Dodaj do ulubionych

choroba blizniat

30.10.07, 21:46
normlanie jeszze takmi sie male nie pochorowaly jak teraz.
obie na antybiotykach, najpierw Kalinka i zaplenie krtani, teraz
Jasia i gorne dorgi oddechowe plus krtan...
z Kalinka ciut lepiej ale Jasia...Boze, jak
ona cierpi. leje sie z nosa, kaszel szczekajacy, gardlowy, nie moze
spac, nie moze jesc, pelno flegmy, wciaz odciagam....laska z innego
dorum pozyczyla mi inhalator, od rana zaczelysmy i czekma na poprawe
a tu poki co nic.
a mala tak cierpi....
o dniu do dupy i nocce do kitu nie wspomne...juz na oczy nie widz,e
zaraz ide spac, bo bedzie rychle wstawanie pewnie i uspokajanie
obydwu, inhalowanie Jasminki....uspokajanie Kalinki....

mowie wam, porazka.
pod tym wzgl wam zazdroszcze, bo ja nie wyrabiam.

dnie sa do dupy, bo Kalinka cwiczy charakterek, snu to moze ejst
godzina w ciagu calego dnia - wasze dzieci tez tak krotko spia???

Boze, niehc im juz przejdzie....
Obserwuj wątek
    • blizniaki14 Re: choroba blizniat 30.10.07, 21:54
      Przykro mi,że tak cierpią , a zwłaszcza Jaśminka sad
      duuużo zdrówka !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Moje mają 8 mcy śpią od 2-4 godzin dziennie, zwykle 3 godziny.

      buziaki i przytulam moooocnoooo
      DIKA
    • karolcia65 Re: choroba blizniat 30.10.07, 21:57
      Hej, witaj,

      Oj, oj, oj, widze, ze masz ladna jazde. Moje Tulinki tez byly/sa
      jeszcze troche chore. Silne przeziebienie. Poki co homeopatia, chyba
      pomogla, bo katar i kaszel sie zmniejszyl. W 100% uwierze, jak
      znikna.

      Kochana, moze to zabrzmi kretynsko, ale ostatecznie to nic
      powaznego, tylko meczy strasznie wszystkich. Trzymam za Was kciuki i
      przesylam calusow i usciskow 100, dzis z Niemiec, za dwa dni z
      Polski, jade na weekend. SAMA smile

      Aha, na ten kaszel sproboj herbatki z szalwi (najlepiej swiezej, ale
      z torebki tez pomaga) z miodem i cytryna (jesli Twoje corcie juz
      moga) albo z cukrem. Baaardzo pomaga, tylko trzeba duzo, nie raz na
      dzien.

      Slemy duzo zdrowka i pozytywnej energii.

      Pa, pozdrawiamy,

      Karolcia z Krysia, Zosia i Natalka
      ur. 10.10.2005.
    • mamaigiiemilki Re: choroba blizniat 31.10.07, 00:08
      serdecznie wspołczuje, zwłaszcza ze z krtania nie ma zartów; dobrze
      ze nie miały ataku w nocy i nie chciało ich udusic- ja bym tak na to
      spojrzała...trzymam kciuki zeby szybko przeszło- a dlaczego nie
      dostały zastrzykow?pytam sie bo synak siostry miał zapalenie krtani
      ii dostał 2 zastrzyki sterydowe na obkurczenie, po jednym juz mogł
      spac;
      • izek26 Re: choroba blizniat 31.10.07, 08:25
        Bardzo współczuję dziewczynom,że się tak męczą i Tobie że się męczysz z
        nimi,znam ten ból i dużo zdrówka życzę a z inhalacji nie rezygnuj bo u nas przy
        każdej infekcji sie inhalujemy i pomaga ,nie od razu ale pomaga,a co wlewasz do
        inhalatora? samą sól czy masz leki do inhalacji?

        maluchy mają 14 mscy i śpią od 1,5 do nawet 3godz
        pozdrawiamy
        • pracujacamama Re: choroba blizniat 31.10.07, 15:48
          współczuje bo wiem co przezywasz. Moje od miesiaca chorują,
          najpierw katar i kaszelek przez 2 tygodnie (syropki i te sprawy) a
          po 2 tygodniach zapalenie oskrzeli. Antybiotyki oczywiście,
          Karolinka jednego nie tolerowała bo wymiotowala po nim i dostała
          inny. do tego dostały takiej biunki przez 5 dni że balismy żeby się
          nie odwodniły (szczególnie Karolinka) noce nieprzespane... koszmar.
          A wyobraź sobie , ze to wszystko w pierwszym tygodniu mojaj pracy!!
          istny koszmar. Rano wstałam ubralam się do pracy (pierwszy dzien po
          macierzyńskim), karmię dziewczyny, podaje antybiotyk. Biore Karolke
          do przewinięcia bo oczywiście kupa była co 20 minut, zwymiotowała na
          mnie, na podłoge, na siebie oczywiście też ... ja latam i wycieram
          podłoge, przebieram sie, starszy syn czeka w przedpokoju az ubiore
          go do przedszkola.... biore drugą, przebieram, a ona w tym czasie
          zrobiła kupke, oczywiście cała mnie tez obkupała, powycierałam
          przewijak, podłogę, przebieram się po raz kolejny, ubieram młodego i
          wychodzimy. Wsiadam do samochodu i stoje w godzinnym korku
          hehehhhehehehehehehehehehh myslałam ze bzika dostane!!!!!!!

          wink))
          • cytrusowa Re: choroba blizniat 31.10.07, 16:28
            niestety skonczylos ie szpitalem u Jasminki,b ow nocy zaczela miec
            szczekajacy kaszel i problemy z oddychaniem. i sterydy niestetysad

            ale w pt wyjdziemy
            • blizniaki14 Re: choroba blizniat 31.10.07, 17:22
              trzymajcie się dzielnie dziewczyny
              pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka