moli75
06.05.06, 18:38
Tak sobie czytam to nasze forum, ale rzadko piszę. W każdym razie bardzo się
cieszę z każdego kolejnego dziecka, które się urodziło i trochę mi żal. Bo od
dwóch miesięcy słyszałam od mojego lekarza, że urodzę wcześniej, pewnie około
20 kwietnia, choć właściwy termin miałam na 3 maja. Tymczasem dziś jest już 6
maj, a ja nie urodziłam i nic nie wskazuje na to, abym miała lada dzień
urodzić. Stąd moje pytanie, czy wiele z nas, majówek jest przeterminowanych,
czy tylko ja? Jeśli jest nas więcej, to piszcie, jak to znosicie, bo mnie ta
sytuacja bardzo stresuje. Jak radzicie sobie z oczekiwaniem na dziecko, które
już powinno być?