Dodaj do ulubionych

Straciłam cierpliwość...

27.07.06, 14:00
Niestety to prawda. Od trzech tygodni moje maluchy dostają zupki. Przyznam
szczerze, że to dla mnie duzy stres. Nie wiem czy karmić razem, osobno itd.
Podaję łyżeczką więc tym bardziej więcej zachodu. Po drugie nie wiem czy te
zupki im smakują czy nie a może w danej chwili nie chca jeść i jeszcze te
upały. Znowu jak zmęczone to wogóle nie wezmą zupki do buzi tylko butla i
już. Martwi mnie to jak nie chcą jeść zupek,bo nie wiem jaki jest prawdziwy
powód. W dodatku nikogo nie mam pod ręką kto by mi poradził i dzisiaj juz nie
dałam rady - nie chciały jeść, odłożyłam i już, Leżą teraz i każde zajęte
sobą - chyba spróbuje za jakąś chwilę, jak nie będą chciały to pójdzie mleko.
Maluchy ostro "grzebią" w buźkach więc mogą im przeszkadzać dziąsła. jestem
bezradna...
Zła jestem na siebie, że brak mi cierpliwości ale chwilami potrzebowałabym
wsparcia którego niestety nie mam...
Obserwuj wątek
    • grzalka Re: Straciłam cierpliwość... 27.07.06, 15:14
      zasada jest prosta- jak nie chce jeść to nie dawaj

      ja karmilam jedną łyzeczka obu na przemian, ale w takie upały jak teraz nic
      dziwnego, że nie chce im sie jeść, moje tez teraz wolą owoce

      generalnie wyznaje zasade, ze karmienie i w ogole jedzenie jako takie nie
      powinno stresowac ani mamy, ani dziecka- przy zachowaniu pewnych reguł udaje nam
      sie to nieźle
      • anna_sla Re: Straciłam cierpliwość... 27.07.06, 21:37
        Te upały doskwierają maluszkom, moja choć już dwuletnia córka też nie chce
        jeść, tyle, że ona już nie pije tyle mleka (i nie najada się nim) tak jak te
        całkiem maluczkie bombelki.. Poza tym a propo ząbkowania.. Moja Magda narzekała
        na dziąsełka od 3-go miesiąca życia a pierwsze wyszły dopiero w 7-mym.. Ja
        myślę, że dobrze jest po prostu przeczekać ten okres upałów, nie chcą jeść nie
        dawać, jeszcze żadne dziecko nie umarło z głodu nad talerzem pełnym jedzenia..
    • imajka Re: Straciłam cierpliwość... 27.07.06, 15:19
      Trzy tygodnie to bardzo krotko. Moze one jeszcze nie umieja jesc z
      lyzeczki.Jesli tak to podawaj ta zupke po pare lyzeczek nie zmuszaj ich zeby
      zjadly wszystko,bo to tylko stres dla Was wszystkich.Zeby byly syte dokarm je
      mlekiem.
      Moje dziewczyny uczyly sie jesc z lyzeczki dwa miesiace.
      • monikgebicka Re: Straciłam cierpliwość... 27.07.06, 17:05
        Witaj! Jak ja Cię doskonale rozumiem dzisiaj miałam dokładnie to samo.Moi
        chłopcy już prawie 6 m-cy też jedzą zupki pare tygodni.nie mogę powiedzieć, że
        nie potrafią jesć łyżeczką, jak mają dobry dzień to nawet po słoiczku zupki
        kupczej.Ale w praktyce wygląda to strasznie tzn, jedzenie mają wszędzie.Karmię
        dwóch na raz jednąłyżeczką, sama.jednemu daję drugi pcha rączki do buzi, daję
        drugiemu pierwszy przewraca się na brzuch itak w kółko.Jest wesołosmile)) Myślę o
        zakupie krzesełek do karmienia, chłopaki jeszcze nie siedzą.
        Jak sobie radzisz z nimi w te upały jak spędzacie dni.My siedzimy w domu,
        dopiero wieczorem ok.18 spacer.
        Jedzeniem się tak bardzo nie przejmuj, ja ten brak apetytu wiąże z upałami i
        ząbkowaniem.
        Pozdrawiam!
        • aglange Re: Straciłam cierpliwość... 27.07.06, 18:23
          to widzę, że u Ciebie to wygląda prawie tak samo: jak karmię obie na raz to tez
          co chwila ręce sa w buzi i mnie trafia.
          Wczoraj maluchy miały szczepienia i pani doktór kazał nam siedziec w ten upał w
          domu więc dzisiaj się nie wychylam ze spacerem i przyznam szczerze nie mam po
          prostu siły. Maluchy też co chwila grzebia w buźkach ale do zabków to jeszcze
          chyba daleko...
          Te upały juz tak mi dały w kość, że brak mi sił, do tego zbedne kilogramy po
          ciąży i nic sie nie chce. Do tego wszystkiego wysiadła mi ręka w łokciu od
          wózka - cięzki jest i przy wychodzeniu bardzo obciążam prawą ręke. Nie jest to
          miłe uczucie ale cóż widocznie tak musi być - starość nie radość.
          Faktycznie chyba trzeba przeczekać te upały i może będzie lepiej. Najbardziej
          stresuje mnie to, że latam z tym jedzeniem, raz zupka-nic, to może mleko-nic i
          tak w kółko macieja.Boję się aby to jedzenie sie nie zepsuło po prostu.
          pozdrawiam
    • moni_flis Re: Straciłam cierpliwość... 27.07.06, 19:08
      Okres nauki łyzczekowania wspominam fatalnie stad nie dziwie sie skad ten brak
      Cierpliwosci ktory dzis przezylas!Kiedy tylko malce zaczeli jesc zupki, deserki
      (okolo 4,5-5 miesie urodzeniowe) postanowilam dawac kazdy posilek lyzeczka.To
      byl koszmar! Oni, ja, fotelik wszedzie zupka, deserek i inne cuda uncertain Nigdy nie
      karmilam alej trojki na raz. Ja siedzielam z lyzeczka przy dziecku, a niania
      robila klauna skaczac przed nim/nia a maskotkami,spiewajac, tanczac itd Marysi
      łyzeczka zupelnie sie nie podobała, chlopcy wpadali w furie gdy wyciagalam im
      ja z buzi (naleza do łakomczuchow stad mysleli ze to juz koniec jedzenia smile)Nie
      pociesze Cie, ze bedzie latwo- bo nie bedzie! Ale z karmienia na karmienie
      ebdzie lepiej zobaczysz! Ty bardziej czysta, mniej ciuszkow do prania, mniej
      plam na foteliku itd Wypracuje tylko najlepsza dla Was metode!
      jesli chodzi o apetyt ja rowniez uwazam, ze dziecko wie samo keidy potrzenuje
      i wtedy zje na pewno! Poza tym przy tych upalach nie ma sie co dziwic, ze
      dzieciaki maja mniejszy apetyt!

      Pozdrawiam
      • grzalka Re: Straciłam cierpliwość... 27.07.06, 19:48
        ja karmila w fotelikach samochodowych, przypięci pasami byli- bo siedziec
        noralnie to zaczeli w 10-tym miesiacu...bez fotelikow sobie tego nie wyobrażam
        • trojakowamama Re: Straciłam cierpliwość... 28.07.06, 09:19
          Nie dziwię się, u nas początki karmienia były traumatycznymi przeżyciami - dla
          mnie oczywiście. Ja zrobiłam trochę inaczej, po tym jak maluchy pluły i
          wierciły się przy pierwszych karmieniach zupką łyżeczkami postanowiłam odstawić
          łyżeczkę i zupę dawałam butlą (po to , aby najpierw zapoznały się z nowym
          smakiem zanim przejdę do nowego sposobu karmienia, czyli łyżki) wycinając w
          smoczku większą dziurkę. Pomogło. Nie karmiłam trójki na raz, tylko każde
          dziecko po kolei. Nie obeszło się bez fotelików samochodowych i zabawianiasmile
          Życzę powodzenia. P.S. Moje dzieci przy karmieniu czasami do tej pory potrafią
          mnie zirytować, a mają po 16 m-cysmile
    • aglange Re: Straciłam cierpliwość... 28.07.06, 23:45
      Dzięki dziewczyny za pomoc i wsparcie
      Staram się maluchom dawać jedzenie ale jak nie chcą to nie daje najważniejsze
      aby w te upały piły i tego się trzymam. Biedne też sie męczą z ząbkami, choć
      jeszcze sporo czasu zostało aby jakikolwiek się pokazałsmile Są dzielne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka