nam zniknął. Skąd wiedziałeś, że ja matematyk?
                • Gość: les1 Re: do Les IP: *.mweb.co.za 28.03.02, 19:34
                  Caluski to chcialem wyslac razem z Zyczeniami Wielkanocnymi.
                  Byloby, tak bardziej Swiatecznie.
                  Cmok, cmok i jeszcze jeden.. cmok.
                  • Gość: hmmm... iwa IP: 209.114.223.* 28.03.02, 20:22
                    Gość portalu: les1 napisał(a):

                    > Caluski to chcialem wyslac razem z Zyczeniami Wielkanocnymi.
                    > Byloby, tak bardziej Swiatecznie.
                    > Cmok, cmok i jeszcze jeden.. cmok.

                    iwa, ale ty masz fajnie, tak wieeeeeeele cmokow !
                    • iwa.ja Re: iwa 28.03.02, 20:39
                      A najważniejsze, że w pewnym sensie jest to odpowiedź na tytułowe pytanie
                      wątku. Ludzie, lubcie się!
                      • Gość: hmmm... ........ IP: 209.114.223.* 28.03.02, 23:18
                        Gdyby glupota miala skrzydla to latalabys niczym golebica !.
                        Ot...tak - ( przepraszam !!! ), wymsklo sie - jakos tak pasowalo mi do tematu.
                        • iwa.ja Re: ........ 28.03.02, 23:31
                          W sumie....to miłe. Dobranoc. Polatam sobie.
                          • Gość: hmmm... Re: ........ IP: 209.114.223.* 28.03.02, 23:41
                            Nie lataj dziur i nie bierz tego do siebie ...!
                            Tak mi jakos temat podpowiedzial...
                            Wiecej usmiechu - mysle, ze do twarzy ci z nim bedzie.
                            Chyba, ze masz powody ?
                            Nstp. powiedzonko : uderz w stol a nozyce odezwa sie !
                            • iwa.ja Hmmm, to teraz na spokojnie... 29.03.02, 20:34
                              • Gość: hmmm... Re: Hmmm, to teraz na spokojnie... IP: 209.114.223.* 31.03.02, 14:06
                                iwa.ja napisał(a):


                                :-))))))))

    • Gość: Szpadel Re: Co wymyśleć na głupotę?????? IP: *.proxy.aol.com 28.03.02, 21:33
      Gość portalu: lucy_z napisał(a):

      > Jakie środki przesięwziąść, żeby zabezpieczyć zabytki przed wandalami?????
      > Czytam w gazecie i serce się ściska :
      > Gdańskie zabytki upstrzone są pracami grafficiarzy.
      >
      > Żal patrzeć np. na Katownię, którą ze wszystkich stron "ozdobił" bezsensownymi
      > napisami jakiś bezmyślny młodzieniec. Inny, fanatyk BKS Lechia, wysmarował logo
      >
      > ulubionego klubu na kamieniczce przy ul. Długiej, w której mieści się
      > księgarnia. Patryk, śpisz? - pyta kolegę kolejny twórca, na ścianie domu przy
      > ul. Kaletniczej. Wszystko to nic w porównaniu z inwencją Artura K. i jego
      > narzeczonej Kingi, którzy są postrachem Długiego Targu. Kocham Artura - głosi
      > napis Kingi w przejściu pod filarami, gdzie latem stoją stoliki restauracji
      > Tawerna. Jeszcze w sobotę każdy czytelnik tej "depeszy" mógł się zapoznać z
      > odpowiedzią zainteresowanego: Żenię się z Kingą - Artur. Jednak "bezwzględna"
      > dla młodej pary okazała się kierowniczka pobliskiego sklepu z ludowymi
      > wyrobami. Pani Anna Wójcikowska kazała ich korespondencję zamalować. Inni
      > użytkownicy jakoś na to nie wpadli. Służby porządkowe także nie.
      Uwaźam źe świadomość ogółu społeczeństwa negatywizmu graffiti jest sama w sobie
      prowokatorem aktu niszczenia własności społecznej,niektóre społeczeństwa starają
      się rozwiązać ten problem poprzez uznanie graffiti jako artyzmu, przez co starają
      się skłonić twórców tej sztuki do ekspesji swoich uczuć w przeznaczonym do tego
      miejscu publicznym,gdzie malują i piszą co chcą.
      Jak Gdańsk podoła sobie z tym bądź co bądź nowym proplemem społecznym ? Czas
      pokaźe
      • Gość: flybylot Re: Co wymyśleć na głupotę?????? IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 29.03.02, 07:36
        Graffiti jest zlem. Gdy wladze Chicago wydaly tej pladze zdecydowana walke (pisalem o tym wczesniej),
        graficiarze przerzucili sie na szyby autobusowe (te, w latach 90-tych, robiono z pleksi, zeby w razie wypadku
        odlamki szkla nie ranily pasazerow, a plastik, jak wiadomo, jest podatny na drapanie) ktore rychlo zmienily sie w
        cos zupelnie nieprzejrzystego. Teraz nowe autobusy maja znow szyby szklane, odporne na drapanie i na
        uderzenia, napisow gangowych na nich brak.
        Sztuka graffiti to zupelnie cos innego. W Chi pokrywa cale sciany domow i jest absolutnie do przyjecia. Np. jeden
        z budynkow przy autostradzie w poblizu srodmiescia zmienia malunek co miesiac i zawsze jest to fajne, ciekawe,
        inspirujace.
        Ja mowie o napisach gangowych (przypominajacych skandynawskie runy + sredniowieczny gotyk), bo tych w
        USA najwiecej oraz o napisach obscenicznych. To zmora i plaga - zwlaszcza wzdluz linii kolejowych - tanich
        domostw i przeroznych zakladow produkcyjnych. Wymalowane dachy, sciany, okna. Bleee...
        Pozdrawiam
        Piotr
        • Gość: Szpadel Re: Co wymyśleć na głupotę?????? IP: *.proxy.aol.com 30.03.02, 17:55
          Gość portalu: flybylot napisał(a):

          > Graffiti jest zlem. Gdy wladze Chicago wydaly tej pladze zdecydowana walke (pis
          > alem o tym wczesniej),
          > graficiarze przerzucili sie na szyby autobusowe (te, w latach 90-tych, robiono
          > z pleksi, zeby w razie wypadku
          > odlamki szkla nie ranily pasazerow, a plastik, jak wiadomo, jest podatny na dra
          > panie) ktore rychlo zmienily sie w
          > cos zupelnie nieprzejrzystego. Teraz nowe autobusy maja znow szyby szklane, odp
          > orne na drapanie i na
          > uderzenia, napisow gangowych na nich brak.
          > Sztuka graffiti to zupelnie cos innego. W Chi pokrywa cale sciany domow i jest
          > absolutnie do przyjecia. Np. jeden
          > z budynkow przy autostradzie w poblizu srodmiescia zmienia malunek co miesiac i
          > zawsze jest to fajne, ciekawe,
          > inspirujace.
          > Ja mowie o napisach gangowych (przypominajacych skandynawskie runy + sredniowie
          > czny gotyk), bo tych w
          > USA najwiecej oraz o napisach obscenicznych. To zmora i plaga - zwlaszcza wzdlu
          > z linii kolejowych - tanich
          > domostw i przeroznych zakladow produkcyjnych. Wymalowane dachy, sciany, okna. B
          > leee...
          > Pozdrawiam
          > Piotr
          Problem jest niewąypliwie złoźony i uzaleźniony od wielu czynników społecznych.
          Myślę,źe społeczeństwo Chicago,róźni się kulturalnie od społeczeństwa
          zamieszkującego Trójmiasto i dlatego władze Chicago podchodzą do graffiti inaczej
          aniźeli władze Trojmiasta,gdzie ludzi bazgrających po ścianach motywuje co innego
          źeby się wywewnętrznić.Wzajemnie pozdrawiam
          • flybylot1 Re: Co wymyśleć na głupotę?????? 05.04.02, 08:11
            Czyzbys zakladal, ze spoleczenstwo w Chicago ma wyzsza kulture???
            Nic bardziej blednego! Kiedy przyjechalem do tego miasta 18 lat temu, wlascicel domu, w ktorym wynajalem
            mieszkanie (Polak - lekarz) powiedzial: "Panie, to jest dziki kraj, dzikie prawa, dzicy ludzie!" Minelo troche czasu, a
            przekonalem sie, ze to prawda. W Polsce nie brak chamstwa, chuliganstwa, grubianstwa, ale - wierz mi - to zero
            w porownaniu z USA, gdzie istnieje wrecz kult przemocy, gdzie zajechanie komus drogi moze skonczyc sie
            strzalem z rewolweru, gdzie lokalne dzienniki telewizyjne tylko marginalnie zajmuja sie polityka i wiesciami ze
            swiata, a tematem codziennym, az do znudzenia, jest kto w jakiej dzielnicy kogo zabil, obrabowal, podpalil.
            Pozdrawiam
            Piotr
            • Gość: Szpadel Re: Co wymyśleć na głupotę?????? IP: *.proxy.aol.com 05.04.02, 18:23

              Ja nie zakladam,ze kultura Chicago jest wyzsza,tylko,ze jest inna.
              Kultura Chicago to zlepek kultur z duzym wplywem kultury polskiej.
              Sa dzielnice w Chicago,gdzie nikt do nikogo nie strzela,to samo dotyczy
              zrodel informacji jakie dopuszczamy do siebie,jezeli ktos wybral sledzenie
              informacji kryminalnych z Chicago to jezeli wziasc pod uwage ilosc
              mieszkancow ilosc roznego rodzaju przestepstw jest duzo wieksza anizeli
              w Gdansku,jednak statystyki mowja,ze na ilosc mieszkancow wiecej
              zbrodni jest popelnianych w Gdansku,czyli Chicago ogolnie jest bespieczniejszym
              miejscem do zycia dla przecietnych zjadaczy chleba.Zwazywszy,ze
              Spoleczenstwo Chigago jest spoleczenstwem uzbrojonym w porownaniu
              do zdanych na laske policjanntow Gdanszczan,mozna by z tego punktu
              widzenia dyskutowac nad wyzszoscia kultur.

              Wzajemnie pozdrawiam.Szpadel

    • jarromir Cena głupoty.... 06.04.02, 01:14
      Cena głupoty.... Tak powinien nazywać się ten wątek!
      Unia wyliczyła, ile ta głupota kosztuje.
      100 mln. euro: "upiększone" środki komunikacji.
      60 mln. euro: budynki prywatne.
      40 mln. euro: budynki użyteczności prywatnej.

      Za głupotę się płaci!!!
      • Gość: Szpadel Re: Cena głupoty.... IP: *.proxy.aol.com 06.04.02, 22:11
        jarromir napisał(a):

        > Cena głupoty.... Tak powinien nazywać się ten wątek!
        > Unia wyliczyła, ile ta głupota kosztuje.
        > 100 mln. euro: "upiększone" środki komunikacji.
        > 60 mln. euro: budynki prywatne.
        > 40 mln. euro: budynki użyteczności prywatnej.
        > Czyzby te pieniadze nie poszly do kieszeni miejskich
        kontraktorow wiecznie poszukujacych pracy?Ktos na tym zyskuje.
        > Za głupotę się płaci!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka