Pierwsze kontakty

IP: *.* 19.05.02, 21:17
Cześć słuchajcie, jestem pod wrażeniemwczoraj moje dzieci (prawie 4 mies)po raz pierwszy nawiązały kontakt wzrokowy i rozmawiały ze sobą !!!!!!!!!!Wcześniej było juz tak że albo franio patrzył na julke albo odwrotnie ale wczoraj leżeli naprzeciwko siebie patrzyli i gadalijulka gapiła sie na brata ze szczerym zachwytem i mówila uoooo uooooo a franek jej odpowiadał.i po całym dość kiepskim dniu (chyba idą nam ząbki)wszytkie problemy straciły znaczenie...........A jak to jest/było u WasPozdrawiamy baaaardzo serdezcniealina julka i franioPs W przyszłą niedzielę się chrzcimy - ciekawe czy będzie jatka :-)
    • Gość edziecko: madziara Re: Pierwsze kontakty IP: *.* 19.05.02, 22:01
      Witam !!!Przygotuj się na dalsze zainteresowanie się dzieci sobą. Moje dziewuszki mają już prawie 6 m i są na etapie gryzienia się wsadzania siostrze palców do buzi zarówno tych od rączek jak i od nóżek. Dziś Zuza przeszła samą siebie złapała Natalkę za głowe i ją gryzła swoimi bezzębnymi dziąsłami. To są naprawde wspaniałe widoki jeśli masz kamere to korzystaj z niej jak najczęściej, więcej ten etap się nie powtórzy.Pozdrawiamy serdecznie Magda Natusia i rozbrykana Zuza
    • Gość edziecko: asia_t Re: Pierwsze kontakty IP: *.* 20.05.02, 10:09
      Hej Alinkoja tez zauwazam wlasnie, ze moje bąble coraz częściej na siebie patrzą i się łapią za rączki, obserwują z uciechą. Dwie piękne sceny: Kamiś leży na pleckach, Andrzejek obok niego na brzuszku, zaśmiewając się do łez - z brata? do brata? :lol: Druga scenka: Kamilek leży obok Andrzejka i mocno go szarpie za uszko, a ten wrzeszczy. hihi. I tak codzień coś nowego. Dzisiaj szarpali za jedną grzechotkę. Czy zauważyłyście, żeby Wasze dzieci patrzyły w lustro? Moje nie chcą, nie interesuje ich to. Może dlatego właśnie, że mają siebie???? A już najlepsze jest to, jak karmię ich obu łyżeczką, Jędrek, ten zazdrośnik, dostaje furii, jak tylko próbuję nakarmić Kamilka, aż się cały trzęsie, że ktoś mu zjada JEGO zupkę lub kleik. :-) pozdrawiamasiaT, obecnie słomiana wdowa na 8 miesięcy...
    • Gość edziecko: malgosiksand Re: Pierwsze kontakty IP: *.* 20.05.02, 18:18
      Moje dzieci bardzo długo zupełnie się ignorowały. Potrafili nawet wejść na siebie i zderzyć, jakby się nie widzieli. To było o tyle dziwne, że na inne dzieci reagowali normalnie - śmiali się, gadali po swojemu, wyciągali raczki itp, a na siebie nawzajem - zero reakcji. My żartowalismy, że pewnie myślą "znowu to lustro". Chyba mieli dopiero prawie półtora roku, jak zaczęli się zauważać i nieco bawić ze sobą. Teraz mają ponad trzy lata i tak samo chętnie się bawią jak i żarliwie kłócą i biją. W jednej chwili najlepsi przyjaciele, a w drugiej zażarci wrogowie. I tak cały dzień.PozdrawiamGosia
    • Gość edziecko: madzia22 Re: Pierwsze kontakty IP: *.* 20.05.02, 19:29
      Też nie mogłam się doczekać pierwszego świadomego kontaku między chłopcami. To takie miłe, że się rozpoznają, bawią ze sobą, gadają etc.Kuba i Adaś mają ponad 16 miesięcy i dogadują się ze sobą świetnie sobie tylko znanym językiem (i innym bliźniętom, trojaczkom, etc). Oprócz tego biją się i kłócą ile wlezie. Chyba są na etapie ustalania dominacji... Na szczęście do tej pory nie mają żadnych ran kłótych, szarpanych, ciętych, jedynie się gryzą, biją po głowie, pchają... No i zabierają zabawki i inne upragnone rzeczy.Madzia
    • Gość edziecko: Agnieszka_J. Re: Pierwsze kontakty IP: *.* 20.05.02, 21:28
      To są naprawdę słodkie chwile, kiedy maluchy zaczynaj się zauważać. Ja obserwowałam Julkę i Weronikę od dawna i odnosiłam wrażenie, że się nie lubią - ignorowały siebie zupełnie. Pierwsze kontakty nawiązały około siódmego miesiąca, zaczęły trzymać się za rączki, jakby chciały pójść sobie od mamusi, zaczęły się sobie przyglądać, ciągnąć za włoski i zabierać zabawki. Julka uwielbia smoczek, Weronika wcale, ale siostrze ciągle wyciąga z buzi. Kiedy sadzam je w wózeczku - Julka, która zazwyczaj siedzi z tyłu (ze wzgl. na swoje gabaryty) na powitanie wyrzuca siostrze podusię oraz zdejmuje czapeczkę z głowy, na co Werka reaguje oczywiście płaczem.Najbardziej zachwycają mnie rano, kiedy to przynoszę je po przebudzeniu do siebie do łóżka, a one witają się śmiechem i skaczą, cieszą się "całym ciałkiem" z widoku siostry. Nie wspominam nawet, jak reagują na widok starszej siostrzyczki - bo jest to zachwyt ponad wszystko.Do każdego napotkanego dziecka uśmiechają się i zaczepiają gaworzeniem, na dorosłych nie reagują tak przyjaźnie.Lustro w ogóle ich nie interesuje - w przeciwieństwie do mojej sześciolatki, która na ogól siedzi przed lustrem( w wieku Julki i Werki uwielbiała lustro, piszczała i cieszyła się do swej podobizny, zostało jej to do teraz).Julka i Weronika nie lubią się ze sobą bawić, oddzielnie lepiej im to wychodzi, uwielbiam patrzeć jak powoli nawiązują ze sobą kontakt. Myślałam jednak, że bliźniaki są bardziej "nierozłączne"Pozdrawiam, AgnieszkaJ.
      • Gość edziecko: asia.d.d Re: Pierwsze kontakty- off topic IP: *.* 21.05.02, 08:55
        ach, jak ja bym chciała mieć bliżniaki...;) Asia- wierna czytelniczka Waszego Forum :hello:
    • Gość edziecko: AgnieszkaG. Re: Pierwsze kontakty i zaczęli chodzić IP: *.* 22.05.02, 19:36
      Cześć Wszystkim,Moi chłopcy 13 m-cy zaczęli nareszcie się porozumiewać słownie (bo biją się już od pół roku!) Kubuś woła na Michasia "NANA", a Michaś na Kubę - "BUBA" , ale śmiesznie, a i pragnę poinformować, że zaczęli sami chodzić.PozdrawiamyAgnieszka z chłopakami
Pełna wersja