Dodaj do ulubionych

Wina w Lidlu

28.12.05, 00:26
Kupowałam różne czerwone wytrawne "jak leci" (nie ma tego znowu tak dużo),
sprawdziłam i teraz kupuję tylko BAYWOOD 2004 Ruby Cabernet CALIFORNIA
(ciemnorubinowe, wytrawne, ostre). Ale cena rewelacyjna - 8,90,- zł/but.
Handlarze winami (szczególnie internetowi) zgrzytają zębami... To lubię...
Ażeby już w ogóle doprowadzić ich do buiałej goraczki, to proponuje nagrodę
dla Lidla za propagowanie wina w RP. Przynajmniej nie straszą ceną... Mówimy o
normalnych konsumentach.
Obserwuj wątek
    • natalia.brzeska Re: Wina w Lidlu 28.12.05, 08:19

      Tak się składa, ze do Lidla jeżdżę tylko i wyłącznie po wina. Rzeczywiście, są
      dobre i za rozsądną cenę.
    • Gość: rer Ceny win w Lidlu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 11:40
      Rzeczywiscie ceny win w Lidlu są bardzo konkurencyjne. Kto z Was bywał w
      Niemczech ten wie że wina w tym kraju są o wiele, wiele tańsze niż w Polsce.
      Wina w polskim Lidlu maja ceny porównywalne z tymi w niemieckim Lidlu (niestety
      zarobki w Polsce są 4 razy nizsze)
      • ja.nusz Re: Ceny win w Lidlu 28.12.05, 11:58
        Wina z Lidla można pić, ale nie jest to nic lepszego od np. win bułgarskich.
        Krótko mówiąc nie ma dobrego wina za 2 EURO - są najwyżej przyzwoite.
        • dociekliwa3 Re: Ceny win w Lidlu 28.12.05, 14:52
          ja.nusz napisał:

          > Wina z Lidla można pić, ale nie jest to nic lepszego od np. win bułgarskich.
          > Krótko mówiąc nie ma dobrego wina za 2 EURO - są najwyżej przyzwoite.
          Tak, ale wina bułgarskie są droższe od win w Lidlu... Dlaczego? Ha - to by było
          pytanie z rzędu takich nmp, dlaczego beznzyna produkowana tuż obok w rafinerii
          jest droższa niż kupowana 350 km dalej...
          A w ogóle uważam że dla propagowania picia wina w III RP nie zrobił NIKT i NIC.
          Może poza jednym Lidlem tylko... Ale to (o zgrozo) niemiecka firma...
          • ja.nusz Re: Dociekliwa niewiasto 28.12.05, 17:25
            Swoją opinią krzywdzisz niemałą grupę właścicieli sklepów winiarskich w całej
            Polsce. Są to ludzie, którzy zainwestowali duże pieniądze (nierzadko
            oszczędności całego życia) w bardzo ryzykowny interes. Chwała im za to, bo bez
            nich Polska nadal byłaby jednym wielkim fanklubem gangu buraczanego.
            W tych sklepach można nie tylko kupić wino, ale również o nim się coś
            dowiedzieć. Te sklepy niestety nie mogą być tanie, dlatego Lidl jest dla
            cieńszych portfeli jakąś alternatywą do możliwości napicia sie jako takiego
            wina. Zaznaczam jednak, że jest to zdecydowanie winiarskie przedszkole, żeby
            nie powiedzieć żłobek...
            • dociekliwa3 Re: Dociekliwa niewiasto 28.12.05, 20:56
              ja.nusz napisał:

              > Swoją opinią krzywdzisz niemałą grupę właścicieli sklepów winiarskich w całej
              > Polsce. Są to ludzie, którzy zainwestowali duże pieniądze (nierzadko
              > oszczędności całego życia) w bardzo ryzykowny interes. Chwała im za to, bo bez
              > nich Polska nadal byłaby jednym wielkim fanklubem gangu buraczanego.
              > W tych sklepach można nie tylko kupić wino, ale również o nim się coś
              > dowiedzieć. Te sklepy niestety nie mogą być tanie, dlatego Lidl jest dla
              > cieńszych portfeli jakąś alternatywą do możliwości napicia sie jako takiego
              > wina. Zaznaczam jednak, że jest to zdecydowanie winiarskie przedszkole, żeby
              > nie powiedzieć żłobek...

              Ha!. Wystarczy wejsć na forum "wino" i poczytać...
              98 % to snoby (raczej można powiedzisć snopki - te ze słomą...) nowobogackie co
              chwalą się ze - jak ktoś się pośmiał - piszą że "do śniadania to piją se Le Roi
              du Luxuson za 255,- zł butelka, bo tańsze to zlewki..." (ha, ha...)
              2 % to prawdziwi znawcy wina. A co do "cierpiących za miliony" właścicieli
              winiarskich sklepów, szczególnie tych internetowych to 95 % w/g mnie
              (sprawdzałam oferty cenowe) geszefciarze warszawscy dla takich snopków od "Le
              Roi du Luxuson". Taki fajny kawał opowiadał Melchior Wańkowicz: żyd młynarz
              wrzeszczy i jęczy: co to za interes, jak ja muszę właścicwie dopłacać do tego...
              Zapytany, to w takim razie z czego żyd młynarz żyje? Odparł - aj, aj, z tego że
              jedno szczęscie że młyn w niedzielę nie pracuje... I to tak z tymi biznesmenami
              warszawskimi...
              Szanowny "Ja.nuszu", zejdź Pan na ziemię polską a nie bujaj po Warszawce...
              Pojedź Pan w teren, zobacz jak ludzie żyją i z czego żyją. I dla tych 85 %
              Polaków znajdź drogę do poznania wina i jego konsumpcji (kilka razy
              przeprowadzone badania w 2005 r - jesienią i zimą, mówią że 85 % Polaków żyje od
              pierwszego do pierwszego).
              To tyle na razie. Brawo Lidl - lepszy razowiec dla mas niż ciastko tortowe tylko
              dla wybrańców...
              • x2468 Re: Dociekliwa niewiasto 28.12.05, 21:51
                Byl kiedys taki adres www.supermarketwine.de. Byl,lecz szybko zostal
                skasowany.Kilkanascie osob,w zaden sposob nie zwiazanych z winym interesem
                ocenialo anonimowe wina.I okazywalo sie ze czesto nawet te najtansze z
                ..kartonika sa lepsze od markowych.Zreszta udowodniono to wielokrotnie.A wiec
                nie dajmy sie zwariowac.Kupujmy rowniez te Bulgarskie czy Wegierskie(sa robione
                prze swietnych winiarzy z np Nowej Zelandi,RPA,Chile ktorzy kupili w bylej
                europie wschodniej winnice aby miec dwa razy w roku zniwa.Sa czesto lepsze od
                Francuzkich a napewno sa czystsze)Unikac nalezy czerwonych win niemieckich(biale
                sa dobre).I bezkonkurencyjne jest Sauterne.Niestety ma jeden feler.Jest drogie.I
                w tanich sklepach go nie uswiadczysz.
    • aga_piet Re: Wina w Lidlu 28.12.05, 23:49
      dociekliwa3 napisała:

      > teraz kupuję tylko BAYWOOD 2004 Ruby Cabernet CALIFORNIA
      > (ciemnorubinowe, wytrawne, ostre). Ale cena rewelacyjna - 8,90,- zł/but.

      Popieram! :) Ja dorzucę jeszcze chilijskie - nie pamiętam nazwy.
      Sorki ja.nusz ale Sofia do pięt im nie dorasta.
      Na codzień we Francji, Hiszpanii czy innym winiarskim kraju też pije się sikacze
      za parę euro - nawet oni poszliby z torbami pijąc te za 200 zeta :)
      • dociekliwa3 Jest takie forum "wino" 29.12.05, 23:52
        Tam są różne wątki. Te dyskusje czy Bartolomeo rózowe z 1995 ale z okolic
        Bonpiton jest lepsze niż Doncorleone z 2001 z wapiennych stoków Copapicollo...
        Boki zrywać jakie indyki puszą sie na tym forum, ha, ha...
        Kiedyś założyłam się z kolegą męża (znany i ceniony znawca piwa, jak siebie
        określił) czy odróżni gatunki piwa kupione przeze mnie w Geancie (w Geancie w
        końcu za dużo gatunków piwa nie ma). Chwalił sie że odróżnia piwo z puszki od
        piwa z butelki...
        No i przegrał sromotnie, tylko 2 gat odróżnił prawidłowo (Z litości do testu
        wstawiłam Warkę strong i Okocim) innych niestety pudło - bo ja z premedystacją
        resztę dobrałam z tym samym kolorem ha, ha... Od tego czasiu troszkę obrażony
        nie odwiedzał męża przez 1,5 miesiąca...
        Gdybym zrobiła podobny test z winem i kazała określić po degustacji cenę butelki
        anonimowego gat wina to by była uciecha dopiero... Pomieszałabym wina za 7-12 zł
        z Liedla z winami za 20-80 zł ha, ha... Ale by była uciecha z tych kabotynów...
        Oczywiście do testu, dla trudności nie dobierałabym każdego wina z Liedla tylko
        takie które, ja barbażyńca i abnegat winny (ha, ha...) uważałabym. To samo
        zrobiłabym z winami za 20-80 zł.
        Zal mi tych snopków słomianych (98 % "coneseruf" z forum "wino"....) że tyle
        czasu poświęcają na te bajeczki - które chyba tylko oni czytają i myślą że
        sąsiad podziwia ich z jakimi to "znawcami" się zadaje... Ha, ha...
        • Gość: ich ja podaję gościom takie z kartonu IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 30.12.05, 00:25
          po 0,69 € za litr, tylko przelane do karafki. A w kuchni trzymam kilka pustych
          butelek po winie na wszelki wypadek. Wszyscy chwalą i się delektują! :)))))
          • aga_piet Re: ja podaję gościom takie z kartonu 30.12.05, 00:39
            To może lepiej przelać do buteki po jakimś lepszym winie? Ta karafka... ja
            wiem... może trochę nie za bardzo czy jak...
            P.S. Teraz na winach musi być napisane że zawierają siarczyny. Jak ktoś za
            bardzo szpanuje a o tym nie wie, to można mu zarzucić publicznie że kupił
            jakiegoś kwacha :D Toć siarczynu od siarki nie musi umieć odróżniać :D
        • Gość: filut Re: Jest takie forum "wino" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 12:43
          No jakby 'warki strong' nie rozpoznal to bylby obciach. to zgdodnie z reklama
          jest raczej niepowtarzalny smak.
          a ja tam lubie 'los molinos' valdepenas 2002 o smaku truskawki rozgniatanej
          konskim kopytem ;-)
          • dociekliwa3 Re: Jest takie forum "wino" 30.12.05, 12:54
            Filut jestes super! Ha, ha...
            Ale uważaj bo narazisz się tym koneserom z forum "wino"!
            • ja.nusz Re: Kobito opanuj się 31.12.05, 04:32
              Na tym forum, które tak piętnujesz panoszą się z pewnością snoby (a nawet
              snopki). Nie zapominaj jednak w Twoim zacietrzewieniu o tym, że żyje na tym
              marnym świecie (świat z małej bo nie mam dużego ś) garstka ludzi, którzy jakość
              wina potrafią rozpoznać nie tylko według ceny. Całkiem duża garstka tych ludzi
              ma pecha (lub szczęście) żyć w Polsce.Pamiętaj więc, że nie interesują nas
              wypowiedzi pseudokoneserów wina, którzy orientują się wg ceny trunku.
              Na koniec jeszcze drobna uwaga. Polacy nigdy nie byli koneserami wina i nigdy
              nimi nie będą. Przywilej nazywania się Polakiem pijącym wino pozostanie na
              zawsze czymś wyjątkowym....pomimo, że cała Polska zawsze piła Wino przez duże W.
              Przykro mi ale możemy robić co chcemy, pozostaniemy narodem pijaków raczących
              się wysokoprocentowym...i niech tak zostanie, na zdrowie rodacy!!!!!!

              i jeszcze jedno PS.

              W Niemczech istnieje książka medyczna, w której pisze się o szkodliwości
              alkoholu tak: śmiertelna dawka C2H5OH dla dorosłego mężczyzny wynsi ok. 4,56
              promila - i tu odsyłacz - nie dotyczy Rosjan i Polaków - prost!!!!!
              J.
              • dociekliwa3 Re: Kobito opanuj się 31.12.05, 13:17
                1. Najpierw a propos "filutów":
                Zaraz, zaraz - trochę zbłądziłam - to który filut to "coneser" (0,01 % Polaków)
                a który filut to jeden z pozostałych 99,99 % narodu pijaków co to tylko czystą
                pod papierosa...
                2. Szkoda że Pan Panie "ja.nusz" merytorycznie w temacie to cieniutki... Zmienia
                Pan temat. Przypominam problem: (mój cytat nr 1): "proponuję nagrodę
                dla Lidla za propagowanie wina w RP. Przynajmniej nie straszą ceną... Mówimy o
                normalnych konsumentach." (mój cytat nr 2):"Pojedź Pan w teren, zobacz jak
                ludzie żyją i z czego żyją. I dla tych 85 %
                Polaków znajdź drogę do poznania wina i jego konsumpcji" (mój cytat nr 3): "A w
                ogóle uważam że dla propagowania picia wina w III RP nie zrobił NIKT i NIC.
                Może poza jednym Lidlem tylko... Ale to (o zgrozo) niemiecka firma..."
                Podsumowując" Uś, Lidl psuje rynek wina, aj aj..." Nieprawdaż?
                A że to "psucie rynku" jest pożyteczne chociażby z tego powodu że zwyczajni
                (klienci Lidla) ludzie przystają przy półce z winami w Lidlu i wahają się czy
                kupić 2 wina (jedno kalifornijskie a drugie z Australii) czy butelkę
                starogardzkiej + sok grapefrutowy - to jet COŚ. Szanowny obrońco tej garstki
                która tak się wywyższa ponad "naród pijaków". A czy ktoś z tej (dla mnie
                żałosnej) garstki koneserów pofatygował się do Liedla aby zaobserwować co mówią
                klienci (np emeryci nie chlejący czystej) zatrzymujący się z zaciekawieniem
                oglądający niedrogie butelki z czerwonym wytrawnym winem z Chile?
                To by był materiał na "uczone" wywody o przyzwyczajeniach (cytat Pana)"narodu
                pijaków"... Dlatego te Pana i innych z tej (na szczescie garstki) wywody są
                żałosne.
                Mąż zza pleców przygląda się tej korespondencji i stawia tezę że Pan "ja.nusz"
                to przedstawiciel - wypisz wymaluj - P.O.prawnych politycznie obrażonych na
                "naród pijaków" za ostatnie wybory... No właśnie. A może ta gastka POpraw.. (o
                pardon) koneserów powinna sobie wybrać... inny naród, jeśli ten jej nie pasuje.
                Takie nieszczęście... (jak z tym żydem od Melchiora Wańkowicza, coś w tym musi
                być...) I byłoby po problemie...
                Na ziemię, Panie "ja.nusz" !!! Zejść na ziemię !!! Zamiast wdeptywać "naród
                pijaków" w tę ziemię, edukować! Chociażby tak jak ja, w Lidlu, zachęcajac
                klientów przy półce z winami gronowymi z Australii, Chile, Argentyny,
                Kalifornii... Ale ja nie jestem "koneser" tylko przedstawicielka "narodu
                pijaków"...
                • filut Re: Kobito opanuj się i lecz się!! 31.12.05, 14:50
                  dociekliwa3 napisała:
                  > 1. Najpierw a propos "filutów": Zaraz, zaraz - trochę zbłądziłam - to który
                  filut to "coneser" (0,01 % Polaków) a który filut to jeden z pozostałych 99,99
                  % narodu pijaków co to tylko czystą pod papierosa...

                  Wstęp świadczy o prymitywizmie autorki [nawet nie rozumie pisanego] i tylko
                  dzięki dzisiejszemu dniu, poświęconemu agresywnym bliźnim [w tym dociekliwym],
                  filuty potraktowały ją jak powietrze!

                  Coś się babo tak rozjazgotała? [Masz okres?]
                  Nie wydoliłem dokończyć czytania tego pokręconego postu.

                  Życzę Ci szczęśliwego Nowego Roku, pełnego dostatku win lidlowych i innych ...
                  atrakcji, a w tym permanentnego orgazmu :)))
                  • dociekliwa3 Pewnikiem fiut filutowi nieposłuszny... 31.12.05, 15:04
                    Ha, ha... Pytasz o okres - na tym też się znasz? Szanowny fiu(pardon...)
                    filucie! Z tym twoim orgazmem toś sie odsłonił niopatrznie... Wiesz, co Leszek
                    Miller (podobno koneser wina) mawiał o meżczyznach? Że prawdziwego mężczyznę
                    poznaje się nie po tym jak zaczyna, ale po tym jak kończy... Piszesz "Nie
                    wydoliłem dokończyć..." No cóż. Alkohol fatalnie wpływa na potencję mążczyzn...
                    Znam to nie tylko z doświadczenia moich koleżanek...
                    Kończąc, życzę twojemu fiutowi przynajmniej jednego orgazmu w tygodniu, bo o
                    permanentnym nawet nie możesz pomarzyć z przyczyn oczywistych... Współczuję
                    żonie, jesli jeszcze ciebie nie rzuciła...
                    • paranormalny Re: Pewnikiem fiut filutowi nieposłuszny... 31.12.05, 15:28
                      Szanowna dociekliwa, z ładnym numerkiem (3) :DD
                      Robisz postępy, zauważyłem przebłyski inteligencji - ten post ma posmak
                      złośliwości :))) Za dużo w nim jeszcze żółci. Popracuj nad sobą i więcej nie
                      cytuj upiorów przeszłości!
                      Do następnego skrzyżowania klawiatur:))

                      PS
                      > ... z przyczyn oczywistych...
                      Co to za przyczyny oczywiste?
                      • dociekliwa3 Re: Pewnikiem fiut filutowi nieposłuszny... 31.12.05, 15:42
                        1. Upiorem przeszłosci rzuciła w upiora przeszłości ("polacy naród pijaczków")
                        2. Przyczyny oczywiste. medycyna nie zna przypadku "pernamentnego orgazmu" u
                        mężczyzn. U kobiet owszem, wielokrotnego trwającego dłuższy czas.
                        3. Podyskutujmy o meritum. A więc medal dla Lidla za wino gronowe importowane
                        wytrawne czerwone dostępne dla "tego narodu pijaczków"?
                        4. Mam nadzieję że nie widzisz tylko na jedno oko?
                        • paranormalny Re: Pewnikiem fiut filutowi nieposłuszny... 31.12.05, 15:51
                          dociekliwa3 napisała:
                          > 2. ... Przyczyny oczywiste. medycyna nie zna przypadku "pernamentnego
                          orgazmu"
                          Coś ty taka precyzyjna w ten ostatni dzień roku? Życzenia były szczere, a nie
                          ważne czy poprawne medycznie:))

                          > 3. Podyskutujmy o meritum. ...
                          Nie mogę dalej dyskutować - popatrz na post filuta (poniżej). Ja go znam, z nim
                          nie ma żartów :((( Wracam na Srebrzysko!
                          Żegnaj :(((
                        • filut Re: Pewnikiem fiut filutowi nieposłuszny... 31.12.05, 16:13
                          Przepraszam za tego paranormalnego pacjenta:)))

                          dociekliwa3 napisała:
                          > ...A więc medal dla Lidla za wino gronowe importowane wytrawne czerwone
                          dostępne dla "tego narodu pijaczków"?
                          Nie wypowiadam się nt. Lidla i jego win - nigdy tam win nie kupowałem. Kupuję
                          [w tym czerwone importowane] w Festusie i sobie chwalę:))
                          Zmień środowisko, to przestaniesz używać pojęcia "tego narodu pijaczków"?
                          Obracasz się w kręgu pijaczków? Tu też nie mam zdania - w moim otoczeniu
                          brak "pijaczków"!!

                          > 4. Mam nadzieję że nie widzisz tylko na jedno oko?
                          A ssso dokładnie chozzzii ?
                          Podobno cyklopy wyginęły wraz z dinozaurami!

                          PS
                          W przeciwieństwie do biednego paranormalnego, na podstawie twych postów nie
                          odnoszę pozytywnego wrażenia o twej ponoć regenerującej się inteligencji.
                          Raczej trącisz kabotynizmem :(((
                          Miłej zabawy:)))
                          • dociekliwa3 Re: Pewnikiem fiut filutowi nieposłuszny... 31.12.05, 16:26
                            > Zmień środowisko, to przestaniesz używać pojęcia "tego narodu pijaczków"?
                            > Obracasz się w kręgu pijaczków? Tu też nie mam zdania - w moim otoczeniu
                            > brak "pijaczków"!!
                            Co prawda jest Sylwester ale za wcześnie zacząłeś...
                            Te cytat powyżej to nie ode mnie tylko od "ja.nusz'a". Widzę że czytasz po
                            łebkach albo za wcześnie sylwestrujesz... We wtorek rano wrócisz na ten wątek i
                            wtedy przeczytaj na trzeźwo... Ha, ha...
                            > W przeciwieństwie do biednego paranormalnego, na podstawie twych postów nie
                            > odnoszę pozytywnego wrażenia o twej ponoć regenerującej się inteligencji.
                            > Raczej trącisz kabotynizmem :(((
                            > Miłej zabawy:)))
                            Nerwy ci puszczają juz o tej porze? Wyzwiska... No , no... Jak tak dalej pójdzie
                            to po północy wyrzucą cię z imprezy za rękoczyny... Uważaj na siebie...
                            • filut Re: Pewnikiem fiut filutowi nieposłuszny... 31.12.05, 16:48
                              dociekliwa3 napisała:
                              > ... Uważaj na siebie...
                              Dziękuję za przestrogę, zawsze uważam ...

                              > Nerwy ci puszczają juz o tej porze? Wyzwiska...
                              Jakie nerwy, jakie wyzwiska? :)) Diagnozy nie powinnaś odbierać jako wyzwiska!

                              > ... We wtorek rano wrócisz na ten wątek i wtedy przeczytaj na trzeźwo... Ha,
                              ha...
                              Rozumiem, że ta przepowiednia(!) ciebie dotyczy! Tak ci wyszło z pasjansa?

                              Masz obsesję alkoholową? Wszystkich podejrzewasz o głęboką nietrzeźwość i
                              używasz niesmacznych zwrotów ["naród pijaczków"]! No, ale to twój problem.

                              Liczyłem, że będziesz złośliwą [a nie zgryźliwą, jaką się okazałaś]
                              korespondentką, z którą sobie powymieniam złośliwe posty i razem się pośmiejemy.
                              Bardzo żałuję:(

                              Łączę pozdrowienia dla twego nieszczęśliwego Męża i życzę Mu dużej odporności
                              psychicznej na najbliższe otoczenie:)))
                              "Ha, ha..." [zgadnij kogo cytowałem]
                              • dociekliwa3 Wytrzeźwiejesz? 31.12.05, 17:24
                                Oto cała wypowiedź nijakiego "ja.nusza".
                                To ten facet rozpoczął nazywać Polaków "narodem pijaczków"
                                Przeczytaj sobie "filucie"
                                (początek cytatu)
                                • Re: Kobito opanuj się
                                ja.nusz 31.12.05, 04:32 + odpowiedz
                                Na tym forum, które tak piętnujesz panoszą się z pewnością snoby (a nawet
                                snopki). Nie zapominaj jednak w Twoim zacietrzewieniu o tym, że żyje na tym
                                marnym świecie (świat z małej bo nie mam dużego ś) garstka ludzi, którzy jakość
                                wina potrafią rozpoznać nie tylko według ceny. Całkiem duża garstka tych ludzi
                                ma pecha (lub szczęście) żyć w Polsce.Pamiętaj więc, że nie interesują nas
                                wypowiedzi pseudokoneserów wina, którzy orientują się wg ceny trunku.
                                Na koniec jeszcze drobna uwaga. Polacy nigdy nie byli koneserami wina i nigdy
                                nimi nie będą. Przywilej nazywania się Polakiem pijącym wino pozostanie na
                                zawsze czymś wyjątkowym....pomimo, że cała Polska zawsze piła Wino przez duże W.
                                Przykro mi ale możemy robić co chcemy, pozostaniemy narodem pijaków raczących
                                się wysokoprocentowym...i niech tak zostanie, na zdrowie rodacy!!!!!!
                                i jeszcze jedno PS.
                                W Niemczech istnieje książka medyczna, w której pisze się o szkodliwości
                                alkoholu tak: śmiertelna dawka C2H5OH dla dorosłego mężczyzny wynsi ok. 4,56
                                promila - i tu odsyłacz - nie dotyczy Rosjan i Polaków - prost!!!!!
                                (koniec cytatu)
                                Zawsze czytasz wątki na wyrywki?
                                Czy chociaż tutuł wątku czytasz, skoro zaczynasz "od srodka"
                                Bo przecież piszesz:
                                >
                                > Masz obsesję alkoholową? Wszystkich podejrzewasz o głęboką nietrzeźwość i
                                > używasz niesmacznych zwrotów ["naród pijaczków"]! No, ale to twój problem.
                                >
                                Czytaj filucie od początku wszystkie wypowiedzi chronologicznie, a potem
                                przystępuj do dyskusji... Bo inaczej to rozmowa będzie mniej więcej tak brzmiała:
                                pyt: Je to droga do Pelplina?
                                odp: Jo, jo, panie, tu je dobra glina...
                                A co do meza to właśnie go znowu zawołałam do kompa i znowu za mną stoi i peka
                                ze śmiechu... A z tym pasjansem to trafiłeś... Jak będe po 40-tce to spytam się
                                babci jak sie pasjansy ukada. Teraz żyjęęęęęęęęę... I mamy Sylwestra i kilka win
                                od Liedla do degustacji, ha, ha...

                                • jantoni.jajcorz Re: Wytrzeźwiejesz? 31.12.05, 19:02
                                  dociekliwa3 napisała:
                                  > I mamy Sylwestra i kilka winod Liedla do degustacji, ha, ha...
                                  >
                                  Jakie to wina? Warte grzechu opilstwa?
                                • jantoni.jajcorz Re: Wytrzeźwiejesz? 31.12.05, 19:09
                                  Zgaduję, kompa dostałaś "pod choinkę"?
                      • filut Re: Pewnikiem fiut filutowi nieposłuszny... 31.12.05, 15:43
                        paranormalny napisał:
                        > Szanowna dociekliwa, z ładnym numerkiem ...

                        Ty lowelasie! Molestujesz mą wspaniałą, pełną pasji dyskutantkę!

                        Natychmiast tu: www.wsp-bilikiewicz.pl/
                        wracaj. Cofam ci przepustkę!!!
              • ba_nita Powielaczem bzdur jesteś i tyle. 31.12.05, 16:34
                ja.nusz napisał:
                W Niemczech istnieje książka medyczna, w której pisze się o szkodliwości
                > alkoholu tak: śmiertelna dawka C2H5OH dla dorosłego mężczyzny wynsi ok. 4,56
                > promila - i tu odsyłacz - nie dotyczy Rosjan i Polaków - prost!!!!!
                Dowcip z brodą jak stąd do Alaski (siwa, długa i sprawia, że człowiek ziewać
                zaczyna) w dodatku ma się do prawdy tak jak Ty do miana znawcy wina. Po drugie
                jakbyś nie zauważył to aby powstały znaczne tradycje winiarskie najpierw trzeba
                mieć gdzie sadzić winorośl a w naszym kraju nawet zielonogórskie nie jest
                całkiem optymalnym miejscem, więc nie zacietrzewiaj się niepotrzebnie bo nawet
                średniowieczna szlachta żyła węgrzynem ale - co z kolei jest naszą WYJĄTKOWĄ
                specjalnością, o której snoby zapominają są MIODY PITNE. I to są trunki
                niespotykane gdzie indziej.
                • Gość: miki Re: Powielaczem bzdur jesteś i tyle. IP: *.dip.t-dialin.net 31.12.05, 19:19
                  A co z Niemcami krasnoarmiejskiej roboty?.
          • filut Filucie, 31.12.05, 05:34
            mam nadzieję, że mnie NIEŚWIADOMIE "plagiatujesz" :))
            • ja.nusz Re: Filucie, 31.12.05, 07:13
              Mogę mieć tylko nadzieję, że to Ty Lutek - Gęba
              Jeżeli nie to na zrowie, jeżeli tak, tym bardziej.
              • filut Re: Filucie, 31.12.05, 10:39
                ja.nusz napisał:
                > Mogę mieć tylko nadzieję, że to Ty Lutek - Gęba

                Niestety, jam inny filut:)
            • Gość: filut filut do Filuta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 16:22
              Filucie (logowany w gazeta.pl) jasne że nieświadomie. Nawet nie wiedziałem że
              istniejesz. Poza tym ja pierwszy zacząłem się udzielać na tym wątku, więc
              zarzut plagiatowania jest nie na miejscu.
              A zatem 'filut' z neostrady to filuterny forumowicz od truskawki rozgniatanej
              końskim kopytem, a filut@gazeta.pl to pełnoprawny uzytkownik portalu od
              wypominania miesiaczki dociekliwej.
              Pozdrawiam wszystkich i życzę wiecej miłości w przyszłym roku.
              • dociekliwa3 Re: filut do Filuta 31.12.05, 16:28
                Powtarzam po raz drugi.
                Filut jestes super! Ha, ha...
                (to do tego normalnego filuta a nie tego nerwowego przy sylwestrze...)
              • filut Re: Filut do filuta 31.12.05, 16:31
                Witam Cię Filucie-gościu:)

                Jam ci jest (też filuterny) Filut poprzekrojowy:), na tym forum obecny od 2001r
                Miłej zabawy życzę
                Fil
                • Gość: miki Re: Filut do filuta IP: *.dip.t-dialin.net 31.12.05, 19:30
                  A ktos powiedzial ze wino lagodzi obyczaje.Tjaa.
                  • filut Re: Filut do filuta 31.12.05, 20:04
                    Gość portalu: miki napisał(a):
                    > A ktos powiedzial ze wino lagodzi obyczaje.Tjaa.

                    Ale tylko wino wypite :))
                    • dociekliwa3 Do tematu, "conesery" ! 01.01.06, 16:56
                      Czerwone wytrawne: Trivento ARGENTINA Shiraz - MAlbec - 2004; importer: Piwnica
                      Wybornych Win ul Bokserska 66A Warszawa, cena 27,50 zł/but, kupione oczywiście
                      nie w żadnym tam (tfu) Lidlu... Cienkie, klasy dobra Sophia, nie umywa się do
                      BAYWOOD 2004 Ruby Cabernet CALIFORNIA (ciemnorubinowe, wytrawne, ostre) w cenie
                      8,90,- zł/but, i o zgrozo kupione w Lidlu. Niech żyje Lidl!
                      • paranormalny Re: Do tematu, "conesery" ! 01.01.06, 18:14
                        dociekliwa3 napisała:
                        > Czerwone wytrawne: Trivento ARGENTINA Shiraz - MAlbec ...
                        Szczep "Shiraz" ma wszystkie szczepy pod sobą, też go pijam [w różnych cenach].
                        Ponieważ Cabernet'ów w ogóle nie pijam, to do Lidla mogę dalej nie chodzić:)
    • Gość: gdynianin Re: Wina w Lidlu IP: *.chello.pl 16.05.06, 17:50
      Mam to samo zdanie. Brawo.
    • Gość: wrzeszcz_anka smacznego zycze IP: *.nsm.pl 18.05.06, 11:42
      raz kupilam butelke czerwonego, bardzo smaczne , ale po przeczytaniu,ze zawiera
      siarczany sie wyleczylam.
      • kalinowski11 Re: smacznego zycze 18.05.06, 15:57
        Gość portalu: wrzeszcz_anka napisał(a):

        > raz kupilam butelke czerwonego, bardzo smaczne , ale po przeczytaniu,ze zawiera
        > siarczany sie wyleczylam.

        www.food-info.net/pl/qa/qa-fi30.htm

        Pozdrawiam :)
        • wrzeszcz_anka Re: smacznego zycze 18.05.06, 17:06
          czy to oznacza,ze siarczany sa dodawane do wszystkich win mlodych i starych?
          • Gość: pani ance siarczyny są dodawane także do markowych win IP: *.chello.pl 26.05.06, 16:46
            Nie daj sobie zrobić wody z mózgu. Teraz przepisy UE każą pisać wszystko na
            etykiectce dlatego poprzednio wina były "bez siarczynów"... Wszystkie wina są
            konserwowane siarczynami.
        • aga_piet Siarczyny a siarczany to nie to samo 26.05.06, 23:54
          www.dobrewina.pl/siarczyny.php?PHPSESSID=3b9dac0e2fda0cc663826afa2b6679f8
        • aga_piet i jeszcze: 26.05.06, 23:58
          trochę wyjaśnień tu:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18&w=34028803&v=2&s=0
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka