Dodaj do ulubionych

Akademia Rzygaczy bez Rektora

18.09.02, 14:42
Rektor Green udaje sie do wód, a my tu mamy nasze obowiązki do spełnienia.

Było pytanie Bellisariusa o szczątki samolotów z 1945 roku, toczy się też dyskusja o mieczach,
szablach i babach ową broń dzierżących.

Nie wiemy też co to na tej Ołowiance stoi, a w 1930 roku jeszcze nie stało.
Obserwuj wątek
    • zoppoter Żeby się Rzygacze nie zgubili... 18.09.02, 15:16
      Hop do góry.
      • pumeks Re: Żeby się Rzygacze nie zgubili... 18.09.02, 15:17
        Nie zgubią się, ja już dodałem "Akademię" do ulubionych wątków :))))
        • krzysiek_n [OT] dodawanie do ulubionych wątków 18.09.02, 18:12
          pumeks napisał:

          > dodałem "Akademię" do ulubionych wątków :))))

          Tak przy okazji, od jakiegos czasu szlag mi trafił opcję dodawania wątków do
          ulubionych. Ślepy jestem czyco?
          Ktoś wie cos na ten temat?


          • lucy_z Re: [OT] dodawanie do ulubionych wątków 18.09.02, 18:31
            krzysiek_n napisał:
            > Tak przy okazji, od jakiegos czasu szlag mi trafił opcję dodawania wątków do
            > ulubionych. Ślepy jestem czyco?
            > Ktoś wie cos na ten temat?

            Krzysiu, jest awaria! Widzisz na górze, że nie ma miasta tylko numery??? Mnie
            zginęły ulubione miasta z forami;) Czytałam na forum o forum, że próbują z tym
            się uporać!
    • o__o Re: Akademia Rzygaczy bez Rektora 18.09.02, 23:12
      Dziś przeczytałam że Zielona Brama po remoncie będzie oddana już wkrótce
      bo 10 pażdziernika. Wreszcie znikną te paskudne rusztowania i siatki!

      Dziewięć dni później nastąpi otwarcie wystawy dzieł Francisca Goyi.
      Planowany jest drugi etap odnowy zabytku. Przewidziane jest odtworzenie ponad
      20 figur, a także odnowienie ozdób. W trakcie remontu okazało się, że jej
      odbudowa po wojnie nie odbywała się zgodnie ze sztuką architektoniczną. To było
      jedną z przyczyny runięcia w styczniu br. filara, podtrzymującego strop parteru.

      • belissarius Re: Akademia Rzygaczy bez Rektora 19.09.02, 06:34
        Kota nie ma, myszy tacują... Tak by było gdyby rektor był gnęda, smęda i zakała AKADEMII, a tak przecież
        wcale nie jest. Faktem jest natomiast, że spraw się nazbierało. Szczątki zostawam szczątkoznawcom, bo
        coś mi się widzi, że nie jest to do rozgryzienia w Rzygaczowej Akademii, nawet przy obecności dziekana
        Katedry Archeologii Stosowanej Pumeksa. Zajmijmy się więc babami, bo to jest tak, że baba z babą
        zawsze znajdzie wspólny język, a chłopy to by tylko o babach gadali :))))))))))))))
        • lucy_z Re: Akademia Rzygaczy bez Rektora 19.09.02, 13:49
          To widać, że nie ma! Muszę podnieść ten wątek bo nam Green wytyki będzie robił;)
          • mazer_rackham Re: Akademia Rzygaczy bez Rektora 19.09.02, 14:09
            a umiesz opuszczac wątki, czy tylko podbijać?
            • pumeks Re: Akademia Rzygaczy bez Rektora 19.09.02, 14:59
              to ja spróbuję... ciekawe czy pójdzie w dół, czy do góry? ;-)
            • icharyd Do Mazera 21.09.02, 01:01
              Od podbijania jest Podbijak, od opuszczania... Opuszczak?
        • kasia_57 Bab ciąg dalszy - prozaiczny 19.09.02, 16:46
          Dzisiaj przy babach zostałam naznaczona przez gołębia. Pewnie na szczęście.
          Oglądałam sobie te baby i usiłowałam odszyfrować, co maja w łapkach, no i gołąb
          się napatoczył. :)
          • pumeks Re: Bab ciąg dalszy - prozaiczny 19.09.02, 17:30
            kasia_57 napisała:

            > Dzisiaj przy babach zostałam naznaczona przez gołębia. Pewnie na szczęście.
            > Oglądałam sobie te baby i usiłowałam odszyfrować, co maja w łapkach, no i
            gołąb
            >
            > się napatoczył. :)

            Jeżeli to ptaszysko nie miało jednego pazura, to prawdopodobnie był to
            przygarnięty przez naszego dyrektora gołąb o imieniu Klara. Nie wiem jednak czy
            gołębie mają ubezpieczenie OC więc chyba nikt nie będzie skory pokryć Ci
            straty :(((
            • kasia_57 Re: Bab ciąg dalszy - prozaiczny 19.09.02, 22:01
              pumeks napisał:

              > Jeżeli to ptaszysko nie miało jednego pazura, to prawdopodobnie był to
              > przygarnięty przez naszego dyrektora gołąb o imieniu Klara. Nie wiem jednak
              czy
              >
              > gołębie mają ubezpieczenie OC więc chyba nikt nie będzie skory pokryć Ci
              > straty :(((

              Ależ ja wcale nie chcę pokrycia straty :) sweter za to został tak dokładnie
              pokryty gołębim odchodem, ze nic tego nie jest w stanie przebić. Poza tym,
              akurat miałam ja czas na śledzenie "upazurzenia" gołębia. Nie dośc, że bez
              okularów macałam te baby, to jeszcze gołąb zdrajca spuścił bombę i umknął.
              :))))
              Mówię Ci, to na szczęście.
              • lucy_z Re: Bab ciąg dalszy - prozaiczny 19.09.02, 23:55
                Kasiu:)) Będziesz miała duuużo pieniędzy, jak ten gołąb Ci narobił, hi, hi;))
                Koniecznie zagraj w totka:)
                • belissarius Re: Bab ciąg dalszy - prozaiczny 20.09.02, 06:31
                  oj nie graj w lotto! Jak wiadomo z guana płyną rozmaite pożytki, a to nawozy np. czy ciekawe nacieki na
                  pomnikach wieszczów oraz bohaterów. Gołębie guano ponadto przynosi szczęście, szczególnie gdy
                  ptaszysko na głowę nas... Czy sweterek wchodzi w grę? Otóż domniemywam, że sweterkowi przyniesie
                  kupę (dosłownie też) szczęścia, czyli, że to sweterek powinien grać, hehehe :)))))))))
                  • belissarius Re: miecze, mieczyki, szbelki... 20.09.02, 07:22
                    Pumeks, zgadza się! W III w ne Cesarstwo Rzymskie podjęło się reorganizacji armii, bo legion w
                    dawnym formacie przestał mieć rację bytu. Zaczęło się zresztą od reform Dioklecjana ale zatryumfowało
                    dopiero za Konstantyna. W październiku 312 jego armia (bitwa o Most Mulwijski) mocno już siedziała
                    w siodłach i używała długich, germańskich mieczów (większość armii to przecież Germanie właśnie).
                    Ciekawe jednak, że w tym samym czasie w Hiszpanii legiony walczyły sposobami tradycyjnymi, a
                    podczas kampanii perskiej w 363 r. Julianowi brakło kawalerii. Ale mówimy o czymś innym, a
                    mianowicie
                    o babach. Absolutnie masz rację (że ja tego nie złapałem!) twierdząc, że na Śląsku, czy w Małopolsce
                    bab
                    nie było, a przecież tamtędy szły główne siły mongolskie. Zgadzam się. Moja wiedza o Prusach jest �
                    przyznam � nikła, więc nie mogę nic powiedzieć o ich uzbrojeniu (ale ze mnie historyk wojskowości,
                    szkoda gadać! Na szczęście specjalizuję się w starożytności, hehe!), więc przyjmuję to, co powiedziałeś
                    za pewnik: nie szabelki, a mieczyki.
                    Pytanie, czym były (lub miały być baby) jest zbyt trudne, ale ich boskość odrzucam choćby i dlatego, że nie
                    zostały przez najeźdźców zniszczone. Jestem pewien, że Zakon nie popełniłby błędu, a ochrzczeni (i
                    zgermanizowani) Prusowie takie bówstwa z pewnością by wytropili i rozwalili jeśli nie w XIII wieku, to sto,
                    dwieście lat później. Nie, baby to nie bóstwa... A zatem kto?
                    • kasia_57 Babskie miecze i teorie 20.09.02, 20:02
                      belissarius napisał:
                      > Pytanie, czym były (lub miały być baby) jest zbyt trudne, ale ich boskość
                      odrzucam choćby i dlatego, że nie zostały przez najeźdźców zniszczone. Jestem
                      pewien, że Zakon nie popełniłby błędu, a ochrzczeni (i zgermanizowani) Prusowie
                      takie bówstwa z pewnością by wytropili i rozwalili jeśli nie w XIII wieku, to
                      sto, dwieście lat później. Nie, baby to nie bóstwa... A zatem kto?

                      ******
                      No na bóstwa to faktycznie nie wyglądają, aczkolwiek może się okazać, że nie
                      mamy racji. Ale do mnie najbardziej przemawia teza o pośmiertnym "pomniku"
                      woja, który zginął gdzieś - w bitwie i nie został pochowany zgodnie ze
                      zwyczajem.
                      Jeszcze jedno mnie ciekawi. "Nasze" baby mają w łapkach coś, co przypomina
                      tabakierę, prochownicę, czy piorun wie co.
                      Pytanie do Pumeksa - CO to jest.
                      :)
                      • pumeks Re: Babskie miecze i teorie 21.09.02, 15:16
                        kasia_57 napisała:

                        > Jeszcze jedno mnie ciekawi. "Nasze" baby mają w łapkach coś, co przypomina
                        > tabakierę, prochownicę, czy piorun wie co.
                        > Pytanie do Pumeksa - CO to jest.
                        > :)

                        Tabakiera raczej nie, bo baby powstały chyba szybciej niż Hiszpanie odkryli
                        Ameryke i sprowadzili tytoń. Może gdzieś na Kaszubach są jakieś baby co
                        zażywają tabakę ;c) Prochu też dawni Prusowie nie znali, może szkoda bo
                        pomogłoby to w walce z krzyżowcami.

                        Jeżeli baby stanowią pomniki wojowników to w tym rogu mają zapewne miód żeby
                        wznosić toast.

                        Gdyby były bóstwami (ja jednak uparcie ten temet zostawię) to może chodzić o
                        stały w różnych mitologiach motyw "rogu obfitości", który wciąż się sam
                        napełnia mimo picia. Albo, podobnie jak w mitologii olimpijskiej, róg
                        wypełniony jest napojem bogów - nektarem.

                        Do Belizariusza - Prusowie byli może i schrystianizowani, ale to nie musi
                        oznaczać że odważyliby się podnieść świętokradczą rękę na statuy dawnych bóstw.
                        Jeszcze na początku XVI wieku, przed ostatecznym zniesieniem władzy Zakonu,
                        kiedy Sambia i Królewiec były zagrożone desantem floty, zdaje się duńskiej,
                        miejscowi Prusowie złożyli - bynajmniej nie chrześcijańską - ofiarę z czarnego
                        byka, a ich kapłani odprawili modły na intencję ocalenia od inwazji. Jeżeli tam
                        na Sambii przeżytki pogaństwa istniały jeszcze po ponad 200 latach od podboju
                        (na Żmudzi jeszcze w XVII wieku biskupi zakazywali pogańskich rytuałów) to w
                        paru leśnych zakątkach, ukryte przed okiem ciekawskich, mogły sobie przetrwać
                        pomniki dawnych bóstw. Kto wie ile ich zniszczono w trakcie chrystianizacji,
                        ale może kilkunastu po prostu nie udało się znaleźć?
    • petelka Re: różne rózności 20.09.02, 07:41
      Ja tylko na chwilkę, bo "szara rzeczywistość skrzeczy", ale chciałam jeszcze
      wrócić do tematów poruszanych we wcześniejszym wątku. I tak:

      1. Tak na wszelki wypadek wrzucam ponownie pytanie o szczątki samolotu w
      okolicach Traugutta (Stary dziękuję, za podpowiedź, ale może jeszcze ktoś
      przeczyta i coś dorzuci),

      2. Do Starego - czy mółbyś uściślić lokalizację tego grobu lotnika, o którym
      pisałeś w tymże poście?

      3. Coś zniknęło w natłoku innych wieści pytanie Cze o jego kamienicę przy ul.
      Waryńskiego 45a (Cze, dobrze zapamiętałam adres?),

      4. Nie odpowiedzieliśmy też Staremu na pytanie o były pomnik Guttenberga w
      lasach wrzeszczańskich (chodzi mi po głowie, że coś tam zrobiono, odnowiono,
      ale szczegółów nie znam),

      6. Zerowe zdjęcie - do Pumeksa: a więc to zdjęcie Ołowianki, o którym pisałam
      faktycznie jest w II tomie "Był sobie Gdańsk" na str. 63. Zdjęcie datowane jest
      1931 r. Przestudiowałam je przez lupę i rzeczonych budynków NIE MA. Też
      zastanawiałam się czy przypadkiem nie jest to Nowy Dwór Smolny (w tymże tomie
      na mapie). Ale na mapie jest on zlokalizowany w pewnej odległości od nabrzeża,
      a te budynki są tuż nad wodą.

      Pozdrawiam wszystkich i na razie znikam:)))))
      • gatto2pl Re: różne rózności 22.09.02, 16:42
        petelka napisała:

        > 3. Coś zniknęło w natłoku innych wieści pytanie Cze o jego kamienicę przy ul.
        > Waryńskiego 45a (Cze, dobrze zapamiętałam adres?),
        ja troche nie na temat.... tzn tylko Warynski pozostal...ciagle te dzecinskie
        wspomnienia....istnieje jeszcze przedszkole...pamietam ogromne ( dla
        malucha..!) drewniane wrota...????
        dzieki i przepraszam za "wtret"
        gatto2pl
    • zoppoter Przedproże? 20.09.02, 11:36
      Widzę, że Akademia Rzygaczy bez Greena ma trudności z poddzierżenijem rozgowora... Większość
      postów dotyczy jakichś technicznych spraw.

      W dzisiejszej Gazecie-Trójmiasto mamy ciekawostkę. W 1861 roku z okazji wizyty krula Prus Wilhelma,
      dobudowano do Dworu Artusa "starożytne" coś, ni to przedproże, ni to portal, ni to bramę. Sięgało to
      połowy szerokości Długiego Targu, Neptun był w środku tego czegoś. Nie wiadomo jak długo to cos tam
      stało, ani z czego to zrobiono. Jest i zdjęcie. Wygląd tej kompozycji świadczy, że głupota i kicz nie znają
      granic państwowych ani narodowych...
      • lucy_z Re: Przedproże? 20.09.02, 11:45
        No tak! A w internecie tego nie ma i jak ja mam to zobaczyć, hę???:((
      • pumeks Re: Przedproże? 24.09.02, 11:32
        zoppoter napisał:

        > W dzisiejszej Gazecie-Trójmiasto mamy ciekawostkę. W 1861 roku z okazji
        > wizyty króla Prus Wilhelma, dobudowano do Dworu Artusa "starożytne" coś,
        > ni to przedproże, ni to portal, nito bramę. Sięgało to połowy szerokości
        > Długiego Targu, Neptun był w środku tego czegoś. Nie wiadomo jak długo
        > to cos tam stało, ani z czego to zrobiono. Jest i zdjęcie.
        > Wygląd tej kompozycji świadczy,że głupota i kicz nie znają granic państwowych
        > ani narodowych...

        Trochę stary ten post ale zapomniałem skomentować w sobotę, to zrobię to teraz.
        To zdjęcie w Gazecie było już dawno publikowane w albumie Jana Kucharskiego. Na
        moje niefachowe oko cała przybudówka była raczej z materiałów nietrwałych, coś
        a la dekoracje teatralne. Na pewno zaraz po wizycie Najjaśniejszego Pana
        zostało to zdemontowane.
        Zdaje się że poczciwi gdańszczanie chcieli nawiązać do dawniejszej tradycji
        bram triumfalnych stawianych na powitanie królow polskich (są takie ryciny), z
        tym że faktycznie zabrakło im gustu i umiaru.
        No cóż... widać z tego zdjęcia dlaczego tak długo nie ufano XIX-wiecznemu
        gustowi i nawet budynki z tego czasu niechętnie obejmowano ochroną
        konserwatorską (łącznie z takimi które dziś uważamy za całkiem udane, jak np.
        dworzec główny czy "nowy ratusz" - dawniej "Żak").
    • petelka Re: z ziemi wydobyte 20.09.02, 12:19
      Kasi coś też nie widać, ale gdyby była, na pewno poczęstowałaby nas taką
      wiadomością:
      gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/209726.html
      A swoją drogą to te spichrze miały piękne nazwy - najbardziej to mi się Brakarz
      Śledzi podoba.:)))
      • pumeks Re: z ziemi wydobyte 20.09.02, 13:59
        Hihi... wszystko fajnie tylko redaktor z DB zrozumiał że plakietki pielgrzymie
        to jakaś niesamowita rzadkość, a tego towaru jest u nas na wystawie
        kilkadziesiąt (Green świadkiem, pokazywałem mu niedawno). Najwyraźniej chodzi o
        trzeci egzemplarz tego konkretnego typu.
        Nazwy spichlerzy są ładne, wczoraj w GW było o wykopaliskach na
        terenie "Kamiennego Gołębia". Tak jak mówiłem ten paskudny który przetrwał
        (zdjęcie 14 na Zielonej Stronie) nazywał się Soli Deo Gloria. Ale np. kiedy
        moja placówka pzejęła zachowany w stanie oryginalnym spichlerz "Wisłoujście" -
        to jest w tej części Wyspy na południe od linii tramwajowej, dokładnie Chmielna
        53) to zaczęła lansować zupełnie nową nazwę "Błękitny Lew" żeby było bardziej
        marketingowo, hihi.
        • zoppoter Re: z ziemi wydobyte 20.09.02, 14:05

          > Nazwy spichlerzy są ładne, wczoraj w GW było o wykopaliskach na
          > terenie "Kamiennego Gołębia". Tak jak mówiłem ten paskudny który przetrwał
          > (zdjęcie 14 na Zielonej Stronie) nazywał się Soli Deo Gloria.

          Oj tam, zaraz paskudny. Ty sobie pomysl jak by on wyglądał, gdyby go Polacy w latach pięcdziesiątych
          pobudowali... Kwadratowy szary klocek by to był. I wtedy dopiero byłoby paskudnie...

          • pumeks Re: z ziemi wydobyte 20.09.02, 14:09
            zoppoter napisał:

            > Oj tam, zaraz paskudny. Ty sobie pomysl jak by on wyglądał, gdyby go Polacy w
            l
            > atach pięcdziesiątych
            > pobudowali... Kwadratowy szary klocek by to był. I wtedy dopiero byłoby
            paskudn
            > ie...
            >
            No dobra, to było moje subiektywne odczucie związane z tym że mam okno
            dokładnie na "TO" (na szczęście pisząc na kompie siedzę do tego okna plecami, z
            lewej strony mam okno na Długie Pobrzeże i na Baby).
            • krzysiek_n Do Kasi 20.09.02, 18:21
              Kasiu, nie orientujesz się przypadkiem, czy (i kiedy) rusza nowy kurs
              przewodników po naszym pięknym mieście?
              • Gość: Kasia Re: Do Kasi IP: 213.77.19.* 20.09.02, 19:45
                Z tego, co wiem, to teraz właśnie, jesienią. Zadzwoń do PTTK-u - 3016096 i
                dowiedz się dokładnie.
                • belissarius Re: Krzyś 21.09.02, 05:29
                  Wszystkie grzyby jadalne też są jadalne tylko raz. :)))))))))
                  • krzysiek_n Re: Krzyś 21.09.02, 17:52
                    Ale to nie brzmi tak dobrze.
                    • belissarius Re: Krzyś 22.09.02, 04:37
                      Prawda! :))))))))))))))))))))))))))
    • pumeks Re: Zerowe zdjęcie z zielonej strony 22.09.02, 13:36
      petelka napisała:

      > ...czyli niezidentyfikowane budynki na Ołowiance. Męczą mnie okrutnie.:)))Od
      > paru dni przeglądam wszystkie albumy "Był sobie Gdańsk" pod kątem ich
      > identyfikacji. Owszem, raz czy dwa występują na zdjęciach, ale nigdzie nie są
      > opisane. Jedyne co mogę stwierdzić to fakt, że na zdjęciu z 1931 r. jeszcze
      > ich nie ma. Pojawiają się natomiast na fotce z 1940 r. A więc musiały
      > powstać gdzieś między 1931 a 1940.
      >
      • Gość: doraa Re: Zerowe zdjęcie z zielonej strony IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 22.09.02, 15:51
        czy to nie będzie przystań kajakowa Morskiego Robotniczego Klubu Sportowego?
        Ale jeżeli tak, to MRKS chyba mógł to uzytkowac po 1945r.?
        • pumeks Re: Zerowe zdjęcie z zielonej strony 23.09.02, 15:59
          Gość portalu: doraa napisała:

          > czy to nie będzie przystań kajakowa Morskiego Robotniczego Klubu Sportowego?
          > Ale jeżeli tak, to MRKS chyba mógł to uzytkowac po 1945r.?

          No właśnie muszę się przejść na Ołowiankę i rozpytać ludzi, co tam się mieści w
          tej chwili (od strony Motławy powiewa flaga Gdańska), może to będzie jakaś
          wskazówka.
          • pumeks Zerowe zdjęcie ... - JESTEM NA TROPIE! 27.09.02, 14:42
            Słuchajcie ludzie! piszę krótko bo nie miałem dziś prądu w Bramie Mariackiej a
            na weekend wyjeżdżam. Zajrzałem dziś w księgarni do książki (H. Domańska i ktoś
            tam) "Żydzi znad gdańskiej zatoki" i zobaczyłem "podejrzane" zdjecie. Chodzi o
            stanicę wodną tpwarzystwa sportowego "Bar Kochba" która mieściła się na
            północnym cyplu Ołowianki. Budynek na tym zdjęciu jest inny niż to co tam
            obecnie stoi, ale są pewne podobieństwa: duże wrota od północy (na zdjęciu 2,
            obecnie jest ich 4) i ganek od zachodu (czyli od Motławy) podobny do obenego z
            tym że węższy. Moim zdaniem wygląda na to że ktoś w pewnym momencie odebrał
            obiekt Żydom i go przebudował do obecnego kształtu. Może ktoś z was ma jakieś
            materiały które popchnęłyby sledztwo?

            Widzę że Chlebnicka 1 nikogo nie zainteresowała... trudno, może w przyszłym
            tygodniu wymyslę wam inną zagadkę.

            Z pozdrowieniami

            (nie bardzo mam czas czytac dzisiejsze posty na innych wątkach)

            Pumeks
            • zoppoter Re: Zerowe zdjęcie ... - JESTEM NA TROPIE! 27.09.02, 15:10
              pumeks napisał:

              > Słuchajcie ludzie! piszę krótko bo nie miałem dziś prądu w Bramie Mariackiej a
              > na weekend wyjeżdżam. Zajrzałem dziś w księgarni do książki (H. Domańska i ktoś
              >
              > tam) "Żydzi znad gdańskiej zatoki" i zobaczyłem "podejrzane" zdjecie. Chodzi o
              > stanicę wodną tpwarzystwa sportowego "Bar Kochba" która mieściła się na
              > północnym cyplu Ołowianki. Budynek na tym zdjęciu jest inny niż to co tam
              > obecnie stoi, ale są pewne podobieństwa: duże wrota od północy (na zdjęciu 2,
              > obecnie jest ich 4) i ganek od zachodu (czyli od Motławy) podobny do obenego z
              > tym że węższy. Moim zdaniem wygląda na to że ktoś w pewnym momencie odebrał
              > obiekt Żydom i go przebudował do obecnego kształtu. Może ktoś z was ma jakieś
              > materiały które popchnęłyby sledztwo?
              >
              > Widzę że Chlebnicka 1 nikogo nie zainteresowała... trudno, może w przyszłym
              > tygodniu wymyslę wam inną zagadkę.


              Oj tam zaraz nie zainteresowała...
              Nie każdy Rzygacz mieszka albo codziennie bywa na Głównym Mieście. Po pracy wieczorem nie ma czasu, zresztą i
              tak ciemno...
              A Ty zaraz wymyslasz, że nie zainteresowała.
            • lucy_z Re: Zerowe zdjęcie ... - JESTEM NA TROPIE! 27.09.02, 18:08
              Pumeks, Zoppoter ma rację, nikt tak blisko nie mieszka tej ulicy. Green to ma
              blisko i Ty. Ja też jestem ciekawa tej Chlebnickiej;)
    • gatto2pl Re: Akademia Rzygaczy bez Rektora 22.09.02, 20:12
      lazi za mna 17 zdjecie...Oliwa? Nowy Port? beh
      okrutna zagadka......a dlaczego brak zdjecia "nieznanego"
      z Zaspy Towarowej...mhmmmmmm
      ......to moje ego..odzywa sie.....:-)))))))
      pozdrowienia szperaczom........
      gatto2pl
      • belissarius Re: Akademia Rzygaczy bez Rektora 23.09.02, 06:39
        Czekaj, ne rozumiem... Czy tobe chodzi o zdjęcie nr. 17 z księgi Greena, czy o str, 17 z "Był sobie
        Gdańsk"? zupełnie się pogubiłem...
        • belissarius Re: Akademia Rzygaczy bez Rektora 23.09.02, 06:47
          Bo jeśli z księgi Greena, to może to jest pozostałość hotelu "Karlshof" u podnóża Pachołka w Oliwie?
          • pumeks Re: Akademia Rzygaczy bez Rektora 23.09.02, 12:13
            Nie nie, zdjęcie 17 ze strony Greena już zostało rozszyfrowane, to jest na ul.
            Kartuskiej w kierunku na Jasień.
            A ten hotel w Oliwie (nie pamiętam czy Karlshof?) stoi i ma się dobrze,
            przynajmniej 2 tygodnie temu jeszcze stał.
            • pumeks post scriptum 23.09.02, 13:57
              Jeszcze raz o zdjęciu 17 - wyjaśniła to już Doraa w księdze gości Zielonej
              Strony.
              • Gość: doraa Re: post scriptum IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 23.09.02, 15:47
                pumeks napisał:

                > Jeszcze raz o zdjęciu 17 - wyjaśniła to już Doraa w księdze gości Zielonej
                > Strony.
                Wiem gdzie, ale nie wiem co dokładnie, oprócz tego że jest to w tej chwili
                wielorodziny budynek mieszkalny.
    • pumeks Re: Akademia Rzygaczy - zadanie dla chętnych ;c) 23.09.02, 15:54
      Mam takie zadanie domowe dla zainteresowanych Rzygaczy (oprócz Greena bo jemu
      już chyba mówiłem o co chodzi). Jakby ktoś z was był w okolicy Ratusza Prawego
      Miasta, to przejdźcie uliczką Kramarską do Chlebnickiej, w prawo zwrot i
      jeszcze przed tylnym wejściem Dworu Artusa jest zaniedbana renesansowa
      kamieniczka (Chlebnicka 1). Nad drzwiami portal z płytą z czerwonego marmurku i
      wierszowaną inskrypcją, coś w rodzaju:
      W
      • pumeks zadanie dla chętnych - ciąg dalszy 23.09.02, 15:58
        Jeszcze raz ta inskrypcja bo poprzedni post sam się wysłał za szybko:

        WAS MENSCHEN UND DER ZEITEN ZAHN
        DEM HAUSE UEBLES ANGETAN
        WARD HIER TROTZ KRIEG MIT VIEL BEDACHT
        NACH KRAEFTEN WIEDER GUTGEMACHT

        w inskrypcji jest zaszyfrowana data jej wykonania, kto powie w jaki sposób i
        jaka to data (rok)?
        • lucy_z Re: zadanie dla chętnych - ciąg dalszy 23.09.02, 16:33
          pumeks napisał:

          > Jeszcze raz ta inskrypcja bo poprzedni post sam się wysłał za szybko:
          >
          > WAS MENSCHEN UND DER ZEITEN ZAHN
          > DEM HAUSE UEBLES ANGETAN
          > WARD HIER TROTZ KRIEG MIT VIEL BEDACHT
          > NACH KRAEFTEN WIEDER GUTGEMACHT
          >
          > w inskrypcji jest zaszyfrowana data jej wykonania, kto powie w jaki sposób i
          > jaka to data (rok)?

          Pumeks! Proszę, przetłumacz!:)
          • belissarius Re: zadanie dla chętnych - ciąg dalszy 24.09.02, 06:24
            Pumeks, za trudne... 15..?
            Oj, pracujesz mój panie, nad swoją rzygaczową profesurą, jak widzę! :))))))))
        • kasia_57 Re: zadanie dla chętnych - ciąg dalszy 24.09.02, 07:45
          Litości - nie znam niemieckiego!
        • petelka Re: zadanie dla chętnych - ciąg dalszy 24.09.02, 09:55
          Przy najbliższym pobycie na pewno pójdę zobaczyć.:) Ale to jedyne co mogę
          zrobić, bo obawiam sie, że bez znajomości niemieckiego nie uda mi się rozwiązać
          tej zagadki.:(
          • pumeks Re: zadanie dla chętnych 24.09.02, 10:35
            No dobra, idźcie sobie obejrzeć inskrypcję (to do tych co nie na obczyźnie).
            Próbowałem to sfotografować ale obawiam się że mało będzie widać.
            Jeżeli chodzi o tłumaczenie tekstu to ja go też SŁOWO W SŁOWO nie rozumiem, tym
            bardziej że jest "archaizowany", z grubsza leciałoby to:

            "Co ludzie i ząb czasów
            temu domowi złego wyrządzili
            zostało tutaj na przekór wojnie (albo "mimo wojny") z wielką rozwagą
            w miarę sił znów naprawione."

            Z tym że jeżeli chodzi o datę roczną to ona jest tam umieszczona w taki sposób
            że nie wymaga znajomości tekstu... polecam, obejrzyjcie ten napis, może wam to
            coś pomoże. Kamieniczka przy Chlebnickiej 1, obecnie ma mało efektowny szczyt
            najeżony żelaznymi hakami - coś tam musiało dawniej wisieć, nie jestem pewien,
            musze porównać ten dom z jego dawniejszym zdjęciem.
            • lucy_z Re: zadanie dla chętnych 24.09.02, 10:59
              To bardzo ciekawy napis!!!
            • petelka Re: Chlebnicka 1 24.09.02, 13:37
              pumeks napisał:

              Kamieniczka przy Chlebnickiej 1, obecnie ma mało efektowny szczyt
              > najeżony żelaznymi hakami - coś tam musiało dawniej wisieć, nie jestem
              pewien,
              > musze porównać ten dom z jego dawniejszym zdjęciem.

              A masz jej zdjęcie gdzieś w zasięgu ręki, czy też trzeba pokopać???
              • pumeks Re: Chlebnicka 1 24.09.02, 16:00
                petelka napisała:


                > A masz jej zdjęcie gdzieś w zasięgu ręki, czy też trzeba pokopać???

                Zdjęcie... no cóż, to już będzie podpowiedź... jest w książce Szermera i
                Stankiewicza bodajże z 1959 r., nie pamietam dokładnie tytułu ale to jest taka
                monografia architektoniczno-urbanistyczna Gdańska.
                • pumeks Re: Chlebnicka 1 25.09.02, 16:49
                  No widzę że nikt się nie pofatygował na Chlebnicką... szkoda.
                  Jeszcze raz mówię że odpowiedź na moje pytanie nie jest zawarta w treści
                  napisu, trzeba go obejrzeć na własne oczy. No chyba że skombinuję drabinę i
                  zrobię dobrą fotografię, bo jak robiłem "z ziemi" to kąt jest trochę za duży.
          • lucy_z Re: Pumeks 24.09.02, 10:36
            Pumeks, gdzie jesteś???
            Zoppoter, może Ty to przetłumaczysz???
            Petelko, jak wyszły zdjęcia grobu na Zaspie???

            Ale sobie Green wybrał porę na urlop;))
            Chyba, że...wyjechał do ciepłych krajów:))
            • pumeks Re: Pumeks 24.09.02, 10:38
              lucy_z napisała:

              > Petelko, jak wyszły zdjęcia grobu na Zaspie???

              A jaki grób na Zaspie? na cmentarzu? bo ja przypadkiem mieszkam 10 m od
              cmentarza. Czy chodzi może o miejsce przy pasie startowym gdzie odkryto grób
              obrońców Poczty Polskiej?
              • petelka Re: tajemnicze groby-do Pumeksa 24.09.02, 10:52
                pumeks napisał:

                > A jaki grób na Zaspie? na cmentarzu? bo ja przypadkiem mieszkam 10 m od
                > cmentarza. Czy chodzi może o miejsce przy pasie startowym gdzie odkryto grób
                > obrońców Poczty Polskiej?

                Oj Pumeks, bo tutaj była kiedyś akcja poszukiwania grobu, o którym napisał Les
                a potem Kocio. Rzeczony grób został zlokalizowany na nasypie wiaduktu przy ul.
                Uczniowskiej (a więc w okolicy stacji Zaspa Towarowa). Ale po drodze zaczęły
                nam się te groby mnożyć. Bo okazało sie, że Green z dzieciństwa pamięta jeszcze
                jeden w tych okolicach (ale na pewno nie ten odnaleziony) a Lucy taksówkarz
                wspomniał o innym, też gdzieś w okolicach torów, ale pomiędzy mostem na
                Kościuszki a stacją Gdańsk Zaspa (dawna Gdańsk Lotnisko).
                • pumeks Re: tajemnicze groby - dziękuję za wyjaśnienia 24.09.02, 10:55
                  Aha... tam się dawno nie szwendałem, więc nic nie podpowiem.
            • zoppoter Re: Pumeks 24.09.02, 10:41
              lucy_z napisała:

              > Pumeks, gdzie jesteś???
              > Zoppoter, może Ty to przetłumaczysz???

              Juz Pumeks przetłumaczył. Faktycznie trochę starodawny ten niemiecki w tym tekście.
              Z tą data nie wiem, musiałbym to zobaczyc, a nie mam kiedy jechać...
            • petelka Re: Pumeks 24.09.02, 10:44
              lucy_z napisała:

              > Pumeks, gdzie jesteś???
              > Zoppoter, może Ty to przetłumaczysz???

              ***** Lucy, jak widać Twój post i Pumeksa minęły się i tekst jest już
              przetłumaczony. Smutny i ciekawy tekst...

              > Petelko, jak wyszły zdjęcia grobu na Zaspie???

              ***** Tego na Zaspie (w okolicach Zaspy?) to nie odkryliśmy. Znaleziony został
              ten o którym pisał Les i Kocio tj. na nasypie przy stacji kolejki Zaspa
              Towarowa (przy lini kolejki Gdańsk-Nowy Port). Jak na razie jest on uwieczniony
              na kasecie video, bo akurat nie było pod ręką aparatu fotograficznego.

              > Ale sobie Green wybrał porę na urlop;))
              > Chyba, że...wyjechał do ciepłych krajów:))

              ***** Hmmm, ja bym mimo tego zimna też chętnie wybrała się na urlop...
              • lucy_z Re: Pętelko 24.09.02, 10:57
                Mnie chodziło o ten właśnie grób przy Zaspie Towarowej! ja myślałam, że bylo
                zrobione zdjęcie...
                • petelka Re: Pętelko 24.09.02, 11:03
                  lucy_z napisała:

                  > Mnie chodziło o ten właśnie grób przy Zaspie Towarowej! ja myślałam, że bylo
                  > zrobione zdjęcie...

                  Hmmm, no właśnie nie było aparatu... Ale prędzej czy później będzie, bo
                  przeciez figuruje na Liście Greena.:)))
                  • lucy_z Re: I znowu kloaka ;))) 24.09.02, 11:19
                    Kasia pewno popędzi tam znowu!:)))
                    www1.gazeta.pl/trojmiasto/1,35614,1029761.html
                    Sama bym tam zaglądała;)
                    • petelka Re: I znowu kloaka ;))) 24.09.02, 11:23
                      lucy_z napisała:

                      > Kasia pewno popędzi tam znowu!:)))

                      A może już zagląda przez ramię jakiegoś archeologa???
                      • lucy_z Re: I znowu kloaka ;))) 24.09.02, 11:28
                        Musi się umówić z Pumeksem i.....wtedy bedzie miała dostęp!!! Pewnie
                        archeolodzy niechętnie widzą takich zaglądających przez ramię:)))
                        • pumeks Re: I znowu kloaka ;))) 24.09.02, 11:37
                          lucy_z napisała:

                          > Musi się umówić z Pumeksem i.....wtedy bedzie miała dostęp!!! Pewnie
                          > archeolodzy niechętnie widzą takich zaglądających przez ramię:)))
                          >
                          • lucy_z Re: I znowu kloaka ;))) 24.09.02, 11:50
                            pumeks napisał:

                            >
                            > Na Powroźniczej nie mam "chodów", tam kopią warszawiacy.

                            A właśnie!!! Dlaczego to w naszych...kloakach kopią warszawiacy??? Czy oni
                            lepsi od naszych czy co?????;))

                            Pumeks, odebrałeś maila???
                            • zoppoter Re: I znowu kloaka ;))) 24.09.02, 12:01
                              lucy_z napisała:

                              > pumeks napisał:
                              >
                              > >
                              > > Na Powroźniczej nie mam "chodów", tam kopią warszawiacy.
                              >
                              > A właśnie!!! Dlaczego to w naszych...kloakach kopią warszawiacy??? Czy oni
                              > lepsi od naszych czy co?????;))

                              W życiu nie, a potem wcale...
                              Ale nasze kloaki lepsze...
                            • pumeks Re: I znowu kloaka ;))) 24.09.02, 13:01
                              lucy_z napisała:

                              > A właśnie!!! Dlaczego to w naszych...kloakach kopią warszawiacy??? Czy oni
                              > lepsi od naszych czy co?????;))
                              Niestety kto jest "lepszy" nie ma tu żadnego znaczenia, po prostu wygrali
                              przetarg. Takie badania stanowią znaczny wydatek dla inwestora i gdańskie
                              muzeum nie może ich w związku z tym wykonywać "z urzędu" i zgarniać kasy, musi
                              za każdym razem stawać do przetargów, no i niektóre przetargi wygrywa
                              konkurencja (chlip). Z tym że dawniej mało kto oprócz nas do takiego przetargu
                              się zgłaszał.
                              Ale od czasu, jak nasi dominikanie się rozeźlili na gdańskich archeologów w
                              związku z odkryciami pod halą targową i ściągnęli do badań na swoim terenie po
                              drugiej stronie św. Mikołaja badaczy z Warszawy, to tamci poczuli że w Gdańsku
                              jest sporo forsy do zarobienia.... niestety. I teraz tylko patrzą gdzie by
                              trochę zamówień podebrać.


                              > Pumeks, odebrałeś maila???
                              Tak, dziękuję bardzo :-))))))))
                              • kasia_57 Re: I znowu kloaka ;))) 24.09.02, 15:34
                                Nie chcę się wtrącać, ale niestety od tych z Warszawki łatwiej wydębić parę
                                ciekawostek, niż od tych z Gdańska. :(
                                • pumeks Re: I znowu kloaka ;))) 24.09.02, 16:20
                                  kasia_57 napisała:

                                  > Nie chcę się wtrącać, ale niestety od tych z Warszawki łatwiej wydębić parę
                                  > ciekawostek, niż od tych z Gdańska. :(

                                  To, niestety, bardzo możliwe. Dobrze że mam alibi bo ja nigdy dotąd na terenie
                                  naszego miasta nie kopałem, a nawet mnie samemu się zdarzyło że mnie ktoś
                                  przegonił z wykopu (na Rycerskiej, hehe)

                                  Częściowo pewnie się to wiąże z tym że w tych "warszawskich" wykopach siedzą
                                  głównie studenci, a takim się bardziej chce odpowiadać na pytania ciekawskich ;-
                                  )
                        • petelka Re: I znowu kloaka ;))) 24.09.02, 11:38
                          lucy_z napisała:

                          Pewnie archeolodzy niechętnie widzą takich zaglądających przez ramię:)))

                          Iiii, taką "zaglądającą" jak Kasia to każdy archeolog zaakceptuje.:)))))))
                          • lucy_z Re: I znowu kloaka ;))) 24.09.02, 12:07
                            petelka napisała:

                            > Iiii, taką "zaglądającą" jak Kasia to każdy archeolog zaakceptuje.:)))))))
                            Masz rację, musiał by być ślepy i głuchy;)))))
                            >
                            • belissarius Re: I znowu kloaka ;))) 25.09.02, 06:56
                              Chyba, że archeolog tyż baba :)))))))
                              • kasia_57 Re: I znowu kloaka ;))) 25.09.02, 13:48
                                No, to wtedy to całe szperanie w ziemi przebiega dokładniej. Bowiem, jak mi to
                                kiedyś wytłumaczył archeolog, (NB. sława wielka i autorytet), zawsze chętnie
                                brał na "wykopaliska" kobiety, bo właśnie kobiety są o wiele dokładniejsze i
                                zajmują się drobiazgami, na które mężczyźni po prostu nie zwracają uwagi. Toteż
                                sa pod tym względem bardziej analityczne, i więcej potrafią wycisnąć z tej
                                biednej ziemi. Tak jak i heraldyka i genealogia. Tam, gdzie potrzebna jest
                                drobiazgowość, właśnie babę należy posłać.
                                Więc tym razem Ci się dowcip nie udał.
                                A inna sprawa, że jak baba archeolog, to doskonale się z nią można dogadać, bo
                                z reguły nie musze tłumaczyć, co mnie interesuje.
    • green_ Re: Akademia Rzygaczy bez Rektora 25.09.02, 13:07
      Faktycznie że do wód, bo tu tak leje, ze nic tylko wódę chlać.
      Jest obrzydliwie - w zakresie pogody - bo ludzie są wspaniali.
      Udało się raz przejechać się konno po okolicy, to mi, szlag by to trafił,
      szabla zaczęła na potęgę rdzewieć. Płaszcz i czapka to mi chyba tu spleśnieją.
      Kaladan, cholera, nie Bieszczady!!!

      A co tam u Was? spróbuję przebić się przez wątek - ale nie wiem czy dam radę -
      tu jest około 850 mm Hg (w porywach) i słabo kontaktuję.

      Tak czy owak pozdrowienia z Ukrainy Wewnętrznej.
      Nie wyjaśnijcie przypadkiem beze mnie wszystkich gdańskich tajemnic!!!
      Usciskajcie ode mnie Członków Mniejszych.
      Green
      • lucy_z Re: Akademia Rzygaczy bez Rektora 25.09.02, 13:25
        Green:)) A gdzież Ty na tym pustkowiu internet znalazłeś??? Chyba, że w jakimś
        większym miasteczku! Jaka pogoda to ja wiem bo jestem trochę bliżej do Ciebie
        niż Gdańsk;) Jak to Cię pocieszy to od niedzieli ma się poprawić:)))
        • Gość: Green Re: Akademia Rzygaczy bez Rektora IP: 212.244.229.* 25.09.02, 13:31
          Internet? toż to proste - bierzemy scyzoryk szwajcarski, drut miedziany, klej
          rybny, starą miskę, maszynę do pisania Remington, korpus pralki Frania łączymy
          to wszystko w sieć i ziu.
          • kasia_57 Re: Akademia Rzygaczy bez Rektora 25.09.02, 13:51
            Z szablą jako anteną :)))
            Trzyamj się siodła i nie zapomnnij robic zdjęcia, że nie wspomnę o powrocie.
            :))))))
            • belissarius Re: Akademia Rzygaczy bez Rektora 26.09.02, 06:44
              A któż to we wrześniu w góry jeździ?! Panie rektorze, tak nie można!
              • belissarius Re: Akademia Rzygaczy bez Rektora 28.09.02, 06:11
                Czyli tak, jak podejrzewałem: zbliża się weekend i już nikogo na forum... Oddalam się tedy również, tym
                razem na regaty polonijne na Jez. Michigan. Kpt. Piotrowski zadbał o wszystko, a więc ani gorzały ani
                pierogów nie zabraknie. Pozdrawiam, Piotr.
              • lucy_z Re: Akademia Rzygaczy bez Rektora 28.09.02, 13:05
                belissarius napisał:

                > A któż to we wrześniu w góry jeździ?! Panie rektorze, tak nie można!

                Rektor dobrze myślał tylko nie przewidział, że we wrześniu będzie taka pogoda.
                Normalnie, jak jest pogoda, Bieszczady są cudowne, różnokolorowe, są wtedy
                najpiękniejsze!
                Nie wiem jak jest w Bieszczadach ale u mnie jest całkiem przyjemnie:)
                • belissarius Re: Akademia Rzygaczy bez Rektora 30.09.02, 03:46
                  Dzisiaj zakończenie regat. Wygrał (o ile dobrze zanotowałem) "Bara bara", a zakończenie odbędzie się w
                  knajpie "Ambassador" przy Belmont Ave. Będą śpiewy szantowe rubaszne, będzie okowita, będzie
                  towarzycho doborowe i ja tam będę, a sprawozdawstwo doniosę na forum :)))))))
                  • belissarius Re: A prorektor co? 30.09.02, 03:52
                    Prorektorze Zopotter,
                    uprzejmie upraszam o podjęcia wątku, chtóren obumiera jak jaki szwynglos co to jemu zdychoć czas.
                    Zacznijmy coś bo nas rektor po powrocie obsobaczy jak św. Michał diabła i łyso nam byndzie. Dobrze
                    godom, diłki i chopaki?
                    • zoppoter Re: A prorektor co? 30.09.02, 07:05
                      Taki ze mnie prorektor jak z mysiej d...y Reisentasche...
                      Co jamogę, jak cała kadra (Green, Kasia, Pumeks, Pętelka) plażuje...?
                      • pumeks Re: A prorektor co? 30.09.02, 10:02
                        zoppoter napisał:

                        > Taki ze mnie prorektor jak z mysiej d...y Reisentasche...
                        > Co jamogę, jak cała kadra (Green, Kasia, Pumeks, Pętelka) plażuje...?

                        Ja nie plażowałem tylko bawiłem w Słupsku w sprawie osobistej ;c)
                        • iwa_ja Re: A prorektor co? 30.09.02, 10:22
                          Ale sprzątająca, czyli moja osoba, jest zawsze na miejscu. Jakby co?
                          • zoppoter Re: A prorektor co? 30.09.02, 10:28
                            iwa_ja napisała:

                            > Ale sprzątająca, czyli moja osoba, jest zawsze na miejscu. Jakby co?

                            O rany, wiedziałem, że to się tak skończy...
                            Ty jesteś KADRA, a nie sprżatjąca, wymieniłem po prostu przykładowe osoby...
                            • iwa_ja Re: A prorektor co? 30.09.02, 10:40
                              zoppoter napisał:

                              > Ty jesteś KADRA, a nie sprżatjąca, wymieniłem po prostu przykładowe osoby...

                              a co ja wykładam?...
                              • zoppoter Re: A prorektor co? 30.09.02, 10:56
                                iwa_ja napisała:

                                > zoppoter napisał:
                                >
                                > > Ty jesteś KADRA, a nie sprżatjąca, wymieniłem po prostu przykładowe osoby.
                                > ..
                                >
                                > a co ja wykładam?...

                                Cudowne wspomnienia. Z naszego wspólnego Heimatu.
                                • lucy_z Re: Pogoda 30.09.02, 12:43
                                  Pogoda się poprawiła to i rektor wróci w dobrym nastroju, mam nadzieję:))
                                  • kasia_57 Usprawiedliwienie nieobecności w Akademii 30.09.02, 16:07
                                    Po pierwsze, Pętelka odcięta od kabla, więc nie ma możliwości zameldować się.
                                    Łaskawie proszę o wpisanie Jej nieobecności usprawiedliwonej i doniesienie
                                    Roktorowi, kiedy wróci, żeby nie cholerował.
                                    Co do mnie, latam z atrybutem, bo sezon wciąż trwa. A nadto w
                                    tzw. "międzyczasie" (mówiąc brzydko), pracuję w biurze, a tam niestety brak
                                    kabla.
                                    Czy oba usprawiedliwienia przyjęte????
                                    :))))))
                                    • pumeks Re: Usprawiedliwienie nieobecności w Akademii 30.09.02, 16:11
                                      Kasiu, ja Cię usprawiedliwię jak obejrzysz sobie portal na Chlebnickiej 1
                                      Swoją drogą zimno w tym muzeum, chyba już lepiej biegać po ulicach.

                                      #:o)
                                      • kasia_57 Re: Usprawiedliwienie nieobecności w Akademii 30.09.02, 16:15
                                        Portal na Chlebnickiej 1? to ten jedyny, który restaurowano w okresie
                                        międzywojennym, prawda? wiem, wiem, chodziło o napis. Kajam sie.
                                        Nadrobię uchybienie i polecę tam następnym razem, jak będę w okolicy. Zupełnie
                                        zapomniałam!!!
                                        Zimno wcale nie jest - jako że należy się odpowiednio "ogacić" i można
                                        latać.....
                                        :)))
                                        • pumeks Re: jeszcze raz Chlebnicka 1 30.09.02, 16:22
                                          No restaurowano... w 1941 r. ta kamieniczka całkiem ładnie wyglądała, teraz ma
                                          znów elewację nadgryzioną zębem czasu a cały szczyt gdzieś zaginął, jest teraz
                                          taki paskudny betonowy trójkąt najeżony jakimiś hakami.

                                          No dobra, to chyba już wiemy że portal jest z 1941 r., ale jeszcze zostaje jako
                                          moja zagadka, gdzie i w jaki sposób jest tam umieszczona ta data.

                                          PS. Kasiu a czytałaś co znalazłem a propos "zerowego zdjęcia"?
                                          • kasia_57 Re: jeszcze raz Chlebnicka 1 30.09.02, 16:25
                                            pumeks napisał:

                                            > No restaurowano... w 1941 r. ta kamieniczka całkiem ładnie wyglądała, teraz
                                            ma
                                            > znów elewację nadgryzioną zębem czasu a cały szczyt gdzieś zaginął, jest
                                            teraz
                                            > taki paskudny betonowy trójkąt najeżony jakimiś hakami.
                                            >
                                            > No dobra, to chyba już wiemy że portal jest z 1941 r., ale jeszcze zostaje
                                            jako
                                            >
                                            > moja zagadka, gdzie i w jaki sposób jest tam umieszczona ta data.

                                            No i teraz to już z ciekawości palącej tam polecę. Bo ta elewacja faktycznie
                                            obrzydliwa jest...
                                            >
                                            > PS. Kasiu a czytałaś co znalazłem a propos "zerowego zdjęcia"?

                                            Nie!!! mam potworne zaległości, gdzie szukać?????
                                            • pumeks Re: jeszcze raz Chlebnicka 1 30.09.02, 16:29
                                              kasia_57 napisała:

                                              > Nie!!! mam potworne zaległości, gdzie szukać?????

                                              W tym samym wątku, ale sporo wyżej.. napisałem "zerowe zdjęcie - JESTEM NA
                                              TROPIE". Mam podejrzenia że tam była stanica wodna żydowskiego klubu
                                              sportowego "Bar kochba" którą potem w ramach nadawania "aryskiego" charakteru
                                              przebudowano przed 1940 r.
                                              • lucy_z Re: jeszcze raz Chlebnicka 1 30.09.02, 16:40
                                                To nie ma związku z tematem ale muszę sobie strzelić tę setkę;))
                                                • pumeks Re: jeszcze raz Chlebnicka 1 30.09.02, 16:42
                                                  lucy_z napisała:

                                                  > To nie ma związku z tematem ale muszę sobie strzelić tę setkę;))

                                                  Uważaj bo Cię namierzą w ramach akcji "Młodośc bez procentów" ;c)))))
                                    • zoppoter Re: Usprawiedliwienie nieobecności w Akademii 30.09.02, 19:30
                                      kasia_57 napisała:

                                      > Po pierwsze, Pętelka odcięta od kabla, więc nie ma możliwości zameldować się.
                                      > Łaskawie proszę o wpisanie Jej nieobecności usprawiedliwonej i doniesienie
                                      > Roktorowi, kiedy wróci, żeby nie cholerował.
                                      > Co do mnie, latam z atrybutem, bo sezon wciąż trwa. A nadto w
                                      > tzw. "międzyczasie" (mówiąc brzydko), pracuję w biurze, a tam niestety brak
                                      > kabla.
                                      > Czy oba usprawiedliwienia przyjęte????
                                      > :))))))


                                      No nie wiem... Miałem nadzieję Was spotkać w sobotę na spotkaniu zrobionym
                                      przez Orissę, a tak chała... Pewnie obie (Kasia i Pętelka) nawet nie
                                      wiedziałyście o tym spotkaniu...
                                      • belissarius Re: Primo - usprawiedliwienie, secundo - spotkanie 01.10.02, 07:34
                                        Aleście się zaczęły zwijać moje Panie gdy Lucy zapodała, że rektor wrócił, hehe! No a sprawozdanie ze
                                        spotkania to niby gdzie, hę? :))))
                                      • kasia_57 Re: Usprawiedliwienie nieobecności w Akademii 01.10.02, 15:28
                                        Psiakość, szkoda, że nie wiedziałam. Pętelka pewnie do teraz nie wie, bo wciąż
                                        odcięta.
                                        Napisz coś o tym spotkaniu, i czy jeszcze jakieś oficjalne będzie, bo tych
                                        nieoficjalnych to już parę mieliśmy:)))
                                        • zoppoter Patrz wątek Orissy 01.10.02, 15:42
                                          Pod tytułem Spotkanie Trójmiejskie
                                          • knovak Do Derekcji Akademii (podanie) 01.10.02, 18:25
                                            Szanowna Derekcjo,
                                            uprzejmnie proszę o nowy wydział Akademii, bo ten już się przytkał i ciężko
                                            wchodzi. ;-)))

                                            Nb. - dzięki zaproszeniu aarda na surrealistyczny wątek forum łódzkiego -
                                            możecie zobaczyć rekordzistów - prawie 1100 postów w jednym wątku:
                                            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=1397610
                                            (o ile dacie radę toto otworzyć)
                                            • zoppoter Derekcja u wód ciągle 01.10.02, 19:52
                                              Derekcja wódę bieszczdzką spożywa za zdrowie studentów.
                                        • iwa_ja Re: Usprawiedliwienie nieobecności w Akademii 01.10.02, 21:10
                                          kasia_57 napisała:

                                          bo tych
                                          > nieoficjalnych to już parę mieliśmy:)))
                                          I chciałabym, żeby było kolejne... Pod rozwagę pozostawiam Ci, Kasiu, środę
                                          9/10 - ciocia itd. C z Pętelką? Co do innych forumowiczów, co byście
                                          powiedzieli na czwartek (11/10)? Zakładam, że macie na to ochotę, jako i ja ją
                                          posiadam. Oczekuję info. na skrzynię...
                                          • belissarius Re: Usprawiedliwienie nieobecności w Akademii 02.10.02, 07:13
                                            No to ja nie mam nic do dodania, chyba że te 6000 km jakie nas dzielą :))))))))
                                            • knovak Re: Derekcja u wód 02.10.02, 07:30
                                              To może nasza Prorektor ruszy myszą?
                                              Iwa, do roboty!
    • pumeks wielki desant Rzygaczowy! juhuuuuuuuuuuuuuuuuu! 25.11.02, 16:30
      no i juz niedługo.....
    • pumeks No to jeszcze raz podbijamy! 27.11.02, 10:16
      Hoooooop!
      • gatto2pl Re: No to jeszcze raz podbijamy! 28.11.02, 23:23
        pumeks napisał:

        > Hoooooop!

        i jeszcze raz!
        gatto2pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka