Walka o mame

07.09.07, 22:10
Czesc Kochani,

O porade prosze wszystkich, ktorzy z podobnym problemem mieli lub
maja cos wspolnego, a i wsparcie bardzo mile widziane, bo problem ow
troche mi skrzydelka podcial.

Moje prawie dwuletnie Tulinki trzy uganiaja sie za mna bezustannie,
walcza o przytulanki, zabawy, zainteresowanie, a do tego kazda chce
miec mame na wylacznosc. Logicznie na sprawe patrzac nie ma w tym
nic dziwnego, za to w realu czasami jest po prostu strasznie. Czesto
dwie leza w kacie i placza, bo do mnie akurat przyszla ta trzecia
corcia i to wlasnie ja przytulam. Najgorzej jest, gdy dwie Tulinki
zaakceptuja swoja wzajemna obecnosc u mamy, a trzecia nie chce
przyjsc, tylko siedzi i patrzy na nas z taka mina, ze nic, tylko
plakac.

Zaznaczam, ze staram sie dzielic swoj czas w miare rownomiernie,
najchetniej dla wszystkich rownoczesnie, bawiac sie, goniac, idac na
spacer. Poswiecam tez czas indywidualnie, niestety od jakiegos czasu
w towarzystwie wycia reszty. Efekt, hmm, ja - sila spokoju,
optymizmu i opanowania, trace nerwy. Na razie nie okazuje, tzn. nic
nie mowie, nie wyzywam etc. Boje sie, ze nie wytrzymam.

Macie jakies doswiadczenia, co robilyscie, robicie, co radzicie.

Pozdrawiamy,

Karolcia z Krysia, Zosia i Natalka
ur. 10.10.2005.
    • matiti2 Re: Walka o mame 09.09.07, 21:04
      hmmmm, moje co prawda sa młodsze, 20 m-c. ale czasami u u nas sie to
      zdarza. acha ja mam dwojkesmile
      co robie?? prawie ze siła biore te obrazona i razem sie wszystkie
      tulimysmile lub mowie: chodz, zrobisz cacy brzuszkowi mamusismile (
      działa !! )
      a moze spróbuj na raz wszystkie trzy brac?? jedna na brzuchu druga
      pod jednym ramieniem, trzecis pod drugim. oczywiscei lezacsmile
      ach i jeszzce jedno. ja moje ucze zeby sie razem tuliły i bawiły
      same. i czesto jak sie kłoca o cos, to nie interweniujesmile
      pisz, koniecznie jak sprawy sie toczasmile
      PS. a gdzie sie podziało Twoje fotoforum????
    • idadura Re: Walka o mame 09.09.07, 21:18
      ja mam 1,5rocznych chłopców ale też walczą. potrafią się na wzajem
      gryś by tego drugiego pogoni. ja biorę obu naraz, to łatwiejsze niż
      u ciebie wink, albo nie biorę żadnego. no chba że jeden pysznie się
      bawi to mam cza indywidualnie potraktowac. na pocieszenie dodam że
      moja siostra ma 4letnie dwie dziewczyny i jeszcze walcząwink ale
      powoli zaczynają rozumiec że jedna ma mamę a druga rysuje a potem
      zmiana. zycze wytrwałosci, ja czasem nie wytrzymuje i krzycze, że
      mam dosc wygłupów - nie próbuj bo nie działa!
    • anna_sla Re: Walka o mame 10.09.07, 07:51
      Moi nie walczą, ale może właśnie wspólne przytulanki dużo pomogą? My przytulamy
      się tak, że jednego biorę na jedno kolano, drugiego na drugie (przodem do
      siebie), a Magda za nimi siada na oba kolana i obejmuje ich a ja całą trójkę.
      Nie wiem czy ten sposób zda u Ciebie egzamin, czy ta co będzie z tyłu nie będzie
      się czuła gorsza, ale spróbuj i zobacz..
      • karolcia65 Re: Walka o mame 11.09.07, 23:31
        Czesc Dziewczyny,

        Moj Boze, wspolne przytulanie to u nas teoria. Tulinki kopia sie
        nawzajem, gryza i wyzywaja. Zgroza po prostu. Jak to widze, to
        odechciewa mi sie tych wspolnych pieszczot. Probowalam je naklonic,
        przekonac, ale zapomnij, po prostu zapomnij.
        Jedyne, co da sie zrobic, to przytulic dwie naraz sadzajac na
        kolanach przodem do siebie ale (UWAGA!) musze ukucnac. Gdy siedze,
        nawet ostatnim centymetrem tylka, tak, ze nozki dzieci swobodnie
        zwisaja, jak w pozycji kucnej, natychmiast chca zejsc. A ile,
        przepraszam, mozna wytrzymac w pozycji preferowanej z 10-12 kg na
        kazdej nodze i trzecim ryczacym z zazdrosci dzieckiem? Ach, mowie
        Wam, jaja, po prostu jaja. Tlumacze, ze kocham wszystkie rowno, ze
        jestem dosc duza dla calej trojki etc. I co? Jajco!
        W cholere, nie jestem w stanie wstac i wyjsc, mowiac, ze jek nie
        umieja sie mama podzielic, to mamy nie dostana. A i takie rady
        dostawalam. Gdy byly mlodsze, nie bylo problemu, tulilysmy sie
        wszystkie, jak szalone, stad Tulinki smile Jedyne wytlumaczenie, to ze
        to taki wiek.

        Matiti, co do zdjec, zaprzestalam praktyk w momencie gdy musialabym
        podpisac nowy regulamin, by zamieszczac kolejne fotki.
        1. Byl za wsteczna data i to jak na mnie mocno wsteczna,
        2. Agora zastrzegala sobie prawo wykorzystywania zdjec do woli, bez
        informowania nas, rodzicow. A to nie jest w porzadku, przynajmniej
        dla mnie, wiec zdecydowalam zaprzestac zdjeciowych praktyk. Szkoda,
        bo lubilam fotoforum.
        A jak tam Twoje pociechy? Cos dawno nie pisalysmy. Trzeba by to
        zmienic za tygodni trzy, bo wlasnie wybieramy sie na urlop.
        Jabadabadu! Nareszcie.


        Pozdrawiamy serdecznie,

        Karolcia z Krysia, Zosia i Natalka
        ur. 10.10.2005.
        • prolens Re: Walka o mame 12.09.07, 14:27
          Karolciu, nie znam tego problemu więc nic Ci nie poradzę.. Ale
          zaczęłam ostatnio z innych powodów czytac"rodzeństwo bez
          rywalizacji" - nie ma tam opisanych problemów z tak małymi dziećmi
          ale myślę że zwłaszcza my - wielomamy - powinnyśmy tę książkę
          przeczytać. A napisana jest łatwo, więc czyta się szybko. Niektóre
          rady już stosuję wobec córki (3,5 roku)
          • karolcia65 Prolens 13.09.07, 20:55
            Hej,

            Dzieki serdeczne, kupie i poczytam.

            Pa, pozdrawiam,

            Karolcia z Krysia, Zosia i Natalka
            ur. 10 10 2005.
            • akdowejow Re: Prolens 13.09.07, 22:12
              Oj, Karolciu65, u mnie jest to samo. Dziewczyny (dwie) są strasznie zazdrosne,
              walczą o mnie na pięści, na włosy. W dzień idzie jakoś wytrwać, strasznie jest
              wieczorem. Nikt ich nie może usypiać tylko ja. Jak tylko chcę wieczorem jedną
              uśpić zaczyna się niesamowity płacz, szarpanie za włosy, odzież, odpychanie
              nawzajem. Nie pójdzie ani jedna ani druga do męża, żeby ją uśpił. Sajgon, a
              dodam że we wrześniu skończą 2 latka. Mam nadzieję, że niedługo im przejdzie.
Pełna wersja