mirella67
22.10.04, 13:50
Dziewczyny - czy spotkałyście się z takim schorzeniem w praktyce.
Podejrzewam, że mój młodszy bliźniak choruje na to - jest to tzw. niemota,
dziecko mimo dostatecznego rozwoju umysłowego i prawidłowej budowy narządów
mowy i słuchu - nie mówi w ogóle. Porozumiewa się krzykami, gestami,
onomatopejami lub kilkoma wyrazami z własnego słownika. Moje dziecko ma 3
lata i jest naprawdę ciężkie we współżyciu - bardzo nadpobudliwe i czasami
agresywne - właśnie dlatego, że nikt go nie rozumie. Czy ktoś z Was zetknął
się z takim dzieckiem, albo zna dobrych logopedów, czy innych specjalistów
mogących nam pomóc??? Jak się leczy coś takiego? Mieszkamy pod Warszawą.
Pozdrawiam serdecznie.
Asia