Dodaj do ulubionych

Czy L4 konieczne

14.09.04, 17:36
To moj 9tc. Przy stwierdzeniu ciazy blizniaczej lekarz od razu napisal mi
zwolnienie. Kiedy poszlam do innego specjalisty tez zapowiedzial ze do pracy
nie wroce. Ucze w szkole i dyrekcja nie jest zachwycona szukanie m
zastepstwa . Poki co dzieci nie maja angielskiego sad Jak to bylo u Was. To
znaczy czy tez 8miesiecy L4 i jakie reakcje pracodawcow. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ivo_atom Re: Czy L4 konieczne 14.09.04, 19:54
      Ja pierwsze 2 miesiace byłam na zwolnieniu - aby się oszczędzać i utrzymać
      maleństwa. Potem miesiąc w pracy i znowu zwolnienie. Ale są dziewczyny, które
      pomimo ciąży bliźniaczej chodza do pracy - to chyab zalezy od indywidualnego
      przypadku.

      Trzymaj się!
      • aglask Re: Czy L4 konieczne 14.09.04, 23:03
        Witam! Ja w momencie gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży przeszłam na
        zwolnienie lekarskie. Nie była to tylko ostrożność, od samego początku źle się
        czułam, strasznie wymitowałam. Znośny był tylko 5 i 6 miesiąc. Później moje
        Maluchy zaczęły się przedwcześnie pchać na świat i musiałam resztę ciąży
        spędzić w łóżku.
        Do tej pory nie wróciłam do pracy (jestem na wychowawczym), a moje Maluchy mają
        już 13 miesięcy. Postanowiłam,że od stycznia najwyższa pora oddać dzieciaki do
        żłobka, a samej wrócić do pracy. Zobaczymy, czy mi się to uda.
        Natomiast jeśli chodzi o pracodawcę, to nie wiem, czy był zachwycony, czy nie.
        Pewnie okaże się po powrocie. Dla mnie wówczas najważniejsze było aby donosić
        tę ciążę i urodzić zdrowe maleństwa. Uważam, że każda kobieta ma święte prawo
        do korzystania ze zwolnień lekarskich w czasie ciąży. Natomiast jeżeli czuje
        się dobrze, ciąża nie jest zagrożona i po prostu nie ma ochoty siedzieć w domu
        przez 9 miesięcy, to chyba nic złego się nie stanie jak wróci na kilka
        miesięcy do pracy.
        Agnieszka, mama Ani i Jasia (17.08.2003)
        • oyate Re: Czy L4 konieczne 15.09.04, 07:42
          Mi lekarz nic nie mówił nawet o L-4.
          W prawdzie ja nie pracowałam, ponieważ studiowałam na studiach dziennych. Przez
          pierwsze 5 miesięcy studiowałam normalnie, ale ponieważ zaczęło mnie to męczyć
          przeniosłam się na zaoczne studia i wróciłam do domu. Ale nie miałam czasu
          odpoczywać. Mieszkam w małym mieście więc jeździłam za wyprawką (głównie
          wózkiem) do Łodzi.
          Dodam tylko, że jak byłam w szpitalu (3 razy) zawsze miałam bezwzględne leżenie.
          • dorotasowinska Re: Czy L4 konieczne 15.09.04, 08:52
            Ja oczywiscie zrobie wszystko aby malenstwa donosic. Problem ze moj 1.5 roczny
            synus nie bardzo daje mi szanse sie oszczedzadz. Do kiedy jest najwieksze
            ryzyko poronienia? Co do pracy to najgorsze sa plotki w moim miasteczku.
            Wszyscy wszystko wiedza a kiedy ide z synem na spacer to oburzenie bo ja
            przeciez mam L4!!!Po macierzynskim bede na wychowawczym lub na bezrobociu bo
            trojki dzieci nie zostawie z Babcia. Pozdrawiam wszystkich Wybrancow Losu!!!

            Dorota z Marcelim(14.02.2003) i maluszkow (20.04.05)
            • grzalka Re: Czy L4 konieczne 15.09.04, 10:03
              To zalezy jak sie czujesz- jesli zle, to L4 jest oczywiste. Jesli dobrze, to
              pracuj. Na zwolnieniu lekarz zaznacza opcje "chory powinien lezec" lub "chory
              moze chodzic", wiec ludzie nie powinni sie oburzac widzac Cie na spacerze z
              synkiem!. Nawiasem mowiac ja mam prawie 3-letnia coreczke, wiec co z tego, ze
              niby powinnam lezec, skoro sa sytuacje, ze jestem z nia sama.
              pozdrawiam
            • oyate Re: Czy L4 konieczne 15.09.04, 10:43
              Po macierzyńskim skorzystaj i idź na wychowawczy (3 lata). Bezrobocie w
              sytuacji 3 dzieci nie jest najlepszym rozwiązaniem. W końcu na wychowawczym
              dostaniesz jakieś tam pieniądze.
              • dorotasowinska Re: Czy L4 konieczne 15.09.04, 13:02
                Nie wiem jak to jest z pieniedzmi na wychowawczym???? Ja nie chce wracac do
                poprzedniej pracy bo bede zmieniac miejsce zamieszkania. Nie wiem jak to
                wyglada jesli przez trzy lata szkola bedzie placic wych. a potem ja sie
                zwolnie??? Czy wiedziecie jakie jest minimum na to aby zalapac sie na
                wychowawczy i czy on jeszcze istnieje?

                Pozdrowienia
                • aglask Re: Czy L4 konieczne 15.09.04, 23:02
                  Na wychowawczym dostaje się pieniądze, ale tylko wówczas, gdy dochód na osobę
                  nie przekracza 504 zł. Zasiłek wychowawczy wynosi 400zł i jest to stała kwota,
                  nie zależy od liczby urodzonych dzieci. Przy dochodach niższych niż 504 zł na
                  osobę przysługuje Ci jeszcze zasiłek porodowy (chyba 500zł na każde urodzone
                  dziecko) oraz dodatek rodzinny.
                  Prześledź wątek z następnej strony "Muszę się wygadać! Co dalej???", tam
                  anja_mama-kuby podaje linka do ustawy o zasiłkach.
                  pozdrawiam
                  Agnieszka, mama Ani i Jasia (17.08.2003)
                  • aglask Re: Czy L4 konieczne 15.09.04, 23:41
                    I jeszcze jedno, nawet nie zastanawiaj się nad ryzykiem poronienia. Trzeba
                    myśleć pozytywnie. Dbaj o siebie i ciesz się, bo niedługo będziesz miała piękną
                    pięcioosobową rodzinkę. Znam dziewczynę, która przez całą ciążę bliźniaczą nie
                    miała żadnych problemów, dopiero pod koniec ciąży ginekolog założył jej dla
                    bezpieczeństwa krążęk silikonowy na szyjkę macicy.
                    Ja właściwie nie wiem, jak to jest być w ciąży i zajmować się starszym
                    dzieckiem, ale może rodzina jakoś się zorganizuje, pomoże, żebyś mogła trochę
                    odetchnąć.
                    Serdecznie pozdrawiam
                    Agnieszka
                    • dorotasowinska Re: Czy L4 konieczne 16.09.04, 11:26
                      Dziekuje serdecznie za cale wsparcie i informacje. Duzo daja mi takie slowa
                      otuchy. Gratuluje Ci malenstw. A tak swoja droga, to jak poradzilas sobie przez
                      ten pierwszy rok? U mnie najgorszy byl pierwszy miesiac ale boje sie ze z
                      blizniakami to moze troche inaczej. Jeszcze raz wielkie dzieki.

                      Do uslysznia

                      Dorota mama Marcelego(14.02.03)i pociech(20.04.05)?
                      • aglask Re: Czy L4 konieczne 16.09.04, 12:32
                        Na początku było ciężko. Głównie dlatego, że w mieście, w którym mieszkamy nie
                        mamy żadnej rodziny. Dziadkowie mieszkają 500 km od nas. Gdy maluchy się
                        urodziły mąż wziął miesięczny urlop, potem przyjechała na jakiś czas mama,
                        potem teściowa, a potem musiałam sobie radzić sama. Najgorsze były wyjścia na
                        spacery, bo wózki bliźniacze rzadko mieszczą się do windy, ale na wszystko są
                        sposoby. Zresztą na tym forum można przeczytać, jak sobie radzą inne mamy i
                        skorzystać z ich pomysłów. Na początku trochę użalałam się nad sobą, ale gdy
                        przeczytałam jak sobie radzą mamy trojaczków mając jednocześnie starsze
                        dziecko, to mi przeszło.
                        A teraz jest świetnie. Wiesz ile radości daje patrzenie na dwójkę łobuziaków,
                        które już potrafią się ze sobą bawić, chichoczą do siebie, całują (wtedy jednak
                        trzeba uważać, żeby nie ugryzły się w nos, albo w ucho).Bić się też potrafią.
                        Teraz męczy mnie jeszcze karmienie dzieciaków, bo nadal karmię je piersią
                        (również w nocy). I nie mam zielonego pojęcia jak je odstawić od cycusia, bo
                        same się już o niego dopominają, a gdy nie dostaną, jest awantura. Może Ty masz
                        jakieś pomysły?
                        pozdrawiam
                        Agnieszka
                        • dorotasowinska Re: Czy L4 konieczne 16.09.04, 14:00
                          Oj kochana mam wspanialy, sprawdzony pomysl na odstawienie. Moj brzdac jak mial
                          13miesiecy to zamiast mniej, jadl w nocy wiecej!!!Musisz byc zdecydowana bo dwa
                          pierwsze dni byly koszmarne i gdyby nie to ze wzialam Bromergon(na zatrzymanie
                          laktacji ale nicc nie pomogl)to pewnie bym sie poddala. Najwazniejsza role w
                          odstawianiu miala CYTRYNA. Jak tylko maly nie widzial to smarowalam brodawki i
                          mowilam ze cycus jest be. On tylko dotykal jezykiem i ze smutkiem mowil be.
                          Probowal tak dwa dni a potem juz wierzyl mi na slowo. Najwiekszym problemem
                          wiec nie byl on a jedynie zastoj jaki mi sie robil. Maz musial mi sciagac
                          pokarm bo piersi mialam jak z kamienia. Slyszalam tez ze mozna sprobowac
                          smarowac musztarda lub taka substancja ktora nie smakuje danemu dziecku. Moze
                          sie okazac ze Twoim maluchom cytryna zasmakuje. Mysle ze im szybciej sie na to
                          zdecydujesz tym lepiej. Zycze Ci mnostwo sily. Odezwij sie jak efekty
    • abelha Re: Czy L4 konieczne 16.09.04, 14:46
      Jezeli masz mozliwosc isc na zwolnienie i nic tym samym nie stracisz, to
      oczywiscie lepiej z tego skorzystac. Sama musisz rozpatrzyc za i przeciw. Ja
      oprocz poczatkowych wymiotow, przeszlam cala ciaze znakomicie i pracowalam do 8
      miesiaca. Mysle, ze siedzac w domu chyba bym zwariowala. Dziewczynki urodzily
      sie w 39 tc przez cesarskie ciecie, bo nie spieszly sie na swiat (kazda po
      2.500 kg i 9 pkt Apgar). W czasie bardzo wazna jest dieta, moj lekarz byl w tym
      wzgledzie b. rygorystyczny i przytylam tylko 10 kg. Dodam, ze nie mieszkam w
      Polsce i o ile wiem w kraju lekarze pozwalaja przytyc w ciazy blizniaczej 20-25
      kg.

      Pozdrawiam i zycze wiele optymizmu.
      • rybcia30 Re: Czy L4 konieczne 16.09.04, 18:08
        Jestem w 10 tyg ciąży bliźniaczej. Gin od początku mi powiedział, że taka ciąża
        to ciąża wysokiego ryzyka, bo podwójna. Miałam zamiar pracowac długo i
        szczęsliwie, póki mi lekarz by nie zabronił, ale w tym tyg. miałam plamienie i
        od razu dał mi zwolnienie na 3 tyg. POtem prawdopodobnie będzie przedłużał.
        Zaczynam drugą pracę w połowie października i powiedział, że nie ma co jej
        zaczynać, bo zaraz pewnie bede musiała iść na zwolnienie, więc teoretycznie
        zakazał pracować. Po co ryzykować?

        Ja za długo na te dzieci czekałam (długo się leczyliśmy z mężem), żeby teraz
        ryzykować. I jakoś mi nie tęskno do pracy. Z dwójką biegającą też sie nie zdążę
        zatęsknić pewnie (choć kiedyś wrócić będzie trzeba....)

        Jak się czujecie kobietki?
        Mogłybyście napisać, jak WAM ciąża przebiegała/przebiega, bo ja się bbb boję
        brzucha (że nie dam rady łazić), zdrowia maluszków, żebym zdążyła im jakąś
        wyprawkę przygotować....
        Pozdrawiam
        • aglask Re: Czy L4 konieczne 16.09.04, 22:37
          Do dorotasowinska.
          Dzięki za rady. Na pewno skorzystam. Muszę tylko jeszcze utwierdzić się w
          przekonaniu, że to najwyższa pora na odzwyczajenie dzieciaków od cycusia. Nie
          chciałabym, żeby wyczuły moje wachanie.
          Jeżeli miałabyś jeszcze jakieś pytania to pisz, chętnie odpowiem (jeżeli
          oczywiście będę znała odpowiedź).
          Serdecznie Cię pozdrawiam, życzę dużo zdrówka, żeby maleństwa jak najdłużej
          wytrzymały w brzuszku, a starszy synek dał trochę odpocząć mamie.
          Agnieszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka