Dodaj do ulubionych

Nasi ulubieńcy

08.03.07, 10:17
a teraz poważny problem. To jest swieże osiedle - i może jest okazja od razu
to rowiązać...
Psy!
Na całym świecie chodzi sie po trwanikach - ale nie w Polsce bo służa do
srania naszym pupilkom. Czy nie było by logiczne od razu wydzielić pare
metrów na taką "stajnię Augisza" gdzie wszystkie burki i cezarki będą sobie
do woli taplały się w swoim gówienku - a nasze dzieci będą mogły spokojnie
wracać do domy w butach "bez niespodzienek". Nie proponuje sprzatania
włascicielom - bo jako promotor takiej akcji bym musiał co chwile występowąć
w "Uwadze", "Wizjerze", "Zawsze po 21" etc.
:))))))
Obserwuj wątek
    • paula10002 Nasi ulubieńcy 08.03.07, 11:15
      Oooo...to my mamy już trawnik??? Wydawało mi się że tylko coś zielonego służące
      do rozjeżdzania, najeżdżania tego / na to przez niezbyt żwawych umysłowo
      kierowców... Chyba jeszcze raz się temu przyjrzę w takim razie :) Poza tym
      to ,że moje dziecko od czasu do czasu wejdzie w kupę mnie nie przeszkadza. A i
      szczęście przynosi!
      • moria8 Re: Nasi ulubieńcy 08.03.07, 12:08
        z parkowaniem są problemy - fakt, ale ja jeszcze nie widziałem nikogo
        parkującego na trawniku. ...wiedziałem, że tak będzie - jak sie poruszy temat
        psów - zaraz są kotrargumenty w stylu: "a kierwocy...". No wiesz też jest w tym
        trochę racji, ale ja widze pewną jakościową róznicę - gdyż samochodami kieruja
        ludzie i mozna im w cywilizowany sposób zwrócić uwagę, a z psami co? ...mam sie
        gonić?! :)
        Ale odpuśćmy sobie "kierowców". Paula z tego co zrozumiałem - trawnik jest dla
        psów a nie dla dzieci? Czy dobrze cię zrozumiałem?
        Jak na razie nasz trawnik - jest jeszcze ok. a jedyne koleiny jakie w nim
        powstały - są spowodowane przez ciężki sprzęt.
        • paula10002 Nasi ulubieńcy 08.03.07, 12:36
          hm,.....w sumie był to żaden kontrargument. Po prostu nie widzę sensu by się na
          ten moment tym przejmować, ani by było co w tym momencie pielęgnować.Psa nie
          mam, i póki co nie planuję, dziecię natomiast mam ale uważam, że przyklatkowy
          trawnik nie jest miejscem zabaw.Nie jest więc ani dla psów ani dla dzieci.
          Jest, a raczej będzie, ozdobą. A na razie chyba trza sie wstrzymac z tematem bo
          jedyne psiaki jakie biegaja to budowlane i myslę że wszelkie zasady będą miały
          w poważaniu.Nie sądze by w przyszłości - jak teren będzie ogrodzony- ktokolwiek
          z właścicieli "wysadzał" psa przed klatkę i kazał mu robic w tym miejscu kupę.
          Póki co terenów do spacerów nie brakuje tylko warunki kiepawe bo przez glinę
          przejść się nie da. Miejmy jednak nadzieję,że z czasem będzie to wyglądało
          inaczej. Inna sprawa,to kierowcy. Ostatnio miałam "przyjemność" zwrócic takiemu
          rozjezdżaczowi trawników uwagę...w cywilizowany sposób, jak to Pan
          określił,...ekhem...i naprawdę sądzę,że łatwiej się dogadać ze zwierzęciem :)
          • moria8 Re: Nasi ulubieńcy 08.03.07, 13:02
            Właśnie o to mi chodzi! Ci nierozgarieci kierowcy parkuja gdzie popadnie bo nie
            ma miejsc parkingowych i czasem nie mają tyle wyobraźni by pomyśleć o
            trawniczku. Eko nie przewidziało problemu i dopiero teraz pojawiaja sie kolejne
            miejsca parkingowe. Jest to obecnie dośc uciazliwe, pojawiają się niepotrzebne
            konflikty - szczególnie gdy jacyś dostawcy blokują wjazdy do garazy z bud.nr 1.
            Ja próbuje wyprzedzić problem - i juz dziś zastanawiam się co zrobić z
            mieszkańcami wyprowadzajacymi psy na ten jedyny skrawek zieleni. Osobiście
            byłem świadkiem takiego procederu. Nie robiłem "chałoty" i nie krzyczałem przez
            okno. Wykorzytuje własnie to forum by w CYWILIZOWANY sposób naswietlić problem.
            Ja nie odnajduje nić szczesliwego w czszczeniu butów dziecku z kup (eufemizm -
            po prostu zwykłe "psie gówno").
            Mamy tu problem z empatią (a raczej jej brakiem), tak u niektórych kierowców,
            którzy "muszą" stanąć tak blisko, jak i kynologów, którzy pomimo połaci pól nas
            otaczajacych korzystają z toalaty na tym małym, skromniutkim, nikomu nić nie
            przeszkadzajacym trawniczu.
            Trawnik ten nie bedzie żadną ozdobą, jak (primo) rozjadą go samochody,
            (secundo) obsrają go psy.
            ...i to by było na tyle :)
            • paula10002 Re: Nasi ulubieńcy 08.03.07, 13:20
              gwoli ścisłości.... widział Pan srającego psa na tym trawniku psa a przy nim
              właściciela? Ciekawe....
              • moria8 Re: Nasi ulubieńcy 08.03.07, 13:24
                paula10002 napisała:

                > gwoli ścisłości.... widział Pan srającego psa na tym trawniku psa a przy nim
                > właściciela? Ciekawe....


                Mam opisać psa i własciela?
                • paula10002 Nasi ulubieńcy 08.03.07, 13:31
                  taki żart :)) Tak na zdrowy i spokojny rozum....wymuśmy jak najszybciej jako-
                  taką drogę od Eko (chociażby chodniczek) bo te rozległe bagna przez które
                  trzeba sie przedrzeć żeby dotrzeć do bloku są istotniejszym problemem myslę,
                  zróbmy płotek a potem , i owszem, walczmy o takie rzeczy.
                  • paula10002 Nasi ulubieńcy 08.03.07, 13:39
                    skoro juz tak na forum zwracamy uwagę sąsiadom, to i ja się przyłączę, bo
                    co? :)) Drodzy sąsiedzi z bloku 26, apeluję z tej oto ambony o rozsądne
                    parkowanie. W miejscu gdzie mogłyby się zmieścic trzy auta, ściśnięte bo
                    ściśnięte, stoi sobie rozkraczone jedno auto. Ładnie to tak? :)
                  • moria8 eeeeeee to już było... 08.03.07, 13:45
                    ...przecież ja nie mówię o drodze. o tym już była mowa pare postów temu.
                    Ostanio dowiedziałem się, że droga jest uzgodniona z "miastem" po zakończeniu
                    inwestycji. Do tego dochodzi fakt, że idąc "chodnikiem", idziemy wzdłuż
                    inwestycji IMPRO a nie EKO, więc jest to postulat do zupełnie kogoś innego.

                    Ja chcę tylko jasno powiedzieć: że okoliczności, że kierowcy robią co chcą,
                    wszędzie walają się styropiany i folie, jest błoto, wszyscy rzucają pety gdzie
                    popadnie nie usprawiedliwia, aby na jedynym zadbanym trawniczku w okolicy
                    wyprowadzać "naszych milusińskich". Jak kupie dziecku kuca - też mogę go paść
                    na tym trawniku? Nie - bo to koń, a to są niewinne psy - "nasi przyjaciele",
                    ich kupy "przynoszą szczescie" i takie tam dyrdymały.
                    Na poczatku tego wątku wskazałem, że "problem jest poważny" i najlepiej i dla
                    dzieci i dla włascicieli psów (i samych psów) postarać załatwić go od razu.
                    • paula10002 eeeeeee to już było... 08.03.07, 14:04
                      widocznie przegapiłam tę żywą dyskusję na temat chodnika i dojazdu.Zaraz sobie
                      poszukam w archiwum.
                • paula10002 Re: Nasi ulubieńcy 08.03.07, 13:40
                  moria8 napisał:

                  > paula10002 napisała:
                  >
                  > > gwoli ścisłości.... widział Pan srającego psa na tym trawniku psa a przy
                  > nim
                  > > właściciela? Ciekawe....
                  >
                  >
                  > Mam opisać psa i własciela?



                  ...i podać wymiary.
                  • moria8 Re: Nasi ulubieńcy 08.03.07, 13:56
                    Pani: 85-60-85, studiuje dzienikarstwo na Wyższej Policealnej Szkole
                    Parapsycholgii Medialnej w Dziemianach, lubi sport i taniec, jej zaiteresowania
                    to modelarstwo i szybownictwo (chce zostać "modelkom" i pomóc ojcu w
                    prowadzeniu zakładu szklarskiego).

                    Pies: ok.30 cm w kłebie, szary bernardyńczyk pregowany, lubi gryźdź kapcie i
                    dzieci. podeje łepe i reguje na komendę "żryj".
                    • owietz Nasi ulubieńcy 08.03.07, 14:27
                      czyżby to o mnie?? (gdyż z tego co zauważyłam na ten moment jestem jedyną
                      posiadaczką psa :))Raczej marna ocena. Absolutnie muszę nad sobą popracować! No
                      ale do rzeczy...sugeruje Pan,że mój pies zrobił kupę na trawniku, tak? Nie
                      pozwalam jej załatwiać takich potrzeb na trawniku więc wkurzają mnie takie
                      uwagi, i tyle.
                      • moria8 uderz w stół 08.03.07, 14:40
                        oczywiscie - nie pani pies. Świetnie Panią rozumiem - mój pies to bulończyk -
                        jest tak dobrze wychowany że w każdej kupie - zostawia małą flagę z wizytówką.
                        To skąd się biorą te kupy na trawniku?
                        Mamy ciało i dymiący rewolwer - poszlaki wskazują na jakiegoś psa, wątpie
                        by "Pies który jeździł koleją" specjalnie gnał aż z Włoch by się załatwiać na
                        nasz trawnik. Po za tym - to nie kupa konia, królika lub sarenki. Zresztą opis
                        wyssałem z palca - aby dać dyskretnie znać, że mnie nie bawi trawnik "pełen
                        niespodzianek".
                        • owietz uderz w stół 08.03.07, 15:04
                          Opis akurat był częściowo zabawny....Wyglądając za okno trochę częściej
                          dostrzegłby Pan,że wychodzi na "łąki" mnóstwo ludzi na spacery ze swoimi
                          pupilami- zarówno z Jasienia, jak i z Moreny.Biegają sobie całe noce również i
                          psy naszego stróża, i piesio z Inpro (to nie jest zamknięte osiedle jak już
                          wspomiała Paula).Proponuję mniej bazgrać po forach a jak Pan zauważy srajacego
                          psa po prostu zwrócić uwagę właścicielowi.
                          • moria8 ok. będę zwracał uwagę 08.03.07, 15:09
                            ok. i tym miłym akcentem zakończmy tą dyskusję - bo chcę w końcu coś zjeść
                            :)
                • paula10002 PARKING 08.03.07, 13:42
                  Jedno pytanie....Napisał Pan,że teraz pojawią się nowe dodatkowe miejsca
                  parkingowe?? Chodzi o jakieś ogólne, czy te nasze wykupione co miały być rok
                  temu?
                  • moria8 Re: PARKING 08.03.07, 13:49
                    dokładnego charakteru tych miejsc nie znam (nie przedstawiły mi się :) ). Nie
                    są one zapewne "dodatkowe" sensu stricto, ale za bud. nr 1 są robione jakieś
                    tam miejsca, które pewnie rozładują trochę obecną sytuację. (ostatnio widziełem
                    jakieś pracę w tym kierunku) I tak nikt nie przejmuje się czy obecne miejsca -
                    są czyjeś czy też nie.
                    • paula10002 PARKING 08.03.07, 13:59
                      Oj i tu jest poważny problem.Jak najbardziej trzeba się przejmować na czyim
                      miejscu parkingowym się staje. Jak mi ktoś na moim świeżutkim miejscu ktoś
                      swoje auto postawi to popiszę pomadką szyby by wyglądały jak graffiti na Jana Z
                      Kolna :) Parkingiem ogólnym jest ten mały skrawek przy budynku nr 1 i tam
                      trzeba się stłoczyć jakoś. Te miejsca parkingowe, które "się robią" są miescami
                      przynależnymi do poszczególnym mieszkań z pierwszego budynku.Czy rozluźni to
                      nieco sytuację?No może.
                      • moria8 oj. to już są groźby karalne :) 08.03.07, 14:06
                        w tym tonie to możemy faktycznie załatwic problem aut "pomadką" a psów "procą"
                        lub "wiatrówką".
                        Nie o to mi chodziło!!!!
                        Pani Paulo - rozmawiamy! rozmawiamy, rozmawiamy, rozmawiamy,
                        rozmawiamy...czyjeś chamstwo lub chuligaństwo nieusprawiedliwia naszego!
                        • paula10002 Re: oj. to już są groźby karalne :) 08.03.07, 14:12
                          :)) No chociaż raz się zgadzamy.
                        • kamila.stefanowicz Re: oj. to już są groźby karalne :) 10.03.07, 21:27
                          pomadka i chamstwo??? to przeciez niewinny żarcik ja tam bym od razu
                          przerysowała lakier taka jestem spragniona miejsca parkingowego za które dawno
                          już zapłaciłam, a właścicielowi wydłubałabym oczy :)))
                          • moria8 Boże!!!! 12.03.07, 12:16
                            kamila.stefanowicz napisała:

                            > pomadka i chamstwo??? to przeciez niewinny żarcik ja tam bym od razu
                            > przerysowała lakier taka jestem spragniona miejsca parkingowego za które dawno
                            > już zapłaciłam, a właścicielowi wydłubałabym oczy :)))

                            Aż strach pomyśleć, co Pani zrobi za stłuczkę na parkingu :) (mam nadzieje że
                            Pani nie jest uzbrojona)

                            Zyczę spokoju wszystkim!
                            • majatusia sprostowanko 12.03.07, 22:06
                              te miejsca ktore sie robia to sa miejca dla mieszkancow bloku nr 2!!!
                              dla tych co wykupili miejsca w hali podziemnej. Nie wiem gdzie maja parkowac
                              mieszkancy co sobie zadnych miejsc nie wykupili i gdzie parkwoac maja
                              goscie..ale z pewnoscia nie na miejscach ktore sie buduja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka