cytrusowa
30.10.07, 21:46
normlanie jeszze takmi sie male nie pochorowaly jak teraz.
obie na antybiotykach, najpierw Kalinka i zaplenie krtani, teraz
Jasia i gorne dorgi oddechowe plus krtan...
z Kalinka ciut lepiej ale Jasia...Boze, jak
ona cierpi. leje sie z nosa, kaszel szczekajacy, gardlowy, nie moze
spac, nie moze jesc, pelno flegmy, wciaz odciagam....laska z innego
dorum pozyczyla mi inhalator, od rana zaczelysmy i czekma na poprawe
a tu poki co nic.
a mala tak cierpi....
o dniu do dupy i nocce do kitu nie wspomne...juz na oczy nie widz,e
zaraz ide spac, bo bedzie rychle wstawanie pewnie i uspokajanie
obydwu, inhalowanie Jasminki....uspokajanie Kalinki....
mowie wam, porazka.
pod tym wzgl wam zazdroszcze, bo ja nie wyrabiam.
dnie sa do dupy, bo Kalinka cwiczy charakterek, snu to moze ejst
godzina w ciagu calego dnia - wasze dzieci tez tak krotko spia???
Boze, niehc im juz przejdzie....