Dodaj do ulubionych

W Demptowie wrze

14.04.03, 12:03
Ludzie z tej spoldzielni na Demptowie to maja dobrze, bo nie ma
zadnych ukladow i zaleznosci pomiedzy wykonawca a zleceniodawca.
Na Dabrowce jest tak, ze np. Polservice buduje mieszkania i jako
zarzadce nadaje wspolnotom Mlodziezowa Spoldzielnie
Mieszkaniowa. Ta sie im odwdziecza partaczac przeglady
gwarancyjne: z definicji nie zglasza usterek (terminy mijaja),
na przegladach zapomina kluczy do czesci pomieszczen wspolnych,
a jesli juz pod naciskiem mieszkancow ma zglosic usterki, to w
obecnosci przedstawicieli Polservice (tak aby slyszeli)
pracownik MSM oglasza, ze nie ma to sensu, bo Polservice i tak
odrzuci wezwanie do wykonania naprawy (tym samym dajac do
zrozumienia, ze nie musza sie przejmowac tym, ze MSM jako
zarzadca powola jakiegos rzeczoznawce - "to kosztuje az 1000zl i
nie ma sensu")...
Obserwuj wątek
    • Gość: Krzymar Re: W Demptowie wrze IP: *.gdynia.ppp.tdci.pl 14.04.03, 19:31
      Znam całą sprawę z innej strony. Juz w grudniu 2002 firma Maxbud
      sygnalizowała mieszkańcom, iż prezes spółdzielni ma kłopoty
      finansowe - brak chętnych na następne mieszkania, a zarząd i
      prezes pobierali wysokie wynagrodzenie + premia (ok 14 tyś zł/m-
      c). Mieszkańcy rozmawiali z wykonawcą i nawet chcieli dojść z
      nimi do porozumienia. Jednak prezes przekonał ich, iż pieniądze
      na dokończenie ich mieszkań się znajdą, gdyż ma już chętnych na
      nowe mieszkania, którzy wpłacą pieniądze na konto spółdzielni i
      za te pieniądze zleci się dokończenie prawie skończonej budowy
      (budynek jest gotowy do odbioru) innej firmie budowlanej.
      Problemem jednak jest firma Maxbud, która domaga się zapłaty za
      wykonaną prace. Dlatego prezes powołał "eksperta" który napisał
      mu opinię z której wynika, iż w budynku są liczne wady (wg opini
      nadzoru budowlanego ekspertyza ta nie ma pokrycia w
      obowiązującym prawie budowlanym i polskich normach). W tej
      sytuacji mieszkańcy doszli do wniosku, iż w ten sposób otrzymają
      swoje mieszkania - kosztem innych ludzi (pracownicy wykonawcy,
      którzy mogą stracić pracę, oraz ci którzy uwierzyli iż wpłacając
      pieniądze do Spółdzielni "Zagórze" kupują mieszkania).
      • Gość: Paul Re: W Demptowie wrze IP: *.wp-sa.pl 14.04.03, 20:04
        Nie wiem skad te informacje... Z tego co wiem, to pensje zarzadu byly dosc niskie, a ostatnio sa minimalne, zas o niskiej jakosci budynku swiadczy nie tylko zdanie lokatorow, ale i ekspertyza podpisana przez dwoch bieglych, niezaleznych rzeczoznawcow. Maxbud wystawial faktury na nieskonczone roboty oraz na roboty wykonane fatalnie i niezgodnie z prawem budowlanym, co wiaze sie z brakiem mozliwosci odbioru budynku. Gdyby mieszkancy "dogadali sie" z wykonawca, zaplaciliby podwojnie - najpierw jako osoby prywatne, potem jako czlonkowie Spoldzielni, a i tak budynek nie moglby zostac odebrany i im przekazany z powodu licznych wad i usterek. W umowie z wykonawca znalazl sie punkt umozliwiajacy natychmiastowe rozwiazanie umowy po stwierdzeniu niewlasciwej jakosci, wiec w momencie otrzymania ekspertyzy prezes Spoldzielni rozwiazal umowe i znalazl wykonawce, ktory dokonczy budynek. Tymczasem wykonawca nie chcial zejsc z budowy i nie dopuscil do wykonania inwentaryzacji i pelnej ekspertyzy, wiedzac ze to ostatecznie
        by go pograzylo. Taka jest prawda, panie krzymor...
      • Gość: Tomek Re: W Demptowie wrze IP: *.trojmiasto.pl 14.04.03, 20:36
        Wlascicielami Maxbudu jest trzech braci Szychowskich oraz p. Krzywienski.
        Widze tutaj dziwna zbieznosc z pseudonimem Krzymar...
        Laczne wydatki na pensje w Spoldzielni (dla kilku jej pracownikow) wynosza ok. 5000 zl. To informacja nr 1.
        Informacja nr 2: dodatkowe fundusze na dokonczenie budowy beda pochodzily m.in. ze sprzedazy nowy mieszkan, ale z tej czesci
        ich wartosci, ktore sa przeznaczone na koszty Spoldzielni. Informacja nr 3: nadzor budowlany nie wydal
        jeszcze zadnej decyzji dotyczacej ekspertyzy wykonanej przez dwoch rzeczoznawcow. Informacja nr 4:
        MaxBud panicznie boi sie dokonania rozliczenia budowy i inwentaryzacji robot - robi wszystko zeby do tego nie dopuscic.
        Najpierw nie dopuscil rzeczoznawcy do obejrzenia calego budynku i nie chce zejsc z budowy. Dlaczego?
        Dlatego, ze zastosowal zupelnie inne materialy i inne technologie niz w projekcie (oszukujac przyszlych mieszkancow). Faktury wystawiane przez firme
        Maxbud mialy wade prawna - byly wystawiane na niedokonczone lub zle wykonane roboty, nawet sposob zafakturowania byl niezgodny z umowa.
        Jedna z ostatnich faktur wystawiona przez MaxBud (za ktora ta nalicza odsetki) obejmowala instalacje gazowa, ktora nie zostala odebrana przez Zaklad Gazowniczy, poniewaz nie spelnia warunkow odbioru.
        Zafakturowano rowniez instalacje centralnego ogrzewania, w ktorej brak bylo grzejnikow, itp, itd. Nie zyczylbym nikomu korzystania z uslug takiej firmy budowalnej jak MaxBud.
        • Gość: Greg Re: W Demptowie wrze IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.03, 00:23
          Nie trzeba być ekspertem budowlanym, aby stwierdzić ,że Maxbud zbudował dom
          tanim nakładem oszczędzając na materiałach budowlanych i fachowcach.
          Każdy ,kto spojrzy na budynek przy ul.Skarbka 60 dziwi się , że w tych czasach
          za tak duże pieniądze można odwalić taka fuchę. Mam wrażenie , że robotnicy
          którzy budowali ten dom dopiero uczyli się sztuki budowlanej. Oglądajac ten
          budynek przypomina mi się bajka dla dzieci pt.,,Jak Bumbumbalski i Fikfikalski
          budowali dom". Najodpowiedniejsza nazawa określająca wykonanie tego domu
          to,,Bubel 2003r". Ale Maxbud ma się dobrze . Wmawia wszystkim , że wykonał
          budynek zgodne z normą i projektem ,a samo wykończenie budynku jest super. A
          wystarczy tylko spojrzeć na elewację szczególnie w słońcu.Nie będę wspominać o
          o rynnach ,dachu ,położeniu tarrakoty w korytarzach itd. Dlaczego Maxbud tak
          boi się wspólnej ekspertyzy, i inwentaryzacji skoro uważa, że wykonał swoją
          pracę prawidłowo. Dlakogo pracował inspektor nadzoru?Dla spółdzielni czy
          Maxbudu?. Zdaje się , że miał na nazwisko Skowroński. Przecież to spółdzielnia
          płaciła mu pensję. Całe szczęście , że mieszkańcy zorientowali się , że Maxbud
          szantażem chce ich naciągnąć na ponowne koszty. Ze względu na liczne skargi
          przyszłych lokatorów z Maxbudem umowa została zerwana 12.02 br i to zamyka
          sprawę. Jest droga sądowa i tam niech Maxbud dochodzi swoich praw. Całe
          szczęście , że w porę została zerwana umowa z Maxbudem ,bo przyszli mieszkańcy
          narzekali by na jakość budynu i mieszkań, tak jak dziś narzekają lokatorzy
          trzech budynków stojących obok.
      • Gość: kasia@wp.pl Re: W Demptowie wrze IP: *.visp.energis.pl 14.04.03, 23:40
        Znam rowniez sprawe i powiem tak: bez wzgledu na konflikt pomiedzy firma Maxbud
        a Spoldzielnia "Zagorze", ofiarami nie powinni byc mieszkancy, ktorzy wplacili
        pelne raty za swoje mieszkania. Takich przypadkow jest coraz wiecej i moze
        wlasnie lokatorzy z Demptowa poloza kres temu bezprawiu!!! Pracownicy
        firmy "Maxbud" wcale nie traca pracy, poniewaz nie mieli jej od czasu
        wstrzymania budowy czyli grudnia zeszlego roku. Uzywanie przez szefow
        firmy "Maxbud" hasel do swoich ludzi w stylu - "tracicie swoja prace" sluzylo
        wylacznie podniesieniu napiecia. A dowodem na to ze szefowie "Maxbudu" maja
        swoich pracownikow w d... jest zabawna sytuacja - "Szefowie jedza zamowiona
        pizze na maskach swoich samochodow a pracownicy przelykaja sline". Na
        zakonczenie - lokatorzy maja wszelkie prawo ubiegac sie o swoja wlasnosc i byc
        odizolowanymi od konfliktu pomiedzy spoldzielnia a wykonawca.
    • Gość: rob Re: W Demptowie wrze IP: *.eti.pg.gda.pl 16.04.03, 11:58
      Ciekawi mnie jedna rzecz: czy niedoszli mieszkańcy
      sprawdzili wypłacalność spółdzielni? Jeśli okazało by
      się, iż rację ma wykonawca, sąd mógłby przekazać mu
      budynek jako zabezpieczenie jego roszczeń - a wtedy
      mieszkańcy musieli owe mieszkania ponownie wykupywać.
      Wydaje mi się iż sprawa może być podobna do sprawy
      osiedla Kolorowe w Gdańsku - tam prezes aby odwrócić
      uwagę mieszkańców od pustki w kasie zwalał winę na GPEC
      i Energę.
      Po drugie - jak wynika z powyższych komentarzy
      spółdzielnia ma pokryć koszty dokończenia budowy ze
      środków przeznaczonych na koszty zarządu - 5 tyś zł/mc.
      Jeżeli budowa jest zaawansowana w 70% to do ukończenia
      potrzeba jeszcze 30% kwoty 1,4 mln, czyli 420 tyś zł ,
      co daje nam utrzymanie zarządu przez 7 lat!!!
      Po trzecie - wszyscy powtarzają, że wykonawca wiele
      rzeczy zrobił źle, a wiele nie zrobił wcale np. że nie
      zamontował drzwi - jednak na zdjęciach w gazecie widać,
      że mieszkańcy aby dostać się do środka musieli
      rozwiercać zamki w drzwiach właśnie.
      Co do miejsc pracy - jeżeli firma zbankrutuje, to
      pracownicy na pewno stracą prace. Jeżeli ja dostałbym za
      wykonaną pracę 70% umówionej sumy, na pewno szukałbym
      oszczędności - np. zwalniając ludzi.

      Wydaje mi się, że obiektywna prawda leży jak zwykle po
      środku.
      PS. Nie rozumiem co ma jedzenie pizzy na masce samochodu
      do stosunku do pracowników - czy oni nie mieli
      możliwości zamówienia pizzy, czy też nie chcieli jej
      zamówić?
    • Gość: DafVonQpa W Demptowie wrze IP: *.gdynia.mm.pl 17.04.03, 21:09
      Pewnego dnia Jezus Chrystus idac drogą zauważył płaczącego
      człowieka. Dlaczego synu płaczesz, zapytał z cicha. Płacze Panie
      boże, bo kupiłem mieszkanie na ulicy Skarbka 60. Chodz synu
      pokaż mi, owe mieszkanie, a z pewnoscia smutki Twe odejda,
      niczym brudne grzechy po spowiedzi. Człowiek tak jak siedział
      wstał i poszedł z Panem Chrystusem na ulice Skarbka 60. Długo
      szli, a człowiek był pełen nadzieji i umiłowania. Kiedy doszli
      do celu, boskości Chrystusa ukazał sie autokar "TURYSTYCZNY" a
      obok "szatańsko drogie" wehikuły motoryzacyjne. Jezus długo
      patrzył i zobaczył braci Szychowskich. Człowiek miał już radość
      na twarzy, cieszył sie, że bedzie pojednanie i troski odejdą.
      Lecz Chrystus usiadł na kamieniu i szczerze zapłakał, bo czegos
      takiego boskie oczy jeszcze nie widziały.
    • Gość: Horus Stiepanovic Re: W Demptowie wrze IP: *.gdynia.sdi.tpnet.pl 18.04.03, 08:32
      Dien Dobry! Dobry ludie, którzy chcecie żywioć w kwartirach na
      ulicje Skarbka 60. Budtie dobrej myśli. Ja dostał kontrakt na
      braci Szychowskich. Oni budu zastrieleni. Wsio budu w pariadku.
      Nie martwta się teraz. Bracja Szychowscu to już trupy.
    • Gość: snake Re: W Demptowie wrze IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.03, 21:53
      W dniu 18.04.2003 odbyło się spotkanie z Prezydentem Mista Gdyni
      W. Szczurkiem i radnym Z.Trzebiatowskim przedstawicieli
      spółdzielni i wykonawcy. Na spotkaniu tym prezes spółdzielni
      potwierdził, że nie posiada żadnych środków na sfinansowanie
      dotychczasowych kosztów i dokończenie budowy. Stwierdził
      natomiast, że potrzebne pieniądze pochodzić będą z rat
      wpłaconych przez nabywców mieszkań w przyległym do spornego
      budynku. Moralność przedstawicieli spółdzielni można określić po
      zamierzonym sposobie zdobycia pieniędzy kosztem następnych
      nabywców, aby tylko oddalić problem od siebie. Obecna na
      spotkaniu przedstawicielka lokatorów, nie zaprotestowała
      przeciwko takiemu rozwiązaniu, pomimo świadomości, że takim
      postępowaniem oszukani zostaną następni lokatorzy.
      Powstaje pytanie - gdzie podziały się wpłacone przez lokatorów
      pieniądze, w kwocie około 800 tysięcy złotych!!!
      Firma MAXBUD dla spóldzielni Zagórze wybudowała w sumie 11
      budynków. Dlaczego w takim układzie problem wad pojawił się w
      końcowym etapie robót spornego budynku (pozostało do wykonania:
      pomalować pomieszczenia, ułożyć wykładziny i montaż armatury).
      Odnośnie wad:
      1. W jaki sposób można twierdzić, że okna są nieotwieralne skoro
      w telewizji widać dwójkę lokatorów wyglądających przez okno.
      2. Skoro nie zamontowano drzwi, to po co lokatorzy włamywali się
      do swoich mieszkań rozwiercając zamki w rzekomo nieistniejących
      drzwiach?
      3. Skoro brak jest instalacji gazowej, to kto i na jakiej
      podstawie podpisał instalatorowi protokóły odbioru instalacji?
      4. Aby przekonać się czy zamontowane są grzejniki należy
      naocznie to sprawdzić - sam je montowałem !!!
      5. Skoro dach przecieka, to dlaczego nikt do tej pory nie
      pokazał reporterom zacieków?

      Wszystkich zainteresowanych jakością robót odsyłam na ulicą
      Skarbka 60, aby sami przekonali się jaka jest prawda.
      • Gość: Henryk Re: W Demptowie wrze IP: *.a1.pl 19.04.03, 20:22
        Spółdzielnia posiada środki finansowe na zakończenie budowy, a
        dodatkowe środki, jak już ktoś pisał, będą pochodziły ze
        sprzedaży nowych mieszkań, ale z tej części ich wartości, które
        są przeznaczone na koszty Spółdzielni. Rozpowszechnianie
        nieprawdziwych informacji na ten temat narusza interesy
        Spółdzielni i jej członków. W związku z tym zapewne
        przedstawiciele Spółdzielni skontaktują się z Gazetą Wyborczą
        aby ustalić autora takich oszczerstw i podać go do sądu.

        Jakość budynków budowanych przez wykonawcę zależy od
        zatrudnionych podwykonawców. W przypadku tego budynku
        zatrudniono osoby, które nie miały odpowiednich kwalifikacji po
        to, żeby zmniejszyć koszty. Zastosowano też inne, tańsze
        rozwiązania niż w projekcie, popełniono wiele błędów, a budynek
        ma setki wad.

        Świadczy o tym m.in. fakt, że jeszcze w trakcie obowiązywania
        umowy wykonawca wyrzucił z terenu budowy rzeczoznawcę powołanego
        przez Spółdzielnię.

        Już jednak częściowa ekspertyza w zupełności wystarczyła do
        natychmiastowego przerwania umowy na podstawie paragrafu o
        niestarannym i wadliwym wykonaniu robót. Zgodził się z tym
        zresztą Prezydent W. Szczurek po jej przeczytaniu.

        Po przerwaniu umowy wykonawca nie chciał zejść z budowy i w
        pośpiechu próbował kończyć i poprawiać roboty, za które wiele
        tygodni wcześniej wystawił faktury. Spółdzielnia posiada
        dokumenty świadczące o tych działaniach. Robił to już jednak na
        własny rachunek, bo umowa już nie obowiązywała. Został o tym
        pisemnie uprzedzony.

        Wady?

        1. Zgodnie z dokumentacją okna miały być rozwieralno-uchylne,
        zamontowano zaś tańsze z tylko jedną funkcją.

        2. Nie zamontowano drzwi wewnątrz mieszkań, czego dowodzą
        protokoły przeglądu z firmą MAXBUD i przyszłymi lokatorami

        3. Jeżeli chodzi o instalację gazową, Spółdzielnia otrzymała na
        piśmie od Gazowni informację o tym, że nie dokona odbioru
        instalacji w związku z jej niedokończeniem. Protokół o którym
        mowa w poprzednim komentarzu NIE JEST protokołem, a tylko próbą
        szczelności rur.

        4. Grzejniki zamontowano w części mieszkań, po dwóch miesiącach
        po ich zafakturowaniu i bez zaworów grzejnikowych. Faktury
        zostały zakwestionowane przez inspektora nadzoru, mimo to MAXBUD
        żąda za nie zapłaty. Tymczasem nie przeprowadzono nawet próby
        szczelności instalacji na zimno i na gorąco niezbędnych do
        odbioru takiej instalacji.

        5. Jak każdemu wiadomo, dach przecieka tylko w czasie deszczu.
        Przy okazji warto wspomnieć, że dach jest wykonany niezgodnie z
        dokumentacją, ponieważ zamiast blachodachówki zamontowano
        najtańszą blachę trapezową. Blacha trapezowa służy zwykle do
        krycia budynków gospodarczych i przemysłowych.

        Jest jeszcze więcej ciekawostek. Klatki schodowe są w niektórych
        miejscach o 15 cm węższe niż w projekcie, co może uniemożliwić
        ewakuację w czasie pożaru i jest niezgodne z przepisami
        przeciwpożarowymi. Obróbki blacharskie wykonane w nieodebranym
        budynku spowodowały zacieki na elewacji. Jest ona zresztą
        wykonana w sposób skandaliczny - niezatarte tynki, plamy na
        elewacji, liczne pęknięcia. MAXBUD w swojej ekspertyzie
        stwierdza, że eleweacja jest wykonana poprawnie, a jednocześnie
        obiecuje przyszłym mieszkańcom, że jeszcze raz ją pomaluje.

        Parter i piwnice są nieocieplone, natomiast faktura na całą
        elewację (jako pełen element) została wystawiona jeszcze w
        zeszłym roku. Wszystkie zdjęcia w ekspertyzie zleconej przez
        MAXBUD są dowodem złej jakości wykonanych robót. Na zdjęciach
        widoczne są krzywe piony i poziomy, zatarte krzywizny ścian,
        krzywe i źle osadzone okna. A trudno podejrzewać eksperta MAXBUD-
        u o stronniczość na rzecz Spółdzielni.

        Jako kolejną ciekawostkę można podać fakt, że rzeczoznawca
        MAXBUD-u na jednym ze zdjęć opisał, że przedstawia ono wjazdy do
        garażu. Tymczasem zdjęcie dowodzi, że te wjazdy nie istnieją -
        zamiast nich widzimy piach.

        Tynki wewnątrz mieszkań miały być kategorii III. III kategoria
        to tynki bardzo dobre. Wykonano jednak tynki poza wszelkimi
        kategoriami. Widoczne nierówności zasmarowano gipsem (jest na to
        dowód na zdjęciu w ekspertyzie... MAXBUD-u) i w rezultacie tynki
        są ziarniste z gładkimi plamami w miejscach po dziurach.

        Wykonawca twierdzi, że wykonał 90% robót. Teraz żąda za to
        zapłaty. W ekspertyzie MAXBUD-u rzeczoznawca napisał jednak, że
        jego ocena nie obejmuje żadnych instalacji. Dlaczego? Zapewne
        dlatego, że nie zostały ukończone. Jak więc można twierdzić, że
        budynek jest wykonany w 90%?

        Co jeszcze nie zostało dokończone? Instalacja elektryczna,
        instalacja domofonowa, instalacja odgromowa, instalacja gazowa,
        instalacja c.o., instalacja wod-kan, brak jest białego montażu
        (umywalek, zlewozmywaków, wanien, kuchenek gazowych), wykładzin
        dywanowych i PCV, parapetów okiennych we wszystkich
        mieszkaniach, żadne mieszkanie nie jest pomalowane, brakuje
        glazury w jednej klatce, nie pomalowano klatek schodowych.

        Brak jest wielu dokumentów, m.in. odbiorów przewodów kominowych
        i wentylacyjnych (nierówne kominy, wentylacja niezgodna z
        normami). I najważniejsze: wykonawca nie chce dostarczyć atestów
        na wykorzystane materiały budowlane, za które Spółdzielnia już
        zapłaciła.

        Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości, może porozmawiać z przyszłymi
        lokatorami, którzy na budowie pilnują swojej własności przed
        (niezgodnymi z prawem) próbami przejęcia terenu budowy przez
        blisko czterdziestu pracowników MAXBUD-u, których MAXBUD
        wykorzystuje do uniemożliwienia kontynuowania prac przez nowego
        wykonawcę, z którym Spółdzielnia podpisała umowę na początku
        marca.
        • Gość: snake Re: W Demptowie wrze IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.03, 23:19
          A tak przy okazji panie Henryku moze pan nie zaóważył czym jest pokryty dach na
          pozostałech blokach zbudowanych przez spółdzielnie na ulicy skarbka tak wiec
          pana uświadomie ze to trapez dlaczego tam nie było pretensj niesamowite co.
          • Gość: Armagedon W Demptowie wrze IP: *.gdynia.mm.pl 20.04.03, 09:20
            A oto kilka faktów z budowy:

            - Bracia S. zaproponowali aby każdy lokator płacił im przez 4 lata po 400 zl.
            Tylko w takim układzie dokoncza budynek.

            - Policja bedaca miedzy "mlotem a kowadlem" w dziwny sposob zawsze stawala po
            stronie napastnikow. Co jest ciekawe, nawet kiedy doszło do przemocy,
            przedstawiciel policji stwierdził, że nie ma prawa wylegitymować napastnika.

            - W mieszkaniach sa grzejniki, oraz czesci niedokonczonych instalacji. Kafelki
            kladl Pan złota rączka, czlowiek od wszystkiego (w sobote 12.04.2003 r pełnił
            role pijanego ciecia).

            Mogłbym pisac i pisac o panach S. ale czy jest sens?

            Powiem tak!

            Za czasów komuny krzyczano "znajdzie sie pała na dupe generała"

            Prawo karmy

            Drodzy panowie! Zastanówcie sie nad soba zanim po raz kolejny obrazicie kogos
            z lokatorów, zanim kolejny raz bedziecie sie smiac prosto w twarz. Zycie to nie
            same pieniadze. Jest na szczescie cos wiecej. Cos co po latach moze spowodowac,
            ze ktos silniejszy przerobi was i zrowna z ziemia. Wtedy przypomnicie sobie jak
            zrezygnowani ludzie tracili zdrowie. Jak kobiety plakaly a wy smialiscie sie.
            Zreszta zycie jest dlugie i sami sie przekonacie ze moze byc roznie. Pozdrawiam
            i zycze aby wasze umysly napelnily sie zrozumieniem i miloscia do blizniego.
            Wesolych Swiat.
          • Gość: Aneks Re: W Demptowie wrze IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.03, 19:27
            Brawo Snake! To jest najciekawsze pytanie. Jak dawno temu firma Maxbud
            podpłaciła inspektora budowlanego spółdzielni (Dla niewtajemniczonych - został
            on zwolniony )?Ciekawe czy mieszkańcy poprzednich budynków wiedzą co mają
            zrobione nie zgodnie z projektem budynku. Może Zarząd spółdzielni w swej
            naiwności dopiero przejrzał na oczy i nareszcie sie zainteresował jak wykonany
            jest budynek. Przecież, o ile wiadomo protokoły odbiorcze podpisywał inspektor
            nadzoru. Chyba jednak spółdzielnia miała w swej naiwności zbyt duże zaufanie.
            Zdaje się , że Maxbud para się jeszcze produkcją blach czy sprzedażą blach. Coś
            koło tego. To już nie podpada pod prawo handlowe, ani cywilne ,tylko karne. No,
            to mamy Demptowo Gate! Miło mi, że sam Snake przyznaje bez problemu, że miało
            miejsce przestępstwo. .
        • Gość: X-Man Re: W Demptowie wrze IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 23.04.03, 21:11
          Panie Henryku najpierw prosze poczytac Ustawe Prawo Budowlane
          oraz Warunki Techniczne jakim powinny odpowiadac obiekty
          budowlane , a dopiero potem EWENTUALNIE zabierac zdanie na temat
          wad budynku.(Prosty przyklad te 15 cm :wprzypadku gdy budynek
          jest realizowany w "zabudowie jednorodzinnej"szerokość biegu
          klatki schodowej moze wynosic 80 cm a jesli jest wiecej no
          to... :) )Dokladnie sprawy nie znam i nie chce sie wiecej
          wypowiadac ale czytajac cos takiego szlak mnie trafia jak ktos
          nie majac pojecia moze tak pisac .Blachy trapezowej i jej
          stosowania nawet nie skomentuje bo klawiatury szkoda.
      • Gość: ekans Re: W Demptowie wrze IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.03, 13:40
        Na spotkaniu 18.04. br u Prezydenta Gdyni W. Szczurka, Prezes Spółdzielni ani
        nie potwierdził, ani nie zaprzeczył , że posiada środki pieniężne na
        dokończenie budowy. A Panowie z Maxbudu są bardzo ciekawi. Wypowiedź Snake na
        temat wizyty u Prezydenta daleko odbiega od prawdy. Pisze to co jest dla niego
        wygodne. Kłamstwem jest , że Prezes spółdzielni stwierdził , że potrzebne
        pieniądze pochodzić będą z rat wpłacanych przez innych członków budowy. Panowie
        z Maxbudu koniecznie chcieliby , aby takie stwierdzenie padło, ale go nie
        usłyszeli. Sami o to zapytali będąc ciekawym czy są pieniądze czy ich nie ma i
        sami sobie odpowiedzieli.Tak są dobrze zorientowani. Jeżeli chodzi o
        przedstawiciela lokatorów to na prowokacyjne słowa Maxbudu nie odpowiedział
        tylko ze względu na szacunek dla Pana Prezydenta, który udowodnił Panom z
        Maxbudu, że spółdzielnia miała pełne prawo odstąpić od umowy. Nawet dokładnie
        odczytał paragraf z umowy ( a umowę Maxbud podpisał ) i zdziwił się , że nadal
        Maxbud tego nie rozumie i nie uwzględnia.Skoro piszący o wizycie u Pana
        Prezydenta jest tak dobrze zorientowany, to dlaczego nie napisał o tym ,,Jak
        bardzo wspólnikom Maxbudu leży na sercu dobro przyszłych lokatorów. Przecież
        oni chcą budynek jak najszybciej oddać do użytku. Dobrym ,ich zdaniem ( mówili
        to patrząc na Pana Prezydenta) wyjściem z tej sytuacji jest to , aby lokatorzy
        płacili im przez 4 lata po 400 zł miesięcznie , a roszczenia kierowali do
        spółdzielni." To jest dopiero cwaniactwo. Lokatorzy mieliby jeszcze raz
        zapłacić za mieszkania.Opowiadając Panu Prezydentowi o swojej krzywdzie
        pomineli całkowicie fakt, że spółdzielnia im zapłaciła 930 tys. tylko
        twierdzili, że spółdzielnia im dłużna jest pieniądze za 90% wykonanej pracy, a
        w efekcie budynek wykonany jest no może w 60%. To trzeba mieć tupet. Pytanie
        dotyczące problemu wad stwierdzonych na tym etapie robót jest nie na miejscu.
        Chyba gość Snake dawno nie oglądał w środku budynku przy ul. Skarbka 60 skoro
        twierdzi, że do wykonania pozostało ,, pomalować pomieszczenia, ułożyć
        wykładziny i zamontować armaturę". Odnośnie wymienionych wad to też coś komuś
        się pomyliło.
        1. Nie chodziło o okna w mieszkaniach, tylko na klatkach schodowych.
        2. Nie chodziło o drzwi wejściowe tylko o drzwi wewnętrzne w mieszkaniach. A
        lokatorzy rozwiercali zamki , ponieważ wspólnicy Maxbudu przywłaszczyli sobie
        ich klucze.
        3. Wszystkim wiadomo, że w budynku nie ma odbiorów gazu, wody, energii,
        kominiarskich, domofonów itd.Zakład gazowniczy nie dokona odbioru gazu jeżeli
        nie będzie ścianek między pomieszczeniami kuchni a pozostałymi
        pomieszczeniami.A kto podpisał instalatorowi gazu protokół odbioru instalacji
        gazowej?.To bardzo ciekawe pytanie?.
        4. Grzejniki są . Tego akurat nikt nie kwestionował. Po wielkiej awanturze
        zostały zamontowane.
        5. Panowie z Maxbudu mają pecha. Akurat topniał śnieg i woda lała się do środka
        i ciekła po ścianie budynku. Są zrobione zdjęcia, a także jest to nagrane przez
        reporterów telewizyjnych.
        Wstyd gościu SNAKE , że zapraszasz wszystkich zaineresowanych na ul. Skarbka 60
        i proponujesz im oglądanie jakości wykonanych robót przez K. Szychowski i
        wspólnicy Zakładu Maxbud. Dlaczego Pan K. Szychowski mając swoją prywatną
        kamerę nie filmował budynku tylko filmował zrozpaczonych spółdzielców?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka