Gość: Sawicki
IP: *.pro-internet.pl
21.07.06, 16:10
Bez różnicy czy Karnowski czy Tarnowski zostanie prezydentem, to kumple którzy
zawsze się dogadywali, więc teraz Karnowski, woli przegrać z Tarnowskim niż z
prawdziwie niezależnym kandydatem. Tarnowski będzie nadal chronił interesy
układu sopockiego, bo sam jest jego częścią. Tarnowski to fikcyjny
kontrkandydat, który na fali niechęci wobec Karnowskiego, krytykując go miałby
wygrać wybory, po to by nic nie zmienić.