bajma4
30.07.06, 22:30
Jestem przerażona tym w jakim tempie moje dzieci niszczą wszystko co im w
łapki wpadnie.nic nie może leżeć w zasięgu rączek bo zostaną tylko
drzazgi.wczoraj skończyły dwa lata dostały mnóstwo prezentów dzisiaj o
piętnastej nie było sprawnej zabawki.Boli mnie to tym bardziej że ani ja ani
mąż nie mieliśmy zabawek bo pochodzimy z niezamożnych rodzin.Nie potrafią
bawić się zabawkami co z tym robić.czekanie aż wyrosną moim zdaniem nie
sprawdza się.Co wy sądzicie?