Dodaj do ulubionych

Jeszcze żyję!!!!Chociaż ledwo!!!

IP: *.* 25.07.02, 12:40
Witajcie!!!Dawno mnie tu nie było, a to dlatego, że się przeprowadziłam i nie mam internetu!!!!! buuuuuuuuuno ale wyrwałam się do kawiarenki i oto jestem Moje dwie kochane bobasiątka mają po dwa i pół miesiąca, a ponieważ nieszczęścia chodzą parami, mam w domu dwie kolki i tyle płaczu.... o rany, padałam na pysk, ale pomagają mi rodzice i oto jestem wyspana i świwża, w tejże kawiarence. ufff.Pioczytam sobie zaraz co u was bo pewnie co poniektórzy mogą sobie wyobrazić co u mnie......Całuski i pełen podziw dla wsszystkich co odchowują bliźniaki i więcej!! :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: Agnieszka_J. Re: Ja też, ja też!!!! IP: *.* 26.07.02, 20:07
      Proponuję, żeby to był post dla pragnących wyżalić się. Bo ja też ledwo żyję, choć moje dziewczynki mają 11 miesięcy. I doskonale cię Aniu rozumiem, bo kolkę przeszłyśmy. A na forum same optymistyczne posty, ja też takie staram się pisać, no ale raz na jakiś czas trzeba się wyżalić. Chyba że tylko ja mam dzieci, które tak mi dają w kość, że wieczorami padam. I nie powinnam mieć powodów do zmartwień - dzieciaczki są zdrowe, rozwijają się rewelacyjnie, a ja jeszcze narzekam. Taaak, bo z bliźniakami wcale nie jest lekko - zwłaszcza z takimi, które nienawidzą spać, usypianie to koszmar, budzą się, gdy tylko siebie usłyszą, choć śpią w oddzielnych pokojach, w ciągu dnia nie zostaną na minutkę same, a jak już zostaną, to osobno, nie razem bo się biją, zupek słoiczkowych nie znoszą i są tak ruchliwe, że szok. A poza tym są uśmiechnięte i bardzo je kocham... AgnieszkaJ (mama Julki i Weroniki)
      • Gość: madziara Re: Ja też, ja też!!!! IP: *.* 29.07.02, 06:09
        Witam !!!!Skoro się żalić to się można troszke pożalić. Ja też jestem często zmęczona, bo przecież oprócz zajmowania się dziećmi jest jeszcze dom , który trzeba posprzątać itd. Zupek ze słpoiczka też nie tkną mają wręcz odruch wymiotny więc co drugi dzień trzeba im jeszcze gotować. Tylko że Natalka je bardzo ładnie nawet główke odchyla do góry aby na pewno wszystko wleciało, no a Zuza ona jest tak żywym dzieckiem że nie ma czasu jeść w krzesełku wyczynia takie figury że szok zje pare łyżeczek i koniec ona już nie ma czasu nawet robienie z siebie pajaca nie pomaga. Z asypianiem też mam problem Natalka się przytuli i śpi jest jej to obojętne do kogo byle by znała no a Zuza ryczy jak nie wiem co jak ma zasnąć już próbowaliśmy wszystkiego on bardzożałuje że nie można zasypiać na stojąco bo właśnie zaczeła sama wstawać w łużeczku ( mają 8 miesięcy. Więc lulam ją na rękach a ona ryczy. Tak głośno że moja sąsiadka z góry przyniosła mi kiedyś środki przeciwbólowe dla dzieci. ASle pozatym załważam iż one coraz bardziej potrzebuja kontaktu ze sobą, cieszą się strasznie na swój widok, w chodzikach jak chodzą to zawsze razem a jak biedna Natalka nie może dogonić Zuzy to płacze. Ale to nie samowite że u takich ośmio miesięcznych bąbli widać tak wielką więź łączącą ich.Pozdrawiam Magda Natulka i Zuza
      • Gość: asia_t Re: Ja też, ja też!!!! IP: *.* 29.07.02, 17:41
        no to i ja się dołączę... Kocham moje dzieci nad życie i nie wyobrażam sobie dnia bez nich. ale... jestem zmęczona, mimo że mam nianię, dzieci jedzą ze słoiczków - i tak im czasem gotuję, bo kto ma za te słoiczki płacić??? Mój mąż od 8 miesiący nie ma pracy... ja niedługo, bo już za 2 miesiące wracam do roboty, nie wiem, jak będę żyć bez dzieciaczków, chociaż z drugiej strony wreszcie sobie od nich trochę odpocznę!!!! Ciągle karmię je piersią, wiem, że to nie jest rekord tutaj, ale 8 miesięcy (dzisiaj mija!) to jednak długo... dopiero niedawno Jędrkowi minęła alergia pokarmowa i wprowadzam, ku swojej uciesze, pokarmy typu serek i pomidorki. :-) Dzieci właśnie płaczą rozdzierająco, bo nie spały od 6 godzin, zaraz będą kąpane, potem znowu nie dadzą mi spać, bo jest gorąco, muszą jeść co 2 godziny... i tak co noc... na dodatek dzisiaj Kamil spadł z kanapy, nawet guza sobie nie nabił, ale co ja przeżyłam, nie da się opisać!!!!a tak w ogóle moje dzieci są najsłodsze na świecie! a mąż najukochańszy! :love:pozdrawiamasiaT
        • Gość: Ankad Re: Ja też, ja też!!!! IP: *.* 29.07.02, 18:07
          Tak sobie czytam o tych Waszych maluchach i...........aż się boję, bo mnie to też niedługo czeka. Naprawdę bardzo Was podziwiam i mam nadzieję że będę potrafiła temu sprostać. Przy okazji mam pytanie (jedno z wielu zresztą) W którym tygodniu ciąży urodziłyście? Jeśli wcześniej to czy były jakieś komplikacje? Pozdrawiam. Anna i 27 tyg. dziewuszki(podobno)
          • Gość: asia_t Re: Ja też, ja też!!!! IP: *.* 29.07.02, 18:25
            Aniu, ja urodzilam w 34 tygodniu, dzieci wazyly po 2300g, wiec byly dosc duze, nawet jak na jedno dziecko! :-) Komplikacji nie bylo zadnych, poza niewielkim przyduszeniem Kamisia pepowinka. Urodzili sie silami natury! Ale: oszczedzaj sie, lez, odpoczywaj, wysypiaj sie!!! To ostatnie tygodnie snu. :-)))) Pozdrawiam, jak chcesz, mozesz pisac na priva! ja zawsze odpisze. Wbrew pozorom przy blizniakach tez sie ma na to czas! Ja pisalam maile juz w szpitalu na laptopie, a mąż je potem wysyłał. :-) AsiaT
            • Gość: Ankad Re: Ja też, ja też!!!! IP: *.* 29.07.02, 21:16
              Dzięki Asiu na pewno się odezwę. Anna.
        • Gość: asia_t Re: Ja też, ja też!!!! IP: *.* 29.07.02, 18:21
          a jeszcze dodam, ze nawet nie mozemy nigdzie za bardzo wyjechac, bo: dokąd pójść z 8-miesięcznymi maluchami, które nawet nie siedzą???? Byliśmy na działce, na którą jeździmy dośc często, ale dzieci tam po prostu nie śpią w nocy... budza się ok. 1 już WYSPANE!!!!!!!!!!!! albo płaczą i marudzą... ja wracam stamtąd nieprzytomna... zaraz zacznę jakiś optymistyczny wątek! :-) dość smęcenia!asiaT
    • Gość: Agnieszka_J. Re: Jeszcze żyję!!!!Chociaż ledwo!!! IP: *.* 29.07.02, 21:45
      Aniu, ja urodziłam w 36 tygodniu, miałam cesarkę (położenie poprzeczne i pośladkowe), "umówioną zresztą - miałam rano zgłosić się do szpitala, a kilka godzin przed planowaną operacją odeszły mi wody i lekarz natychmiast przeprowadził zabieg. Oczywiście obyło się bez żadnych komplikacji, urodziły się dwie dziewczynki, które miały być chłopczykami - Julka (3050), Weronika (2350). Teraz mają 11 miesięcy, ważą - Julka 9600 a Weronika 7600.Trzymaj się jak najdłużej - pozdrawiam, AgnieszkaJ.
    • Gość: Ania_G Re: Jeszcze żyję!!!!Chociaż ledwo!!! IP: *.* 10.08.02, 22:02
      Och jak się rozwinął smutno ten wątek :-)Moje koleczki już zaczynają powoli przechodzić, może to czas, a może debridat, ale zaczyna się brak kupek. Nie ma i nie ma. Już trochę śpią w nocy i w dzień(!!!) bo wcześńiej spały osiem godzin na dobę!!! brrr.Ciążę miałam bez większych komplikacji tylko dużo dużo dużo uważania, może właśnie dlatego tylko teraz mają anemię te panny serdeliny. rosną i robią się grube jak nie wiem a morfologia kiepska. I mnóstwo witamin, aż się gubię w organizacji. Pytam się dlaczego mają tę anemię. Bo wcześniaki tak mają. Ale przecież urodziłam w 38 tygodniu i tylko młodsza panna miała 2250 starsza 2700 to skąd wcześniaki. I jeszcze rehabilitacja, a jak tu ćwiczyć takie złośnice i kapryśnice?Ach!! idę spać! Ale najpierw je nakarmię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka