Hej dziewczyny od wczoraj jestem sama z dzieciaczkami. Na 8 miesiecy. Okazalo sie, ze męzus bedzie mogl przyjezdzac co 2 tygodnie, nie czesciej... zajecia ma do poznego wieczora, wiec nawet jak tam pojade (Koszalin), niewiele bedziemy razem... jakos sie trzymam. Bąbelki są grzeczne, jakby czuly, ze nie moga mamusi zbytnio nadwyrezac. Pierwsza kapiel tez nam jakos poszla... Ciekawa jestem, jak Wy kapiecie dzieci same? Najpierw jedno, drugie w foteliku, a jak z karmieniem? U nas bylo zawsze tak, ze Sebastian kapal jednego, ja go przejmowala, karmilam i lulalam do snu, w tym czasie kapany byl drugi bąbelek... teraz jeden siedzi i czeka na swoja kolejke, karmie ich razem albo po kolei, zalezy, jak bardzo sa glodni.

pozdrawiamasiaT