all2
27.05.04, 22:47
Inspiracją do wątku były robótki na drutach Freewolfa.
Zauważyliście, jak dobrze ciało pamięta raz wyuczone ruchy?
Pierwsza klawiatura, na jakiej pisałam, przetrwała kilka lat.
Po chwalebnym wylaniu na nią kawy kupiłam następną. Niestety - jeden klawisz
był gdzie indziej. Na tym klawiszu miałam "ó".
Przze kilka następnych lat mordowałam się z tym, do końca trafiając nie tam
gdzie trzeba.
Teraz od kilku dni mam nową klawiaturę (czarną :))) Klawisz z "ó", okazało
się, może być w jeszcze innym miejscu. W dodatku klawisze "home... end..."
itp zamiast w układzie 3x2, są ułożone 2x3. Zamiast w End, trafiam w Page
down...
Irytujące. I jak wskazuje doświadczenie, tak będzie przez kolejnych parę lat.
Czy są jakieś metody, żeby dotrzeć do tych ośrodków w mózgu, które są za to
odpowiedzialne? Elektrody jakieś? Hipnoza? Pytam poważnie, bardzo mi to
przeszkadza.
PS. Pytanie nie jest skierowane do Alexa, albowiem nie używam klawiatury
frankofońskiej.