Dodaj do ulubionych

Choroba u bliźniaków

18.11.11, 13:50
Jak sobie radzicie jak jedno z dzieci jest chore i trzeba go odizolowac od reszty rodziny. Mój mały ma szkarlatynę i dowiedziałam się, że najlepiej jak by był odizolowany. Mój mąż pracuje na zmiany i bardzo często zostaje sama z dzieciakami (mam jeszcze 12-latkę, ale to tak jakby jej nie było, ciągle siedzi przy książkach albo w komputerze). Na pomoc z zewnątrz nie mam co liczyc. Jestem przerażona, że drugi znowu może byc chory (2 tygodnie temu miał infekcję). Co dajecie żeby wzmocnic odpornośc?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ciri_77 Re: Choroba u bliźniaków 18.11.11, 14:07
      rozdzielam do dwóch odzzielnych pokoi i kursuje z soczkami, książeczkami do kolorowania, jedna ma bajke na laptopie, druga w tv i jakos leci.

      aa i najczęsciej wtedy jedno zwyczajnie do przedszkola idzie, wiec sa rozdzielone
      • ma2ma Re: Choroba u bliźniaków 18.11.11, 21:21
        Szczerze- nie ma sensu, bo za chwile i tak drugi bedzie chory... generalnie jak zdrowy to do przedszkola a jak juz zachoruje to sa razem bo oni z tych, co i tak nie wysiedza bez siebie...
        • monia1-23411 Re: Choroba u bliźniaków 18.11.11, 22:08
          Niestety moje jeszcze nie chodzą do przedszkola (2,4 l) i pewnie jeszcze długo nie będą chodzić. Izolacji raz próbowałam, każdy darł się w oddzielnym pokoju. Ciężko też je trzymać z dala od siebie. Na okrągło tylko się przytulają, całują albo leją.
    • anna_sla Re: Choroba u bliźniaków 18.11.11, 22:05
      mówiąc szczerze mało Ci da izolacja. Musiałabyś nie mieć kontaktu ze zdrowymi do końca choroby. A tak w ogóle to na bank pozostali też już mieli styczność z wirusem a to czy zachorują zależy od odporności danego dziecka. Każda choroba inkubuje się co najmniej kilka dni, tygodni.
      • monia1-23411 Re: Choroba u bliźniaków 18.11.11, 22:13
        No właśnie, więc pozostaje tylko czekać i modlić się żeby drugi nie zachorował. Tak się czasami zastanawiam jak radzą sobie mamy z trojaczkami albo czworaczkami. Jak się dowiedziałam że będą bliźniaki to kazałam lekarce szukać trzeciego, ale z perspektywy czasu to się cieszę że wyszła tylko dwójka.
        • grzalka Re: Choroba u bliźniaków 18.11.11, 22:22
          nawet nie próbuję izolować- co ciekawe zwykle od siebie nawzajem nie łapią, tylko na ospę obaj zachorowali

          na odporność to daję zdrową dietę i dużo ruchu na świeżym powietrzu wink
    • pamplemousse1 Re: Choroba u bliźniaków 19.11.11, 09:36
      nie izoluję, nic nie robię - czekam aż się zarażą od siebie. mają 2,5 roku
      • zandaria03 Re: Choroba u bliźniaków 19.11.11, 12:42
        Wychodzę z założenia,że izolowanie nie ma sensu i czekam,aż oboje będą chorzy.Na wzmocnienie codzienne spacery,zbilansowana dieta i Cebion dodawany do wody do picia.Do wieczornej kaszki dostają probiotyki(ale to ze względu na AZS Hani).Też jestem z nimi często sama i nawet nie potrafię sobie wyobrazić izolacji-byłby taki ryk,że sąsiedzi zawiadomiliby policjęwink
    • makl3 Re: Choroba u bliźniaków 19.11.11, 13:03
      Ja też nie izoluję bo jeszcze nie zdarzylo się tak aby jedna była chora a druga wyszła z tego zdrowa.
      Na odporność daję syrop z czosnku, cytryny i miodu i syropek SAMBUCOL Kids.
    • badziul Re: Choroba u bliźniaków 20.11.11, 08:10
      moja córka szkarlatynę miała 2 razy. Syn przebywający z nią prawie 24/h nie złapał paskudy. My naszych bliźniąt podczas choroby nie rozdzielamy - wyjątek: kiedy jedno jest tak osłabione, że musi mieć ciszę i spokój - wtedy przebywa w innym pokoju.
    • agnrek Re: Choroba u bliźniaków 20.11.11, 14:18
      Według mnie izolowanie nie ma sensu, bo jeśli dzieci mają kontakt codziennie, to na 99% są już zarażone, a objawy wystąpią dopiero po kilku dniach. moje dziewczynki nie chorowały aż do przedszkola, potem zaczęła się jazda bez trzymanki - oczywiście, chorowały obie , jeśli był to wirus. Obie złapały anginę, wiatrówkę, rotawirusa dwa razy (wtedy leżała cała rodzina), potem 3 tygodnie walki z ospą, dwa razy bakteryjne zapalenie spojówek i zapalenie oskrzeli... W sumie w ciągu pierwszego roku w przedszkolu zachorowały 11 razy. Na nic picie tranu, łykanie witamin, niska temperatura w domu czy częste spacery. Doszłam do wniosku, że dziecko po prostu w sposób naturalny wytwarza odporność, po prostu chorując.W drugim roku przedszkolnym mamy zdecydowaną poprawę - chorują o wiele łagodniej, bez gorączki i zapalenia oskrzeli na starcie.
      • agnrek właśnie mamy szkarlatynę :( 21.11.11, 13:36
        Hania zachorowała w weekend, Ala jeszcze się trzyma, ale to jest tak xakaźne, że na cud nie liczę, tym bardziej, że na początku przebiega bez objawów. Poza tym muszą te choróbska przejść i lepiej, żeby zachorowały jednocześnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka