Dodaj do ulubionych

Kontrola dwulatkow

23.10.07, 20:58
Kochani,

Wypadla idealnie. Szczegolnie oczy mnie ciesza, bo u wczesniakow to
roznie bywa. A Tulinki moje trzy maja oczka po prostu idealne. Az
sie okulistka nie mogla nadziwic.

U nas to w ogole teraz eksplozja rozwoju, w kazdym kierunku. Dzien
jest za krotki, zeby sie nacieszyc.

Nie wie ktos, jak rozciagnac troche czas?

Pa, pozdrawiamy,

Karolcia z Krysia, Zosia i Natalka
ur. 10.10.2005.
Obserwuj wątek
    • camina Re: Kontrola dwulatkow 23.10.07, 22:11
      A ja jestem w szoku, że bilans dwulatka tak wygląda. Pilęgniarka zmierzyła
      wzrost, wagę, określiła centyl, a pediatra sprawdziła czy dwoje oczu jest
      (dosłownie!!), zapytała, co mówia i czy są pod opieką jakichs poradni. I tyle.

      U nas skok wzrostowy i rozwojowy był w wakacje, teraz (byc moze dlatego ze
      ciagle chorują) stoimy w miejscu. Nawet gorzej, bo jeden nie sikał już w
      pampersa, a teraz znowu wszystko w domu obsikane bo nie woła siku.
      • karolcia65 Hej Camina 23.10.07, 22:22
        U nas wszystko jest popieciornie przesadzone, bo trojaczki i
        wczesniaczki i mama, ktora robi wszystko sama i ma ogrod, a w nim
        ziola, ktore daje w prezencie pani pediatrze, gdy ta jest chora.
        Fakt, niemieccy lekarze biora pod lupe wszelkie odchylenia od normy,
        troche czuje sie roznice miedzy Polska. Ale my to juz w ogole jakies
        anomalia.

        Za to z siusianiem na nocnik u nas KOSZMAR. Za cholere. Tulinkom
        siki uszami juz wychodza, a mimo to sciskaja te swoje male punie,
        zeby Boze bron nic z nich nie wpadlo do nocnika. Z kupa to samo.
        Godzine siedza na nocnikach, po porzadnym obiedzie i ogladaja swoj
        ulubiony program o zwierzetach. Kupy zero. Ubierzesz je i za
        kwadrans masz trzy wielkie kupy. Superowo ale wszyscy mowia, ze to
        standart, tylko jak on dlugo trwa?
        Ale jaja.

        Pa, pozdrawiam,

        Karolcia
    • blizniaki14 Re: Kontrola dwulatkow 24.10.07, 07:02
      to super,że wszystko dobrze, a co do rozwoju i za krótkiego dnia to znam to.
      Nasz Antoś 2 lata 5 m-cy co dzień zaskakuje mnie czymś nowym, taki z niego
      mądrala, gada jak najęty, pyta o wszystko. Jest świetny. No a ty to masz
      potrójnie smile)) ja w sumie niedługo też wink)))

      pzdr serdecznie
      dika
      • karolcia65 Dika 24.10.07, 22:52
        Czesc,

        Oj tak, mam potrojny ubaw, potrojne zaskoczenia, czasem potrojne
        nerwy i szesc malych kochanych lapek, ktore mnie wciaz dotykaja.
        Powtarzam ostatnio bez przerwy, to wszystko toczy sie za szybko, po
        prostu za szybko. Zazdroszcze Ci, ze masz jeszcze tyle przed soba.
        Choc czasem na poczatku bylo cholernie ciezko, chcialabym przezyc to
        jeczsze raz. Niestety maz nie jest za, a nie chce kombinowac wpadki.

        W ktorym jestes tygodniu, chlopcy, dziewczynki, masz juz imiona?
        Napisz troche, jak jest.

        Pa, pozdrawiam,

        Karolcia z Zosia, Natalka i Krysia
        ur. 10.10.2005.
        • blizniaki14 Karolcia 25.10.07, 08:14
          chyba źle się wyraziłam, ja już mam 8 m-czne bliźniaki wink
          chodziło mi o dwulatki,że są super i że moje niedługo też będą mieć dwa latka smile
          i one + starszy Antoś - dlatego potrójne szczęście smile
          pzdr
    • asia889 Re: Kontrola dwulatkow 24.10.07, 14:22
      Gratulacje dla mamy i trzech Tulinek!!!
      Właśnie dzisiaj przeczytłam, że tulenie, głaskanie, masowanie ma niezwykle dobroczynny wpływ na rozwój, zdrowie, a nawet wzrok dziecka. Karolcia65, z pewnością w dużej mierze przyczyniłaś się do tak dobrego wyniku. Jeszcze raz Ci gratuluję.
    • anita334 Re: Kontrola dwulatkow 24.10.07, 19:43
      Dziewczyny,napiszcie szczegóły z bilansu {waga ,wzrost}.My robiliśmy
      bilans u naszej prywatnej p.doktor,która prowadzi maluchy od
      urodzeniaw renomowanej klinice.Dowiedziałam się tylko o koslawości
      {niewielkiej} stóp,której o dziwo nie zauwazył ortopeda.
      • karolcia65 Re: Kontrola dwulatkow 24.10.07, 23:01
        Hej,

        Hmmm, moze i cos w tym jest, ze przytulanie pozytywnie wplywa na
        wzrok, bo i ja ostatnio lepiej widze smile

        A szczegoly z bilansu sa nastepujace:
        Zosiaczek wazy 12500 g i mierzy 85 cm
        Natalinka wazy 11000 g i mierzy 82 cm
        Krysiaczek wazy 11000 g i mierzy 81,5 cm

        Smieje sie, ze Krysia zgarbila sie o pol centymetra przy mierzeniu,
        bo pod kazdym innym wzgledem wizualnym sa z Natalka identyczne.
        Tylko ja poznaje je bez pudla, nawet tata sie czasem pomyli.

        Przesledzilysmy z pania doktor caly rozwoj trzech Tulinek. Superowo
        im idzie. A teraz wlasnie wszyscy sie uodparniamy. Jestesmy
        przeziebieni, cala rodzina. Jeszcze kilka dni i bedziemy wszyscy
        zdrowi.

        Pa, pozdrawiam,

        Karolcia z Natalka, Zosia i Krysia
        ur. 10.10.2005.
        • anita334 Re: Kontrola dwulatkow 25.10.07, 10:36
          No tak,ale jestem zakręcona.Pytam o szczegóły a nie podałam
          naszych.Natalia waga 11200g, wzrost 88cm.Agnieszka 11900g, wzrost
          85,5cm
          • camina Re: Kontrola dwulatkow 25.10.07, 11:45
            U nas Wiktor: 11 kg, 86 cm
            Olek: 12,5 kg, 92 cm
            • moni_flis Re: Kontrola dwulatkow 27.10.07, 15:43
              alez roznie dzieciaki rosna

              nasze dane na tydzien przed ukonczeniem 2 latek
              Bartosz 14,5kg, 92 cm
              Miłosz 14kg, 91 cm
              Marysia 13kg, 88 cm

              Z sikaniem postawilam sprawe jasno. sciagnelam pampers po prostu. 1-
              2 dni byly ciezkie. pozniej bez wpadek jakochkolwiek. oduczałam ich
              osobno bo majteczek brakowalo wink Marysia miala 23 miesiace, chlopcy
              odpamprsieni na 2 urodziny.

              pozdrawiam
              • karolcia65 Moni Flis 29.10.07, 20:43
                Hej,

                Sluchaj, z tym sikaniem mam do Ciebie pytanie. Oduczalas ich w domu?
                Nie balas sie obsiusianych dywanow, sof?
                Ja zaczelam latem na ogrodku, przerwalo mi zapalenie oskrzeli a
                potem pogoda sie skopsala sad
                Napisz troche wiecej jak to bylo i czy z kupa tez nie bylo wpadek.

                Pa, pa,

                Karolcia z Natalka, Krysia i Zosia
                ur. 10.10.2005.
                • moni_flis Re: Moni Flis 02.11.07, 12:07
                  karolcia65 napisała:

                  Oduczalas ich w domu?

                  tak! moi urodzili sie 4 lutego wiec oduczanie przypoadało na
                  najgoszy chyba okres bo styczen-luty.

                  > Nie balas sie obsiusianych dywanow, sof?

                  mieszkamy w wynajmowanym domu i nie ma tu naszego wyposażenia wink( do
                  naszego domku wchodzimy na świeta dopiero smile)


                  > Napisz troche wiecej jak to bylo i czy z kupa tez nie bylo wpadek.

                  Marysie zaczelam uczyc w styczniu. Wczesniej nigdy nie sadzalam ich
                  na nocniku. Wcyhodzilam z zalozenia, ze oduczenie pampersa polega na
                  odczuwaniu potrzeby przez dziecko, a nie sadzaniu na nocniku i
                  przypominaniu. Tak wiec sciagnelam jej pampersa, pokazal noczniczek,
                  tlumaczylam na czym polega i tak to wygladalo. Dziecko
                  przyzwyczajone do pampersa sika co chwile po pare kropelek wiec co
                  pare minut musialam zmieniac jej majteczki. Wszystkie kalofyfery w
                  domu oblozone byly suszacymi sie majteczkami ( nie nadazalam prac)
                  Kupa tak samo w majtki ( to juz gorzej hihi) Wieczorem popuszczala
                  juz troszke do majteczek a reszte donosila do nocnika. od nastepnego
                  dnia jakby od zawsze byla bez pampersow. Zero wpadek! tzn raz
                  popusila u tescia na kolanach wink
                  Z Miłoszem było identycznie. Drugiego dnia juz bez wpadek. Bartosz
                  uczył sie 2 dni a pozniej efekt jak u rodzenstwa. Nigdy wpadek nie
                  bylo (poza nockami oczywiscie), nigdy nie przypominalam o sikaniu,
                  kupie itd Poszlo naprawde gładko. Gorzej było z oduczeniem Miłosza
                  nocnika gdyz za bardzo sie do niego rpzywiazal i nie chcial
                  korzystac z kibelka. I tu byl problem bo kilka miesiecy jezdzilismy
                  wszedzie z nocnikiem. Ale i na to przyszedl czas (oddal nocnik
                  malemu kuzynowi)

                  Powodzenia!
                  • justinka2 Re: Moni Flis 04.11.07, 21:43
                    u nas była bardzo podobnie.

                    po prostu - pewnego dnia wzięłam moje mądre dziewczynay na poważną rozmowę.
                    wyjaśniłam, że są już duże, że od dziś zdejmujemy pieluchę itp itd. i zdjęłam.
                    nie włożyłam nigdy więcej (no, może poza podróżą samochodem po autostradziesmile.
                    w domu zwinęłam dywan.

                    początki były koszmarne. nie nadążałam z praniem. byłąm wściekłą, ale się
                    zawzięłam smile. po paru dniach były już tylko pojedyncze wpadki. po 2 miesiącach
                    czy trzech miesiącach sapły już nawet bez pieluch całe noce.

                    zaczęliśmy naukę nocnikowania chyba w marcu czy kwietniu, jak małe miały 2 lata
                    z małym hakiem.

                    żeby nie było tak różowo - do dziś czaaasem zdarzy się wpadka smile.
                    • karolcia65 Re: Moni Flis 05.11.07, 13:47
                      Hej,

                      Dzieki dziewczyny. Zaczynamy na dniach. Na szczescie mam ogromna
                      ilosc majtek, kupilam kiedys bardzo okazyjnie i choc niektore beda
                      troche za duze, na nauke wystarcza.
                      Trzymajcie kciuki, a ja zwijam dywany.

                      Pa, pozdrawiam,

                      Karolcia z Krysia, Zosia i Natalka
                      ur. 10.10.2005.
                      • camina Re: Moni Flis 05.11.07, 18:04
                        Hehe
                        u nas oprócz dywanów, kanap, poduszek itd. hitem był obsikany
                        odkurzacz, który cudem po 3 dniach schnięcia działał.

                        Powodzenia Karolciu. Zobaczysz jak fajnie jest bez pampersów. A jak
                        portfel rosnie!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka