Gość: wrangla
IP: *.233.233.94.devs.futuro.pl
28.10.04, 20:47
Łup i mamy zdołowanego redaktora.
A znowu wszystko przez te kobiety i wspomnienia prl-u...;))
Ach ci faceci, dają się nabrać na niewieście gry. Z chęcią pocieszają, by
poczuć się prawdziwymi rycerzami.
A dziś rycerzowi nie tak łatwo znaleźć małą, bezbronną istotkę, która będzie
patrzeć w oczka i łaknąć naiwnie każde słowo. Dziś rycerze muszą szukać swych
księżniczek, niczym igły w stogu siana. Ku niepocieszeniu wielu, wokół czają
się głównie ambitne indywidualistki, którym ciężko zaimponować. Rycerz musi
przebić głową swoją zbroję, by pokazać, że jest wielki.
Śledź te strony może znajdziesz rycerza, haha... podobno prawdziwi już dawno
wyginęli. Nikt ich nie widział na przestrzeni wieków. Krążą tylko legendy.
A co z tymi księżniczkami, które kiedyś wiernie czekały w wieży? Ostatnie były
podobno widziane w erze wspomianych Pewexów. Jednak razem z murem berlińskim
runął też obraz żony robiącej ciepłą herbatkę. Kobietom bliżej dziś do
słynnych, w owych czasach, traktorzystek... tylko, że dziś zamiast traktorów
mają laptopy.
No cóż zdołowani mężczyźni... macie dwa wyjścia. Możecie pocieszać sierotkę
marysię lub walczyć o królewnę śnieżkę.
ot, taki skok przez wieki.;)
_________________
ps. Do S.ŁUPaka.: fajny felieton.;)