Dodaj do ulubionych

Co z tym mowieniem?

02.11.11, 23:45
Nasze juz 3latki mowia tyle co nic! Mama, tata, baba, ziazia(dziadzia), halo, mam, daj, to, tu... Kazdy ptak to kaka, wszystko zwiazane z woda to nana. Maja wyrazy o podwojnym znaczeniu jak np "baby" to dziecko albo cos malego, "an" to kot albo ciocia. Rece opadaja! Czego nie umieja powiedziec to pokazuja np. lody to pare razy wyciagniety jezor a na koniec brrrr (zimne)
Na bilansie 3latka lekarz przyjal to do wiadomosci i tyle. Prosilam o badanie sluchu bo potrzebne mi dla logopedy w przedszkolu ale pan doktor zrzucil tylko dlugopis z biurka, dziewczyny spojrzaly sie w jego kierunku wiec stwierdzil, ze slysza. To, ze calkowicie gluche nie sa to ja tez wiem, ale teoretycznie moga miec jakas mala wade sluchu lub przerosniete migdaly?
W kazdym razie zmienilam juz lekarza. Nowa pani doktor wypytala o wszysko i BEZ mojej prosby dostalysmy skierowanie do laryngologa, musimy teraz odczekac 3 tygodnie, bo dziewczyny byly ostatnio ostro przeziebione i jeszcze calkiem nie doszly do siebie.
Ciesze sie, ze w koncu cos zaczyna sie dziac w tym kierunku, bo jezeli sa poprostu leniwe do gadania to ok, ale jezeli jest cos nie tak to poco czekac? Chociaz osobiscie mam nadzieje, ze jest wszystko w porzadku, a moje dziewczyny same sie rozhustaja...
Obserwuj wątek
    • mika324 Re: Co z tym mowieniem? 03.11.11, 13:22
      Ja miałam i z resztą mam podobną sytuację.Do trzech lat w szczególności córka mówiła niewiele,natomiast rozkręciły się gdy poszły do przedszkola, postęp był widoczny z dnia na dzień
      Obecnie pomocy logopedy potrzebują oczywiście(mają swieżo skończone 4 latka), z resztą jak i pozostałe 3/4 ich grupy, ale rozkręciły się bardzo.Mam czasami wrażenie, ze faktycznie język blizniakom jest znacznie mniej potrzebny jak siedzą razem w domu, mama zawsze i tak ich zrozumie,siebie w zajemnie także, natomiast w przedszkolu potrzeba komunikacji z otoczeniem zmusza do pracy i wysiłku
      • doro77 Re: Co z tym mowieniem? 03.11.11, 15:24
        Tylko u nas przedszkole (chodza od sierpnia) to dodatkowe schody, bo w domu bylo tylko po polsku a w przedszkolu tylko po niemiecku sad wiec dodatkowe utrudnienie...
    • marti.78 Re: Co z tym mowieniem? 03.11.11, 15:54
      Moje maluchy(córka i syn) w sierpniu skończyły 3 lata i od września poszły do przedszkola, zaczęły zrozumiale mówić około 2 roku zycia. Ominał nas również etap w którym posługiwałyby się swoim wymyslonym językiem. Gadułami są od zawsze mają olbrzymi zasób słów czasami zastanawiam się gdzie takie słowa usłyszały. Córcia ma pseudonim "Goździkowa" bo wszystko wie lepiejwink synek czasami jak chce duzo opowiedzieć to ma taką zawiechę i pierwsze słowo powtarza kilka razy. Moim zdaniem nie ma reguły kiedy zaczną mówić, w Waszym przypadku jest jeszcze bariera językowa co tez może utrudnia mówienie. Mam nadziję że Twoje dziewczynki po prostu tak mają i nie jest to związane z kłopotami ze zdrowiemsmile
    • ciri_77 Re: Co z tym mowieniem? 03.11.11, 21:08
      Moje córki do 2 urodzin mówiły używając jednej sylaby - ma, da, tam, ogu i chyba tyle. W pewnym momencie (pojechaliśmy na wczasy na 2 tyg) coś "zaskoczyło" i Dziewczyny zaczęły mówić pełnymi zdaniami.
      Ola od początku mówi wyraźnie, Ania ma lekka wade wymowy (seplenienie międzyzębowe), ale logopeda w przedszkolu uspokaja, ze max 3-4 mieisące ćwiczeń i będzie po problemie.

      AA i teraz marze o tym, by mówic przestały smile)


      PS dzieci dwujęzyczne czesto mówią później
    • s_alander Re: Co z tym mowieniem? 04.11.11, 00:42
      moi chłopcy mają 2,5 roku i też jeszcze nie mówią tzn mówią proste, pojedyńcze wyrazy typu mama, tata, dom, oko, kot, tu, tam, chce to ale reszta to ich język. Ze sobą się świetnie rozumieją więc tu język nie potrzebny, ja też nie mam najmniejszego problemu żeby ich zrozumieć więc leniwce nie chcą mówić wink aha również są dwujęzyczne tylko u nas angielski i też niewiele potrafią: cat, mouth (buzia nie powiedzą), eye, hello, bye.
      Pocieszam się tym, że moja siostra tez zaczęła późno mówić bo miała ponad 3 lata ale jak już zaczęła tak do teraz jej zamnąć nie można wink
    • pamplemousse1 Re: Co z tym mowieniem? 04.11.11, 17:12
      oj, to bardzo indywidualne. Szczególnie u bliźniąt następuje to później, a dodatkowo u dzieci dwujęzycznych, jeszcze później. Badania nie zaszkodzą, ale ja bym się nie martwiła.

      Moi chłopcy 2,5-letni mówią zdaniami, zaczęli składać pierwsze proste zdania po 2 r.ż., ale ich rówieśnicy jeszcze nic zrozumiale nie mówią. I wszystko jest w normie.
    • dzela-226 Re: Co z tym mowieniem? 06.11.11, 18:10
      Do drugich urodzin w zasadzie nic nie mówiły.Póżniej monosylaby,teraz mają2,7 i mocno się rozgadały,ale własny język nadal między sobą jest w użyciu.Pocieszam się,że chociaż póżno,to mówią ładnie i wyrażniesmile
      • doro77 Re: Co z tym mowieniem? 30.11.11, 21:57
        No i jestesmy po badaniu u laryngologa. Niestety nie jest tak rozowo... Okazalo sie, ze dziewczyny maja przerosniete migdalki, dlatego chrapia w nocy i czesto sie budza (moj poprzedni lekarz dzieciecy tylko na te symptomy krecil glowa) Prawdopodobnie trzeba bedzie tez wstawic rurki odprowadzajace plyn z uszu, poniewaz przez te migdaly nie bylo "odplywu" z uszu i teraz cala ciecz zalegajaca w uszach zgestniala i przytlumia sluch- wiec trzeba sie tego pozbyc. Mial ktos podobny przypadek?
        • ciri_77 Re: Co z tym mowieniem? 01.12.11, 08:57
          Moja "starsza" miała mocno przerośnięty migdał, ale nie chorowała w ogóle z tego powodu i lekarz kazał tylko obserwować. Teraz ma 5,5 roku, wszystko sie unormowało, nie trzeba było w ogóle ciąć (a wcześniej nas straszyli zabiegiem natychmiastowym!)
          Koniecznie skonsultuj sie jeszcze z jednym laryngologiem


          aa, Ania miała zapisane krople homeopatyczne lymphomyosot, oraz syrop , na obkurczenie migdałów, podawałam jej to chyba z pól roku.
        • anulaaa33 Re: doro77 17.01.12, 14:46
          Chodzi ci o dreny??
          • doro77 Re: doro77 30.01.12, 22:32
            Tak chodzilo mi o dreny.
            Jestesmy juz po zabiegu (4 stycznia). Dziewczyny mialy tak ogromne polipy (trzeci migdal), ze sam chirurg byl w szoku. Ogolnie bez zabiegu by sie nie obylo. No ale najgorsze mamy juz za soba.
            Sama operacja i okres "po" oczywiscie do przyjemosci nie nalezy smile ale juz po 3 tygodniach widac efekty. Dziewczyny reaguja na niektore dzwieki np. za oknem na ktore wczesniej nie zwracaly uwagi. Zaczynaja duzo powtarzac po mnie (oczywiscie nie zawsze im wychodzi) mowia kilkanascie nowych slow (nie wszystkie idealnie ale wczesniej nie mowily wcale). No i nasz najwiekszy sukces : pare dni po zabiegu moja corka powiedziala MAMA KOOO CHAM sylabizowane ale bardzo wyrazne big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka