cytrusowa
23.08.07, 21:00
temat znany jak nie wiem co ale musze, po prostu musze.
napiszcie mi, jak to u waszych maluchow wygladalo, ile trwalo, jak
pomagalyscie dzieciom ulzyc w cierpieniu, i na jakie ustepstwa szlyscie.
pytam, bo:
- jest stan podgoraczkowy
- mega bolesne dziasla i gryzienie wszystkiego, co sie da
- jest dzika furia czyli marudzenie i pobudki co dwie godziny w nocy. w dzien
krotki sen lub wogole.
odejsc na chwile nie mozna.
koncerty wycia nie dajace sie opanowac.
rzecz ma sie przede wszystkim z Kalinka, ida jej kolejne zeby, tylne.
jest dzieckiem z zasady nerowowym i nie mogacym usiedziec w jednym miejscu ale
to, co dzieje sie od ponad tygodnia przechodzi juz moja wytrzymalosc.
na noc aplikuje vibrucol w czopkach, teraz, gdy jest stan podgroaczkowy -
paracetamol co 6 godzin.
nie wiem juz jak moge jej pomoc, bo widze ze dziewcko cierpi
a konca nie widac
ja juz nie widze na oczy, nie wiem co to przespane trzy godiny jednym ciurkiem.
podzielcie sie prosze swoim doswiadczeniem