Dodaj do ulubionych

no i zostałam sama

IP: *.* 20.05.02, 11:25
Hej dziewczyny od wczoraj jestem sama z dzieciaczkami. Na 8 miesiecy. Okazalo sie, ze męzus bedzie mogl przyjezdzac co 2 tygodnie, nie czesciej... zajecia ma do poznego wieczora, wiec nawet jak tam pojade (Koszalin), niewiele bedziemy razem... jakos sie trzymam. Bąbelki są grzeczne, jakby czuly, ze nie moga mamusi zbytnio nadwyrezac. Pierwsza kapiel tez nam jakos poszla... Ciekawa jestem, jak Wy kapiecie dzieci same? Najpierw jedno, drugie w foteliku, a jak z karmieniem? U nas bylo zawsze tak, ze Sebastian kapal jednego, ja go przejmowala, karmilam i lulalam do snu, w tym czasie kapany byl drugi bąbelek... teraz jeden siedzi i czeka na swoja kolejke, karmie ich razem albo po kolei, zalezy, jak bardzo sa glodni. :-) pozdrawiamasiaT
Obserwuj wątek
    • Gość: Agnieszka_J. Re: no i zostałam sama IP: *.* 20.05.02, 21:45
      Asiu, współczuję Ci tej 8 miesięcznej samotności, ale pamiętaj, że nie jesteś sama, postaramy się dotrzymać Ci towarzystwa. Na pocieszenie - przy bliźniakach jest tyle pracy, że te 8 miesięcy upłynie Ci szybciutko.Chłopcy - piszesz - są grzeczni, pewnie tatuś im nakładł do główek przed wyjazdem, jak mają pomagać mamusi no i słuchają.Co do kąpieli - jeśli zostaję sama - staram się tak ułożyć dzień, żeby wieczorem choć jedna nie była głodna - albo karmię ją już "na noc" przed kąpielą, albo daję jej trochę jakiegoś zapychacza - owoce, kaszka. Kąpię najpierw jedną(tą najedzoną), druga siedzi w łóżeczku i się bawi, albo ze mną w łazience na foteliku. Potem kąpię tą bardziej głodną, szybko jedzonko. Później bawimy się na dużym łóżku - chwilkę, wtedy Weronika najczęściej "spada"( zasypia sama). Z Julką gorzej - muszę lulać ją w wózku albo na rękach.A tak w ogóle to ostatnio kupiłam matę antypoślizgową do wanny i jeśli mam kogoś do pomocy, to kąpię moje panny razem - ale mają radości, uwielbiają to, chlapią się i śmieją. Od czasu, kiedy dziweczynki dobrze siedzą, pozbyłam się małej wanienki ( w ramach odgracania domu) i kąpię je w dużej wannie. No, ale się opisałam...Pozdrawiam serdecznie, AgnieszkaJ.
    • Gość: Gosia26 Re: no i zostałam sama IP: *.* 22.05.02, 07:47
      Asiu, no wlasnie przeciez te twoje dzieci to duze sa... ja blizniakow nie mam, ale swoje maluchy kapie razem- sama najpierw biore krotki prysznic i siedzimi we trzy- piszczymy i polewamy sie woda, Ula zaslinia sie ze szczescia. Potem Ula idzie na gruby recznik lezacy na podlodze (zeby nie przyszlo jej do glowy z czegos spadac jak mama sie wyciera) no a Ola juz duza wiec czeka pobok zawinieta w recznik. Po narzuceniu szlafroczka wycieram i ubieram obie, lazienka schnie sama ;)
      • Gość: asia_t Re: no i zostałam sama IP: *.* 22.05.02, 20:38
        Gosiu, moje dzieci nie maja nawet 6 miesiecy... wiec kąpiel na siedząco odpada... nie siedzą nawet podparte jeszcze! Na razie próbujemy, dzisiaj odłożyłam Kamisia do łózeczka po kąpieli i zabrałam się za kąpanie Jędrka, ale odłożonemu wcale się to nie podobało... ogłosił to wszem i wobec wszystkim sąsiadom. :-)))PozdrawiamAsiaT
        • Gość: AgnieszkaG. Re: no i zostałam sama - do ASI T IP: *.* 23.05.02, 12:33
          CZeść Asiu!Nie martw się już niedługo zaczną siedzieć i będzie Ci łatwiej, a póki co możesz zrobić tak jak moja koleżanka ze szpitala, która ma dzień starsze bliżnięta od moich (ale chłopca i dziewczynkę - szczęściara!), jak zostawała sama z dziećmi to kapała na zmianę co drugi dzień, Twoje maluszki jeszcze nie raczkują więc nie sa tak strasznie brudne prawda? Może w ten sposób bedzie Ci łatwiej?Pozdrawiamy Agnieszka z Chłopcami
          • Gość: asia_t Re: no i zostałam sama - do ASI T IP: *.* 26.05.02, 13:02
            Chyba tak sie nie da, bo one sa przyzwyczajone i bez kapieli nie zasna... mialam probke w piatek. Nawet jesli zjedza tuz przed kapiela, musze je potem nakarmic, bo inaczej nie pojda spac... ale daje sobie jakos rade! papaasia
    • Gość: Ania_G Re: no i zostałam sama IP: *.* 22.05.02, 13:57
      Hej!Ja pierwszy raz kąpała swoje sama. Ale byłam przerażona!!! A jak krzyczały! Najpierw jedną, druga spała, ale wykąpałam, dałam butlę, żeby było szybciej i następną, jak już pierwsza spała. Uff, potem ja musiałam odreagować. Niestety tylko herbatką :-(A potem dłuuugo spały, ale to był dzień, a w dzień to one mają zwyczaj spać, w przeciwieństwie do nocy ;-)Pozdrawiam i powodzenia, korzystaj z opiekunki, jak się da :-)mój mąż już sobie coś znalazł, na zimę jakąś trasę, na szczęście nie teraz, to przynajmniej lato spędzimy razem. :-)Ania
    • Gość: mocar Re: no i zostałam sama IP: *.* 22.05.02, 21:18
      No to witaj wsrod "slomianych wdow"!Z kapiela nie bedziesz musiec sie spieszyc kiedy skorzystaszz uslug fotelika.Ja najpierw kapie jednego chlopaka,daje mu jesc,a wszystko to w asyscie drugiego.Pozniej odwrotnie.Na poczatku jednego synka wykapanego i najedzonego odkladalam do lozeczka,ale chetnie lezal tam minut kilka.Madrym byl ten kto wymyslil fotelik,dla mnie na teraz to geniusz!!!Kiedy ma sie obu na "oku" mozna z nimi caly czas rozmawiac,nigdzie sie nie spieszyc.Kapie swoich chlopcow na pol godziny przed czasem karmienia.Zycze powodzenia-Joanna m.Szymka i Kacpra
    • Gość: Magda_D Re: no i zostałam sama IP: *.* 23.05.02, 11:38
      Ja do tej pory nie lubię kąpać dzieci sama - mimo że na nich nie robi to już żadnego wrażenia. Kiedy musiałam to robić, to kąpałam je w pokoju w wanience (mniej noszenia): najpierw jedną, po zakończeniu układałam ją pod karuzelą lub (wiem, że jestem wyrodną matką) wynosiłam w foteliku do drugiego pokoju, żeby się mniej denerwować. PO ubraniu drugiej karmiłam je obie piersią a potem na dokładkę dostawały butlę. Jeden tylko raz udało mi się nakłonić córkę sąsiadów by posiedziała z dzieckiem kąpanym jako pierwsze. Niestety dziewczynki były przyzwyczajone, że ZARAZ po kąpieli jest mleko i nawet tej biednej dziewczynie urządziły taki koncert, że już więcej nie zgłaszała chęci pomocy.Do czasu kiedy Twój mąż wróci Asiu, będzie to znacznie łatwiejsze: teraz dzieci kąpie tylko mój mąż. Same przychodzą do łazienki i piszczą, żeby wskoczyć do wanny. On je rozbiera, wkłada do wanny, goli się podczas gdy one się chlapią, potem wypuszcza wodę z wanny, wyjmuje dziecko1 zanosi do łóżeczka, wyjmuje dziecko2 zanosi na przewijak (obok łózeczka z dzieckiem1) ubiera dziecko2, ubiera dziecko1 - zmienia zasikane prześcieradło (zawsze!) - i gotowe! Najczęściej jednak pomagam mu przy ubieraniu dziewczynek, mam wtedy pewność, że są dobrze ubrane i pampersy im nie spadną w środku nocy.Powodzenia,Magda (z domu zadżumionych)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka