lucy_z 21.03.02, 12:03 Moi Kochani:)))))) Zakładam drugą część wątku bo tamten trudno i długo się otwiera a tu łatwiej będzie się wpisać!!!!!! Pytałam się o zdanie ale prawie nikt mi nie odpowiedział więc sama zdecydowałam!!! Pozdrawiam:))))))) lucy Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
petelka Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 21.03.02, 12:08 lucy_z napisał(a): > Moi Kochani:)))))) Zakładam drugą część wątku bo tamten trudno i długo się > otwiera a tu łatwiej będzie się wpisać!!!!!! Pytałam się o zdanie ale prawie > nikt mi nie odpowiedział więc sama zdecydowałam!!! Pozdrawiam:))))))) lucy I bardzo dobrze Lucy, bo tamten to juz prawie nie chciał się otwierać. Pozdrawiam:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Giena Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.ppp.algonet.se 23.03.02, 11:34 Hej Petelka Jestes z Nowego Portu. Ja tez. Z jakiej ulicy? Ja z Zamknietej? Mam 54 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
petelka Re: do Gieni 25.03.02, 09:28 Cześć Gieniu! Lucy podała mi twój adres i próbowałam napisać do Ciebie, ale nie chciało przejść. Jak bedziesz miała ochotę to napisz bezpośrednio na mój adres. Ja mieszkałam na Marynarki Polskiej, między hotelowcami a Morskim Domem Kultury. Pozdrawiam petelka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: les1 Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.mweb.co.za 25.03.02, 01:20 Z ust mi to wyjales! Cholera, co ja tutaj robie? Tam w Gdansku bylbym, przynajmniej ze "swoimi"! Wspaniali ludzie!( ktorych znam i znalem )Tych, ktorych jeszcze nie poznalem, na pewno tez sa wspaniali, bo tacy w wiekszosci sa,... Gdanszczanie! Pytano mnie: dlaczego nie wracasz? Boje sie!!!! Naprawde sie , boje!!!! Przywyklem do czegos innego, moze nie lepszego ale po prostu - innego! Urzedniczka w magistracie ma wykonywac swoja prace a nie pokazywac swoje "widzimisie"! Policjant, musi byc wpierw; pomocny, usluzny i przyjazny a dopiero gdy zajdzie tego potrzeba, "stanowczy"!. Sprawa osob emerytowanych, nie powinna byc "uciazeniem", tylko, przywilejem dla tych, ktorzy nas poprzednio utrzymywali i doprowadzili do tego czym Polska dzisia, jest. A, ze jest NICZYM, to w cale nie jest ich wina, tylko tych, ktorym, zawierzyli!!! To jest, prosty, wierzacy Narod, ktory myslal, ze ci, u wladzy ( tej nowej) bedzie lepszy..... Popatrzmy tylko w w historie tego Kraju? Co jest nowego? To samo, co przed wiekami!!! Swawola, rozpusta i prywata!!! Tak, bylo, jest i bedzie!!! No, chyba, ze 20-mil. emigrantow wroci do Polski, wyrznie polowe,tych zkorumpowanych sk....w i reszte nauczy podstaw porzadku i demokracji ( na pewno nie tej, niby "hamerykanskiej") Koncze, bo nalezy powrocic z "Alice in Wonderland" Musze tutaj dopracowc do mojej, prawdziwej, emerytury!!! Dopiero wtedy, jak mawia moja zona, powinienem sie martwic, gdzie chce te pieniadze ulokowac!(jesli sie ona na to - sadownie - zgodzi) P.S. Zawsze cos mi mowilo (15-cie lat temu) abym, lepiej sie z nia rozwiodl! Wiara w siebie samego mnie gubi! Myslalem, ze z cwieka zrobie ( przez obcowanie i przyklad ) cos lepszego. Wydawalo mi sie, ze jestem na dobrej drodze! Doputy, dopuki mnie nie namowila na sciagniecie, brata, mamusi i reszty!!! Ktokolwiek to czyta!!!!! Nie zgadzajcie sie na taki uklad albo tym podobne sprawy!!! Kopnijcie w DUPE zawczasu, bo gdy bedziesz mial dziecko, to jestescie "ugotowani"! Placicie za wszystko ( nawet nie wasze) i nic do was nie nalezy (wylaczajac splaty rat do banku) Nawet twoje dziecko nie jest Twoje!!! Ostatni w lini!!! Ja mam to szczescie, ze moj syn poznal mojego Ojca, tuz przed jego smiercia, i wzial sobie do serca, ta stara tradycje,ze potomkowie zawsze szanuja swoich przodkow! Jest tradycja w jego "nowym" Kraju,ze na poczatku roku szkolnego, nalezy opisac, co sie robilo w czasie wakacji. Opisal, jako 12-latek, swoja pierwsza wizyte u dziadka, swoje zaskoczenie na zgodnosc; upodoban, pogladow itd. Porownywal, to co "bylo"(z fotografi) i co zastal w posiadlosciach noszacych do dzisiaj godla jego ojcow! Do dzisiaj, mowi o dziwnej, w jego mniemaniu, reakcji ludnosci na jego mazwisko ( szczegolnie tych starszych ) Mysleli,ze wracamy i znowu porzadek bedzie. Na pewno nie za moich czasow! Majatki oddaja ale tylko tym ktorym sie to niezbyt nalezy! 114Ha (mojego ojca) dal Walesa ( jak to by bylo jego wlasne), biskupowi, bo niby przed II-gim rozbiorem, to do nich nalezalo! Nasze roszczenia (tylko 56-lat stare) sa pomijane z usmiechem na ustach! Prawdopodobnie, syn, stajennego mojego dziadka zasiada w tej "komisji" lub sadzie! No, ale na pewno wiedza jak oddac cos lukratywnego w obce rece, za prawie darmo!! N.P. Telekomunikacja, Rurociagi, Petrochemia, Siarka, Chemikalia, Kopalnie, Stocznie itd, itp. Przynajmniej dostana dobre "poreczenie" (slowa mojego dziedka gdy uczyl mnie o pazernosci chamow) Prawdopodobnie 90% z was, jest zadowolona z mojej rodzinnej sytuacji; ale wierzcie mi, ze na pewno, zarabialibyscie +- 2x tyle (co najmniej!)ile placa dzisiaj w Polsce! Dziwne? Nie dla wszystkich! Zaddowolony pracowik jest warty 5x tyle co etatowy! "Doradcy" zagraniczni, sami sie zglosza ( za darmo) jesli zaklad zdobedzie renome i zaczyna byc "konkurencyjny". Wcale nie trzeba wielkiej reklamy do promowania swoich produktow lub servisu. W "kolach" imie samo sie rozchodzi. Robisz cos dobrego? Inni, sami sie toba zainteresuja! Jesli jestes za dobry to wielkie Koncerny beda sie staraly ciebie zniszczyc albo kupic! I tutaj zaczyna sie sedno, czystej Polskiej sprawy!!!! Zniszczyc cos, co ma dobra marke jest bardzo kosztowne! Pozostaje wiec kupic dana Firme! Ale to jest Firma Panstwowa! No problem! Przeciez to sa Polaczki! Kupimy sobie caly ich Rzad! Albo, przynajmniej wiekszosc w glosowaniu! W czym jest problem, oni sa tacy tani +_$100 000,oo! Przyjemnie sie to czyta? Nawet w Niemczech, rozpoczeto dochodzenie w spawie niekonstytucyjnych ( w ramach prawa niemieckiego) praktyk co niektorych kartelow, w dziedzinie nabywania na "specjalnych" ukladach przedsiebiorstw w Polsce! Ekipa Buzka i reszty Solidarnosciowych-Zlodziei byla tym bardzo zaniepokojona! Coz, kosztowalo troche wiecej niz przewidywali (zwolnili w trybie pracy coniektore Urzedy Sprawiedliwosci)ale dotrwali do konca kadencji!!! To sie liczy! "Rozdalismy" wszystko a teraz niech sie ta reszta motlochu martwi co dalej! Tak nam to latwo poszlo! Oczekiwalismy troszeczke wiecej oporu ze strony motlochu! Myslelismy, ze sa bardziej inteligentni! Gdybysmy wiedzieli, ze sa takimi tumanami to jeszcze bysmy im (motlochowi spolecznemu) ich wlasne mieszkanie spoldzielcze i morgi z gospodarstw malorolnych sprzedali na Zachod ( bez ich wiedzy) Tylko nas "czarni" o tym na wczas nie poinformowali. Glemp, znowu zaspal! A bylo by o tyle bogaciej! Nie reawdaz, kumie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Casey Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.proxy.aol.com 21.03.02, 19:13 lucy_z napisał(a): > Moi Kochani:)))))) Zakładam drugą część wątku bo tamten trudno i długo się > otwiera a tu łatwiej będzie się wpisać!!!!!! Pytałam się o zdanie ale prawie > nikt mi nie odpowiedział więc sama zdecydowałam!!! Pozdrawiam:))))))) lucy LUCY. YOU ARE THE BOSS!!!!!!!!!!!!!!!!! Casey Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macko74 Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 21.03.02, 19:22 lucy_z napisał(a): > Moi Kochani:)))))) Zakładam drugą część wątku bo tamten trudno i długo się > otwiera a tu łatwiej będzie się wpisać!!!!!! Pytałam się o zdanie ale prawie > nikt mi nie odpowiedział więc sama zdecydowałam!!! Pozdrawiam:))))))) lucy Powodzenia w kontynuacjii (JA BYLEM I JESTEM ZA CIAGNIECIEM WATKU) + dzieki luzy_z ze to juz teraz . Pozdrawiam . Macko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carioca Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.dip.t-dialin.net 21.03.02, 20:21 lucy_z napisał(a): > Moi Kochani:)))))) Zakładam drugą część wątku bo tamten trudno i długo się > otwiera a tu łatwiej będzie się wpisać!!!!!! Pytałam się o zdanie ale prawie > nikt mi nie odpowiedział więc sama zdecydowałam!!! Pozdrawiam:))))))) lucy To prawda, pierwsza część już miała troche wpisów i długo się otwierała. Dzięki tej ilości wpisów ( utrudniających też otwieranie ... ) ludzi z całego swiata, temat ten miał swój urok. Obawiam się, że z czasem część pierwsza znajdzie się na dalszym...dalszym planie i pójdzie w zapomnienie. Nie sądze, żeby ktoś szukał uparcie pierwszej części. Lucy_z nie zadowolisz wszystkich, postanowiłaś/zrobilaś to co uważalaś za słuszne. Powodzonka w kontynuacji tematu !!!. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flybylot Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 22.03.02, 06:43 No, jesli o mnie chodzi, to bede pamietal tamten watek, przyzwyxczailem sie niejako. A zreszta, przeciez ten jest kontynuacja tamtego, wiec o co chodzi? Osobiscie boje sie, ze nie wszyscy (a zwlaszcza nowi) beda lapac o co tu chodzi. Moze dobrze byloby, LUCY, dawac przed kazdym watkiem odrobine wprowadzenia. Ponadto wydaje mi sie, ze nalezy uczulic admina na wystepy oszolomow, zboczencow i prowokatorow (jak np. Artur w watku GRASS, GDANSZCZANIE, NIEMCY) i ucinac ich wystepy po 2-3 wypowiedziach. Uwazam, ze nasze FORUM jest dla ludzi kulturalnych i potrafiacych dogadac sie z innymi na kazdy temat. Nie znosze plucia na innych tylko dlatego, ze sa inni (to w nawiazaniu do Artura, nie do Was, Kochani). Mierzi mnie nazywanie kogos "tym wstretnym zydlakiem", "hitlerowcem", "meksykiem" czy "kasztanem" bo nie jest Polakiem i porozumiewa sie w innym jezyku, ktorego mysmy sie akurat nie nauczyli. Nie liczmy na to, ze inni naucza sie polskiego, bo to jezyk trudny i - w sensie ogolnoswiatowym - marginalny. Wiem, ze chrzanie od rzeczy i nie na temat, ale takie mysli przyszly mi do glowy po zwiedzeniu kilku 3-miejskich watkow. Wiem, ze u nas tego nie ma (jak dotad), ale dmucham na zimno. Bardzo mi sie podobala ostatnia wypowiedz Macka, ktory dal mi nawet swoj numer telefonu (Maciek, zadzwonie w weekend, pracuje w takich wariackich godzinach, ze w tygodniu nie ma mowy bez lamania konwenansow - mam nadzieje, ze spotkamy sie na jakiejs wodeczce i przegadamy pare tematow). Ja nie mam pretensji, on tez nie i tosie liczy. Gdanszczanie na Obczyznie, trzymajmy sie! I piszcie o sobie, tak, jak zrobil MACKO. To wazne i potrzebne zebysmy znali swoje odczucia, przezycia, doswiadczenia :))) Pozdrawiam Was Wszystkich serdecznie Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 138.26.136.* 09.05.02, 17:30 W Stanach mieszkam juz dwa lata, systematycznie czytam Gazete Wyborcza, ale dopiero teraz zorientowalam sie, ze mozna skontaktowac sie z rodakami droga internetowa, wlasnie poprzez serwis tejze Gazety. Jednak tak jak pisales, nie wiem za bardzo o co tu chodzi i bardzo prosilabym o male wyjasnienie. Mieszkam w Birmingham w Alabamie, mieszka tu moze 20 Polakow, ale niestety nie trzymamy sie razem. Wielka szkoda, bo bardzo czuje sie samotna, choc mam tu rodzine. Czekam na odpowiedz, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flybylot Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 22.03.02, 07:39 No, jesli o mnie chodzi, to bede pamietal tamten watek, przyzwyxczailem sie niejako. A zreszta, przeciez ten jest kontynuacja tamtego, wiec o co chodzi? Osobiscie boje sie, ze nie wszyscy (a zwlaszcza nowi) beda lapac o co tu chodzi. Moze dobrze byloby, LUCY, dawac przed kazdym watkiem odrobine wprowadzenia. Ponadto wydaje mi sie, ze nalezy uczulic admina na wystepy oszolomow, zboczencow i prowokatorow (jak np. Artur w watku GRASS, GDANSZCZANIE, NIEMCY) i ucinac ich wystepy po 2-3 wypowiedziach. Uwazam, ze nasze FORUM jest dla ludzi kulturalnych i potrafiacych dogadac sie z innymi na kazdy temat. Nie znosze plucia na innych tylko dlatego, ze sa inni (to w nawiazaniu do Artura, nie do Was, Kochani). Mierzi mnie nazywanie kogos "tym wstretnym zydlakiem", "hitlerowcem", "meksykiem" czy "kasztanem" bo nie jest Polakiem i porozumiewa sie w innym jezyku, ktorego mysmy sie akurat nie nauczyli. Nie liczmy na to, ze inni naucza sie polskiego, bo to jezyk trudny i - w sensie ogolnoswiatowym - marginalny. Wiem, ze chrzanie od rzeczy i nie na temat, ale takie mysli przyszly mi do glowy po zwiedzeniu kilku 3-miejskich watkow. Wiem, ze u nas tego nie ma (jak dotad), ale dmucham na zimno. Bardzo mi sie podobala ostatnia wypowiedz Macka, ktory dal mi nawet swoj numer telefonu (Maciek, zadzwonie w weekend, pracuje w takich wariackich godzinach, ze w tygodniu nie ma mowy bez lamania konwenansow - mam nadzieje, ze spotkamy sie na jakiejs wodeczce i przegadamy pare tematow). Ja nie mam pretensji, on tez nie i tosie liczy. Gdanszczanie na Obczyznie, trzymajmy sie! I piszcie o sobie, tak, jak zrobil MACKO. To wazne i potrzebne zebysmy znali swoje odczucia, przezycia, doswiadczenia :))) Pozdrawiam Was Wszystkich serdecznie Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
iwa.ja Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 22.03.02, 09:17 Piotr, od jakiegos czasu czytam Cię z dużą przyjemnością (co nie znaczy, że wcześniej czytałam bez przyjemności - po prostu nie czytałam, bo nie zauważyłam). Bardzo podoba mi się, jak w taki wyważony sposób piszesz o naszych biało - czerwonych problemach. Cóż, mam jednak wrażenie, że człowiek siedząc w samym środku tej naszej Polski własnie nie zawsze może zachować sangwinizm. W naturze Polakow jest chyba walczyć - wszystko jedno, z kim. Jak nie ma wroga prawdziwego, zawsze znajdzie się urojony. I to zarowno na poziomie calego kraju, jak i regionu, miasta, ulicy, domu, osobnika. Czy Ty wiesz, jakie corridy odbywają się na zebraniach spółdzielni mieszkaniowych na przykład? Jeżeli ktoś mysli inaczej (czyli niekoniecznie źle, albo niekoniecznie inaczej, tylko publiczność go nie zrozumiała), to natychmiast znajdą się głosy wdeptujące daną osobę w błoto, bo: jest Żydem, żyje bez ślubu z sąsiadką, za często wyjeżdza za granicę (bo niby po co?), miesiąc temu wrócił taksówką do domu nad ranem (chociaż ma samochód, zresztą - za co go w ogóle kupił?)...Jeden sprawny umyslowo inaczej na Forum to dawka, powiedziałabym, dyscyplinująca do reakcji obronnej organizmu. Do dalszego doskonalenia się w precyzyjnym formułowaniu myśli, do pogłębiania własnej wiedzy. Więce niż jeden to już, niestety, katastrofa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazik Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 198.81.17.* 22.03.02, 16:23 z powodu tej polskiej osobowosci[generalnie],juz kilkaset lat temu ktos powiedzial,ze Polacy to wspaniali ludzie,tylko musza byc pod obca nacja i wtedy to nawet potrafia cudow dokonac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Casey Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.proxy.aol.com 22.03.02, 16:50 Gość portalu: flybylot napisał(a): . Moze dobrze byloby, LUCY, > dawac przed kazdym watkiem odrobine wprowadzenia. Ponadto wydaje mi sie, ze nal > ezy uczulic admina na > wystepy oszolomow, zboczencow i prowokatorow (jak np. Artur w watku GRASS, GDAN > SZCZANIE, NIEMCY) i > ucinac ich wystepy po 2-3 wypowiedziach. Uwazam, ze nasze FORUM jest dla ludzi > kulturalnych i potrafiacych > dogadac sie z innymi na kazdy temat. > Nie znosze plucia na innych tylko dlatego, ze sa inni (to w nawiazaniu do Artur > a, nie do Was, Kochani). Mierzi > mnie nazywanie kogos "tym wstretnym zydlakiem", "hitlerowcem", "meksykiem" czy > "kasztanem" bo nie jest > Polakiem i porozumiewa sie w innym jezyku, ktorego mysmy sie akurat nie nauczyl > i. Nie liczmy na to, ze inni > naucza sie polskiego, bo to jezyk trudny i - w sensie ogolnoswiatowym - margina > lny. Piotrze. Chcialbym dodac od siebie ze tego rodzaju osobnicy nie zdaja sobie sprawy ze swymi glupimi wypowiedzeniami publicznie jak na tym forum sami pakuja sie w klopot. Niewiele sie o tym mowi, ale kilka krajow w tym USA, Anglia, Australia maja systemy satelitarne szpiegowskie, poprzez ktore kontrolowane sa rozmowy telefoniczne i internetowe na calym swiecie. Computer wychwytuje zakodowane pojedyncze slowa i taka rozmowa jest zarejestrowana. A dana osoba moze znalezc sie na liscie podejrzanych i wprowadzona do odpowiednich rejestrow. Takie informacje moga byc zawsze wykorzystane gdy zachodzi potrzeba. Ilez to bylo wypadkow gdy ktos w zartach, lub z glupoty uzyl slowa zabic, lub ze ma bombe a to zostalo uznane za akt terrorystyczny. Mamy przyklad z 11 Wrzesnia, ze sluzby bezpieczenstwa maja i studiuja tego typu informacje z wielu lat. Nie ma wiec co sie dziwic, gdy ktos na granicy zostanie zatrzymany za niewinnosc, i spedzi w areszcie jakis czas, dopoki sie sprawa nie wyjasni. Pozd. Casey Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fulmar Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 64.154.26.* 23.03.02, 06:26 > Gość portalu: flybylot napisał(a): > > . Moze dobrze byloby, LUCY, > > dawac przed kazdym watkiem odrobine wprowadzenia. Ponadto wydaje mi sie, z > e nal > > ezy uczulic admina na > > wystepy oszolomow, zboczencow i prowokatorow (jak np. Artur w watku GRASS, > GDAN > > SZCZANIE, NIEMCY) i > > ucinac ich wystepy po 2-3 wypowiedziach. Uwazam, ze nasze FORUM jest dla l > udzi > > kulturalnych i potrafiacych > > dogadac sie z innymi na kazdy temat. > > Nie znosze plucia na innych tylko dlatego, ze sa inni (to w nawiazaniu do > Artur > > a, nie do Was, Kochani). Mierzi > > mnie nazywanie kogos "tym wstretnym zydlakiem", "hitlerowcem", "meksykiem" > czy > > "kasztanem" bo nie jest > > Polakiem i porozumiewa sie w innym jezyku, ktorego mysmy sie akurat nie na > uczyl > > i. Pozwole sobie, Piotrze, nie zgodzic sie z Toba. Formula forum opiera sie na tym, ze jest ono dla wszystkich. Nie tylko dla bialych lub czarnych, kulturalnych lub niekulturalnych itp. itd. Na szczescie. Mamy tutaj ten komfort, ze nie musimy polemizowac z tymi, z ktorymi polemizowac nie chcemy lub rozmawiac z nimi sie nie da. Uwazam jednak, ze mozliwosc zapoznania sie ze skrajnie roznymi opiniami i pogladami jest bardzo pozyteczna. Cos na zasadzie, ze dobrze jest znac jezyk swojego wroga. Poznanie jego mysli i przekonan pozwala na "rozpoznanie i lokalizacje sil przeciwnika";-). Oczywiscie trudno uznac to forum za reprezentatywne dla naszego spoleczenstwa, ale wiele watkow i wypowiedzi uczestnikow jest dla mnie, hmmm... intrygujace. Nie mozemy sie zasklepiac w jakichs zamknietych grupach, bo wtedy latwo o wypaczenie wizji otaczajacej nas rzeczywistosci. Chwale sobie forum za ta mozliwosc, ze nie musze z niektorymi ludzmi stawac twarza w twarz, kultura osobista nie pozwala mi lekcewazyc rozmowcy, jaki by on nie byl i czasami stawia mnie to w nieprzyjemnej sytuacji. Tato kiedys mi powiedzial - "Pamietaj, synku, nie kloc sie z glupimi, bo ludzie moga nie dostrzec roznicy". Swiete slowa wypowiedziane z wielka poboznoscia :-))). Ja tez nie znosze plucia na innych, nawet jezeli sa to tacy "inaczej myslacy" jak Artur. Nie ma chyba sensu przekonywac "nieprzekonywalnych" i tu zgadzam sie z Toba w calej rozciaglosci - nie dyskutowac, bo robi sie z tego pyskowka. Ale w celach poznawczych posluchac (poczytac) ich warto. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flybylot Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 23.03.02, 07:55 Fulmar, chapeau bas! Nie sposob sie z tym nie zgodzic. Mam po prostu zle doswiadczenia z polskimi (i polonijnymi) czatami, gdzie roi sie od pokreconych malolatow, skinow, dresiarzy czy tez "zwyklych" opetancow, na ktorych nie ma rady, a uniknac sie ich nie da. Bylo takie forum ( moze jeszcze jest) czlowieka z Niagara Falls, gdzie pojawiala sie masa wspanialych ludzi, w tym takze z Gdanska (m.in. bywal tam znany zapewne wielu z Was Chrabja). Ale w pewnym momencie tworca i wlasciciel strony zaczal zapraszac jakies ludzkie dziwolagi. Jedni obrazali uczucia religijne, inni drwili z uznanych autorytetow, jeszcze inni potrafili ze wszystkiego zrobic kupe, gowno, ekskrementy. Nie dalem rady, wypisalem sie, chociaz zostala tam spora grupa fajnych ludzi. A nawiasem mowiac internet potrafi fajnie laczyc ludzi. Gdy odkrylismy (a bylo to na czacie Wirtualnej Polski pare lat temu), ze jest nas sporo z Chicago, postanowilismy sie spotkac. Taka zbiorowa randka w ciemno. Bylo tajemniczo, ale fajnie. Pozawiazywaly sie przyjaznie, romanse, powstalo nawet cykliczne szantowe spiewanie, gdy sie okazalo, ze Pawel z Lodzi i ja jestesmy kopnieci na tym tle. I tu zmierzam do najwazniejszego: w takich spotkaniach uczestnicza wylacznie ci, co nie klamia. Nie udaja pieknych 18-letnich blondynek bedac 40-latkami o homoseksualnych sklonnosciach, ani przystojnych az strach playboyach bedac de facto trzesacymi sie staruszkami. Idac na spotkanie internautow wiesz, ze nie poudajesz, bo nie da sie. Pewnego razu zrobilem test. Malo przyzwoity, ale czego sie nie robi dla dobra nauki. Wszedlem na czat WP z innego kompa, pod innym (a bardzo egzotycznym) nickiem i zaczalem pytac "w ciemno" co slychac w Warszawie, bo ja tak bardzo daleko, 16 godzin roznicy, a stolicy wyspiarskiego kraju (jedynego miejsca godziwej rozrywki) nie widzialem od miesiecy bo siedze nad arcyciekawa laguna, gdzie prowadzimy badania niezwykle rzadkich dla oceanologa gatunkow meduz. I ta patentowana bujda chwycila! Wprawdzie jeden z bardziej wprawnych nautow zapytal dlaczego pisze ze jestem na Tonga, skoro mam adres amerykanski, ale wyjasnilem, ze adres mam swoj wlasny, a do Nowej Zelandii zostalem zwyczajnie oddelegowany z San Francisco. Doszlo do tego, ze jedna z nautek zaczela mnie wielbic. Zrobilo mi sie glupio, "wyjechalem" z Tongatapu do USA, a potem przestalem sie na tym czacie pod tym nickiem pokazywac. Okazalo sie, ze klamac jest latwo, za latwo... A siec przyjmuje wszystko. Ale ja Was pewnie zanudzam, aczkolwiek z rozmyslem, bowiem za tym wszystkim stoi pytanie - czy macie podobne doswiadczenia z netu? Bardzo jestem ciekaw, ale nowego watku nie otworze, bo na tym gdanskim jest tak sympatycznie... Pozdrowionka Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Casey Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.proxy.aol.com 23.03.02, 16:38 Gość portalu: fulmar napisał(a): > Tato kiedys mi powiedzial - "Pamietaj, synku, nie kloc sie z glupimi, bo ludzie > > moga nie dostrzec roznicy". Swiete slowa wypowiedziane z wielka poboznoscia > :-))). Podoba mi sie. A tato mial racje,"SWIENTA". ):-) Ja tez nie znosze plucia na innych, nawet jezeli sa to tacy "inaczej > myslacy" jak Artur. Nie ma chyba sensu przekonywac "nieprzekonywalnych" i tu > zgadzam sie z Toba w calej rozciaglosci - nie dyskutowac, bo robi sie z tego > pyskowka. Ale w celach poznawczych posluchac (poczytac) ich warto. > Pozdrawiam. > Ja tez. Casey Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hadar Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 62.211.238.* 23.03.02, 14:24 Pozdrawiam Wszystkich moich "wspòlmieszczan" z Italii !!!!!! Czasem ciezko jest mieszkac na obczyznie,tak ze robi sie lepiej na duszy wiedzac,iz sa inni,ktòrzy takze zostawili Piekne i Wspaniale Tròjmiasto (osbiscie jestem z Gdanska)! Nic nie jest w stanie zastapic Tròjmiasta! Nawet teraz - malo obchodzi mnie slonce i letnia pogoda,jaka widze za oknem;oddamlabym wiele,zeby byc,wlasnie teraz u nas i wlasnie w tym wietrze,deszczu i 4° !!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flybylot Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 26.03.02, 06:55 Zima byla byle jaka, ale za to w pierwszych dniach wiosny dokopalo nam zdrowo. Nasypalo nieduzo, ale jest snieg i zimno jak nieszczescie. Podobno we Wloszech, na poludniu, tez nasypalo, a w Tatrach az 1,5 metra. I to na tydzien przed Wielkanoca... A w Gdansku jak? Tez zimno? Aura plata dziwne psikusy. Jako malolat widzialem Zatoke zamarznieta hen, az po statki unieruchomione na redzie gdanskiego portu; potem - a chodzilem wtedy do "jedynki" w Sopocie - plywalo sie na krach w okolicach "boczniaka" na molo; przed moim wyjazdem z Polski bywal lod waskim paseczkiem przy samiutkim brzegu, a teraz? Jak jest teraz? Kiedys lata bywaly mizerne, zaledwie 20-23 C, a czesto deszcze. Teraz slysze o letnich upalach ponad 30 C. Prawda to? Kiedy przyjechalem do Chi zima byla straszna. Wszystko zasypane po dachy samochodow. Teraz bywa snieg 2-3 razy do roku (chociaz w 2001 przywalilo raz, a dobrze - moj samochod utknal 100 metrow od garazu i tak zostal na 3 dni). Czyzby to mityczne ocieplenie, ktore z jakiegos powodu nie tyka Antartyki? I jeszcze jedno pytanie - czy ktos wie, gdzie dryfuje ta gora lodowa wielkosci 1/2 woj. swietokrzyskiego, co to sie urwala Antarktydzie w zeszlym tygodniu? Pozdrawiam Ciekawski Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
iwa.ja Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 26.03.02, 09:23 Do Jedynki, Piotrek? Ja też! Po krach, mówisz? Ja też! Kiedyś odpłynęłam prawie na krze na Hel, ale mnie uratowali. A potem oberwałam w cztery litery od wszystkich dorosłych, którzy wcześniej, kurcze, bez biletów wstępu, kibicowali mi na plaży...Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma... Jak brzmi dopełniacz liczby mnogiej od "kra"? kier? kr? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: les1 Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.mweb.co.za 26.03.02, 23:01 Jedna kra, dwie kry, na krze, na krach, pod (z) kra,, pod (z) krami, w kre,, Odpowiedz Link Zgłoś
iwa.ja Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 26.03.02, 23:09 Tak wlasnie bylo. Po krach. Jezu! Myslam, ze sie utopie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flybylot Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 27.03.02, 06:23 Iwa, kry byly super! Albo mialo sie taka mala, jak kajak, mocno juz rozmiekla, w ktora nogi wpadaly i trzeba bylo ostro wioslowac kawalkiem deski, albo wielka, twarda. Ta wielka, gdy szla wieksza fala, zachowywala sie jak prawdziwa tratwa, taka lodowa Kon-Tiki. Raz, a bylo to gdzies miedzy Sopotem a Jelitkowem, dopadl nas WOP. My na krze, a oni na brzegu; my z kry na kre, a oni w te i nazad po plazy. A na koniec tez nam wlali i powiedzieli, ze jestesmy glupie szczeniaki i ze moglismy sie potopic. Dzis przyznam, ze mieli racje. A z "jedynka" bylo tak, ze mieszkalismy w Sopocie, na Bieruta, dawniej Bismarcka, a dzis Haffera, Hafnera czy jakos tak (kto to jest, moze mi ktos wyjasni?), prawie na rogu Majki, no i rodzice zapisali mnie do 11-latki TPD na Ksiazat Pomorskich. Potem przeprowadzilismy sie do Oliwy; konczylem podstawowke nr. 35, ale do liceum znow wrocilem do "jedynki", gdzie dotrwalem do poczatkow klasy maturalnej. W rezultacie jednak "bledow mlodosci" konczylem edukacje juz w II LO we Wrzeszczu przy Pestalloziego. Ech, lza sie w oku kreci... Calusy Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
iwa.ja Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 27.03.02, 09:20 Do Jedenastolatki, powiadasz? No to może chodziliśmy do jednej klasy, co? Ja miałam M. Knapińską za wchowawczynię...No właśnie, a dzisiaj takich zim z krami już nie ma. Ludzie nie wiedzą, co dobre. Też serdeczności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hadar Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 62.211.56.* 27.03.02, 16:32 We Wloszech,na Poludniu (gdzie mieszkam),w weekend padal snieg,wial bardzo silny wiatr i bylo ok.0°C !!! Nietypowa pogoda jak na te tereny! Ale ogòlnie bylo milo - przypomnialo mi to troche nasza,polska pogode! Tak naprawde,to to ciagle slonce (w lecie - silniejsze;zima - slabsze) naprawde moze sie znudzic! Nie wspominajac o jesieni,ktòra tutaj nie istnieje,a w Polsce jest tak piekna,ròznokolorowa,puszysta,slodko-melancholijna... Niby Europa,a tak ròzna...-pod wzgledem pogody,jedzenia,usposobienia ludzi.Wiele jest tych ròznic.Mieszkajac w jednym z europejskich krajòw,slyszac na codzien o Unii Europ.,unifikacji,byciu Europejczykiem,etc,czlowiek nawet nie spodziwa sie,ze tak naprawde Europa jest bardzo odmienna! Szczerze mòwiac,to nie moge sie juz doczekac,kiedy wròce po studiach do kraju... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do HADAR Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 24.83.56.* 27.03.02, 18:49 Mam na imie MAREK 17lat mieszkam w Canadzie,ludzie twierdza ze jestes krotkim emigrantem to tesknisz,a ja jednak chociaz jestem dlugo,czesto odwiedzam POLSKE w Canadzie jest mi dobrze wciaz tesknie za naszym krajem i czesto przykro mi jest jak POLACY tak reaguja -co to mnie obchodzi-a mnie POLSKA wlasnie bardzo OBCHODZI. Obcych obywatelstw mozesz mniec kilka ale ojczyzne jedna Szacunek dla Ciebie ze tak reagujesz na POLSKE.Z pozdrowieniami Marek Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Do Hadar i Marek 27.03.02, 18:55 Gość portalu: Do HADAR napisał(a): > Mam na imie MAREK 17lat mieszkam w Canadzie,ludzie twierdza ze jestes krotkim > emigrantem to tesknisz,a ja jednak chociaz jestem dlugo,czesto odwiedzam > POLSKE w Canadzie jest mi dobrze wciaz tesknie za naszym krajem i czesto > przykro mi jest jak POLACY tak reaguja -co to mnie obchodzi-a mnie POLSKA > wlasnie bardzo OBCHODZI. Obcych obywatelstw mozesz mniec kilka ale ojczyzne > jedna Szacunek dla Ciebie ze tak reagujesz na POLSKE.Z pozdrowieniami Marek Pięknie tu napisaliście!!!!! Ściskam Was mocno Lucy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flybylot Re: Knapinska? IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 28.03.02, 07:11 Polonistka? Za dyrektorowania Narudzkiej? Ze mna do klasy chodzil Jacek Turek, taki maly ale b. wysportowany oraz obecny naczelny (amoze juz byly) "Zycia" Tomek Wolek. Pamietam jeszcze nazwisko Libon i to chyba wszystko. Mialem taka milutka i okraglutka lacinniczke i ulubionego geografa (nazwisk dzis nie pomne). Do naszej budy uczeszczal tez Komar (ten playboy - kulomiot) ale chyba troszke wczesniej... Iwa, to byly piekne dni, naprawde piekne dni, a ja bylem notorycznym wagarowiczem... Pozdrawiam Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Knapinska? IP: *.dip.t-dialin.net 28.03.02, 19:56 A ja chodzilam do trojki we Wrzeszczu i moja wychowawczynia byla prof. Kryda. Najepsza nauczycielka byla pani prof. Salomon od rosyjskiego. Moze ktos jeszcze ja pamieta???? Odpowiedz Link Zgłoś
iwa.ja Re: Knapinska? 29.03.02, 22:50 W rzeczy samej, za zakładu Narudzkiej. To były czasy, kiedy dzieciom wystarczylo 7 klas szkoly podstawowej (następne pokolenia były głupsze, więc musiały studiować 8 lat). A geograf to Ludynia (miałam u niego piątkę, ha!). A łacinniczka? Nie znam. Za moich czasów....(jak to zgrzybiale brzmi) nie było łaciny. Moze sie do tego w częsci przyłozyłam, bo - chociaż rodzina mi kazała - nie napisałam w podaniu o przyjęcie do liceum, że chcę łaciny. A ten inny facet, to Limon, bożyszcze dziewczyn (nie mój). A jeszcze był Waldemar Kownacki, przystojny jak cholera, ale kiepski aktor. Za to były mąż Gabrieli Kownackiej. No i agent Marian Zacharski. Kochałam sie w jego starszym bracie, takim mózgowcu, który stał w poczcie sztandarowym. A jeszcze był Wojtek Rutkowski...hmmm. Teraz, podobno wzięty architekt w USA. Generalnie, Górny Sopot... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: Knapinska? IP: *.ab.hsia.telus.net 09.04.02, 02:31 Milo poczytac o szkolnych czasach. Knapinska mnie akurat nie uczyla ale byla w tym czasie zastepca. Natomiast wspominam Piegze,nasza polonistke, ktora wyciskala z nas wszelkie soki. Najmilej jednak wspominam czasy podstwowki. Chodzilam do osemki za czasow Golca. I to byly naprawde super czasy. Nasza klasa najpierw za panowania Szczepanskiej a potem Pilatowej byla bardzo zgrana. Z nikim nie mam teraz kontaktu. Napiszcie. A tak w ogole to serdecznie pozdrawiam z Calgary moj kochany Sopot, najpiekniejsze miasto na swiecie. Basia Odpowiedz Link Zgłoś
iwa.ja Re: Knapinska? 09.04.02, 10:33 No to wynika z tego, że sie plasowałam gdzies między Piotrem a Basią. Piegża, powiadasz? Kiedyś oparla się łokciami o parapet w klasie tak, że zjechala na tyłek i pokazała bieliznę. Jakie to było wielkie przezycie, nikt nie zrozumie, kto jej nie znał. A mieszkała nad sklepem na IV piętrze z widokiem na szkołę. Przechlapane! A Golec w Osemce? To było, jak juz podstawowke wyrzucili z jedenastolatki. A od Szczepanskiej rozpoczelam edukacje w pierwszej klasie. Okropna baba! I w kilka lat pozniej byla ona moja wychowawczynia na koloniach. Malo tego, mieszkala m.in. ze mna w jednym pokoju! I minelo wiele lat...Ostatni raz z kilkunastu osobami z moje klasy widzialam sie w 1988. Czy to jakas prawidlowosc I LO, ze wiekszosc zyje po drugiej stronie Oceanu?! Odpowiedz Link Zgłoś
bakied Re: Knapinska? 11.04.02, 07:03 To prawda ze Piegza byla bardzo ciekawa i zawsze cos tam znalazla albo w nosie albo gdzie indziej. Szczepanska bardzo faworyzowala niektorych uczniow (szczegolnie takich ktorych rodzice zaopatrywali ja w dobra doczesne)i dlatego nigdy jej nie lubilam. Ale klasa byla bardzo fajna. Z dziewczyn dwie Ewy, Goska, Anka, Justyna, a z chlopakow Rysiek, Irek, Grzesiek, Jacek, Marek. Pamietam nasze prywatki, zawsze oczywiscie z tancami, a potem wieczorem biegiem trzeba bylo wracac do domu zeby sie nie spoznic. Mam zamiar odwiedzic Polske to moze spotkam kogos z dawnych ludzi. Czy Ty mialas jakis zjazd klasy lub szkoly? Pozdrowionka Basia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flybylot Re: Do Hadar i Marek IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 28.03.02, 07:13 > > Mam na imie MAREK 17lat mieszkam w Canadzie,ludzie twierdza ze jestes krot > kim > > emigrantem to tesknisz,a ja jednak chociaz jestem dlugo,czesto odwiedzam > > POLSKE w Canadzie jest mi dobrze wciaz tesknie za naszym krajem i czesto > > przykro mi jest jak POLACY tak reaguja -co to mnie obchodzi-a mnie POLSKA > > wlasnie bardzo OBCHODZI. Obcych obywatelstw mozesz mniec kilka ale ojczyzn > e > > jedna Szacunek dla Ciebie ze tak reagujesz na POLSKE.Z pozdrowieniami Mare > k Brawo! Tak trzymaj! Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macko74 Re: Do Hadar i Marek IP: *.proxy.aol.com 28.03.02, 09:59 Lucy_z ,Flybylot,Marek,Hadar + wszyscy ktorych moglem pominac ....milo poczytac wasze posty. Mozna byc daleko ale kraj rodzinny to cos czego sie nie zapomina....!!!! Pa POZDRAWIAM Macko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macko74 Re: Do Hadar i Marek IP: *.proxy.aol.com 28.03.02, 10:04 lucy_z,flybylot,hadar,marek + wszyscy ktorych pominolem milo czytac wasze posty!!!! Mozna mieszkac daleko ,ale kraj rodzinny sie zawsze pamieta (jaki by niebyl)!!! Pa POZDRAWIAM Macko Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: Życzenia Wesołych Świąt 28.03.02, 18:02 Wesołych , pogodnych Świąt Wielkanocnych dla Wszystkich na obczyżnie życzy lucy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kd Re: Życzenia Wesołych Świąt IP: *.proxy.aol.com 28.03.02, 20:11 lucy_z napisał(a): > Wesołych , pogodnych Świąt Wielkanocnych dla Wszystkich na obczyżnie życzy luc > y I Tobie Lucy_z tez, a rowniez wszystkim forumowiczom Wesolych Swiat z obczyzny zyczy kd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do was Re: Życzenia Wesołych Świąt IP: 24.83.56.* 28.03.02, 21:57 Wszystkiego najlepszego i WESOLYCH SWIAT dla POLAKOW w POLSCE jak i poza nia Szanujmy NASZA POLSKE i Siebie Wzajemnie Czesc MAREK-Canada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arek Re: Życzenia Wesołych Świąt IP: *.vianetworks.com.mx 29.03.02, 03:53 Witam wszystkich! To moj pierwszy wpis tutaj. Miszkalem w Gdyni, studiowalem i pracowale w Gdansku, wiec chyba moge uwazac sie z mieszkanca Trojmista :)) Obecnie mieszkam w stolicy Meksyku - Ciudad de Mexico lub Mexico City. Pozdrawiam wszystkich i zycze Wam Wesolych Swiat!! Arek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flybylot Re: Życzenia Wesołych Świąt IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 29.03.02, 06:35 Przylaczam sie do zyczen. Wszystkim, w kraju i za granica Wesolych Swiat! W Ameryce jest dla nas wprawdzie tylko jeden dzien - niedziela, ale i tak swietujemy. Najpierw uroczyste sniadanie, obowiazkowo z szynka i jajami, potem do kosciola, no a potem wiekszosc zalega brzuchem do gory przed telewizorem, a ja do pracy. Amerykanie maja lepiej, bo w tradycji protestanckiej najwazniejszy jest Wielki Piatek, dzien smierci na krzyzu (tylko dlaczego oni to nazywaja Good Friday?), wiec w sumie maja 3 dni wolne od pracy. Ja mam sobote (sprzatanie, zakupy, sprzatanie, swiecenie, sprzatanie - moja zona pracuje) i pol niedzieli, ale co se pojem to se pojem, hej! Naj, naj, naj! Alleluja! Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
iwa.ja Re: Życzenia Wesołych Świąt 29.03.02, 08:41 U mnie też śniadanie bardzo uroczyste (zresztą, czy może być inaczej?). Ale głownym daniem, poza jajkami, będzie żurek. Ta cała celebrancja z gotowaniem żurku zaczyna się dzisiaj. Więc najpierw wszystkie skrawki wędlin, jakie są w domu plus biała kiełbasa plus jakaś wędzonka plus dużo czosnku dokładnie roztartego z solą plus majeranek plus chrzan...Oj, rozmarzyłam się...I życzę Wszystkim, żeby do tego żurku mieli uśmiechęte twarze swoich najbliższych. No, i niech sobie leżą przed telewizorem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LuLu Re: Życzenia Wesołych Świąt IP: *.proxy.aol.com 29.03.02, 20:10 Najlepsze Zyczennia dla wszystkich 3Miejskich na calym swiecie. Serdeczne pozdrowienia z Waszyngtonu, LuLu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flybylot Re: Życzenia Wesołych Świąt IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 30.03.02, 06:53 Ja w Niedziele Wielkanocna, niestety, pracuje. Uda mi sie zjesc Sniadanie z rodzina, a potem na co najmniej 4 godziny do redakcji. Zycze samych przyjemnosci i cudownego obzarstwa Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macko74 Re: Życzenia Wesołych Świąt IP: *.proxy.aol.com 31.03.02, 09:23 Aj co tam pozdrawiam rowniez !!! WSZYSTKICH Z 3-MIASTA + RESZTA gdziekolwiek jestescie!!! Spokoju ,zadumy (bo to przeciez Swieta Wielkanocne , a nie glownie jedzenie)+ Mokrego Poniedzialku !!! Macko Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_57 Ja też! 31.03.02, 09:43 Pozdrawiam WSZYSTKICH Trójmiastowiczów, gdziekolwiek są. I wszystkim zyczę wiosennego nastroju, nie tylko podczas tych radosnych świąt. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fulmar Re: Ja też! IP: 64.154.26.* 31.03.02, 10:02 flybylot, ja tez w robocie dzisiaj i jutro, z tym, ze ja z dala od rodziny. O swiatecznych specjalach moge tylko poczytac (iwa.ja, dzieki!). Wszystkim zycze Wesolych Swiat, a tym co pracuja - tak wesolych na ile to mozliwe. Pozdrowienia z Morza Polnocnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flybylot Re: Ja też! IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 01.04.02, 04:56 fulmar, a wiec Ty w morzu? No to stopy wody, nie wiecej niz 3 w skali Beauforta i najlepszego! Pojechalem do pracy i okazalo sie, ze niezle narozrabialem - w sobote wieczorem postawilem caly dom na nogi, kazalem zmieniac czas na letni, a tu okazalo sie, ze to tylko w Europie, ze w USA dopiero za tydzien, hehehe! Zasugerowalem sie polska tv i tyle. No wiec juz po swietach. U nas, bo mamy tylko Niedziele. Jutro wszyscy do roboty, dzieci do szkoly, jako ze wakacje wiosenne szkoly publiczne maja tez za tydzien. Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flybylot Iwa: No i co? IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 01.04.02, 08:39 Pytalem o nauczycielke. Czy to ta sama? Rzeknij slowo! Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
iwa.ja Re: Iwa: No i co? 01.04.02, 23:15 Ale co? Że Knapińska? Tak!!! W jakich latach studiowałeś w naszym zakładzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: les1 Re: Iwa: No i co? IP: *.mweb.co.za 02.04.02, 00:09 Kiedy bedzie nowy monitor? Na tym starym to wszystko bylo takie malutkie! iwa, wygladala jak lwa itd! Polecam 18" albo wizyte u....... Odpowiedz Link Zgłoś
troy-der-1 Poswiateczny kryzys :-( 02.04.02, 10:25 Dwa tygodnie ferii minely brutalnie szybko. Siedze w biurze przy kolejnyj kawie i mi oczy sie same zamykaja,eeee... jak pomysle o zajeciach i nauce to mi sie juz zupelnie wszystkiego odechciewa :-/ Jak wyjsc z takiego paskudnego nastroju??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flybylot Re: Jedynka IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 02.04.02, 19:32 Ojej, Iwo, jakiez to stare dzieje! Zeszle tysiaclecie, hehehe! Gdybym zdawal mature w Jedynce, to byloby to w roku 1964. Pozdrowienia Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
iwa.ja Re: Jedynka 02.04.02, 19:35 Czyli ciut wcześniej niż ja. A może chodzileś do klasy "e" dla młodzieży specjalnej troski? Wszyscy im zazdrościli... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flybylot Re: Jedynka IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 02.04.02, 19:42 Nie, ja chodzilem najpierw do "a", a potem chyba do "d". Moja pierwsza wychowawczynia byla taka pulchniutka, starsza pani, lacinniczka, a potek wlasnie K. "Chyba" przy "d" bierze sie stad, ze zaistnialem tam na kilka miesiecy zaledwie, karnie przeniesiony za pewien glupi kawal jaki zrobilem panu od zajec praktycznych. No a stamtad ojciec przeflancowal mnie do Dwojki we Wrzeszczu. Tej drugiej szkoly tez nie pamietam (od konca listopada do matury) i w rezultacie dopiero studia utkwily mi lepiej w pamieci. Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
iwa.ja Re: Jedynka 02.04.02, 21:02 To był pan profesor Kułak. Jakie zgrabne nazwisko! A facet sam się prosił, żeby mu robić numery. Moi koledzy wiecznie go zamykali w męskim WC, bo Kułak wietrzył dymki z papierosów. Sam się prosił! A wiesz, że po odejściu prof. Ludyni to on właśnie uczył geografii?! Uczył, to za dużo powiedziane, bo...patrz wyżej. Zawsze coś się działo na jego lekcjach. A w 3mieście pobierałeś nauki wyższe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flybylot Re: Jedynka IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 03.04.02, 07:35 Konczylem historie i robilem magisterium na UG w roku 1971... nie klamie, w 1972... u prof. Cieslaka. Czego ja tam zreszta nie robilem! Byl i egzamin wstepny na medycyne (na szczescie nie zaliczylem), byly dwa lata ekonomiki h.z. w Sopocie ( o tyle slawne, ze podzialalem w kabarecie Metro Goldwyn Maciejewicz wraz z Piotem Nowina-Konopka), byly dwa lata geografii i 3 semestry architektury na PG. A od 1974 jestem dziennikarzem. Pisywalem dla "Morza", "Czasu", "Wybrzeza", ale zaczynalem w "Politechniku". Zeby bylo smieszniej, za grzechy marca'68 skazano mnie na niebyt i we wszystkich tych pismach istnialem marginalnie. Najzabawniejsze, ze lubil mnie drukowac (ale to juz w latach emigranckich, po 1985) "Dz.Baltycki". Wczesniej, w 1981, bylem wydawca pisemek kombatanckich i emer.-renc. NZSS "S" i urzedowalem w hotelu "Baltyk". Oczywiscie do 13 grudnia... Ale kawal historii... Pozdrowienia Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flybylot Re: Jedynka IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 03.04.02, 07:42 Oczywiscie, Kulak! My zrobilismy mu numer nastepujacy: na moj rozkaz zaczelismy rzucac gwozdziami, srubami itp w blachy stojace za jego plecami. Kulak sie wsciekal i wypadal z salij. Wtedy my hyc, przez otwarte okna, na zewnatrz (pamietasz, to byla w zasadzie suteryna). Tam przyczajalismy sie pod oknami. Kulak wracal i widzac, ze klasa znikla, gnal do Narudzkiej. Wtedy my hop i pilnie pracujemy przy warsztatach. Dyrektorka wkracza, patrzy i mowi - "Co pan, panie profesorze...". Po czym numer sie powtarzal, ale Narudzka drugi raz juz nie przychodzila, a my na wagary na plaze... Oj, lza sie w oku kreci... Odpowiedz Link Zgłoś
iwa.ja Re: Jedynka 03.04.02, 09:02 Taaaa...Jeden z najlepszych numerow, jaki zapamietalam z Jedynki, zdarzył sie był z profesorką od angielskiego. Teraz sie kajam, bo rzeczywiście sporo od niej wyniosłam (tzn. wiedzy), ale wtedy... Osoba lubiła się bardzo drzec i w ogóle była nerwowa. Więc było to tak. Angielski mielismy na I pietrze, okna wychodziły na boisko, a za oknem było jakieś drzewo. Tzw. gabinety były zamykane na klucz. Po przerwie jakiś dyżurny wziął klucz i wpuścił ludzi. I zamknął drzewi od środka. Profesorka nie mogła się dostać do środka, ale wiedziała, że jesteśmy, bo z "gabinetu" dobiegały głosy i dość nieprzystojne żarty na jej temat. Zaczęla być nieprzyjemnie natarczywa i domagać się, coby ją wpuścić. Oczywiście, ze polecenia nie wykonano. Więc pognała po woźną. W tzw. międzyczasie społeczeństwo klasowe myk, myk, myk po drzewie i ustawiało się przed drzwiami, równie oburzone, że nie może wejść do klasy. No, i jak w końcu woźna drzwi otworzyła wśród wiwatów zgromadzonej już całej klasy, okazało się, że w środku nikogo nie ma... Nie wiem, czy po latach to jest śmieszne, ale wtedy...!!! Odpowiedz Link Zgłoś
troy-der-1 Re: Jedynka 05.04.02, 08:35 iwa.ja napisał(a): > Taaaa...Jeden z najlepszych numerow, jaki zapamietalam z Jedynki, zdarzył sie b > ył z profesorką od angielskiego. > Teraz sie kajam, bo rzeczywiście sporo od niej wyniosłam (tzn. wiedzy), ale wte > dy... Osoba lubiła się bardzo > drzec i w ogóle była nerwowa. Więc było to tak. Angielski mielismy na I pietrze > , okna wychodziły na boisko, a za > oknem było jakieś drzewo. Tzw. gabinety były zamykane na klucz. Po przerwie jak > iś dyżurny wziął klucz i > wpuścił ludzi. I zamknął drzewi od środka. Profesorka nie mogła się dostać do ś > rodka, ale wiedziała, że jesteśmy, > bo z "gabinetu" dobiegały głosy i dość nieprzystojne żarty na jej temat. Zaczęl > a być nieprzyjemnie natarczywa i > domagać się, coby ją wpuścić. Oczywiście, ze polecenia nie wykonano. Więc pogna > ła po woźną. W tzw. > międzyczasie społeczeństwo klasowe myk, myk, myk po drzewie i ustawiało się prz > ed drzwiami, równie > oburzone, że nie może wejść do klasy. No, i jak w końcu woźna drzwi otworzyła w > śród wiwatów zgromadzonej > już całej klasy, okazało się, że w środku nikogo nie ma... > Nie wiem, czy po latach to jest śmieszne, ale wtedy...!!! :-))))) Ale numer!!! Pewnie facetka dostala okropnego szalu! sorry,ze sie wtracam w dyskusje,czy "stukacie" o "jedynce",czyli LO nr 1 w Gdansku ? To szkole konczyla moja mama i ja zawsze wspomina z sentymentem. Musze sie jej zapytac,czy i oni robili jakis numery :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
petelka Re: 1981 03.04.02, 11:49 Gość portalu: flybylot napisał(a): Wczesniej, w 1981, bylem wydawca > pisemek kombatanckich i emer.-renc. NZSS "S" i urzedowalem w hotelu "Baltyk". O > czywiscie do 13 grudnia... Witaj Piotrze! Całkiem możliwe, że moglibyśmy znaleźć wspólnych znajomych, bo mam przyjaciół, którzy pracowali w Zarządzie Regionu "S". Serdecznie pozdrawiam:) Pętelka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flybylot Re: 1981 IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 04.04.02, 08:30 Byloby super, bo ja stracilem wszelkie kontakty. Moim najblizszym kontaktem wowczas byl szef wykonawczy Kola Kombatantow (honorowym byl gen, Boruta-Spiechowicz, a rzeczywistym plk. Heda "Szary"), pan Zbigniew Mazur, a szefowa Emerytow i Rencistow "S" byla Elzbieta Gruszkowa, przez Walese nazywana "Matka" Solidarnosci - szczerze mowiac nie wiem dlaczego).Mialem tez bliski kontakt z pp. Gwiazdami i Mariuszem Wilkiem. Potem, tuz przed stanem wojennym, poznalem Jana Zapolnika z ROPCiO. Razem odbylismy glupawa podroz do Bydgoszczy o 6 rano 13 grudnia 1981 i w ten sposob uniknelismy natychmiastowego internowania. Pamietam, ze kilkanascie nastepnych nocy spedzilem w krzesle na klatce schodowej (bo okno wychodzilo na ulice) czekajac na esbekow. Nie przyszli. Przyslali zwyczajne wezwanie na Okopowa w polowie lutego, co bylo o tyle smieszne, ze nikt sie wowczas nie spodziewal internowania. Wzieli mnie jak prosiaka i wywiezli do Zarow. A potem zaproponowali wyjazd... Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
petelka Re: 1981 04.04.02, 09:35 Cześć Piotrze. Pana Zapolnika poznałam na ślubie moich następnych przyjaciół. Ale było to już trochę później, bo w 1984 r. Natomiast dzisiaj będę u tych, którzy pracowali w Zarządzie Regionu - jeżeli pozwolisz to wspomnę im o Tobie. Może akurat gdzieś tam zbiegły się Wasze drogi. Pozdrawiam Petelka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flybyloy Re: 1981 IP: 64.4.222.* 05.04.02, 02:31 Ciekawe, czy mnie ktos jeszcze pamieta? Tu w Chicago jest oprocz mnie tylko Janusz Majewski (on byl ze Slupska i przyjezdzal do ZR po materialy) - pamietasz takiego polskiego Murzyna? Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: 1981 05.04.02, 08:21 Uzupelniam: oczywiscie walnalem. Oprocz Janusza jest (chyba najbardziej znany wsrod emigrantow-opozycjonistow) Andrzej Czuma, jest Ewa Sulkowska-Bierezin, byla zona Jacka Bierezina i pare innych osob (np. znana dysydentka ...Kasia Sobczyk) ale z ZR moze jeszcze tylko Andrzej Jarmakowski, historyk, organizator I Zjazdu Krajowego "S" w Hali "Oliwia" we wrzesniu 1981. Wiesz cos o nich? Sciskam, Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
petelka Re: 1981 05.04.02, 08:50 Cześć Piotrze. Z wymienionych przez Ciebie osób pamiętam jedynie polskiego Murzyna. I to nie znałam go osobiście, ale sporo o nim słyszałam. Wspominałam wczoraj o Tobie moim znajomym. Nie bardzo kojarzą, ale przecież było Was tam sporo a poza tym to już ponad 20 lat. Niemniej jeżeli masz ochotę na próbę skontaktowania się z nimi mogę przesłać Ci na skrzynkę namiary do nich. Pozdrawiam Pętelka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo_jo Pozdrowienia z Oslo IP: *.chello.no 07.04.02, 14:45 Pozdrawiam poswiatecznie z Norwegii, dokad wlasnie wrocilam (jak to dziwnie brzmi!) z... Gdanska. Wyjazd do Polski byl dosc spontaniczny, choc w scislym zwiazku ze swietami Wielkiejnocy, ktore w Norwegii trwaja nadzwyczaj dlugo. Wielka Sroda jest bowiem ostatnim dniem roboczym, ktory w wielu miejscach konczy sie juz ok. 1300. Miasta zreszta zaczynaja wyludniac sie juz w piatek przed niedziela Palmowa, gdyz Norwegowie tradycyjnie spedzaja Påske (Wielkanoc) w gorach (a w kazdym razie blizej natury). Jakkolwiek ostatnio zaczyna sie to troche zmieniac - Oslo z roku na rok wydaje mi sie w tych dniach coraz mniej bezludne. Alternatywa dla gor, nart i sniegu staja sie tez coraz czesciej wyjazdy za granice - na cieple plaze albo do "miast Europy"... Mozna by wlasciwie spytac, co to wlasciwie ma wspolnego z Wielkanoca i swietowaniem, poza faktem, ze to duzo wolnego od pracy czasu... Postaram sie to zglebic z czasem. Poki co znow byl Gdansk i polska Wielkanoc. A w Gdansku - rodzina, przyjaciele i... wiatr. Wiele zmian na lepsze, ale (niestety!) wiele rowniez na gorsze. Na przyklad - kolej miejska. Pomyslec, ze pare lat temu obrzydzenie budzila we mnie wiekszosc stacji metra w Oslo. Wydaly mi sie strasznie obskurne. Zdemolowane i brudne. Od tego czasu w Oslo zmienilo sie (poza remontem stacji przy dworcu centralnym) niezbyt wiele, a w Gdansku...?!!! Przejazd SKM to doznanie, ktorego w miare mozliwosci staralam sie unikac nawet kosztem znacznego nadlozenia drogi i wydluzenia czasu podrozy. Stacje kolejki i trojmiejskie dworce, to temat na naturalistyczna powiesc. Oslo nagle wydalo mi sie czyste, choc nadal nie jest. Mimo wszystko jak zwykle bylam w Gdansku szczesliwa i juz teraz ciesze sie, ze za pare miesiecy znow tam jade. Pozdrawiam :0) Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: "S" 08.04.02, 06:35 Kochana Petelko! Opowiem okolicznosci mej ostatniej bytnosci z Jasiem Zapolnikiem. To byla checa! Otoz 12 grudnia 1981 wyszedlem z ZR okolo 23.30. Na Grunwaldzkiej stala suka, a za jej okratowanymi oknami dostrzeglem liczne glowy w helmach. Ale ktozby zwracal na takie "glupstwa" uwage. Pojechalem na Zaspe, do domu, zeby sie wyspac, bo o 6-tej rano bylem umowiony wlasnie z Zapolnikiem i z... nazwiska nie pomne... ze stoczni KP w Gdyni. Umowilismy sie na stacji we Wrzeszczu, by pojechac na I Krajowy Zlot Gniazd Sokolich (bylem zalozycielem "Sokola" w Gdansku), ktory wyznaczylismy sobie w ZR "S" w Bydgoszczy. Do Bydgoszczy dojechalismy spokojnie, nic nie wiedzac o tym, co sie w kraju wyrabia. Przed dworcem zapytalismy stojkowego milicjanta jak dojechac na Brdyujscie, wsiedlismy w tramwaj i... Dopiero pod budynkiem ZR Kujawsko-pomorskiego cos zajarzylo. Stal tam spory tlumek i cos skandowal. Przepchnelismy sie, pokazalismy w drzwiach nasze identyfikatory, wpuszczono nas, a zaraz potem rzucila sie na mnie jakas lokalna pieknosc z zapytaniem, czy to prawda, ze "krajowke" aresztowali. Ja jej na to, ze "krajowka" obraduje w Stoczni, a wziac Stocznie to nie byle szysz. I podjelismy obrady, bo przed nami dotarly "Sokoly" z Poznania, Krakowa i Warszawy oraz kilku mniejszych osrodkow. Niestety, o godz. 12-tej wkroczyli do sali chlopcy z ROMET-u i kazali opuscic, bo jest jakoby "wojna". Wyszlismy wiec, dotarlismy (nadal nic nie wiedzac) na dworzec i tam postanowilismy sie posilic. W trakcie jedzenia w bufecie dotarla do nas informacja z glosnikow: "podroznych udajacych sie za granice uprasza sie o powrot do miejsc zamieszkania". To byl szok. Prawde poznalismy dopiero w pociagu, ktory wlokl sie dobre 6 godzin. W Gdansku wyjrzelismy przez okno - cisza i spokoj - wiec wysiedlismy we Wrzeszczu, gotowi biec do ZR (przedtem wymienilismy adresy i kontaktowe numery telefonow). Na peronie bylo spokojnie, natomiast w tunelu stali... tarcza przy tarczy, pala za pala... W domu zastalem zaplakana zone (myslala, ze mnie juz wzieli) i dopiero z tv dowiedzialem sie o "stanie wojennym" itd. Jasia juz wiecej nie spotkalem. Ani w Internacie, ani na wolnosci, zreszta w grudniu 1983 "zaproponowano" mi wyjazd. Takie to bylo moje powitanie Grudnia. Pozdrawiam Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
petelka Re: Grudzień 08.04.02, 09:41 Cześć Piotrze. Też mieszkałam (i nadal mieszkam) na Zaspie a pracowałam w niezbyt licznym, choć prężnie działającym przedsiębiorstwie mieszczącym się w Nowym Porcie. Jak tylko zorientowałam się, że coś się dzieje pobiegłam szybko do N. Portu. Zajrzałam najpierw do rodziców, gdzie zastałam już zdenerwowaną siostrę, której męża własnie w nocy zagarnęli. A potem poszłam zobaczyć, co słychać w zakładzie ... i tam też zostałam do 18-tego grudnia, kiedy to o 3- ciej w nocy "zapukano" do nas i "poproszono" o opuszczenie zakładu. Na marginesie, to członkowie Komisji Zakładowej "S" z naszego zakładu pracy dostali jedne z najwyższych wyroków zasądzonych w stanie wojennej (zaraz po Wyższej Szkole Morskiej). A siostra z mężem i córką też wyjechała w 1983r. I też wylądowała w USA, tylko że w okolicach Philadelphi. Pozdrawiam Pętelka Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: Grudzień 09.04.02, 06:21 Mieszkalem na Dywizjonu 303, pod "jedenastka", 5 klatka... Ale nas rozwialo po swiecie! Janusz Majewski organizuje w Chicago biegi maratonskie, Andrzej Piotrowski (jacht "Solidarnosc") regaty i plywanie po Karaibach, Elzbieta Kochanowska (aktorka z T."Wybrzeze") Kolo Milosnikow Trojmiasta Neptun. Mamy swoje grupy szantowe, jest (wymierajaca) grupa z Kola Gdanszcza - tych przedwojennych, byl nawet - przez czas jakis - Klub Gdanskich Naturystow... I dlatego najmilej wspominam niektore piosenki Kaczmarskiego, np. "Co sie stalo z nasza klasa". Eh... zycie! Pozdrawiam, Petelko Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
petelka Re: "Co się stało z naszą klasą" 09.04.02, 09:53 Cześć Piotrze. No to byliśmy w tamtym czasie sąsiadami z tej samej ulicy.:))) Tylko, że ja mieszkałam bliżej kolejki, pod "3". I nawet nie bardzo pamiętam, gdzie była "11", ale nic to, przechodząc tamtędy sprawdzę.:))) Piotrze, a mógłbyś zdradzić jakie było Twoje pierwsze spotkanie i wrażenia po przybyciu do Stanów? Pozdrawiam:))) Petelka Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: Wrazenia ze Stanow 10.04.02, 06:48 Witaj Petelko! Najpierw przyznaje sie do pomylki - to bylo Dywizjonu 303/5c m.11, a ja napisalem odwrotnie! Wrazenia... Hmmm... pierwsze byly okropne.Dlugie kolejki do stanowisk "immigration" i ten czarny, ktory wyszedl i gwizdnal na palcach, zeby pokazac, ze otwiera sie nowe okienko. Potem dlugie godziny czekania na Kennedym (bo to nyl Nowy Jork) i podroz jakims vanem na Manhattan. W drodze widok samochodu w przerdzewiala na wylot maska i oponami samochodowymi na lancuchach zamiast zderzakow (jak kutry rybackie w Jastarni) oraz czarnego policjanta w rozerwanej na lokciu kurtce. Potem byla noc w hotelu pelnym pluskiew i koszmarny lot do Chicago. Tam czekal na nas juz przyjaciel (wylecial z Polski po nas, ale dolecial wczesniej), pierwsze mieszkanie w ukrainskiej dzielnicy i ostra chicagowska zima. Pierwsza praca przy malowaniu sufitow (rece mdlaly) i pierwszy samochod - Oldsmobil Cutlass Super Sport z 1974 roku, ktoremu zaraz przy pierwszej wizycie w myjni odpadl jeden z blotnikow. Pierwsze zakupy w supermarkecie "Jewel", gdzie wydalismy ponad sto dolarow, bo trzeba nam bylo wszystkiego, od lyzeczki, soli i cukru poczynajac. A potem, po paru dniach, zakladanie telefonu... Koszmar, kiedy ja, znajacy angielski, zorientowalem sie, ze nie rozumiem ani slowa z tego, co mowi przez telefon urzedniczka. Zalamanie. Nie rozroznialem wtedy jeszcze murzynskiego akcentu... Potem poszlo lepiej, bo lokalna gazeta zechciala mnie zatrudnic i to od razu na stanowisku sekretarza redakcji. Pracowalem tam dwa lata, rzucilem i bylo roznie - raz pod, raz na wozie przez lat 10, ale w koncu wrocilem do zawodu... i znow jestem w tej samej gazecie na tym samym stanowisku. Inaczej moja zona, ktora jest z wyksztalcenia fotografikiem, a ktorej przyszlo zostac najpierw szwaczka, a pozniej brygadziska w kolejnych fabrykach. Dzis nadzoruje szycie poduch i kolder i bardzo cierpi, ale do Polski jej nie ciagnie. Boi sie. 4 lata po przyjezdzie kupilismy dom (mieszkamy w nim do dzis i do dzis prawie nie znamy swoich sasiadow) i jakos wroslismy. Mamy dwoje dzieci - syna Krystiana (urodzony w Polsce, teraz robi magisterke) i corke Sare (w 4 klasie podstawowki), ktore dobrze mowia po polsku i czuja sie Europejczykami (no, o Sarze jeszcze cokolwiek trudno powiedziec, ale ostatnie wakacje w Polsce wspomina bardzo milo). Stany to taki dziwny kraj - moj pierwszy landlord (wlasciciel domu w ktorym mieszkalem) mawial: "Panie, to jest dziki kraj, dzikie prawa, dzicy ludzie" i z perpektywy lat przyznaje mu racje, ale nie do konca. Tu da sie zyc, ale pierwsze dwa lata granicza z katorga. Ten kto przetrwa i zrozumie bedzie zyl, wegetowal, udawal nawet Amerykanina, ale w rzeczywistosci dopiero 3 pokolenie wrosnie i ulegnie - nie zawsze - asymilacji. Mysle, ze odpowiedzialem wyczerpujaco... Pozdrawiam z nieco smutnym usmiechem Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
petelka Re: Wrazenia ze Stanow 10.04.02, 14:25 Dzięki Piotrze, pięknie piszesz! A o wrażenia pytałam się mi.in. aby porównać je z wrażeniami mojej rodzinki. Podobne... Serdecznie pozdrawiam:))) Petelka Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: Wrazenia ze Stanow 11.04.02, 06:33 Ja mysle, ze wrazenia wszystkich sa podobne, bo ten kraj nie przypomina niczego, co znamy, kochamy, podziwiamy. Nasza, polska fascynacja Ameryka bieze sie glownie z wysokiej technologii, mitycznego bogactwa, karier "z pucybuta milioner" no i zdecydowanie antykomunistycznej postawy przez caly okres istnienia PRL-u. Ameryke traktowalismy jako dalekiego, ale wspanialego sojusznika, jedyne panstwo, ktore nie wahalo sie mowic Moskwie "nie". Tylko ten, kto spedzil w tym kraju co najmniej kilka lat (i to nie na cieplej placowce lub goscinnie na uniwersytecie), poznal przecietnych ludzi i zaznal przykrosci zycia doczesnego, moze powiedziec cos o bytowaniu w USA. Pamietam, w roku bodaj 1997, w jednym z pism kobiecych w kraju ukazal sie Reportaz" z USA pt. "Ameryka chodzi w spandeksach". Spadlem wowczas ze stolka, bo w zyciu o zadnych spandeksach nie slyszalem, a z tresci wynikalo, ze kobiety i mezczyzni, starzy i mlodzi, niscy i wysocy, chudzi i grubi wbijaja sie w owe spandeksy (doszedlem w koncu do tego, ze chodzi o trykoty do jazdy na rowerze lub lyzwach) i szpanuja po ulicach. Tymczasem ulice wielkich miast (a to one winny - zdawaloby sie - kreowac mode) nadal zapelniali przedstawiciele uniseksu w czapkach baseballowych daszkiem do tylu, za duzych podkoszulkach, dzinsach i gym-shoes (czyli adidasach). Spandeksow ani na lekarstwo. Przeprowadzilem sledztwo i rzeczywiscie znalazlem owe spandeksy (w sladowych zreszta ilosciach) na sciezkach do biegania wokol nowojorskiego Central Parku i nad Jeziorem w Chicago. Napisalem wiec do owego pisma - nazwy nie wymienie, bo hadko - i zaproponowalem rzetelne, oparte na realiach, reportaze z USA. Zbyto mnie milczeniem, a panienka, ktorej piora byla rzecz o spandeksach wysmarzyla kolejna kosmiczna bzdure "z Ameryki". No coz, samo zycie... Pozdrawiam Cie, Petelko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazik Re: Wrazenia ze Stanow IP: *.proxy.aol.com 11.04.02, 07:18 ten problem zniksztalconej znajomosci ameryki,dotyczy wszystkich przyjezdnych,z wszystkich stron swiata.i nie jest on nowy,a zaczal sie od powrotu do portugalii,americo vaspuci[chyba sie tak jakos nazywal],podroznika.on rozpoczal bajki o nowym swiecie,i to sie ciagnie do dzis.wracajac do ludzi polskich,ilu z nich,wracajac do polski,po wakacyjnych latach pracy,opowiadalo znajomym jak tu naprawde zyli?kazdy widzial tylko przez nich przywiezione pieniadze,a oni sami nic o sobie nie chcieli mowic[sam osobiscie znam wielu,co powiedzieli,ze nigdy nie powiedza co przeszli i co nie raz przezyli]. z drugiej,jednak strony,ten kraj jest piekny.kto mieszka w ameryce,to polecam mu zwiedzanie tego kraju,i nie samolotem,ale najlepiej wlasnym samochodem. wziasc do reki drogowy atlas aaa i samemu,bez czyjejs porady,wytyczac sobie drogi i miejsca pobytu urlopowego.podroze krztalca,i duzo mozna sie nauczyc i poznac rowniez z innych stron ten kraj i ludzi.zycze radosci i powodzenia w usa. Odpowiedz Link Zgłoś
bakied Re: Wrazenia ze Stanow 11.04.02, 07:11 Czesc, czytajac Twoje wrazenia to mam uczucie jakbym czytala o sobie. Nie jestem w Stanach tylko w Kanadzie ale wrazenia sa bardzo podobne. Czesto zastanawiam sie czy warto bylo i mysle ze tak. Pozdrawiam, Basia Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: Wrazenia ze Stanow 12.04.02, 07:38 Czy warto bylo? No coz, zyje sie. Polacy stanowia tutaj (w Chicago) najliczniejsza grupe etniczna grupe wlascicieli nieruchomosci. Kazik ma racje - jest to piekny kraj i ogromnie ciekawy. Ma racje rowniez w tym, ze powracajacy z Ameryki rodacy najczesciej klamia (a jesli nawet mowia prawde, nikt im nie wierzy). Ilez to razy czytalismy w prasie o artyscie co to wrocil do Polski "po pelnym sukcesow turnee po Stanach Zjednoczonych i Kanadzie". Nie wiemy, ze spiewal do "kotleta" w polonijnych lokalach w Chicago, a dla dorobienia paru dolarow wiecej przybijal pape na dachach lub sprzatal lokale po wlasnych wystepach... Rodacy w kraju nie wiedza, ze te setki dolarow i te paczki slane przez krewnych w USA to krwawica, to odbieranie sobie od pyska, byle kochana rodzina miala na pobudowanie chalupy lub wykup na wlasnosc spoldzielczego mieszkania. Nie wiedza, ze ow krewny z Ameryki pije odtluszczone mleko, zre bulki i banany oraz kurze skrzydelka, bo to najtansze, ze mieszka wprawdzie w "willi", ale w piwnicy, ze ma samochod, ale to wrak, ktory wymaga ciaglych napraw - na szczescie zna Ziutka, a Ziutek naprawi za "ucho", czyli 1.75 litra gorzaly... Dosc tego, bo pomyslicie, zem fatalista... Pozdrawiam Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Was Re: Wrazenia ze Stanow IP: 24.83.56.* 12.04.02, 08:09 To co opisuje PIOTR i KAZIK jest pelna prawda i szanuje ich za to ze sie z tym nie kryja Mala dokladka z mojej strony,gdy bedac na wizycie w Polsce prawde czesto im ukazywalem o ZACHODNIM "MIODZIE" to mnialem takie wrazenie ze wcale mnie nikt nie slucha Po pierwsze napewno ty jestes nieudacznik.A po drugie jak tak mozesz "niszczyc nam mit o ZACHODNIM-RAJU.Przeciez mieszkasz w Ameryce a od tamtad juz "wieje" zielonymi POZDROWIENIA dla WSZYSTKICH -Marek-Canada Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: Wrazenia ze Stanow 13.04.02, 07:25 Marku! Swieta PRAWDA! Pamietam - a bylo to w latach 70-tych - do mego dziadka przyjechal z wizyta mieszkajacy w USA jego brat. Obaj byli bardzo wiekowi i obaj bardzo sprawni. I ten dziadka brat zrobil numer od ktorego zagotowalo sie w nas wszystkich (no bo z Ameryki przeciez przyjechal) - oto wzial na kolana najmlodszego z wnukow, siegnal do kieszeni i wyciagnal jednodolarowy banknot. "Ja czebie daje - powiedzial z mocnym akcentem - eden amerykansky dollar. To jest bardzo duzo pieniadza. Ty tego nie gub..." W tamtych czasach 1 dolar = ok. 100 zl - inaczej butelce spirytusu w "Baltonie". A mogl dac sk... (tak wowczas myslelismy) 100, no, powiedzmy 50... a on $1. A kiedy sam przyjechalem w roku 1990 z pierwsza wizyta do Polski zlapalem sie na tym, ze swoim bratankom nie dalem nic... Zlapalem sie na tym gdy wrocilem do Stanow i bylo mi wstyd, ze wzialem wtedy ze soba tylko 300 i nie bylo mnie stac na rozdawnictwo. Bo prawda jest tez i to, ze zyjac w USA zwolna zaczynamy myslec po amerykansku, a wiec przede wszystkim o sobie. Jestesmy (ze nawiaze do Sapkowskiego) niepoprawnymi altruistami i chcemy czynic dobro, ale wiedzac, ze wszystkich ludzi na calym swiecie nie uszczesliwimy, czynimy dobro dla swego najblizszego otoczenia... I was tez to czeka, przyszli Europejczycy... Pozdrawiam Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazik Re: Wrazenia ze Stanow IP: *.proxy.aol.com 13.04.02, 08:17 no i mamy kolejna prawde,ze tu za darmo nic nie daja.na wszystko trzeba zapracowac,a przedewszystkim,na wszelke oplaty i ubespieczenia,morgecie i taksy. tak to juz dawno temu dziadka brat,wiedzial jak rozumiec to,czego trzeba sie niestety nauczyc samemu,mieszkajac w najpotezniejszym kraju swiata.a czego nadal wiekszosc w starym kraju do wiadomosci nie chce przyjac,ze wzgledu na wieloletnich czarno-wakacjuszy,ktorzy wielokrotnie wstydza sie powiedziec prawde o swych pobytach,wspomnianych tylko polowicznie w powyzszych wpisach. Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: Wrazenia ze Stanow 14.04.02, 09:10 Kazik, dzieki! A tak nawiasem - widze, ze ten nasz polonijny chat zwolna obumiera. Jaka szkoda! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: les1 Re: Wrazenia ze Stanow IP: *.mweb.co.za 14.04.02, 20:07 Opowiem cos zabawnego... Znajomy niemiec wola przez radio, ze jadac na skroty bocznymi drogami, urwal kolo i jest w tarapatach. Jechal na lotnisko (+-360km) odebrac rodzicow i rodzenstwo, ktorych zaprosil na wizyte (2-tyg)do Afryki! Czas nagli, wiec prosi mnie o przysluge. Nie ma problemu...pojechalem, odebralem i wioze ich do naszego obozu.. Tylko jego siostra mowi po angielsku ale fajnie jest, jak jest.. Oczywiscie pogaduja sobie po niemiecku, ze polak ich wiezie blablabla... Po drodze stajemy "za potrzeba"... ja robie to na przednie kolo a reszta, komentujac polska kulture - pedzi w wysoka, zolta trawe.... Krzycze "halt!!!" i kaze to robic - panie z tylu a panowie z przodu samochodu...i pozostawic drzwi otwarte!!!. Patrza jak na wariata ale jednak to zrobili. Jedziemy dalej i pytam sie niewinnie czy wiedza jaki kolor ma siersc lwa (nie iwa!)i pokazuje w jedno miejsce...Oni niczego nie widza!!! Staje, na poboczu i znowu pokazuje a oni sie smieja, ze niby chce ich nastraszyc...no bo oni nic nie widza!!! No to ja skrecam z drogi, wciskam klakson i po 5-6-ciu metrach zrywaja sie z trawy dwie lwice, nie uciekaja tylko pokazujac zabki, powoli odchodza... Nadal niewinnie obracam sie i pytam czy teraz rozumieja dlaczego kulturalnie i czysto po polsku robie to na swoje wlasne kolo? Przez nastepne 200km nikt sie do mnie slowem nie odezwal... Musieli koledze cos na ten temat powiedziec bo slyszalem jak sie "cholerowal" i zaraz do mnie z butelka przylecial a ja udawalem , ze naprawde nie wiem o co jemu chodzi? Zjadlem kolacje i poszedlem wykonac zalegla (dzienna) prace... Ok. godz.23-ciej, przyszedl jego ojciec z butelka czegos tam morelowego i zaczal mi w pracy "pomagac". Nie powiem po tej pierwszej... zaczalem przypominac sobie moj niemiecki a po drugiej on zaczynal mowic po polsku... Na drugi dzien musialem cala prace zaczynac od poczatku...i wszyscy teraz wiedza,ze bardzo ladnie umie spiewac na dwa glosy (i to w paru jezykach) hahaha. Po 2-ch tygodniach nie bylo nawet mowy, ze ja ich nie odwioze na lotnisko... Postoje tez odbywaly sie na zasadzie...juz teraz dla nich normalnej... Pozdrawiam les1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bakied Re: Wrazenia ze Stanow IP: *.ab.hsia.telus.net 14.04.02, 20:04 No coz na pewno poczatki emigracji nie sa latwe i zaden kto tego nie doswiadczyl to nigdy nie zrozumie naszych odczuc. Jesli chodzi o wizyty w Polsce i to oczekiwanie na datki od bogatej cioci z Ameryki to zgadzam sie calkowicie z Waszym zdaniem. I wiecie co, przy pierwszych wizytach kiedy jeszcze nie mialam kasy bardzo sie tym przejmowalam i chcialam kazdego zadowolic swoimi prezentami,ale zawsze bylo malo(oczywiscie dla tych obdarowanych),a ja, nie oni, ciezko zasuwalam. Teraz mam to w nosie, Ameryka, i tu znowu zgadzam sie z Wami, nauczyla mnie myslec o sobie. Ustawilam sie, i choc moge nie zalezy mi na byciu dobra ciocia, zalezy mi na byciu soba, na spotkaniu z coraz starszymi rodzicami, na spedzeniu czasu wlasnie z nimi, wspolnym odwiedzeniu miejsc dziecinstwa. Emigracja to olbrzymi wysilek, kazdy moze go podjac i zaryzykowac zamist oczekiwac na manne z nieba no moze nie z nieba tylko od tej dobrej cioci. A swoja droga to forsa naprawde tu rosnie na drzewach! Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: Wrazenia ze Stanow 15.04.02, 06:36 Les1 - super opowiesc! Okazuje sie, ze ten slynny "Polnische Wirtschaft" moze miec swoje pozytywne strony, hehe! Bakied - slowem - mamy, nieczuli kapitalisci z Zachodu, pewna wspolna ceche, ktorej nie moga pojac nasi Kochani z kraju. Otoz my nie mamy ZUS-u, nie wiemy co nas czeka w przyszlosci, a nie kazdy decyduje sie wracac z bardzo wielu powodow. Pierwszym z nich sa zazwyczaj dzieci, ktore wybraly zycie w kraju osiedlenia (urodzenia, niepotrzebne skreslic), drugim obawa przed ta Polska, tak kochana, a tak jednoczesnie inna i nieznana. Tu podam klasyczny przyklad: Boguslaw Ustaborowicz, legendarny "Zar", wywiadowca "Parasola", ktory rozpracowywal oprawcow z Gestapo - Brueckla i Kretschmanna - i ktory jako 17-latek trafil do Auschwitz ("zwiedzil" kilka hitlerowskich obozow), moglby wrocic w latach 90-tych do Polski i do swej ukochanej Warszawy. Nie wrocil, zmarl w Chicago, bo zwyczajnie bal sie nieznanego... Pozdrawiam Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIOTR Re: Wrazenia ze Stanow IP: 24.83.56.* 16.04.02, 00:17 Wspomniales PIOTREK ze Nasz chat powoli "umiera" zobaczysz gdy dalej bedzie ta nasza "stala paczka" rozmowcow to uwazam ze nie bedzie zle. Bo nie ilosc a jakosc jest sie liczy. Z pozdrowieniami."Farbowany Canadol"-MAREK Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: Wrazenia ze Stanow 16.04.02, 02:32 Masz 100-procentowa racje! Pozdrawiam Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Casey Re: Wrazenia ze Stanow IP: *.proxy.aol.com 16.04.02, 02:56 flybylot1 napisał(a): > Masz 100-procentowa racje! > Pozdrawiam > Piotr I Lucy bedzie zmuszona rozpoczac watek na nowo..................... kd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIOTR Re: Wrazenia ze Stanow IP: 24.83.56.* 16.04.02, 08:51 Pamietam Twoje wspomnienia z"Raju na ziemi". Troche ja opisze moja emigracje jak w ladnej bajce.Kiedys jeszcze w Gdyni ukonczylem tak to sie szumnie nazywalo Technikum Rybackie.Bo przeciez podroze i geografia to moje prywatne hobby.Troche popracowalem w Porcie.W miedzy czasie ozenilem sie.No i zdecydowalem sie "troche poplywam"bedzie nam lzej chociazby finansowo.Nie zaprzeczam plywajac na trawlerach "zobaczylem" troche swiata.Jest rok 85 moj statek ma "postoj" w Vancouver i troche zal bo ja sam go opuszczam z kims zawsze razniej.Nooooo i teraz zaczyna sie.Moj poziom angiel.byl bardzo "wysoki"ze lepiej nie mowic.Oficer emigracji zachowuje sie ladnie i kaze mi sie ukryc i przeczekac az statek opusci port.Bo prawnie powinni mnie cofnac na statek.Wszystko sie skonczylo dobrze.W mniedzy czasie pracowalem gdzie sie dalo...i w zakladach meblowych miesnych nawet plywalem na kanadyjskich kutrach prawie za "zupe". W 87 otrzymalem staly pobyt dojechala zona z synem.Syn konczy studia.Stan dzisiejszy obydwoje pracujemy w City hall.I nie jest zle.Moze Powiecie ze wydziwiam ale ja wciaz tesknie za POLSKA.No chyba narazie skoncze ten "artykul". Pozdrowienia dla Was i POLSKI. Marek-Canada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Was Re: Wrazenia ze Stanow IP: 24.83.56.* 17.04.02, 07:37 Piotrek te wspomnienie z mojej emigracji-z dnia 16kwiet.godz.8.51 odnosza sie do Twoich z czasem je moze rozwine bardziej.Pozdrowienia dla Ciebie i dla "Naszej Paczki" Marek Vancouver. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koza Re: Pozdrowienia z Oslo IP: *.arubi.uni-kl.de 03.05.02, 13:22 Czesc! Mam pytanie, szukam kontaktu z moja kolezanka z Oslo, ktora mam nadzieje jeszcze tam mieszka , nie wiem czy masz kontakt z Polakami nazywa sie Aneta i jest z Gdanska. Dzieki pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jo_jo Re: Pozdrowienia z Oslo 03.05.02, 13:59 Przykro mi, nie znam. Moze sprobujesz przez dzial konsularny ambasady polskiej w Oslo, jesli sprawa jest wazna. Mozesz tez napisac do "Kroniki" - polskiego czasopisma w Norwegii. Adres internetowy: www.kronika.no Powodzenia. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bakied Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.ab.hsia.telus.net 16.04.02, 05:48 Okey Chlopaki, nie bede Wam wchodzic w droge. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flybylot Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 16.04.02, 06:41 No, a Ty dlaczego tak szybko i latwo rezygnujesz? Jesli juz weszlas i rozmawiasz, nalezysz do paczki, to samo przez sie zrozumiale. A czy to wazne kto i ile czasu tu jest? Popatrz na moje pierwsze wpisy - ja tez jestem prawie nowy na tym Forum. Laczy nas jedno - umilowanie naszego cudownego miasta. Miasta, ktore - wbrew logice i wobec wypedzenia jego rdzennych mieszkancow - zachowalo swoj genius loci. Wierz mi, niewiele jest takich miast w Polsce. To miasto zyje i oddycha. Te mury maja wciaz swiezy oddech. Dlatego, ze istnieja takie osobniki jak Zoppoter lub Rudi Sch., ale takze Kasia, Petelka, Lucy, ze innych (przepraszam) z pospiechu nie wymienie, oraz ja i Ty. Bo jestesmy czastka tej wspanialej zbiorowosci, ktorej na imie MIESZKANCY TROJMIASTA. Pozdrawiam serdecznie Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bakied Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.ab.hsia.telus.net 17.04.02, 06:42 Dzieki Piotr ze mnie wsparles, bo juz chcialam zrezygnowac. W sumie fajnie pogadac o tym co kochamy, co nas meczy i co nas laczy. Jak to jest ze czlowiek tak bardzo potrafi tesknic do miejsc? Wiesz jak ja jestem tu to tesknie tam a jak jestem tam to tesknie tu. Bardzo lubie Kanade i nie mam na co narzekac ale nasze Trojmiasto to naprawde kocham. Bardzo tez tesknie za morzem, za zapachem morskiego powietrza, za szumem fal, za spacerami do Orlowa, czy tez Jelitkowa. Tutaj mam gory i narty do upadlego, ale nie ma to jak wlasnie te mury majace dusze czy nasze kochane morze, nie wspomne o naszym zatloczonym latem Monciaku. Zawsze po przyjezdzie do Polski mam wrazenie ze zaraz ktos wskoczy mi na plecy, ale potem juz ten tlok mi nie przeszkadza. Nie wiem jak by to bylo na dluzej. Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 17.04.02, 09:42 A jedna Basia z Sopotu, obecnie mieszkająca w Kanadzie to moja kuzynka... Wyjechała jakoś tak w 1981 roku, przez Holandię... ;o)))) Odpowiedz Link Zgłoś
bakied Re: zoppoter 18.04.02, 03:16 Sorki ze na Twoj list odpowiedzialam do Lucy, cos pokrecilam. W kazdym razie to nie ta Basia ale tez z kochanego, najpiekniejszego na swiecie Sopotu. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: zoppoter 18.04.02, 08:45 bakied napisał(a): > Sorki ze na Twoj list odpowiedzialam do Lucy, cos pokrecilam. W kazdym razie > to nie ta Basia ale tez z kochanego, najpiekniejszego na swiecie Sopotu. > Pozdrowionka Wiem. Tak tylko wspomnialem, bo mi się skojarzyło. Inne rzeczy się nie zgadzały, zresztą w Sopocie było wiele Baś, w Kanadzie pewnie też... Odpowiedz Link Zgłoś
bakied Re: zoppoter 19.04.02, 07:48 Napisz mi Zoppoter czy urodziles sie w Sopocie.Dlaczego pytam, bo wiekszosc sopocian urodzila sie w Gdyni lub Gdansku. Ja sie urodzilam w Sopocie. A tak swoja droga, czy Sopot dalej nie ma szpitala gdzie moglyby sie rodzic sopockie dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: zoppoter 22.04.02, 09:50 bakied napisał(a): > Napisz mi Zoppoter czy urodziles sie w Sopocie.Dlaczego pytam, bo wiekszosc > sopocian urodzila sie w Gdyni lub Gdansku. Ja sie urodzilam w Sopocie. A tak > swoja droga, czy Sopot dalej nie ma szpitala gdzie moglyby sie rodzic sopockie > dzieci? Niestety ja też urodziłem sie w Gdyni... Spóźniłem się o ładnych kilka lat. I w dalszym ciągu nie ma w Sopocie izby porodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tara Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.prem.tmns.net.au 17.04.02, 13:44 Od prawie miesiaca czytam wszystkie listy i jestem zaskoczona ze prawie wszyscy sa z USA albo Kanady, czyzby polacy z innych zakatkow swiata nie mieli intrtnetu alo nie wchodza na polskie strony. Mieszkam w Zachodniej Australii w Perth juz 22 lata, czytajac wspomienia o pocztkach zycia w Ameryce to tak jakbym ogladala film o swoich poczatkach tutaji to samo dotyczy moich wrazen jesli chodzi o przyjazd na wakacje do Polski (na poczatku presenty, pieniadze itd, teraz mysle tylko o moim czasie spedzonym tam i moich przyjemnosciach, bo bez wzgledu na to ile dam wciaz bedzie za malo). Do Polski jazdze co dwa lata ze wzgledu na urlopy i na finanse bo chce jak najwiecej czasu spedzic z rodzina , no i oczywiscie tesknie okropnie za Trojmiastem. Mam nadzieje ze zawsze bede w stanie finansowac nasze wypady do Trojmiasta bo powrot na stale nie jest mozliwy. Pozdrawiam wszystkich milosnikow Trojmiasta rozsianych po swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: Do Tary :))))) 17.04.02, 15:38 Gość portalu: Tara napisał(a): > Od prawie miesiaca czytam wszystkie listy i jestem zaskoczona ze prawie wszyscy > > sa z USA albo Kanady, czyzby polacy z innych zakatkow swiata nie mieli > intrtnetu alo nie wchodza na polskie strony. . Pozdrawiam wszystkich milosnikow Trojmiasta rozsianych po > swiecie. Taro!!!!! Tu ludzie wpisują się nie tylko z USA i Kanady. Tak się jakoś złożyło, że w tym wątku rzeczywiście. Ale jest jeszcze jeden wątek o podobnym tytule, w którym wpisali się ludzie z jeszcze innych rejonów świata. Gdybyś zechciała się cofnąć trochę we wcześniejsze wątki to znajdziesz. Ostatni wpis z 23.03.br. Serdecznie pozdrawiam:))) Odpowiedz Link Zgłoś
jo_jo Re: Do Tary :))))) i Lucy 17.04.02, 18:46 Najmocniej przepraszam, ale Oslo (w kazdym razie to, z ktorego pozdrawialam) nie lezy ani w USA, ani w Kanadzie... Wyglada na to, ze.. "rozmylam sie" w tlumie ;) Pozdrawiam raz jeszcze J. Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: Do Tary :))))) i Lucy 17.04.02, 19:19 jo_jo napisał(a): > Najmocniej przepraszam, ale Oslo (w kazdym razie to, z ktorego pozdrawialam) > nie lezy ani w USA, ani w Kanadzie... > Wyglada na to, ze.. "rozmylam sie" w tlumie ;) > > Pozdrawiam raz jeszcze > J. Oczywiście, że nie rozmyłaś się;))))) Ja napisałam tak ogólnie. I w tym wątku wpisali się ludzie z innych stron niż USA i Kanada;))) Pozdrawiam Cię serdecznie:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Piotr Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 24.83.56.* 17.04.02, 20:56 No co jest PIOTREK odezwij sie.Pozdrawiam MAREK Odpowiedz Link Zgłoś
bakied Re: Do Tary))) do Lucy 18.04.02, 01:45 Fajnie Tara ze napisalas. Nasi kochani rodacy z Trojmiasta sa naprawde rozsiani po calym swiecie. Mam troche znajomych w Australii, w Adelidzie. Bardzo chwala sobie tamtejszy klimat. Mysle ze wlasnie klimat to duzy plus Australii. U mnie tutaj w Calgary zima jest bardzo uciazliwa, prawie nie ma wiosny, nagle rozpoczyna sie lato i trwa do nastepnej zimy. O jesieni nie wspomne. Brakuje mi tych por przejsciowych. A jak to jest jak nie ma zimy? Pozdrawiam Basia Lucy, raczej nie jestem ta Basia o ktorej wspominasz. Wyjechalam z Polski troche pozniej i nie jechalam przez Holandie. W jakim miescie Kanady jest Twoja kuzynka? Pozdrawiam, Basia Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: Do Tary))) do Lucy 18.04.02, 06:02 Basiu, cos chyba pobeltalas. To Zoppoter pisal o kuzynce z Sopotu! A nawiasem mowiac milo, ze udalo mi sie Ciebie osmielic. Zauwazylem na tym watku, ze rozpoczynamy rozmowe na jakis temat i wowczas glos zabiera kilka osob - powiedzialbym pasjonatow - a inni milkna. Ale przychodzi taka chwila, ze odzywa sie ktos taki jak Ty czy Tara i znow odzywaja sie ludzie ze wszystkich katkow swiata. Tyle, ze to nie jest latwe. Ja trafilem na gdanskie forum przez zupelny przypadek surfujac sobie tu i tam. Zwykle korzystam z wirtualnej Polski, interii lub onetu. Na strone gazety wszedlem szukajac czegos zupelnie innego i nagle zobaczylem, ze jest regionalne forum. Wszedlem i akurat trafilem na ten watek. Czy wyobrazacie sobie ilu na te strony, na to forum, na ten watek nigdy nie trafi? Pozdrawiam serdecznie Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: MAREK 18.04.02, 06:16 Czesc! A na jaki temat mialem sie odezwac, bo zapomnialem, sorry? Pozdro Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: duza kasa 18.04.02, 06:25 A co mi tam! Zalapalem sie na 100 i na 101, wiec niech bedzie na sto dwa! Wczoraj bylo ciagnienie Big Game - bagatelka 325 mln zielonych - no wiec zagralismy, ile nas bylo w redakcji po dolarku, a wiec inwestycja wyniosla $8. Zdecydowalismy, ze kupimy nieduza wyspe na Morzu Egejskim, hehe! Oczywiscie wygrali inni, 3 osoby z Georgii, New Jersey i z Burbank na przedmiesciach Chicago - dostana (jesli wezma wszystko hurtem) po "zaledwie" 40 mln. A wlasciciel stacji benzynowej w Burbank dostal 1% z 1/3, co wynioslo 1,100,000, tez bym chcial, a marzenie za jednego dolara moze i wiecej warte niz ten przwdziwy szmal... Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
bakied Re: duza kasa 19.04.02, 07:36 Szkoda ze sie nie udalo ale moze nastepnym razem wygrasz te pare niezlych groszy. Ja nigdy w zyciu, z wyjatkiem jednego razu, nic nie wygralam. A ten jeden raz to byla zamrazarka-i tak cieszylam sie jakby to bylo cos extra. Kto nie ma szczescia w grach ten ma szczescie w ...? Pozdrowionka, Basia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: duza kasa IP: *.chcg3.il.corecomm.net 19.04.02, 15:56 ostatecznie 3 osoby wziely po $58,900,000 .stawka kumulowala sie przez 18 losowan (od lutego). losy zostaly zakupione w georgii, illinois i new yersey. w ostatnich godzinach przed losowaniem w tym ostatnim sprzedawano 8,000 losow na minute. najwyzsza w historii usa wygrana padla w 2000 roku $363 mil. podzielono na dwoch szczesciarzy. (wg. kurier codzienny 04.18.02) to taka ciekawostka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariola Re: Do Basi IP: 66.46.100.* 06.05.02, 23:05 Czesc, Ja tez mieszkam w Calgary chociaz od niedawna ( to jest juz moj trzeci kontynent). Odezwij sie moze mieszkamy nawet niedaleko siebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wilma_z chattroom IP: *.08-1-73746f28.cust.bredbandsbolaget.se 18.04.02, 20:31 nie pomysleliscie, zeby zalozyc pokoj czatowy na onecie? pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carioca Re: chattroom IP: *.dip.t-dialin.net 18.04.02, 20:45 Gość portalu: wilma_z napisał(a): > nie pomysleliscie, zeby zalozyc pokoj czatowy na onecie? pozdrawiam wszystkich Hej ! Ja z taka wypowiedzia bylam szybciej od Ciebie !. Nie kopiujesz ty mnie ? ;-) Takie bylo moje pierwsze wrazenie, ale zauwazylam, ze cos w tym jednak jest ! Sama sobie dziwie sie, ze dalam sie wciagnac i to zaczelo mnie bawic - sprobuj sie wlaczyc... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bakied Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.ab.hsia.telus.net 20.04.02, 23:22 Co taka cisza? Nikt nie chce nawet pogadac. Pewnie powyjezdzaliscie na weekend. A w Calgary nareszcie cieplo (jesli temperarure +8 mozna nazwac cieplem)! Pozdrowionka, Basia Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 21.04.02, 00:02 Gość portalu: bakied napisał(a): > Co taka cisza? Nikt nie chce nawet pogadac. Pewnie powyjezdzaliscie na > weekend. A w Calgary nareszcie cieplo (jesli temperarure +8 mozna nazwac > cieplem)! Pozdrowionka, Basia Basiu:)))) Witam Cię!!! U nas dzisiaj było bardzo ciepło. Nie wiem jak w Gdańsku ale tam gdzie mieszkam było w cieniu 21 stopni. Prawie lato. Prawdopodobnie nasi koledzy rzeczywiście gdzieś się porozjeżdżali. Pozdrawiam lucy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Was Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 24.83.56.* 21.04.02, 03:09 LUCY,BASIA,PIOTREK,KAZIK,plus CI co ich pominalem.Chyba to chwilowe lenistwo i nic wiecej.Marek-Vancouver.P O Z D R O W I E N I A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.chcg3.il.corecomm.net 21.04.02, 15:22 cisza? ludzie pewnie pracuja. wiosna w calgary. fajnie. u nas (chicago) juz byla. pare dni 25-30*c. od dwoch dni mamy nawrot ....tego czego nie lubie. dzisiaj rano +3*c brrrrr. co za pogoda w tym roku. zreszta odnosze wrazenie ze z roku na rok jest gorzej. ciekawe czy "flybylot1" sie ze mna zgodzi? jak tam feta po zwyciestwie "tygrysa"? troche piwka chyba poplynelo? pozdrowienia z "n luna ave" (belmont/central) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carioca Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.dip.t-dialin.net 21.04.02, 20:08 Gość portalu: Do Was napisał(a): > LUCY,BASIA,PIOTREK,KAZIK,plus CI co ich pominalem.Chyba to chwilowe lenistwo i > nic wiecej.Marek-Vancouver.P O Z D R O W I E N I A. Marynarze mowili mi, ze jezeli jest raj na ziemi, to jest tylko w Vancouver ! Bylam tam 6 miesiecy i przyznaje, ze mieli wiele racji, teraz tesknie... Pozdrowionka :) Odpowiedz Link Zgłoś
bakied Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 22.04.02, 03:40 Lucy, zazdroszcze Ci tego ciepelka. U mnie mimo ze temperatura niska to wszyscy biegaja w krotkich spodenkach i podkoszulkach. Ja sie chyba nigdy nie przezwyczaje do tych temperatur. +21 ojej!!! Dzieki ze napisalas. Basia Marku, w Vancouver to juz chyba wiosna na dobre. A wydawaloby sie ze to tak blisko Calgary. Dziela nas tylko gory Skaliste. Vancouver jest rzeczywiscie piekny, a trasa przez gory jest wprost bajkowa. Bylam kilka razy. Klimat chyba troche bardziej przyjazny niz tutaj u mnie. Pierwszy raz jak jechalam przez Golden to mialam naprawde stracha kierowac przy tych przepasciach. W koncu jestem znad morza! Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 22.04.02, 06:06 Basiu, pozdrawiam. Juz jestem w domu; dwa dni balowalem z okazji 25 rocznicy naszych znajomych, a potem przyszlo poleczyc to i owo. A tak nawiasem - nie narzekaj, bo Calgary tez sliczne miejsce! A marynarze slyna z tego, ze lza jak najeci! Mam przyjaciela, ktory najpierw mieszkal 10 lat w Australii (Melbourne), a teraz w Vancouver. I jak wpadl do mnie z wizyta do Chicago, to zglupial z wrazenia - u nas tez jest slicznie! Calusy! Piotr Maciek, przepraszam! Numer telefonu lezy przede mna, a ja nie mam kiedy zadzwonic. W jakich godzinach jestes w domu? Bo ja wychodze do roboty ok. 12 w poludnie i wracam 9-10 wiecz. W Grace pozdrawia N Luna. Czesc! Byla zima, bylo lato, teraz mamy listopad, ale to sie zmieni i bedziemy tesknic do chlodku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.chcg3.il.corecomm.net 22.04.02, 16:09 Piotr! W Grace to Irving/Addison i co? W domu jestem praktycznie caly czas bo w domu pracuje. Co prawda nie jestem marynarzem (kiedys chcialem nim zostac), tylko troche zegluje ale twoja uwaga o klamczuchach troche mnie zabolala. A mamy jeszcze kolege co sie buja po polnocnym. Przy okazji. Nasza kolezanka z Trojmiasta Mariola Cichon (to po mezu panienskiego nie znam) od roku podrozuje samotnie na .....crossowym motocyklu po obu amerykach. Mozecie ja odwiedzic na jej stronie www.globeriders.net Polecam ,duzo dobrych zdjec. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
bakied Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 23.04.02, 06:00 Milo slyszec Ciebie Piotrze w dobrym humorze po weekendzie. Jednym slowem impreza udana. A jesli chodzi o Calgary to narzekam tylko i wylacznie na ta niekonczaca sie zime. Wyobraz sobie ze dzisiaj znowu pada, co? Snieg!!! Hura!!! Cieple pozdrowionka, Basia Marek, wiem ze nie pisales wywodow na temat piekna Vancouver. Nie chodzi mi o porownywanie piekna, bo to jest sprawa indywidualna. Po prostu mam w tym roku dosyc tej zimy, ktora nie chce nam dac spokoju i chwilowo zazdroszcze wszystkim ktorzy mieszkaja w cieplejszych miejscach. A swoja droga wyprawa w Twoje stony byla naprawde super. Trzymaj sie, Basia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do WAS.. Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 24.83.56.* 22.04.02, 22:31 Nie wiem po co to zamieszanie gdzie jest ladniej.Oczywiscie ze Wszedzie tylko trzeba "dobrze otworzyc oczy".A tak szczerze nigdy nie wspomnialem nawet na temat "piekna" Vancouver.Teraz do PIOTRA nie oceniaj marynarzy po jednym koledze.Chyba sie ze mna zgodzisz z opinia ze kazda osoba to inny charakter. Z SZACUNKIEM. MAREK VANCOUVER. Czesc Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 23.04.02, 06:29 Ojejku jej! Ja nie chcialem nikogo urazic, a ZWLASZCZA MARYNARZY, ktorych co najmniej kilku mam w rodzinie. To byl zarcik, moze niezbyt udany... Sam tez ciut pozeglowalem, mam nawet sternika jachtowego morskiego po kursie w Jastarni w roku 1967. Tyle tylko, ze mil nigdy nie wyplywalem, bo dane mi bylo tylko krecic sie po Zatoce i raz - w 1971 - pozeglowac do Oslo. Ale to zamierzchla przeszlosc. Nie wiem, czy bym dzis zdolal poprowadzic lodz z Gdyni do Gorek Zach... No, moze bym potrafil, ale rumpla pod lapa nie mialem ze 25 lat, zas na pokladzie bylem goscinnie dwa lata temu, ale nie w celach zeglarskich, a raczej wodecznych. Maciek, tak, to jedyny stop na odcinku Addison - Irving Park, a jak pojedziesz po Laramie i skrecisz na wschod, to moja chalupa 5 po lewej. Dobra, zadzwonie jutro przed praca. Basiu, u nas tez nie lepiej - mamy 6 miesiecy zimy, 1 miesiac jesieni i 5 miesiecy lata, a wiosna przypada z czwartku na piatek ok. godz. 12.30, hehehe. A gdy latem dowali 90 stopni F i wilgotnosc 95%, to nie wiadomo - wyc, czy spac w wannie. Tegoroczna zima byla wyjatkowo lagodna, ale zeszlego roku moje bardzo niskie auto (Dodge Avenger) utknelo 150 krokow od garazu na skos posrodku alley i musialem je tak zostawic na 2 dni, bo plugi nie docieraly. Pozdrowienia Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.chcg3.il.corecomm.net 23.04.02, 07:37 Jak nie chciales urazic to O.K. wypadki w pracy sie zdazaja. Masz sternika !Wooow! Ja nie mam ,ale mam lodke 22' (przepraszam kolezenstwo z forum, ze tak sobie gadamy), mam ja na "chain lakes" dokladnie w Fox Lake. Zapraszam na poklad. Cele wodeczne sa czescia zeglarstwa a raczej "yachtingu" (ktory uprawiam z zamilowaniem). Stop na Laramie jest przy szkole (czesto tamtedy jezdze), czyli nie mamy do siebie daleko. No to daj "dzwonek" cobysmy nie zanudzali ludzi na tej stronie. Pozdrowienia, m Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 24.04.02, 06:51 Slowo! P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Was Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 24.83.56.* 26.04.02, 07:13 Juz dwa dni ciszy NIKT nie chce sie odezwac.....No temacik zainteresowania a moze z muzyki.Juz bedac malym chlopcem lubilem NIEMENA zreszta do tej pory.No i kogo jeszcze.E.Bem,K.Pronko,H.Banaszak,M.Grechuta...Nie wiem czy ktos z Was pamieta Wande Warska chocby taki Jej utwor "W Veronie"kiedys swego czasu tworzyla z Niemenem a kogo Wy lubicie.Odpowiedzcie prosze.Pozdrowionka.MAREK Odpowiedz Link Zgłoś
iwa.ja Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 26.04.02, 08:33 Marek, muzyczny wątek też tu jest. Zapraszamy, chodz podyskutowac. Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: Mieszkańcy cz. II Moskal w Senacie 27.04.02, 08:38 Prezes Kongresu Polonii Amerykanskiej Edward Moskal zostal zaproszony ( i jedzie) do Senatu RP na obrady w sprawie Polonii. Pojawily sie glosy protestu, glownie ludzi, ktorzy byli kiedys zwiazani z KPA - dzis nie sa. A co Wy o tym? Ciekawym Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: Mieszkańcy cz. II Moskal w Senacie IP: *.chcg3.il.corecomm.net 27.04.02, 15:03 flybylot1 napisał(a): ....zostal zaproszony ( i jedzie) do Senatu RP na obrady w sprawie Polonii.... To wszystko zalezy ,kto prezesa zaprosil. Senat czy jakis oszolom senator. Po wielu "wystepach" prezesa ta wiadomosc brzmi niewiarygodnie. Dla mnie prezes reprezentuje ludzi zwiazanych (finansowo-etaty)z KPA i jego przybudowkami (ZNP, dziennik zwiazkowy itp.). Zreszta co senat na temat Polonii "wyobraduje" ? Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
bakied Re: Mieszkańcy cz. II Moskal w Senacie 27.04.02, 17:34 Moskal jedzie, co to da czy zmieni. Osobiscie bez wrazenia. To juz nie te same czasy jak nawet kilka lat temu. A przy okazji dobrze byloby zmienic to zarzadzenie ze polacy do Polski moga wjezdzac tylko na paszporty polskie. Tak przy okazji to ja tez jade - moze spotkam Moskala, to go zapytam po co tak naprawde jedzie. Pozdrowionka Basia Odpowiedz Link Zgłoś
bakied Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 27.04.02, 17:45 Czesc Marku, Niemena tez zawsze lubilam i lubie, ale dotyczy to tych starszych piosenek. Potem probowal zablysnac w nowej wersji ale to mi sie nie podobalo. Sadzac po Pronko czy Bem to lubisz nute jezzowa. Lubie tez Pod Buda, kiedy chce odpoczac. A tak w ogole to lubie rytmy poludniowe, gitare np. uwielbiam Oskara Lopez i nie odpuszczam zadnego jego koncertu jak tu jest. Czesc Pa Basia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do BASI Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 24.83.56.* 29.04.02, 22:45 Dzieki BASIA za konwersacje.Bede z TOBA szczery ja nawet NIEMENA nowe utwory lubie ale malo sa promowane.LOPEZ to jest ktos o kim mozna rozmawiac,muzyk dla "smakoszy" dobrej muzyki.Uklony z Marka strony.Czesc Odpowiedz Link Zgłoś
bakied Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 01.05.02, 04:47 Czesc Marku, napisz mi czy w aktualnej polskiej muzyce masz orientacje. Ostatnio troche sobie odpuscilam i teraz nie wiem w czym szukac najlepiej. Podobaja mi sie utwory Ich Troje. W zeszlym roku jak odwiedzilam latem Sopot to ich piosenki lecialy doslownie wszedzie i bardzo mi przypadly do gustu. Bylam nawet na ich koncercie na Zaspie, ale to akurat nie bylo udane, bo ludzie nie sluchali tylko pili i bili. A wracajac do Lopeza to zachecam Ciebie do pojscia na jego koncert, super, pobudza kazdy zmysl. Czesc, Pa Basia Odpowiedz Link Zgłoś
jo_jo Polska muzyka, aktualnie... 01.05.02, 18:24 Przykro mi, Basiu, ze sie wtracam, tym bardziej, ze nie dziele Twej fascynacji zespolem "Ich troje". Pobyty w Polsce wykorzystuje raczej na poszukiwanie utworow z "krainy lagodnosci" i jej okolic. Przywyklam, ze slowa w piosence moga miec sens... zapraszac do refleksji. Dawni ulubiency sa teraz przeslicznie wydawani na nowo - niedawno przywiozlam sobie kilka plyt z pieknej serii z piosenkami Grechuty, plyty Magdy Umer, nagranie koncertu na Gorze Szybowcowej itp. itd. Z nowosci polecam raczej refleksyjna Anne Marie Jopek, albo zabawna Golec lOrkiestre - jesli ktos woli skoczniej. Czy chocby Arke Noego, w ktorej zakochane jest moje dziecko. "Ich troje"...?! Nie polecam. Z drugiej jednak strony - de gustibus non disputandum... Niech juz raczej kazdemu to, co mu sie podoba. Pozdrawiam J. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Basi Re: Polska muzyka, aktualnie... IP: 24.83.56.* 02.05.02, 00:17 Podziwiam CIE BASIA bo w tym wzgledzie Jestes "do przodu" nie bardzo jestem na biezaco ze swieza Polska muzyka.-Ich Troje oczywiscie znam sa zespolem ktorych da sie lubic....Wiesz co pare dni temu widzialem w TV -DMOCH-z 2+1 dalej swietnie gra i spiewa a "zmienila" sie tylko na pozytywnie.No CZESC-BASIA-Marek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: izka Re: Polska muzyka, aktualnie... IP: *.dip.t-dialin.net 03.05.02, 19:59 Kochani, jak bedziecie w Polsce kupcie najnowsze CD "Pod buda" - "RAZEM". Naprawde wspaniale, nie wiem dlaczego nigdzie nie reklamowano a wszystkie piosenki sa cudowne. Ja slucham non stop i jeszcze mi sie nie znudzilo. IZKA Odpowiedz Link Zgłoś
jo_jo Re: Polska muzyka, aktualnie... / do Izki 03.05.02, 21:00 Izka, dzieki za podpowiedz! Mam nadzieje byc w Polsce juz latem. Kupie na pewno. Swoja droga, to typowe z tym brakiem reklamy... Najlepsze ksiazki i plyty kupuje sie przypadkiem ;) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Was Re: Polska muzyka, aktualnie... IP: 24.83.56.* 05.05.02, 04:26 Chce Was zachecic do "przebudzenia" i poruszam temat muzyki,ruszylem z tym kilka dni temu i tylko pare wiernych przyjaciol sie odzywa.No naprzod emigranci i nie tylko.Uklony.MAREK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macko74 Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.proxy.aol.com 27.04.02, 19:42 Pozdrowka dla Wyszystkich!!! Ostanio sie bardzo "lenilem", ale zyje jeszcze!!! Acha u mnie w Oak Lawn jest tak jak wszedzie " pieknie (obecnie zzzimmnoo) ,ale zalezy jak szeroko oczy sie otwiera" . PA Macko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macko74 Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.proxy.aol.com 28.04.02, 09:50 Pozdrowka dla WSZYSTKICH!!! Milo mi sie zrobilo straszliwie a i usmialem sie zdrowo!!! Od lat 10 nie widzialem calego odcinka starych poczciwych "Czterech Pancernych" a tu hops ...TV Polonia wystartowala ze starym hitem!!!! Jak sie jest daleko to dopiero sie smakuje ...WSZYSTKO !!!! MACKO Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 28.04.02, 19:28 Gość portalu: Macko74 napisał(a): > Pozdrowka dla WSZYSTKICH!!! > Milo mi sie zrobilo straszliwie a i usmialem sie zdrowo!!! > Od lat 10 nie widzialem calego odcinka starych poczciwych "Czterech Pancernych" > a tu hops ...TV Polonia wystartowala ze starym hitem!!!! > Jak sie jest daleko to dopiero sie smakuje ...WSZYSTKO !!!! > MACKO Niektóre filmy, którymi karmi TV Polonia to można się może wzruszyć ale nieraz jak patrzę to mi wstyd, że takimi niektórymi starociami karmi się naszą Polonię. Czasami oglądam tę stację to są i lepsze pozycje ale filmy to szkoda mówić. Nie mówię tu o filmach hitach, które mimo, że stare to potrafią się obronić. Dla mnie takim filmem starym, na którym zawsze będę się śmiać, zawsze mnie bawi, to jest film "sami swoi":)) Pozdrawiam:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 29.04.02, 05:49 TV Polonia to jeszcze nic. Starocie, to prawda, ale przynajmniej ramy czasowej sie trzymaja. Polsat2 to jest dopiero dno! Otwierasz - na gorze ekranu pisze sport, a leci "Rozowa Landrynka", albo odwrotnie: pisze "Na dobre i na zle", a leci "Adam i Ewa" i to 3 razy w ciagu kilku godzin ten sam odcinek. Polacy dostaja baty na MS w Hokeju, a Polsat powtarza, 3 raz z rzedu, towarzyski mecz w Wlochami sprzed tygodnia z hakiem... I my za to placimy? Pozdrawiam Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flybylot Re: BSE IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 05.05.02, 06:32 No wiec Polska ma swoj pierwszy przypadek tej krowiej choroby. W swoim czasie dokladnie to przestudiowalem, a z tych studiow wyszlo, ze paskudztwo w postaci choroby Kornfeilda-Jakoba (tak sie to zdaje sie pisze) moze zostac nam zaaplikowane po zjedzeniu wolowiny. Nieprawda jest, ze priony "rozprowadzaja" tylko osobniki w wieku 30 i wiecej miesiecy zycia - problem polega na tym, ze dopiero u tak starych (teraz mowi sie juz o 24 miesiacach) krow, wolow i bykow da sie te priony zidentyfikowac - ergo - nawet zjedzenie zainfekowanej cieleciny moze byc katastrofalne. W zwiazku z powyzszym u mnie w domu od 3 lat nie jada sie wolowiny pod zadna postacia (nawet kielbasy "przerabiamy" pod wzgledem zawartosci), ale oczywiscie pewnosci nie mamy. Najwiekszym problemem w USA jest to, ze problem BSE "nie istnieje". Dlaczego? Otoz lobby producentow wolowiny jest tu tak silne, ze nie dopusci do zadnych badan, do zadnych przeciekow na ten temat. BSE jest w Europie, w USA nie i tyle! Druga nieprawda to to, ze mleko zarazonych krow jest bezpieczne. Nic, zaden wolowy produkt - od miesa, przez mleko, po rosolki wolowe - nie jest wolny od zagrozenia, chociaz naukowcy nie sa w tej materii zgodni. Swinia, ktora je wszystko, a wiec i mieskiem nie gardzi, jest od BSE calkowicie wolna, natomiast narazone sa wszystkie pazystokopytne, ktorym dodano do karmy produkt trawozercom obcy, a wiec oslawiona maczke zwierzeca, ktora tak wspaniale pobudza wzrost masy. Cos za cos... Pozdrawiam Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: BSE 05.05.02, 14:21 Gość portalu: flybylot napisał(a): > No wiec Polska ma swoj pierwszy przypadek tej krowiej choroby. Na ogół ludzie teraz nie kupują tak jak kiedyś wołowiny. Też w rodzinie nie kupuję chociaż lubię. Z drugiej strony pakują tę wołowinę do kiełbasy no i ją zjadamy nie mając świadomości, albo łudząc się, że tam wołowiny nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: BSE 06.05.02, 04:30 Tak, to prawda. Na szczescie w USA trzeba dokladnie napisac co jest w kielbasie, bo producenta moze zaskarzyc np. Hindus, ktory z przyczyn religijnych itp wolowiny nie jada, albo Arab, ktory akurat swininy, hehehe! I tu nie moze byc przekretu, bowiem strona moze zazadac ekspertyz laboratoryjnych, a wowczas odszkodowania (przy wykryciu przekretu) moga siegac milionow zielonych... Pozdrawiam Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macko74 Re: BSE ale.... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 06.05.02, 09:32 BSE !!!! Tak ciarki przechodza jak pomysle co moze zawierac "pysznie" wygladajacy steak ...,ale puki co mam nadzieje ze to co zjadlem bylo czysta krowka bez dodatkow ...zobaczymy......???!!!!! Macko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stefan Re: BSE ale.... IP: 213.76.179.* 06.05.02, 11:00 Macko74: > mam nadzieje ze to co zjadlem bylo czysta > krowka bez dodatkow ...zobaczymy......???!!!!! Zobaczycie. Za 12 lat. Kreuzfeld-Jacob wykluwa sie powoli... Zartuje - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Was Re: BSE ale.... IP: 24.83.56.* 06.05.02, 17:51 Co sie dzieje z "nasza klasa" ops...przepraszam "paczka" cienko cos nie odzywamy sie.No z zyciem do przodu.Prawie letnie uklony z Marka strony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macko74 Re: BSE ale....nie o tym pisze hihi. IP: *.proxy.aol.com 06.05.02, 19:54 Pozdrowka Waszmosci Marku z Vancouver!!! Nie wiem jak u Was, ale Polonia w Chicago odpoczywa po 3 Maja .... Zartowalem ,musza byc wszyscy zapracowani, ale pewnie wroca tu kiedys. Pa. Macko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika Re: BSE ale....nie o tym pisze hihi. IP: 66.46.100.* 06.05.02, 20:47 Jaka pogoda u Was w Vancouver. W calgary od wczoraj sniezy. Mamy nadziej , ze jednak wiosny nie odwolali w tym roku. Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: BSE ale....nie o tym pisze hihi. 07.05.02, 05:19 Ale zajarzylem dzisiaj! Ubralem welniany golf i gruba marynare i o malo nie zginalem w meczarniach, tak bylo wilgotno i goraco. Na pojutrze zapowiadaja w Chicago 83F (27C) i 90% wilgotnosci. Zdychac przyjdzie. Pozdrawiam Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzys Re: BSE ale....nie o tym pisze hihi. IP: *.chcg3.il.corecomm.net 07.05.02, 06:30 a tak w ogole to.........pierdolcie sie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAREK Re: BSE ale....nie o tym pisze hihi. IP: 24.83.56.* 07.05.02, 06:49 Jakas nowa osoba pojawila sie na Naszej stronie tj.pseud.Krzys i pierwszy raz widze takiego matola-prostaka.Zreszta zobaczcie sami.Czesc.MAREK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kysia Re: BSE ale....nie o tym pisze hihi. IP: 194.96.36.* 07.05.02, 07:26 Krzys nazarl sie wolowiny i teraz mamy tego efekty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macko74 Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 07.05.02, 08:53 Zaluje bardzo ,ale nie moge byc w Gdansku w terminie przez miasto wyznaczonym ,a co zreszta Waszmosciow ? POWOD. I Swiatowy Zjazd Gdanszczan "W dniach 24-26 maja 2002 roku chcemy zaprosić do Gdańska wszystkich poczuwających się do wspólnoty z Gdańskiem na I Światowy Zjazd Gdańszczan. Zaproszenie do gdańszczan rozproszonych po całym świecie kierujemy po raz pierwszy od zakończenia II wojny światowej. Właśnie w tych dniach przypada 545 rocznica udostojnienia herbu gdańskiego, któremu król Polski Kazimierz Jagiellończyk dodał koronę, podkreślając tym samym ogromne zasługi gdańszczan w wojnie z Krzyżakami. Stało się to 25 maja 1457 roku i herb wówczas ustanowiony przetrwał w prawie niezmienionym kształcie do dnia dzisiejszego. Dzień 25 maja powinien stać się dla wszystkich mieszkańców Gdańska ich świętem, świętem Gdańska. Preludium do I Światowego Zjazdu Gdańszczan staną się uroczyste obchody 775- lecia obecności w Gdańsku zakonu dominikańskiego. Ojców dominikanów sprowadził w 1227 roku książę gdański Świętopełk i z krótką przerwą w XIX wieku pozostają oni w Gdańsku do dzisiaj. Kierujemy swoje zaproszenie do wszystkich, komu Gdańsk nie jest obojętny i którzy to miasto kochają, bo jest ono dla nich miastem rodzinnym bądź czują się z nim emocjonalnie związani. Gdańszczanie dawni i obecni, oczekujemy Was w prastarym Gdańsku w przyszłym roku w maju, Przewodniczący Rady Miasta Gdańska Bogdan Oleszek Prezydent Miasta Gdańska Paweł Adamowicz Chcielibyśmy, by to spotkanie wielkiego, rozproszonego grona gdańszczan zaowocowało wzmocnieniem więzów i tożsamości gdańskiej, by stało się elementem promocji współczesnego Gdańska jako miejsca silnie zakorzenionego we współczesnych dziejach Europy i przede wszystkim przyczyniło się do zwiększenia atrakcyjności turystycznej Gdańska. Taka okazja spotkania się dawnych gdańszczan, ich potomków i dzisiejszych mieszkańców miasta nadarza się po raz pierwszy od zakończenia II wojny światowej. Zjazd rozpocznie się w piątek, 24 maja 2002 roku. W tym dniu spotkają się historycy, by dyskutować nad fenomenem Gdańska, który przez wieki spełniał rolę tygla, w którym stopiły się różne narodowości, kultury i religie, owocując pomyślnością gospodarczą i rosnącym znaczeniem pośród miast portowych tej części Europy. Konferencja naukowa połączona z panelem dyskusyjnym będzie kontynuowana w sobotę, 25 maja, kiedy spotkają się socjolodzy. W ramach tego spotkania zostanie zaprezentowany raport socjologiczny. Naukowcy spróbują w nim odpowiedzieć na pytanie o obraz socjologiczny społeczności gdańskiej współcześnie, jej preferencje, przekrój społeczny, style życia, stopień identyfikacji z miastem i jego tradycją, a także zostanie podjęta dyskusja nad ideą małej ojczyzny i tendencjami globalizacyjnymi. W dniach 24-25 maja zaplanowano konferencję historyczno-socjologiczną pod hasłem "Tożsamość - historia i trwanie". W pierwszym dniu spotkają się historycy, by dyskutować o przeszłości wielonarodowego Gdańska. Wśród prelegentów znajdą się historycy niemieccy: profesor Udo Arnold z Uniwersytetu w Bonn i dr Peter Oliver Loew z Lipska. Środowisko krajowych badaczy reprezentować będą historycy: Marian Biskup, Edmund Kizik, Gerard Labuda, Andrzej Romanow, Błażej Śliwiński, Jerzy Trzoska, Roman Wapiński i archeolodzy: Romana Barnycz - Gupieniec i Henryk Paner. W drugim dniu obrad odbędzie się sesja socjologiczna poświęcona społeczno-kulturowej tożsamości współczesnego Gdańska. Udział w niej wezmą: Bohdan Jałowiecki, Janusz Goćkowski, Ireneusz Krzemiński, Marek Latoszek, Marek S. Szczepański, Paweł Śpiewak Środowisko gdańskich socjologów reprezentować będą: Brunon Synak i Jarosław Załęcki. Będziemy gościć także gościa z Niemiec, Martina Gerike. Przewidziano także przegląd filmów, w których fabuła osnuta jest wokół Gdańska bądź miasto pełni funkcję tła opowiadanej historii. Będą to między innymi: "Blaszany bębenek", "Panienka z okienka", "Do widzenia, do jutra". Młodzież szkół średnich weźmie udział w konkursie historycznym - "Z rodzinnego archiwum-Gdańszczanie na tle powojennych dziejów Polski". Zostanie odsłonięty pomnik-cmentarz "Cmentarz nieistniejących cmentarzy" przy kościele Bożego Ciała, który upamiętniać będzie wszystkie nieistniejące już nekropolie gdańskie, których przed II wojną światową było ponad trzysta. Większość z nich nie przetrwała dziejowej zawieruchy, a dziś ci, którzy będą chcieli oddać hołd swym zmarłym krewnym, będą mogli to uczynić właśnie na "Cmentarzu nieistniejących cmentarzy" I Światowy Zjazd Gdańszczan stanie się okazją do przeprowadzenia "powszechnego spisu gdańszczan". Poprzez media prasowe i internet będzie można się wpisać na taką listę gdańszczan." Pozdrowka Macko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.chcg3.il.corecomm.net 07.05.02, 15:06 Gość portalu: Macko74 napisał(a): > Zaluje bardzo ,ale nie moge byc w Gdansku w terminie przez miasto > wyznaczonym ,a co zreszta Waszmosciow ? pewnie nie tylko Ty zalujesz, ale z drugiej strony zawarte w komunikacie atrakcje nie sa zbyt excytujace. Piotr nie strasz ludzi! otworz sobie weather.com ,do konca tygodnia max. 74*F.na zdychanie troche przyjdzie poczekac (na szczescie). wczoraj bylo b. milo ,ciepelko, slonce ,wiaterek. jakim cudem ustroiles ise w gruba marynarke i golf!! popatrz przed wyjsciem na termometr! (jeszcze raz polecam weather.com). kolega "krzys" to chyba z lokalnego czatu ,otworzylem kiedys przypadkowo czat "gdanski" juz nawet nie wiem gdzie a tam, sami "krzysie", temat glowny to browar i du...enie. "very exciting". ktos wspomnial o odpoczywaniu po 3-cim Maja. mozna to tak nazwac. mieszkam o blok od skrzyzowania Belmont-Central. Piotr bedzie wiedzial, reszcie wyjasniam ,ze to skrzyzowanie bylo osia obchodow naszej mlodzierzy. sznury poobwieszanych polskimi flagami samochodow, trabiacych jak najete. ale ... dwa wieczory w roku moge wytrzymac. pozdrowienia ze spokojnej juz okolicy, maciek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ajax773 Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 5.3D* / *.cg.shawcable.net 07.05.02, 15:46 Dla tych co nie moga pojechac (dla tych co moga jechac tez) przygotowalismy mala niespodzianke. Na naszym Portalu "www.travelwestvisual.com" jest sekcja "Holiday Destinations". Do tej pory byla ona tylko na "Alberta", wczoraj dodalismy ja tez do glownej strony. (Ja jej jeszcze nie widze - server sie spoznia) ale na Albercie dziala w pelni. Do tej sekcji dodalismy "Poland - Gdansk Area". Rzecz jest nie tylko o Gdansku, ale zapraszam do obejrzenia. A swoja droga dziwne, ze nikt z tak o nas dbajacych po tamtej stronie nie zdobyl sie na chciaz maly kawalek czegos, co by nam pozwalalo po prostu pamietac. Uwagi lub opinie prosze pisac poprzez link na Home Page. Nasze komputery rozumieja Polski, mimo, ze pisza po Angielsku. Ajax773 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do BASI Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 24.83.56.* 07.05.02, 17:45 Co sie stalo z NASZA BASIA juz sie zaczynam niepokoic.Czesc Marek. Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: Maciek 08.05.02, 07:32 No, tak sie jakos stalo, ze sie ubralem jak dupek, ale z tym Weatcher Channel masz racje - bedzie tak jak mowisz (o ile znow czegos te nasze amerykanskie meteorologi nie popier...) 70 i cos. Sluchaj, czy mysmy sie jakos umawiali? Wstyd przyznac, ale zapilem ostro i niby pamietam, a nie pamietam i sumienie mnie gryzie. Daj glos (777-2775)! Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: Maciek IP: *.chcg3.il.corecomm.net 08.05.02, 15:23 na Weatcher Channel mozesz polegac przynajmniej na 2 dni naprzod. sprawdzone. w dluzszej perspektywie nie bardzo. sluchaj, czy mysmy sie jakos > umawiali? > Piotr a owszem ,podobno miales moj #tel.na biurku. ale ok. to ja zadzwonie. maciek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga Autostopem w Swiat - czwarty rok na obczyznie IP: *.goosemom.com / 192.168.1.* 08.05.02, 10:25 Ja (Kinga) jestem z Gdanska, Chopin z Warszawy. Juz od ponad trzech lat przemierzamy swiat - autostopem! Zapraszamy na nasza strone, gdzie na biezaco opisujemy i pokazujemy na zdjeciach nasza wyprawe: www.geocities.com/kingachopin Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: Autostopem w Swiat - czwarty rok na obczyznie 08.05.02, 10:28 Gość portalu: Kinga napisał(a): > Ja (Kinga) jestem z Gdanska, Chopin z Warszawy. Juz od ponad trzech lat > przemierzamy swiat - autostopem! Zapraszamy na nasza strone, gdzie na biezaco > opisujemy i pokazujemy na zdjeciach nasza wyprawe: > <a href="http://www.geocities.com/kingachopin"target="_blank">www.geocities.com > /kingachopin</a> Już raz do Was zaglądałam!!!!! Podziwiam i zazdroszczę;)) Pozdrawiam:))) Odpowiedz Link Zgłoś
petelka Re: Autostopem w Swiat - czwarty rok na obczyznie 08.05.02, 10:41 Gość portalu: Kinga napisał(a): > Ja (Kinga) jestem z Gdanska, Chopin z Warszawy. Juz od ponad trzech lat > przemierzamy swiat - autostopem! Zapraszamy na nasza strone, gdzie na biezaco > opisujemy i pokazujemy na zdjeciach nasza wyprawe: > <a href="http://www.geocities.com/kingachopin"target="_blank">www.geocities.com > /kingachopin</a> Witaj Kinga! Byłam i ogladałam. Jestem pełna podziwu i uznania. Serdecznie pozdrawiam i życzę powodzenia.:))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macko74 Do Piotr flybylot1. IP: *.proxy.aol.com 09.05.02, 07:04 Panie Piotrze tak wyszlo ze Mackow jest dwoch, mimo to zadzwonie jeszce (dzwonilem w Srode bardzo poznym wieczorem przed 12). Pozdrawiam Macko (Oak Lawn nie Z Belmont/Central) Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: Do Piotr flybylot1. 09.05.02, 07:22 Ale jaja! Dwoch i to z Chicagoland! No to rzeczywisce trzeba sie spotkac, oprzec sprawe o bufet i pogadac! 3m sie, Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: Do Piotr flybylot1. IP: *.chcg3.il.corecomm.net 09.05.02, 14:45 wczoraj do Ciebie dzwonil belmont/central ,zeby Ci sie nie pomylilo. idee bufetu popieram w calej rozciaglosci. pozdrowienia dla 74. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do WAS Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 24.83.56.* 09.05.02, 17:46 Znowu jak zawsze musze WAS troszke "popchnac" do konwersacji bo cos znowu zapadacie w letarg...Prawie polowa maja sloneczko zaswieci i mysle ze poruszy nasza "paczke" do dzialania.HEJ..HEJ uklony z Marka strony.No Czesc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 66.46.100.* 09.05.02, 18:23 Moze i sloneczko swieci ale sniegu tez jeszcze sporo lezy. A temperatura???? Czasami mozna to i nazwac wiosenna - albo lepiej wczesnowiosenna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 138.26.136.* 09.05.02, 19:14 W Stanach mieszkam juz dwa lata, systematycznie czytam Gazete Wyborcza, ale dopiero teraz zorientowalam sie, ze mozna skontaktowac sie z rodakami droga internetowa, wlasnie poprzez serwis tejze Gazety. Jednakze nie za bardzo nie wiem o co tu chodzi i bardzo prosilabym o male wyjasnienie. Mieszkam w Birmingham w Alabamie, zyje tu moze 20 Polakow, ale niestety nie trzymamy sie razem. Wielka szkoda, bo bardzo czuje sie samotna, choc mam tu rodzine. Czekam na odpowiedz, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do ANI Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 24.83.56.* 09.05.02, 20:10 Gdy bedziesz ANIA czesto zagladala na nasza strone zorientujesz sie,ze to jest nie zle.Jestesmy w miare Ci sami korespodeci Polscy emigranci,rozmawiamy o Wszystkim a w miare nie pomijamy Tego kogos kto ma "bolaczke" smutku.Takze zauwazysz napewno ze raczej ta sama wierna"paczka" rozmawia wzajemnie.WITAMY na stronie ANIA....PS.Ciekawe ze oprocz USA i Canady rzadko sie odzywaja ludzie z innych stron swiata.Czesc.-MAREK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucy_z Re: Do Ani i Marka IP: *.com / 192.168.0.* 09.05.02, 21:06 Gość portalu: Do ANI napisał(a): > Gdy bedziesz ANIA czesto zagladala na nasza strone zorientujesz sie,ze to jest > nie zle.Jestesmy w miare Ci sami korespodeci Polscy emigranci,rozmawiamy o > Wszystkim a w miare nie pomijamy Tego kogos kto ma "bolaczke" smutku.Takze > zauwazysz napewno ze raczej ta sama wierna"paczka" rozmawia wzajemnie.WITAMY na > > stronie ANIA....PS.Ciekawe ze oprocz USA i Canady rzadko sie odzywaja ludzie z > innych stron swiata.Czesc.-MAREK Witam Ciebie Aniu i Ciebie Marku:))) Możecie pisać nie tylko na tym wątku ale też na innych, które tu są, jeżeli chcecie podyskutować na rózne tematy. Marku! Odszukaj pierwszą część wątku o tym samym tytule i tam znajdziesz mnóstwo osób z innych stron świata. Serdecznie pozdrawiam :))) lucy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Mieszkancy Trojmiasta na obczyznie cz. II IP: 138.26.136.* 09.05.02, 22:24 Serdecznie dziekuje za mile powitanie. Postaram sie regularnie sledzic te strone i wlaczac w dyskusje. Poki co korzystam z internetu w labie, robie to w godzinach pracy, a wiec ukradkiem. Mysle ze warto zainstalowac internet prywatnie, chociazby dlatego aby moc porozmawiac z takimi ludzmi jak Wy. I pewnie to niedlugo zrobie. Do uslyszenia, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: Mieszkancy Trojmiasta na obczyznie cz. II 10.05.02, 06:52 Aniu, warto! Net w Stanach nie jest taki drogi, a ilez daje radosci. A wsrod nas znajdziesz sporo fajnych ludzi, prawdziwych przyjaciol. Dobrze, ze sie przylaczasz. A tak nawiasem - co cie zanioslo do Alabamy? Gdybys mieszkala w Chicago bylabys miedzy swoimi. No ale wiem, miejsca sie nie wybiera ot tak sobie... Pozdrawiam Piotr z Chicago Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Mieszkancy Trojmiasta na obczyznie cz. II IP: 138.26.136.* 10.05.02, 17:47 Oczywiscie czekala tu na nas praca - roczny kontrakt, ktory zostal przedluzony o kolejny rok, do konca tego listopada. Obecnie staramy sie o zmiane wizy, ale strasznie sie to wlecze. Jak na razie czekamy na odpowiedz z INS w sprawie waiver'a. Droga daleka, czasu niewiele, a pracownicy INS bardzo powolni. Birma to nieciekawe, nudne miasto. Ale za to spokojne, tansze. Cos za cos. Oczywiscie wolalabym byc wsrod swoich, ale gdzie praca, tam dom (niestety). Na razie, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do ANI Re: Mieszkancy Trojmiasta na obczyznie cz. II IP: 24.83.56.* 10.05.02, 21:50 Widzisz ANIA kiedys w Polsce sie mowilo ze wszedzie idzie powolnie i ze biurokracja.Tu wcale nie jest lepiej w szczegolnosci np.INS i tym podobne instytucje.No ale coz Ci poradzic.Badz cierpliwa napewno bedzie dobrze. Trzymamy"kciuki".No czesc.Marek Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: Mieszkancy Trojmiasta na obczyznie cz. II 11.05.02, 07:34 Ja tez wierze, Aniu, ze bedzie dobrze! Trzymaj sie! Pozdrawiam, Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 66.46.100.* 13.05.02, 17:26 Jak tam po weekendzie? W Calgary nareszcie mamy wiosne. A wlasciwie to dzisiaj ma byc stuprocentowo letnia pogoda. Zapowiedzieli na dzisiaj 26 stopni. W czasie lunchu wybieram sie na spacer. Szkoda siedziec w biurze. A co u reszty???????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucy_z Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.com / 192.168.0.* 13.05.02, 19:32 Gość portalu: Mika napisał(a): > Jak tam po weekendzie? > W Calgary nareszcie mamy wiosne. A wlasciwie to dzisiaj ma byc stuprocentowo > letnia pogoda. Zapowiedzieli na dzisiaj 26 stopni. W czasie lunchu wybieram sie > > na spacer. Szkoda siedziec w biurze. > A co u reszty???????? Mika:) Przyszła ta wiosna czy nie przyszła????? U mnie, w południowo-wschodniej Polsce upały trwają od 10 dni.Wszystko się zazieleniło. Kwitną kasztany, bez a drzewa pod moim oknem mają takie różyczki czerwone. Drzewa owocowe już przekwitły. Pozdrawiam:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 66.46.100.* 13.05.02, 20:45 To juz nie wiosna , to prawdziwe lato. Rowno tydzien temu mielismy burze sniezna , ktora sparalizowala cale Calgary lacznie z lotniskiem a dzisiaj mamy 26 stopni i prawdziwe lato. Tylko jeszcze nie ma lisci na drzewach. Ale pod koniec tygodnia powinno sie zazielenic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do WAS Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 24.83.56.* 13.05.02, 21:05 Dawniej gdy plywalem na statkach bedac np.w Senegalu Urugwaju czy w Brazyli niech ktos by mi wspomnial ze lubi"ciepelko" mnialem dosyc goraczki.Ale jak znowu jest ciagle odwrotnie to ja rozumiem.Wczoraj bylo w Vancouver 25 C juz mnialem dosyc nie jestem zwolennikiem upalow to mnie czyni "Leniwcem"a zreszta jak kto lubi.Czesc.-Marek- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 138.26.136.* 13.05.02, 21:21 W Birmie, wiosna z temp. ponad 25 St. zaczela sie juz w marcu. Obecnie temp. siegaja ponad 30, tylez samo w mieszakniu jak na chwilke wylaczy sie klimatyzacje. Latem bedzie ok 100St.F, to cos ok.40St.C. Ja nie znosze tutejszych upalow. Wykanczaja mnie. Nic innego nie pozostaje jak siedziec w domu, ewentualnie robic zakupy lub pojsc do knajpy. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 66.46.100.* 13.05.02, 21:45 Ja przez 7 lat mieszkalam w RPA w Johannesburgu i wcale nie narzekalam na cieplo. Klimat byl idealny. Niestety nie mozna miec wszystkiego naraz i trzeba bylo wybrac albo idealny klimat albo spokojne i bezpieczne zycie. Wybralismy to drugie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: les1 Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 5.1D* / *.mweb.co.za 13.05.02, 21:29 U mnie zima sie zaczyna...niedobrze...wstac nie chce z rana bo za zimno...spie wiec do 11-tej aby sloneczko moglo ten swiatek..polepszyc. Jutro rano jade pod Rownik, wiec pakuje tylko letnie ciuchy. Oby tylko wody wystarczylo...tamtejszej, raczej pic nie polecam... Dolce juz rozmienilem na same 1-ki i 5-tki...jade wozem wiec musze miec na "smarowanie"....inaczej moge nie dojechac!... Do zobaczenia po powrocie. Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 14.05.02, 06:44 W Chicago ostatni tydzien byl zimny i mokry, a dwa dni (sobota i niedziela) lalo jak cholera. Ladna jesien mamy tej wiosny... Ale juz dzisiaj slonko wyjrzalo, zrobilo sie nieco cieplej, a trawa - po tych ulewach - malachitowa. Wszystko kwitnie. Oj, pieknie bedzie! Pozdrawiam, Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
bakied Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 15.05.02, 05:37 Nawet nie macie pojecia jak sie za Wami wszystkimi stesknilam. Wyjechalam na kilka dni, powial na mnie sopocki wiaterek, przebieglam jeszcze pustym Monciakiem, usciskalam najblizszych i juz trzeba bylo wracac. Latem pojade na dluzej. Kocham to nasze Trojmiasto. Nawet krotka chwila to super przezycie. A jaka pogoda, chyba specjalnie dla mnie. Ciezko wrocic do tej ciagle jeszcze nie wiosny. Pozdrawiam, Basia Witam nowych gosci w paczce. DO MARKA Czesc Marku, dzieki za szczegolna pamiec. Milo bylo przeczytac ze sie o mnie troszczysz - jak przystalo na dobrego internetowego kumpla. Pa Basia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Basi Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 24.83.56.* 15.05.02, 07:10 Dobrze ze juz jestes.Fajnie masz i z radoscia Ci zazdroszcze ze bylas w 3miescie.Wnioskuje z tego ze niedlugo znowu sie tam wybierasz.No Czesc i zarazem WELCOME BACK-MAREK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 66.46.100.* 15.05.02, 15:52 Od niedawna (czyli od kilku dni )jestem na tym forum. Poprzednio czasami czytalam ale nic nie pisalam. Mieszkalam w Gdansku na starym Przymorzu (w poblizu kosciola okraglaka), chodzilam do podstawowki nr71 a potem do dziewiatki. Moze jest ktos z tych okolic? Pozdrowionka dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 16.05.02, 07:29 Pozdrawiam. Nie z Przymorza tylko ze Starej Oliwy, ale to tuz, rzut beretem, mozna rzec. Calusy, Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 66.46.100.* 16.05.02, 14:35 W starej Oliwie wynajmowalismy mieszkanie ak przyjechalismy do Polski na kontrakt. Bylo to na Slonecznej. Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 17.05.02, 03:37 Wiem, to taka krotka uliczka miedzy Podhalanska i Kwietna. Mijalem ja czasami maszerujac na wagary do lasu (oczywiscie dawno, dawno temu)... A na jakim kontrakcie bylas? Pozdrawiam, Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
bakied Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 18.05.02, 17:32 Milo posluchac jak gadacie o starych katach. Choc jestem z Sopotu to Oliwe tez dobrze znam tak jak i pozostale miejsca naszego Trojmiasta. Co tu duzo gadac, tam kazda uliczka jest po prostu piekna. Teraz wiosna, wszystko kwitnie, az sie chce zyc. A tu u mnie nic, ciagle zimno, moja brzoska w ogrodku jeszcze nie zaczela puszczac paczkow! Pocieszcie mnie, bo po tym powrocie z Polski nie moge sie pozbierac. Chyba uciekne z tego Calgary. Mimo tego zimna goraco pozdrawiam, Basia Odpowiedz Link Zgłoś
flybylot1 Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 19.05.02, 06:34 No i jak cię tu pocieszyć, Basiu? U nas, w Chicago, też już zielono, chociaż wciąż dość chłodno. A w Polsce ciepło. Oglądam Polsat, więc śledzę też pogodę i zazdroszczę. A myśmy przecież na wysokości Rzymu! Pozdrawiam, Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
bakied Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 19.05.02, 10:19 Dzieki Piotrusiu ze mi odpisales, jestes kochany. Wiesz co zrobilam na ten moj smutek, poszlam do knajpy poludniowo-amerykanskiej i bawilam sie do tej pory. Uwielbiam gorace rytmy i taniec, to mnie stawia na nogi. Mamy tu takie fajne miejsce gdzie kiedykolwiek nie pojdziesz to jest super zabawa. A tak w ogole co to w tym roku dzieje sie z ta wiosna. Moze masz na ten temat jakies sekretne wiadomosci? Czesc Basia Do Marka, Mareczku co u Ciebie cos dlugo nie odzywasz sie, Pa Basia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.chcg3.il.corecomm.net 19.05.02, 16:18 Basiu! to chyba dobry pomysl wyniesc sie z tego Calgary (latwo powiedziec!).kolega Piotrus ,co Ciebie tak pociesza, jest mnie winien telefon (ja znalazlem Go w pracy, wstyd przyznac w gazecie "prezesa"). Piotrek wstydzisz sie? mimo ,ze rzeczywiscie nie jest cieplo jade na lodke (zabieram ze soba HH [Hally Hansen] kupiony w Kraju za niezla cene. pozdrowienia, m Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Basi Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 24.83.56.* 19.05.02, 19:45 Wcale sie nie martw BASIA w wiekszosci miejsc nawet w innym terenie wystepuja teraz anomalia pogodowe jak na ta pore u mnie tez powinno byc cieplej.Tylko patrzec jak wyjzy sloneczko.No czesc.-MAREK- Odpowiedz Link Zgłoś
belissarius Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 20.05.02, 05:09 Podobno Pan Bóg odwołał wiosnę, tak przynajmniej twierdzi Jego rzeczniczka, św. Kinga, ale mnie się coś zdaje, że to niebiańscy technicy od pogody coś przefajnili i te temperatury, które miały być u nas dołożyli przez przypadek Hindusom no i - nie przymierzając - Suwalszczyżnie. Z miarodajnych źródeł dowiedziałem się, że awaria będzie usunięta najpóźniej do połowy czerwca... :)))))))) Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
bakied Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 20.05.02, 07:54 Dzisiaj w ciagu dnia nawet sie fajnie rozpogodzilo. Zaraz tlumy ruszyly w celach rekreacyjno-zywieniowych do parkow na grila. Wszyscy korzystaja z kazej minuty bo we srode ma znowu padac snieg. To sa naprawde anomalia. Czytalam ostatnio o tych komarach, ktore podobno przenosza smiertelne wirusy i ze to moze byc powazny problem. Napiszcie mi cos o tym. Nie lubie komarow a te potwory zawsze mnie strasznie gryza. A jak uchronic dzieci? Chyba trzeba duzo pstrykac tym sprayem przeciw owadom. Zawsze cos jak nie urok to ....... Dopiero w polowie czerwca ma byc normalna pogoda? Piotr zrob z tym jakis porzadek. Pa Basia Marku, a jak tam w Vancouver, czy tez szalenstwa long weekendowe? Fajnie ze jeszcze jutro mozna poleniuchowac, lubisz lenistwo? Buzka Basia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika Re: Do Piotra i Basi IP: 66.46.100.* 21.05.02, 14:48 Czesc, Najpierw pare slow do Piotra. Moja firma rozbudowywala rafinerie gdanska. Bylismy Project Managament. Ja na projekcie spedzilam niecale dwa lata a moj maz prawie cztery. Przyjechal do Polski rok przedemna. Basiu. W niedziele bylam na dlugim spacerze ( mieszkam na poludniu w Sundance)i widzialam dwa drzewa z zielonymi listkami. Niesamowity widok. Nareszcie jakies drzewo zielone Dzisiaj strasznie wieje a niestety jutro ma byc snieg. I co my na to poradzimy. A wyobraz sobie to jest dla mnie pierwsza wiosna w Canadzie i Calgary. Mozna sie zalamac. Ale poniewaz jestem optymistka to wierze ze dotrwam do polowy czerwca , kiedy w koncy przyjdzie lato. PS. Mielismy i tak szczescie ze dlugi weekend byl cieply Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Basi Re: Do Piotra i Basi IP: 24.83.56.* 21.05.02, 20:05 Jak Ci ostatnio wspominalem Basiu u mnie wcale tez nie byla rewelacyjna pogoda ale nie ma z kolei az zimnicy i bede szczery najlepiej po strazacku "olac" to. Zobaczysz przyroda rzadzi przyjdzie czas i zatanczymy ze sloncem.Nie chce byc nie grzeczny ale zmienmy juz ten dialog.Podsuwam temat moze-gdzie pracujemy czy lubicie Wasza prace.A moze Wy macie inne TEMATY-Duza Buzka BASIU.Czesc-Marek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Marka Do Miki i do Marka IP: *.ab.hsia.telus.net 22.05.02, 02:10 Mika, co powiesz dzisiaj, nic tylko powiesic sie na haku. W nocy bedzie snieg! A tak w ogole to czy podoba Ci sie Calgary i okolice ( pomijajac pogode rzecz jasna)? Pa Basia Okey, okey Mareczku nie bedziemy marudzic o pogodzie, chociaz trudno w tym roku przejsc obok tego obojetnie. Praca, bardzo lubie swoja prace. Jestem nauczycielka no i ucze w szkole. Plus dlugie wakacje i wtedy mozna na dluzej wyskoczyc chocby do Polski. Tak jak ostatnio pojechalam doslownie na kilka dni, bo mialam wazna rodzinna uroczystosc, to jest szalenstwo. Do tej pory jestem chora z niedosytu. A Ty lubisz swoja prace? W ogole nie odpowiedziales mi na pytanie czy lubisz leniuchowac. Co jeszcze lubisz? Buzka Basia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika Re: Do Basi i do Marka IP: 66.46.100.* 22.05.02, 14:47 Czesc, Mialam juz nie pisac o pogodzie ale chce tylko odpowiedziec Basi. Przepiekny poranek. Czysciutko i bielutko. W Calgary podoba mi sie bardzo. Dzieciakom tez. Przede wszystkim spokoj i bezpieczenstwo. Marku , jesli chodzi o prace to podoba mi sie to co robie. Pracuje w firmi inzynieryjnej i oby tylko nie zabraklo w Canadzie projektow to bedzie dobrze. A z praca mialam szczescie , bo szukalam jej tutaj tylko miesiac. Pozdrowionka dla wszystkich z bialego Calgary Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do BASI Re: Do Basi i do Marka IP: 24.83.56.* 22.05.02, 21:43 Jak zawsze wierna BASIA.Pyt.#1-Oczywiscie ze lubie leniuchowac z umiarem bo jesli ktos otpowiada ze nie to klamie.Pyt.#2 pracuje w City Hall jestem inpekt. krytych plywalni i lubie swoja nie zaciezka prace.U K L O N Y z buzka z Marka strony narazie.Czesc Odpowiedz Link Zgłoś
belissarius Re: Do Basi i do Marka 23.05.02, 06:42 Ja pracuję w zawodzie, czyli jako dziennikarz. Czy lubię? Oj, bardzo! Pozdrowienia z zieloniutkiego już Chicago, Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Marka Re: Praca IP: 142.59.196.* 24.05.02, 05:30 Marek, a co taki inspektor od krytych plywalni robi? Czy to znaczy ze sprawdzasz czy wszystkie przepisy bezpieczenstwa sa przestrzegane, czy moze techniczny stan plywalni? Nie mam pojecia. No i znowu przegapiles jedno pytanie, co jeszcze lubisz oprocz leniuchowania. Jak juz wiesz ja bardzo lubie taniec i muzyke. Lubie tez czytac i duzo czytam - tematyka rozna, zalezy od dnia. Bardzo lubie podrozowac i jak mam troche wolnego to zawsze gdzies wyruszam. Latem do Europy, przy okazji odwiedzin w Polsce. W zeszlym roku pojechalam na wycieczke do Wloch (wykupilam wycieczke w Polsce). 50% uczestnikow to byli ludzie z Kanady. Bylo naprawde wspaniale nie tylko po wzgledem turystycznym ale rowniez towarzyskim. Zwiedzanie,upal,impreza, zwiedzanie,upal,impreza itd. Bardzo oplaca sie jadac do Polski wykupic tam wycieczke do gziekolwiek chcesz jechac-ceny dla nas bardzo przystepne. Praktykuje to od kilku lat i jestem zawsze bardzo zadowolona. Buzka, Pa Basia Piotr, w jakiej dziedzinie dziennikarstwa specjalizujesz sie? Pozdrowienia Basia Odpowiedz Link Zgłoś
belissarius Re: Praca 24.05.02, 06:26 Basiu, kiedyś uprawiałem publicystykę, potem bawiły mnie felietony, a jeszcze potem komentarz polityczny, a ostatnio... hmmm... nie mam czasu na własne zabawy piórem. Robota, robota i robota... Takie jest życie sekretarza redakcji... Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do BASI Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 24.83.56.* 24.05.02, 20:40 Tak Basia chodzi o strone tech.plywalni.Lubie podobnie jak Ty duzo czytac wylacz.krymin.i typu gwiezd.wojny.Podroze trafilas w 10.Wspomnialas ze ost.roku zaliczylas bedac w POLSCE takze Italie.Ja zeszlego roku pol.wrzes.do pol.pazdz.Po przyl.do Paryza wynaj.samochod pare dni Francja,Szwajcaria,Italia,Austria,Niemcy oczywiscie POLSKA napow.Niemcy do Holandi tam zdalem samoch.i powr.z Amsterdamu do Canady.Tak podroz.juz kilka lat.Slysz.od kilku ludzi o twoim sposobie tez fajnie wygod.i oszczednie.No narazie buzka-Marek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 66.46.100.* 24.05.02, 20:45 Basiu, Jestem od niedawna na forum wiec nie wiem za bardzo o czym Marek pisze. Czy mozesz wyjasnic na czym polega Twoj tani sposob na podrozowanie ( szczegolnie do Polski)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Was Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.ab.hsia.telus.net 26.05.02, 07:52 Mika, do Polski to aktualnie nie mam raczej sposobu, bo praktycznie te najlepsze mozliwosci zostaly obciete w tym roku razem z charterami. W poprzednich latach kupowalam last minute ticket. Z racji moich dlugich wakacji bylo mi obojetne czy polece 3lipca, czy tez 7. Ceny na tego typu bilety byly doskonale. W tym roku lecialam i latem bede leciala regularnymi liniami. Moze w przyszlym roku wszystko znowu wroci do normy. Pozdrowienia Basia Marku, mysle ze sposob podrozowania samochodem jest najlepszy, bo mozesz sie zatrzymac gdzie chcesz, na ile chcesz i mozesz zwiedzic duzo wiecej. Ale ja nie lubie byc dlugoterminowym kierowca. Wole siedziec obok. Kieruje i wszedzie gdzie trzeba jade ale nie jest to moja mocna strona. Jak zajechalam do Vancouver to Wiesz- mialam dosyc. Moje mlodziezowe dzieci teraz juz tez kieruja ale coraz mniej ze mna podrozuja. A zatem jak wykupie wycieczke to mam spokoj i nie musze sie o nic martwic. W ten sposob to zwiedzilam praktycznie cala Europe, (nigdy jeszcze nie bylam w Norwegi i Portugali) najpierw z dziecmi a ostatnio pierwszy raz polecialam sama. Buzka Basia Piotr, nie tesknisz do pisania? Praca sakretarza to straszny kociol. Swego czasu tez duzo pisalam ale nie artykuly tylko wiersze. Pozdrowienia, Pa Basia Odpowiedz Link Zgłoś
belissarius Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 26.05.02, 09:05 Basiu, pisać trzeba, to prawda, ale brak czasu sprawia, ze tydzien staje sie coraz krotszy. Nie ma czasu na zycie towarzyskie, na pisanie, niemal na życie rodzinne... Ja nie biadolę, takie są fakty. Dam przykład - w naszej gazecie jest weekendowa wkładka, która płaci ekstra za jakikolwiek materiał - ja nawet na to czasu nie mam... Odrobie na emeryturze, he he he! Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LuLu Do Miki IP: *.proxy.aol.com 05.06.02, 17:04 Nie bywam czestym gosciem, ale od czasu wpadam do "Was" i czuje sie jak w domu. Mika, ja tez robilam mature w Dziewiatce,(oh, to bylo sto lat temu.......) Dowiedzialam sie, ze 28 wrzesnia bedzie zjazd naszej szkoly, z okazji 50 tej rocznicy jej istnienia. Jezeli to Cie interesuje, podam szczegoly.... Zalaczam pozdrowienia, Lulu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika Re: Do LuLu IP: 66.46.100.* 06.06.02, 15:52 Czesc, Moja matura tez byla ze sto lat temu. Niestety ale na pewno nie bede we wrzesniu w Polsce. Ale byc moze moj brat wybierze sie na ten zjazd. Tez konczyl dziewiatke pare lat przedemna. Nasza klasa ma zjazdy co 10 lat. Mielismy juz dwa. Musze przyznac ze bardzo lubie te spotkania i na pewno postaram sie zaplanowac moj pobyt w Polsce na nastepna dziesiatke ( ale to jeszcze troche czasu). Ale fajnie jest uslyszec cos od ziomka z tych samych stron. Pamietasz "Perle" i jak stala rano przy wejsciu i sprawdzala czy kazdy ma przyszyta ( a nie przypieta ) tarcze ? Pozdrowionka z wiosennego juz Calgary Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LuLu Re: Do LuLu do Miki IP: *.proxy.aol.com 07.06.02, 15:59 Pamietam, pamietam; mialam straszne klopoty z ta tarcza i a beret trzeba bylo nosic. Mielismy dyzury przy przystanku tramwajowym i powiadamialo sie "nowych", ze tarcze sprawdzaja....... Pozdrawiam z Waszyngtonu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Was Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 24.83.56.* 26.05.02, 09:21 Nie chce Wam narzucac tematow prosze,jezeli Ktos uwaza za swoja prywatnosc nie musi odpowiadac.Mnie ciekawi jakie byly Wasze "drogi" emigracji (czy byliscie w innych krajach,obozach,albo jeszcze w inny sposob przybyliscie na emigracje). Ps.Basiu mnie sie wydaje,ze Mikka (pytajac Cie o tanszy sposob)zwiedzania sie pomylila bo chodzilo o wycieczke z Polski w Twoim wypadku do Itali.No usmiechnij sie.Marek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: burak Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.proxy.aol.com 26.05.02, 11:05 ciekawosc pierwszy stopien do piekla a powazniej to o ile cie to ciekawi to byl watek o Traiskirchen na forum polonii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Burak Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 24.83.56.* 29.05.02, 06:47 Calkiwm madre pytanie zadal Marek (na dodatek cos zaznaczyl).A tak powaznie to Twoj pseud.do Ciebie pasuje.Les Odpowiedz Link Zgłoś
belissarius Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II 30.05.02, 07:25 Mój Buraku, mój czerwony... Czy myśmy się nie spotkali parę lat temu na czacie "WP"? Robiłem wtedy za Flybylota :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: burak do LES IP: *.proxy.aol.com 06.06.02, 11:05 Gość portalu: Do Burak napisał(a): > Calkiwm madre pytanie zadal Marek (na dodatek cos zaznaczyl).A tak powaznie to > Twoj pseud.do Ciebie pasuje.Les Czyli myslisz ze moja odpowiedz byla glupia? Moze moglbym ci ja na polski przetlumaczyc ale mysle ze troche sam mozesz sie wysilic .A tak wogole sprobuj napisac co mialem na mysli dajac taka a nie inna odpowiedz, Wiem ze jestem Burakiem oraz Burak to brzmi dumnie Slyszles ty o "wiem ze nic nie wiem"-jakis idiota tak powiedzial,moze wiesz kto to byl inteligencie?Have good day!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Was Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: 24.83.56.* 30.05.02, 22:59 Co sie dzieje z "Nasza" "Mafia" cos cichutko.Pozdrawiam -Marek- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Marka Re: Mieszkańcy Trójmiasta na obczyźnie cz. II IP: *.ab.hsia.telus.net 03.06.02, 07:13 Rzeczywiscie cos cichutko w naszej paczce. Wszyscy pewnie sa po prostu zajeci. Ja mam aktualnie tone prac do sprawdzenia-wszyscy wszystkie zaleglosci oddaja na ostatni moment. Co roku jest ten sam problem. A tak poza tym to wszystko w porzadeczku. Deszczyk pada, w ogrodku zielono. Pa Basia Odpowiedz Link Zgłoś