karolcia65
07.09.07, 22:10
Czesc Kochani,
O porade prosze wszystkich, ktorzy z podobnym problemem mieli lub
maja cos wspolnego, a i wsparcie bardzo mile widziane, bo problem ow
troche mi skrzydelka podcial.
Moje prawie dwuletnie Tulinki trzy uganiaja sie za mna bezustannie,
walcza o przytulanki, zabawy, zainteresowanie, a do tego kazda chce
miec mame na wylacznosc. Logicznie na sprawe patrzac nie ma w tym
nic dziwnego, za to w realu czasami jest po prostu strasznie. Czesto
dwie leza w kacie i placza, bo do mnie akurat przyszla ta trzecia
corcia i to wlasnie ja przytulam. Najgorzej jest, gdy dwie Tulinki
zaakceptuja swoja wzajemna obecnosc u mamy, a trzecia nie chce
przyjsc, tylko siedzi i patrzy na nas z taka mina, ze nic, tylko
plakac.
Zaznaczam, ze staram sie dzielic swoj czas w miare rownomiernie,
najchetniej dla wszystkich rownoczesnie, bawiac sie, goniac, idac na
spacer. Poswiecam tez czas indywidualnie, niestety od jakiegos czasu
w towarzystwie wycia reszty. Efekt, hmm, ja - sila spokoju,
optymizmu i opanowania, trace nerwy. Na razie nie okazuje, tzn. nic
nie mowie, nie wyzywam etc. Boje sie, ze nie wytrzymam.
Macie jakies doswiadczenia, co robilyscie, robicie, co radzicie.
Pozdrawiamy,
Karolcia z Krysia, Zosia i Natalka
ur. 10.10.2005.