Ciąża była dwuowodniowa i dwukosmówkowa i choć to nie przesądza o dwuzygot to
yczności, założyłam, ze tak właśnie jest. Lekarz odbierający poród stwierdził,
ze jego zdaniem chłopcy sa bardzo do siebie podobni ale nie identyczni i ja
przyznałam mu rację. Ale .... zdania wśród rodziny i znajomych sa podzielone.
Spora część twierdzi, ze chłopcy są identyczni i nie sposób ich odróznić. Co
gorsza, również mi (nie wspominając o moim M

zdarzyło sie kilka razy ich
pomylić, głównie w nocy albo na spacerze kiedy byli zakapturzeni

Czasami
muszę sie dokładnie przyjrzec, zeby stwiercić, który to. Nawet ja nie
rozróżniam ich po głosie !
Czy ktoś miał podobny dylemat ? Na czym stanęło ?
Zazwyczaj ubieram ich inaczej, na poniższym zdjęciu wyjątkowo są ubrani tak
samo, bo skończyły sie czyste ubranka
fotoforum.gazeta.pl/5,2,optymist1.html