kropka1005
09.01.06, 15:53
jeszcze jest troche czasu zeby psychicznie się przygotować ale nie jestem w
stanie myśleć inaczej o tej chwili jak z przerazeniem.Boję sie,boje sie
pękania, nacinania, że nie dam rady, boje sie że lekarze mnie zawioda i że
coś bedzie nie tak.martwi mnie to, że po szyciu moga wystapic powikłania, że
tak jak mojej znajomej źle wyczyszcza macice i po miesiącu wykrwawiłaby
się.płakac mi się chce.przed zajściem w ciąże byłam pewna że bede rodzić
naturalnie i wogóle im bliżej tym większa obawa.