Tak chciałam ubierać...

04.06.06, 11:17
w różne ubranka i ostatnio złapałam się na tym, że mają tylko takie bardzo podobne albo nawet takie same!!! Jak to jest? Zawsze jak coś kupuje to podoba mi się jedna rzecz.Mam kupić jednemu ładniejszą a drugiemu brzydszą??Jak mam do wyboru kolory to okazuje się, że w sprzedaży są beże i granaty lub zielenie i biele (zawsze wygrywa ciemniejszy kolor).No i mam te same bluzy, spodnie i innego koloru dodatki (czapeczki, rajtuzy, buciki,koszulki i bodziaki)...a był TAKI plan smile.
sula
Całe szczęście, że są dwujajowi.
    • justinka2 Re: Tak chciałam ubierać... 04.06.06, 13:19
      a moje są tak różne, że chętnie ubieram je jednakowo smile.
      nawet ubrane identycznie nie wyglądają jak bliźniaczki...

      zanim sie urodziły założyłam, że będa zawsze ubrane różnie, ale teraz mi się
      zmnieniło i z reguły kupuję/dostaję identyczne rzeczy...
      • justi79 Re: Tak chciałam ubierać... 04.06.06, 13:52
        Ja też zakładałam, że nie będę ich jednakowo ubierać i z reguły tak jest.
        Większośc ubranek mamy z ciucholandów, jedynie to co chłopaki dostaną jest
        jednakowe lub w podobnych kolorach.


        Justi&Franek&Tymek (17.02.05)
    • husasia Re: Tak chciałam ubierać... 05.06.06, 10:33
      A ja mam chłopaka i dziewczynkę więc problem ubrań rozwiazał się częsciowo
      sam wink Chociaż zdarza się, że kupuję takie same rzeczy tyle że w różnych
      kolorach.
      • trojakowamama Re: Tak chciałam ubierać... 22.06.06, 09:58
        Ja kupuję ubranka w lumpeksach, chłopacy sa ubierani oryginalniesmile, ale nigdy
        jednakowo. Nawet jeśli dostają w prezencie takie same ubranka, nigdy nie
        zakładam ich im jednocześnie. Wg mnie ubieranie w ten sam sposób swoich dzieci
        jest troszkę dziwne, przecież to dwie różne, niepowtarzalne osoby, dwa różne
        charaktery. Jakie argumenty przemawiają za jednakowym ubieraniem? Czy Wasze
        mamy jednocześnie, w ten sam sposób ubierały Was i wasze rozeństwo?
    • aditi_00 Re: Tak chciałam ubierać... 05.06.06, 13:11
      Też tak zakładałam i nawet się udaje. Jeden jedyny raz były ubrane tak samo -
      na chrzciny smile

      Aditi

      ps moje tez dwujajowe wink
      • kacha94 Re: Tak chciałam ubierać... 06.06.06, 11:00
        ja też chciałam ubierać różnie ale mi to się nie udaje bo mi sie wydaje ze jedna
        jest ładniej ubrana niż druga albo ze jednej jest za cieplo(zimno)niż drugiej
        dlatego ubieram podobnie żeby było sprawiedliwie.
    • ja1974 Re: Tak chciałam ubierać... 06.06.06, 13:29
      U mnie też synek i córcia - i samo to już decyduje o tym, że ubierani są
      zupełnie inaczej. Poza tym, zaopatruję się głównie w lumpeksach i tylko dwa
      razy udało (!) się kupić takie same kamizelki polarowe i spodenki 3/4. I to są
      jedyne identyczne ciuszki, jakie są w garderobie moich brzdąców.
      • kajul2 Re: Tak chciałam ubierać... 13.06.06, 19:27
        Plan ubierania róznie był bardzo dobry. Moje dorosłe już córki twierdzą, że
        jednakowe ubrania były dla nich "traumatyczne". Fakt - przecież każda była i
        jest indywidualnością. Z perspektywy prawie trzydziestu lat widzę, że nie
        powinno się ubierać równo. To nie jest jedna osoba i dwóch głowach, czterech
        rękach ... a tak często są odbierane bliźniaki.
        Mama, a już niedługo babcia bliźniaków.
        • grzalka Re: Tak chciałam ubierać... 13.06.06, 19:59
          A ja chciałam ubierać różnie i ubieram róznie- są tak różni, że ubieranie ich
          tak samo to byłby gwałt na ich osobowościach
    • nadiusza Re: Tak chciałam ubierać... 13.06.06, 21:46
      och, a ja mam taką potrzebę ubierania ich tak samo... no prawie tak samo, bo to
      chłopak i dziewczynka... ale jak jedno ma body z krótkim rękawem i na to bluza,
      to drugie też tak musi mieć, a nie np body z długim i sweterek... no i spodenki
      takie same, tylko zazwyczaj on niebieskie ona różowe... (wolałabym inny zestaw
      kolorystyczny, ale trudno natrafić...

      ale to problem ze mną... bo od kiedy zostały mi dwie rózne łyżeczki do
      karmienia, z innych kompletów, to poczułam się nieswojo... bo one nie różnią
      się tylko kolorem ale i kształtem...

      Hmmm.. czy któraś też ma tak ?
      Pozdrawiamy,
      nadiusza&Bąble
      • grzalka Re: Tak chciałam ubierać... 13.06.06, 22:13
        nadiusza napisała:
        >
        > Hmmm.. czy któraś też ma tak ?
        >

        oj, patrząc na bliźniaki spotykane to chyba większość
    • dolcia31 Re: Tak chciałam ubierać... 21.06.06, 11:21
      Powiem tak, dla mnie zdecydownie taniej by było ubierać moje dziewczynki
      inaczej. Bo dostajemy ubranka po dziecku znajomych, kupuję od znajomego, który
      ma tanią odzież, ale... no właśnie jedna moja córeczka koniecznie musi mieć tę
      rzecz w którą ubrałam drugą. I jest problem. Bo ja nie ustepuję, ale teściowa
      tak! I rozbiera jedną żeby ubrać drugą(całe szczęście we wrześniu idą do
      przedszkola) Albo po prostu Martynka oddaje swoje ubranko,z komentarzem "Nie
      płacz- masz" Tylko od razu nie naskakujcie na mnie, że tak nie można, bo ja jej
      mówię, że nie musi siostrze oddawać, bo to jest jej ubranko!
      Czasem jak mam czas smile) to szukam na allegro i bardzo często udaje się kupić
      taką samą rzecz, jak już mam.
      Oczywiście jest też tak że są różnie ubrane smile i już.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja