Dodaj do ulubionych

Postanowiłam się wreszcie odezwać:))

IP: *.* 13.03.03, 16:33
Witajcie kochani Bliźniaczy Rodzice!!Śledzę forum od paru dobrych miesięcy,kiedy jeszcze nosiłam w brzuszku moich kochanych chlopakówsmile Urodzili się przez CC w samą Wigilię ( a juz wtedy miałam się do Was zacząć odzywaćsmilew 30 tygodniu - ni z tego ni z owego, całkiem niespodziewanie, kiedy przy ogólnym supersamopoczuciu i bardzo dobrych wynikach nagle odeszły mi wody - ale najadłam sie wtedy strachu! W dodatku był to dzień po tym, jak odebrałam dyplom ze szkoły rodzeniasmileMiłoszek ważył 1500g, Damianek 1750, ale miał niemałe problemy i aż do dziś jest mniejszy od Miłoszka. Podobno mieli być dwujajowi, ale jak na nich patrzę to już sama nie wiem, tacy są do siebie podobni! Sprawdzę jak to się robi i pokażę Wam zdjęcie... W każdym razie są super (jak to Bliźniaki), i choć ciągle coś się za nimi wlecze (żółtaczka, anemia, katarki i kaszelki itp.), to rosną jak na drożdżach, w kółko jedzą i mam nadzieję,że już wkrótce będzie z nimi wszystko w porządku.Acha, jestem chyba jedną z nielicznych dziś mam, która nie miała pojęcia o płci aż do porodusmile i to nie dlatego, że nie chciałam wiedzieć, tylko po prostu nie zdążyłam - a to nie było widać, a to lekarz był niemiły, to już inna historia zresztą. Mimo, że jestem niewyspana, zmęczona, "wyssana" prawie do granic możliwości - straszne żarłoki i pieszczochy z nich - traktują cycka jak smoczeksmile i mimo, że ciągle muszę sie czyms zamartwiać, to jestem przeszczęśliwa i chcę sie z Wami tym szcześciem podzielic!Fajnie mieć takie dwa skrzacikismilePOZDRAWIAM WSZYSTKICH!Emilia K.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jaskierek Re: Postanowiłam się wreszcie odezwać:)) IP: *.* 13.03.03, 19:09
      Cześć Emilko!Przeczytałam sobie Twój post i ciepło mi sie zrobiło, jak pomyślałam o Waszych Maluszkachsmile Mam nadzieję, że już w weekend osobiście Cię uściskam. Całuski dla waszej czwórkismile
    • Gość: Monika25 Re: Postanowiłam się wreszcie odezwać:)) IP: *.* 13.03.03, 21:33
      Witaj! :hello: Pozdrawiamy Miłoszka i Damianka i Ich Rodziców,Krzyś i Kubuś lat 2 z rodziną
    • Gość: asia_t Re: Postanowiłam się wreszcie odezwać:)) IP: *.* 14.03.03, 09:29
      Hej hejwitamy serdecznie! I gratulujemy dzielnych synkow!!! Masz rację - fajnie jest mieć dwa takie skrzaciki! asiaT
      • Gość: majkaII Re: Postanowiłam się wreszcie odezwać:)) IP: *.* 14.03.03, 11:12
        i ja witam serdecznie w naszym gronie!
    • Gość: joanar Re: Postanowiłam się wreszcie odezwać:)) IP: *.* 17.03.03, 23:01
      Cześć!super, że się odzywasz! u mnie było podobnie. Moje dzieciaczki urodziły się w 34 tygodniu, ale dokładnie tak samo jak u Ciebie odeszły mi wody i byłam przerażona, że tak szybko! Na szczęście dzieci urodziły się zdrowe (Oleńka ważyła 2000, a Mati 2200) ale co się najadłam strachu przed porodem, który nota bene odbył się przez cesarskie cięcie to chyba tylko ja wiem- na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Tyle tylko, że dzieci są wcześniakami i ciągle trzeba im robic dodatkowe badania (ostatnio okropne okulistyczne, bo mają już 6 tygodni- brrr), też mają anemię, etc. mam nadzieję, że szybko wyrosną. Poza tym są boskie - jeszcze takie maleńkie.A jak je karmisz- przystawiasz do piers dwa na raz??? ja próbowałam tak ale jakoś nie mam cierpliwości i w końcu ściągam pokarm i karmię je z butelek.uściski.joanna
      • Gość: Emil_Ka Re: Postanowiłam się wreszcie odezwać:))- + pytanko do mam wczesniakow IP: *.* 18.03.03, 11:41
        Heh hejsmile))To prawda, badaniom, kontrolom i zabiegom nie ma konca - wlasnie za 2 dni dzieci znow beda mialy to straszne, jak mowisz badanie oczkow, wrzeszcza jak opetane przy tym...maja to miec co miesiac.I wlasnie skonczyly serie zastrzykow, biedactwa..Ale jednym z najgorszych dla mnie byl widok transfuzji... brrr. myslalam ze zemdleje.. Karmie juz tylko i wylacznie piersia, przewaznie osobno, ale zdarza sie ze razem tez- technike opisalam w innym watku. Butelka karmilam tylko na poczatku, zeby widziec ile dzieci zjadly- tez niepotrzebna panika to bylasmile)Acha, mamusie wczesniaczkow: jak rehabilitujecie wasze dwojki? My od jutra zaczynamy, ale trudno mi sobie to wyobrazic, kazdego cwiczyc kilka razy dziennie? Przeciez to pol dnia zajmie!! A przez drugie pol dzieci jedza! Jak to organizujecie? POZDRAWIAMsmile)))
        • Gość: asia_t Re: Postanowiłam się wreszcie odezwać:))- + pytanko do mam wczesniakow IP: *.* 18.03.03, 11:47
          Hejmoje dzieci tez urodziły się w 34 tygodniu. Jeździliśmy na kontrlę do: okulisty (CZD), audiologa, neurologa itd itp. Dizeki temu wiem, ze dzieci dobrze widzą, słyszą i są normalne. :-) Co do rehabilitacji - zaczynaliśmy ponad rok temu, co tydzień jeździliśmy na drugi koniec Warszawy na rehabilitację, nienawidziłam tego szczerze, bo dzieci się darły jak zażynane przez 45 min jeden, potem przez 45 minut drugi... :-( a ja płakałam obok... Niestety, były asymetryczne i było to konieczne. Trwało chyba pół roku! W domu też trochę ćwiczyliśmy, tak po ok. pół godzinki dziennie na dziecko, my ćwiczyliśmy jednocześnie, tzn. mąż jednego - ja drugiego. Darli się tragicznie... :cry:Dodam: to byłam metoda Bobath, nie bolało ich nic, po prostu protestowali przeciwko takiemu a nie innemu trzymaniu,nie mogli się ruszyć przez jakiś tam czas i to ich wkurzało maksymalnie (a mieli 3-4 miesiące...) Ogólnie muszę powiedzieć, że miałam masę czasu na początku, później było zdecydowanie gorzej, a teraz jak umieją wszędzie wejśc, to nawet w łazience nie mam spokoju... ew. walą w drzwi klockami i cyzm się da. I ryczą. :-( A kiedyś tylko słyszałam, że sobie ew. popłakują w pokoju - jak już musiałam iść na tzw. stronę. :-) AsiaT
          • Gość: AgaJot Re: Postanowiłam się wreszcie odezwać:))- + pytanko do mam wczesniakow IP: *.* 18.03.03, 12:38
            Na pewno sobie poradzicie!!! My dajemy sobie radę z trójką, najśmieszniej jest na korytarzach przed ciągłymi ( wcześniaki 33 tydz.) wizytami lekarskimi. Wyglądamy jak wojsko. Ja dowodzę: podaj to, umyj smoczek, wyjmij go z gondolki bo się spoci (itp). My dwoje z trójką dzieci. Mój mąż wojuje, gdy lekarze się spóźniają, bo gdyby naszym dzieciom nagle zachciałoby się jeść to byłby niezły cyrk! Często widzimy nawet trzy osoby towarzyszące jednemu bobasowi. Jestem pewna, że dacie sobie radę ze wszystkim. Ja na początku miałam w domu dwóch dzidziusiów, trzeci był w szpitalu, a i tak zdążyłam obskoczyć i szpital i dom.My też mamy rehabilitację, ćwiczymy metodą Wojty, z każdym dzieckiem cztery razy dziennie po kilka minut. Do tego karmienie no i zabawianie, bo niestety nie wszyscy siedzą i nie potrafią się bezpiecznie razem bawić! Przeważają zabawy tupu w okulistę! Pozdrowionka! Agnieszka i trojaczki łobuziaczki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka