Dodaj do ulubionych

Tricity has it all?

15.09.04, 11:02
Wszyscy kochamy swoje miasta, rozpiewamy się w zachwytach nad nimi, a
oszczercom kwestionującym ich niewątpliwy urok odszczekujemy się zajadle.
Ale... Czy kiedykolwiek wyścibiliśmy nos poza własne podwórko? Na ile
przekonanie o świetności naszego miasta ma swoje uzasadnienie w postaci
porównania do miast, miasteczek i miejsc pozostałej, nie tak znowu małej,
części kraju?

Chciałbym zapoznać się z Waszymi opiniami na temat reszty kraju (w
szczególności dużych miast, które stanowią wizytówkę danego regionu),
opartymi oczywiście nie na stereotypowych wyobrażeniach, czy opowiadaniach
cioci-podróżniczki, a na wrażeniach z osobiście odbytych wojaży, wyjazdów
służbowych, czy nawet długoletniego pobytu. Podróże kształcą, powiadają. Jak
więc pod wpływem tych eskapad zmienił się obraz Waszych "małych ojczyzn"? Czy
utwierdziły Was w przekonaniu o ich niepowtarzalnym uroku, czy też może
sprawiły, że miasto Wasze jawić poczęło się w nieco bledszym świetle? Pytam
nie tylko o przeżycia wstrząsające i monumentalne typu: "ujrzałam gdańską
Katownię i Kraków już nigdy nie będzie taki sam", a o te osobiste, intymne
nawet drobnostki także - "wrocławscy policjanci są zdecydowanie milsi od
szczecińskich".
Obserwuj wątek
    • Gość: lolqa Re: Tricity has it all? IP: *.morena.csc.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 12:45
      Torun-moze nie takie znowu duze miasto, ale kiedy pierwszy raz pojechalam,
      odwiedzic przyjaciol, ktorzy tam na studia wybyli, zakochalam sie .mnostwo
      uroku - miasto zniszczone, obdrapane, ale jakies takie magiczne; Gdansk wydaje
      sie przy nim (wiem, ze zabrzmi to nieco glupio) monumentalny. no i ta
      niezapomniana atmosfera studenckiego zycia! studentow tam znacznie mniej niz w
      3miescie, ale sa "stloczeni", noca ulice sa pelne mlodych ludzi, no a
      juwenalia....:)nasze neptunalia, ktorych przez 5 lat studiow praktycznie nie
      zauwazalam, to jakies marne popluczyny w porownaniu z tym , co sie w
      Piernikowie dzieje wiosna. no i ceny....najdrozsza taksowka kosztowala mnie 6
      zl (trasa jak z dworca Gl na Morene), najlepsze w Polsce zapiekanki i cala
      masa pizzeri (polecam Browarna).
      oczywiscie, kiedy tylko odwiedzasz jakies miasto, odbierasz je bardzo czesto,
      jako bardziej niesamowite niz wlasne. czasami probuje spojrzec na Gdansk oczami
      turysty, jakby widzialo sie go po raz pierwszy. i jest piekny.
      a ostatnio znalazlam w Gdansku kawalek Torunia - w okolicach -nomen omen -
      torunskiej:)
      pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka