Dodaj do ulubionych

Totalna głupota

05.10.01, 15:57
Za GW - Gazeta Morska napisała:
Dwoje pracowników jednej z sopockich firm wiozło z banku prawie 30 tysięcy
złotych. Nie dowieźli. We Wrzeszczu zostali napadnięci przez nieznanych
sprawców.

O przestępstwie policję powiadomili sami poszkodowani: kasjerka oraz pracownik
jednej z sopockich firm zajmujących się księgowością. Jak zeznali
funkcjonariuszom, około godziny 10 rano w środę pojechali po pieniądze do banku
przy ulicy Beniowskiego w Oliwie. Wracając do siedziby firmy, tuż przed godziną
11, kasjerka poprosiła kierowcę, aby zatrzymał się na chwilę koło targowiska
przy ulicy Wyspiańskiego we Wrzeszczu. Walizka z pieniędzmi leżała w tym czasie
na podłodze pod fotelem pasażera. Kierowca, który został w samochodzie i czytał
gazetę, popełnił pierwszy poważny błąd, ponieważ nie zablokował ani swoich
drzwi, ani tych od strony pasażera. W pewnym momencie ktoś gwałtownie otworzył
drzwi kierowcy i prysnął mu w twarz gazem. Inna osoba otworzyła drugie drzwi i
chwyciła walizkę z pieniędzmi. Obaj sprawcy napadu uciekli.

- Istnieje duże prawdopodobieństwo, że sprawcy o wszystkim wiedzieli i przez
cały czas obserwowali konwojentów - mówi Beata Zając z biura prasowego Komendy
Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Policjanci, którzy zostali wezwani na miejsce, zabezpieczyli różne ślady, a na
podstawie wywiadu środowiskowego wytypowali dwóch mężczyzn, mieszkańców
Gdańska, którzy wieczorem zostali zatrzymani. Kierowca nie rozpoznał w nich
sprawców napadu, a ci cały czas się nie przyznają. Jednak czynności z
podejrzewanymi będą trwały jeszcze dzisiaj. Do wczoraj nie odnaleziono ani
skradzionej torby, ani pieniędzy.

Tyle informacji uzyskaliśmy oficjalnie. Ze źródeł nieoficjalnych wiadomo, że
kolejnymi podejrzewanymi osobami są sami konwojenci.

- Ich zeznania były niespójne. Nic się kupy nie trzymało. Moim zdaniem
pozostawili za dużo wątpliwości. Poza tym z samego opisu zdarzenia wynika, że
popełnili masę błędów, chociaż twierdzą, że nie przygotowywali specjalnych
zabezpieczeń, bo kwota, którą mieli pobrać, nie była wysoka - twierdzi nasz
informator.



Dwoje pracowników jednej z sopockich firm wiozło z banku prawie 30 tysięcy
złotych. Nie dowieźli. We Wrzeszczu zostali napadnięci przez nieznanych
sprawców.

O przestępstwie policję powiadomili sami poszkodowani: kasjerka oraz pracownik
jednej z sopockich firm zajmujących się księgowością. Jak zeznali
funkcjonariuszom, około godziny 10 rano w środę pojechali po pieniądze do banku
przy ulicy Beniowskiego w Oliwie. Wracając do siedziby firmy, tuż przed godziną
11, kasjerka poprosiła kierowcę, aby zatrzymał się na chwilę koło targowiska
przy ulicy Wyspiańskiego we Wrzeszczu. Walizka z pieniędzmi leżała w tym czasie
na podłodze pod fotelem pasażera. Kierowca, który został w samochodzie i czytał
gazetę, popełnił pierwszy poważny błąd, ponieważ nie zablokował ani swoich
drzwi, ani tych od strony pasażera. W pewnym momencie ktoś gwałtownie otworzył
drzwi kierowcy i prysnął mu w twarz gazem. Inna osoba otworzyła drugie drzwi i
chwyciła walizkę z pieniędzmi. Obaj sprawcy napadu uciekli.

- Istnieje duże prawdopodobieństwo, że sprawcy o wszystkim wiedzieli i przez
cały czas obserwowali konwojentów - mówi Beata Zając z biura prasowego Komendy
Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Policjanci, którzy zostali wezwani na miejsce, zabezpieczyli różne ślady, a na
podstawie wywiadu środowiskowego wytypowali dwóch mężczyzn, mieszkańców
Gdańska, którzy wieczorem zostali zatrzymani. Kierowca nie rozpoznał w nich
sprawców napadu, a ci cały czas się nie przyznają. Jednak czynności z
podejrzewanymi będą trwały jeszcze dzisiaj. Do wczoraj nie odnaleziono ani
skradzionej torby, ani pieniędzy.

Tyle informacji uzyskaliśmy oficjalnie. Ze źródeł nieoficjalnych wiadomo, że
kolejnymi podejrzewanymi osobami są sami konwojenci.

- Ich zeznania były niespójne. Nic się kupy nie trzymało. Moim zdaniem
pozostawili za dużo wątpliwości. Poza tym z samego opisu zdarzenia wynika, że
popełnili masę błędów, chociaż twierdzą, że nie przygotowywali specjalnych
zabezpieczeń, bo kwota, którą mieli pobrać, nie była wysoka - twierdzi nasz
informator.



Dwoje pracowników jednej z sopockich firm wiozło z banku prawie 30 tysięcy
złotych. Nie dowieźli. We Wrzeszczu zostali napadnięci przez nieznanych
sprawców.

O przestępstwie policję powiadomili sami poszkodowani: kasjerka oraz pracownik
jednej z sopockich firm zajmujących się księgowością. Jak zeznali
funkcjonariuszom, około godziny 10 rano w środę pojechali po pieniądze do banku
przy ulicy Beniowskiego w Oliwie. Wracając do siedziby firmy, tuż przed godziną
11, kasjerka poprosiła kierowcę, aby zatrzymał się na chwilę koło targowiska
przy ulicy Wyspiańskiego we Wrzeszczu. Walizka z pieniędzmi leżała w tym czasie
na podłodze pod fotelem pasażera. Kierowca, który został w samochodzie i czytał
gazetę, popełnił pierwszy poważny błąd, ponieważ nie zablokował ani swoich
drzwi, ani tych od strony pasażera. W pewnym momencie ktoś gwałtownie otworzył
drzwi kierowcy i prysnął mu w twarz gazem. Inna osoba otworzyła drugie drzwi i
chwyciła walizkę z pieniędzmi. Obaj sprawcy napadu uciekli.

- Istnieje duże prawdopodobieństwo, że sprawcy o wszystkim wiedzieli i przez
cały czas obserwowali konwojentów - mówi Beata Zając z biura prasowego Komendy
Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Policjanci, którzy zostali wezwani na miejsce, zabezpieczyli różne ślady, a na
podstawie wywiadu środowiskowego wytypowali dwóch mężczyzn, mieszkańców
Gdańska, którzy wieczorem zostali zatrzymani. Kierowca nie rozpoznał w nich
sprawców napadu, a ci cały czas się nie przyznają. Jednak czynności z
podejrzewanymi będą trwały jeszcze dzisiaj. Do wczoraj nie odnaleziono ani
skradzionej torby, ani pieniędzy.

Tyle informacji uzyskaliśmy oficjalnie. Ze źródeł nieoficjalnych wiadomo, że
kolejnymi podejrzewanymi osobami są sami konwojenci.

- Ich zeznania były niespójne. Nic się kupy nie trzymało. Moim zdaniem
pozostawili za dużo wątpliwości. Poza tym z samego opisu zdarzenia wynika, że
popełnili masę błędów, chociaż twierdzą, że nie przygotowywali specjalnych
zabezpieczeń, bo kwota, którą mieli pobrać, nie była wysoka - twierdzi nasz
informator.



Dwoje pracowników jednej z sopockich firm wiozło z banku prawie 30 tysięcy
złotych. Nie dowieźli. We Wrzeszczu zostali napadnięci przez nieznanych
sprawców.

O przestępstwie policję powiadomili sami poszkodowani: kasjerka oraz pracownik
jednej z sopockich firm zajmujących się księgowością. Jak zeznali
funkcjonariuszom, około godziny 10 rano w środę pojechali po pieniądze do banku
przy ulicy Beniowskiego w Oliwie. Wracając do siedziby firmy, tuż przed godziną
11, kasjerka poprosiła kierowcę, aby zatrzymał się na chwilę koło targowiska
przy ulicy Wyspiańskiego we Wrzeszczu. Walizka z pieniędzmi leżała w tym czasie
na podłodze pod fotelem pasażera. Kierowca, który został w samochodzie i czytał
gazetę, popełnił pierwszy poważny błąd, ponieważ nie zablokował ani swoich
drzwi, ani tych od strony pasażera. W pewnym momencie ktoś gwałtownie otworzył
drzwi kierowcy i prysnął mu w twarz gazem. Inna osoba otworzyła drugie drzwi i
chwyciła walizkę z pieniędzmi. Obaj sprawcy napadu uciekli.

- Istnieje duże prawdopodobieństwo, że sprawcy o wszystkim wiedzieli i przez
cały czas obserwowali konwojentów - mówi Beata Zając z biura prasowego Komendy
Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Policjanci, którzy zostali wezwani na miejsce, zabezpieczyli różne ślady, a na
podstawie wywiadu środowiskowego wytypowali dwóch mężczyzn, mieszkańców
Gdańska, którzy wieczorem zostali zatrzymani. Kierowca nie rozpoznał w nich
sprawców napadu, a ci cały czas się nie przyznają. Jednak czynności z
podejrzewanymi będą trwały jeszcze dzisiaj. Do wczoraj nie odnaleziono ani
skradzionej torby, ani pieniędzy.

Tyle informacji uzyskaliśmy oficj
Obserwuj wątek
    • lucy_z Re: Totalna głupota 05.10.01, 16:01
      No i wzięło się i dwa razy wpisało:((((((((((
      • lucy_z Re: Totalna głupota 05.10.01, 16:09
        lucy_z napisał(a):

        > No i wzięło się i dwa razy wpisało:((((((((((

        Zeby tylko dwwwwwwa :(((((((((
        Wyszło tak jak w tytule wątku :(( Śmieję się teraz z siebie:))))))
        • Gość: beast Re: Totalna głupota IP: *.*.*.* 05.10.01, 23:29
          Jak widac nie tylko konwojenci popełniaja błędy;) Ale z tekstu wynika
          raczej ,ze nie głupota była przyczyna kradzieży,a zamierzone działanie samych
          ochroniarzy(prawdopodobnie).
          • Gość: bogdan Re: Totalna głupota IP: 204.31.152.* 06.10.01, 09:15
            a tak naprawde to dlaczego ta pani zatrzymala sie przy targu w godzinach pracy?
            • Gość: lucy_z Re: Totalna głupota IP: 192.168.0.* / *.swidnik.sdi.tpnet.pl 06.10.01, 12:39
              Gość portalu: bogdan napisał(a):

              > a tak naprawde to dlaczego ta pani zatrzymala sie przy targu w godzinach pracy?

              Właśnie dlatego dałam taki tytuł wątku, myślę jednak że konwojenci rzeczywiście
              maczali p a l u c h y. Ale ludzie są naiwni, wszystko szyte grubymi nićmi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka