Dodaj do ulubionych

przeczytajcie

IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 30.03.02, 01:25
strony.wp.pl/wp/jr007/mediamarkt.htm

co zrobic w takim wypadku? jak sie ustrzec? i czyja to wina?
mnie przeraza taka sytuacja
Obserwuj wątek
    • Gość: les1 Re: przeczytajcie IP: *.mweb.co.za 30.03.02, 03:18
      Drogi beltane!
      Nawet nie wiesz jak bardzo Ciebie rozumie! Co ma zrobic "zwykly" czlowiek?
      Nic!...Doslownie ...NIC!!!!
      Policja? Smieszne! Przestepcy maja wiecej prawa niz poszkodowani! Takie jest
      prawo na calym, prawie swiecie!
      Nie chce przytaczac moich wlasnych "rozrywek" z uwagi na pewne elementy pseudo-
      over-demokratyczne na tym forum!
      Polecam, moja wlasna i sprawdzona metode!(nawet jesli jestes pacyfista!)
      Postaraj sie to zalatwic w "swoim" wlasnym zakresie! Na innych nie masz co
      liczyc! (pozatym jest to niebezpieczne)
      Rozpoznanie jest pierwsza i podstawowa sprawa. O ktorej wychodza z domu, jaka
      trasa jada, o ktorej wracaja, o ktorej ida spac, itd, itp. Aby te informacje
      osiagnac potrzeba dosyc duzego nakladu pienieznego ( Najmniej trzy-cztery,
      rozne rodzaje samochodow, lapowki, przebrania itd) Nic miemozliwego! Dobry
      plan - spokojne i bezwzgledne wykonanie!!!
      Jedna tylko i to bardzo wazna sprawa!!!
      Jezeli; tylko i wylacznie doznales uszczerbku psychologicznego,...............
      to prosze!!!... szukaj pomocy u ludzi, ktorzy tymi sprawami zajmuja sie na
      codzien!
      Jezeli, ci oporawcy wyrzadzili tobie szkody fizyczne, to masz moralne prawo
      oddac im to z nawiazka! Mowie, tylko i wylacznie o szkodach "na ciele"! Nic
      innego pod ta kategorie nie podlega!
      Powinienes wpierw dochodzic swoich praw na drodze prawnej! wiem, ze to tak samo
      co kazac krowie latac. Jest to jednak lepsze niz moje rady osobiste!
      Mozliwe, ze przez pomylke, polskie "prawo", przyzna tobie racje!!!
      Jesli natomiast zrobia z ciebie "wola" , podobnie jak Wolek zrobil z Gazety,
      no, to jest juz calkiem inna sprawa! Wtedy pozostaje tobie tylko
      twoje "prywatne i osobist prawo".
      Nikogo do takich ekstemalnych posuniec nie namawiam!! To nie jest wlasciwe!!!
      Musisz sie przygotowac na konsekfencje w pelnym tego slowa znaczeniu!
      Lepiej ... zapomnij o tym przykrym zajsciu i zyj szczesliwie dalej!... Tego
      tobie zycze!
      Jezeli, chcesz inaczej to polecam: zlamany palec lub zwichnieta reka; w
      odpowiedzi - polamane kolana i miednica! Masz na to nerwy? To jeszcze
      dodaj "wyjecie" jednego oka, aby "delitwentowi" zbyt dobrze wozkim sie nie
      jezdzilo? Potrafisz to wszystko zrobic "osobiscie"??? Nie wydaje mi sie, bo na
      pewno nie pisalbys o tych problemach na "necie", gdyby bylo inaczej!
      Tak, miedzy nami: to nawet nie wiesz jak jest mi przykro z powodu tego co
      ciebie spotkalo!!! Mowie o wszystkich aspektach tej sprawy!
      Odepchnij to wszystko, od siebie jak najdalej i staraj sie o tym nie myslec,
      (bo nigdy o tym nie zapomniesz)! Pomysl, ze moglo byc gorzej!!!!

      Gdybys uznal, ze to jest niewystarczajace to napisz do mnie "prywatnie"
      les1@gazeta etc.etc. a wyjasnie tobie prawo Nowowiejskiego.......





    • jarromir Re: przeczytajcie 31.03.02, 22:33
      Sytuacja jest naprawdę ciężka.
      Wybierając drogę prawną - szanse nie byłyby chyba beznadziejne, bo zdarzenie
      jest udokumentowane zeznaniami drugiej strony - spotkałbyś się pewnie
      z "propozycją" wycofania sprawy... i nie dałoby się jej odrzucić...
      A załatwiając "na własną rękę", o czym pisze Les... czy warto iść przez takie
      menty siedzieć?

      W Trójmieście grasowali kiedyś w kolejce "kontrolerzy biletów" najęci przez
      przedsiębiorstwo komunikacji.
      Pamięta ktoś, jak się ta firma nazywała? Renoma(?)
      Chłopaki w skórzanych kurtkach łazili watahą i pozwalali sobie np. żądać
      dokumentów od osób posiadających bilet. Jak ktoś się "głupio" pytał z jakiej
      racji, to dostawał "w ryj"...
      Czy kogoś za to ukarano?
      Nie słyszałem.
      Co prawda już ich nie ma w pociągach, ale pewnie można by znależć w marketach...

      Też nie potrafię powiedzieć, co począć.
      Sam miałem kiedyś przygodę, o której nie warto wspominać przy Twoich
      przeżyciach, a mimo to odzywa się to czasami.


      PS
      W jakim to było mieście?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka