jarromir
28.03.02, 22:03
Od kilku lat rozbudowuje się u nas - i to w bardzo solidny sposób - bulwary
spacerowe z towarzyszącymi im ścieżkami rowerowymi.
Zasadniczo nie można mieć nic przeciw temu...
Przykładowo bulwar prowadzący od Czarnego Dworu do mola w Brzeźnie powstał na
drodze polnej, a rowery jeżdżą ponad tzw. rowem pancernym (ciekawe skąd ta
zwyczajowa nazwa?), a więc ponad ściekiem.
Za wydmami także bulwar - aż do mola sopockiego. Niestety na wysokości Brzeźna
i Jelitkowa, aby powstał w istniejącej formie, musiały paść drzewa...
W Sopocie wszedł nawet na wydmy...
Tu cieszy mnie jego istnienie nieco mniej...
A co mnie poważnie martwi, to fakt, że ciągnie się kolejną nitkę z Przymorza
przez tzw. lasek między Brzeźnem a Jelitkowem w kierunku plaży. Tym razem
kosztem przynajmniej kilkudziesięciu drzew.
W tej chwili to płacz nad rozlanym mlekiem, bo przecinkę już dawno wykonano...
Dobrze to?
Bo mnie strasznie wkurza taka arogancja.
Zwłaszcza że w tym konkretnym przypadku to na dodatek jedyna oaza naturalnej
zieleni w okolicy dla mieszkańców kilku dzielnic.