cze67
14.07.02, 15:08
Mieszkam w Bloku na Zaspie. Jest w miare spokojnie, ale nie zawsze. W
piatkowa noc grupa kolesi, ktorzy wystaja pod klatka schodowa sasiedniego
bloku urzadzila sobie impreze, a wlasciwie glosne pogaduszki, z jeszcze
glosniejszym smiechem i uruchamianiem samochodu (co jakis czas). Mam nistety
czuly sen, wiec nie spalem przez kilka godzin.
Mam dylemat, dzwonic w takich przypadkach po policje, samemu wzywac do
opamietania, czy tez nie robic nic? Na razie, moze niestety, a moze na
szczescie, nie robie nic. Ale przeciez nie moze byc tak, ze kilku kolesi
terroryzuje swoim krzykami w nocy kilkuset chcacych odpoczac ludzi? Sam nie
wiem....