stapelia 20.01.10, 20:04 właśnie w TVN jest UWAGA poświęcona homeopatii. Ciekawe! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
stapelia Re: UWAGA o homeopatii 20.01.10, 20:10 uwaga.onet.pl/28849,wideo,144189,homeopatia_pomaga_czy_szkodzi_cz2,homeopatia_pomaga_czy_szkodzi,reportaz.html Odpowiedz Link
alfa36 Re: UWAGA o homeopatii 20.01.10, 22:08 Oglądalam i czytalam komentarze. I nieco zaniepokoil mnie komentarz o zmianach w psychice jakie miala wywolac homeopatia. Szczerze mowiąc to moje dziecko zaczęlo od leku w potencji 200 ch, a po przejsciu na 1000 synek zaczął byc marudny, obrażalski i placzliwy (zdanie pani z przedszkola, w domu jakos drastycznych zmian w zachowaniu nie zauwazylam, ewentualnie sama takie zachowanie tlumaczę zmęczeniem dziecka). Nie wiem, moze przypadek. Tyle, ze wlasnie zmienilismy lek, więc przyjdzie mi dalej obserwowac dziecko... Odpowiedz Link
monika78kr Re: UWAGA o homeopatii 20.01.10, 22:20 O, dzieki, przegapilam. Mi sie podobalo. A lyzeczka do leku byla metalowa;) Odpowiedz Link
monika78kr Re: UWAGA o homeopatii 21.01.10, 08:23 Moj tesc po obejrzeniu tego filmu powiedzial, ze wolalby dzieci kropidlem leczyc niz cukrem i woda. Normalnie sie we mnie zagotowalo. Pytam co on na to ze szpitale sa, ze inne panstwa uznaja hoemopatie. Ale gdzie, zaja stanowisko przewodniczacego NRL, "nie ma zadnego dowodu". Jak gadac z takimi ludzmi? Sama tematu nie zaczynam, ale on jest z tych co bedzie trul i trul. Nie odzywac sie? Odpowiedz Link
stapelia Re: UWAGA o homeopatii 21.01.10, 08:48 nie odzywać:) Moja szwagierka to samo - podstawowy argument to to, ze w holandii zabroniono niby stosowania homeo (nawet nie wiem czy to prawda:) ) Odpowiedz Link
monika78kr Re: UWAGA o homeopatii 21.01.10, 09:00 Teraz widze ze wczesniej byla anty nie wiedzac nic, teraz jest anty bo sie dowiedzial jak sa robione leki - "niby jak tka ilosc leku ma leczyc" - moze jakby cala cebule obtoczyli w laktozie i nazwali alium cepa to by uznal, ze moze zadziala? A ci skapia, oj skapia tych substancji leczniczych. Ech, szkoda nerwow, ale jestem zdenerwowana. Odpowiedz Link
madziaak1 Re: UWAGA o homeopatii 21.01.10, 23:23 wokol mnie tez gadaja i wisi mi to grunt, ze ja wiem, ze dziala Odpowiedz Link
kam-i-nia jak działa...? dla wierzacych i nie wierzących... 22.01.10, 00:42 Chory organizm pokazuje zwykle w sposób “czytelny” całą gamę objawów , którym trzeba się uważnie przyjrzeć , zebrać w całość i jak w układance stworzyć obraz , którym jest odpowiedni lek homeopatyczny.W procesie doboru odpowiedniego specyfiku nie musimy rozumieć objawów. Wystarczy tylko je “zauważyć” . Ignorowanie lub likwidowanie symptomów pochodzących z naszego ciała , wynikające z naszych ograniczeń i niezdolności ich zrozumienia, oddala nas od możliwości wyzdrowienia .Symptomy , podobnie jak lampki alarmowe, sygnalizują nam , że “coś jest nie w porządku”.Tak więc zamiast wykręcać te znaki ostrzegawcze , przyglądamy się ich naturze i dobieramy lek , który spowoduje energetyczną zmianę wibracji uruchamiających zdrowienie zgodnie z potrzebami organizmu. Tradycyjne “trójwymiarowe” widzenie istot żywych jako materii jest “zbyt ciasne” by pomieścić “ogrom”siły życiowej, a to uniemożliwia niesienie własciwej pomocy medycznej .Energia wędruje zgodnie z naturalną inteligencją organizmu i uzdrawia to , co tego wymaga oraz sama roztrzyga co ma się wydarzyć i w jakiej chronologii, by nastąpił powrót do stanu zdrowia.Tak więc trzeba zaufać samemu procesowi samouzdrawiania bez względu na to jak on przebiega. Poprzez podanie leku homeopatycznego stwarzamy choremu energetyczne warunki sprzyjające zdrowieniu, ale nie decydujemy o jego przebiegu i zakresie oddziaływania. Kazda substancja w dającej się zważyć dawce, zdolnej do wywołania objawów chorobowych u osoby zdrowej i wrażliwej, w niskiej dawce, tzw.dawce nieskończenie małej,może wyleczyć występowanie tych objawów i to niezależnie od rodzaju choroby. ZAKRES ODDZIAŁYWANIA LECZENIA HOMEOPATYCZNEGO. Nie istnieją absolutnie żadne ograniczenia dotyczące zastosowania właściwego leczenia homeopatycznego dostosowanego indywidualnie do osoby.Natomiast nie możemy przewidzieć jaki będzie zasięg procesu zdrowienia po podaniu leku, bowiem nikt poza samym organizmem,dzięki jego sile życiowej, nie ma mozliwości sterowania nim. Nierzadko zdarza się, że pacjent uznany za “nieuleczalnie” chorego zdrowieje “niezgodnie z oczekiwaniami” twardogłowych przedstawicieli medycyny akademickiej. Nawet zaawansowane schorzenia degeneracyjne i zwyrodnieniowe, które “na zdrowy rozum”nie “powinny” ulec zmianom, podlegają nierzadko procesowi regeneracji i zdrowienia w takim stopniu, na jaki siła życiowa danego organizmu pozwala. "Wiara w istnienie rzeczy niemożliwych stanowi punkt wyjściowy logicznej, dedukcyjnej matematyki i nauk przyrodniczych.Może ona powstac jedynie w umyśle, który uwolnił sie od wiary we własną wszechmoc" -A.Cromer CO WPŁYWA NA WYNIK LECZENIA HOMEOPATYCZNEGO. Niewątpliwie postawa życiowa, poczucie wartości własnego życia i zdrowia mają kardynalny wpływ na efekty leczenia, nie tylko homeopatycznego. Czynniki zewnętrzne, jak warunki życia i odżywiania odgrywają rolę drugoplanową, aczkolwiek bardzo istotną. Najlepsze wyniki uzyskuje się u dzieci i zwierząt, bowiem ich wola życia i gotowość do intuicyjnego przyjmowania pomocy i miłości jest bezgraniczna.W miarę “wchodzenia w dorosłość”intuicja i naturalność dają miejsce “logicznemu myśleniu”, które z kolei narzuca “konieczność”kontroli własnego organizmu i “śledzenia” oraz “weryfikowania” jakosci i szybkości przebiegu choroby i zdrowienia. Jeśli coś nie jest zgodne z kryteriami medycyny “naukowej” wtedy organizm podlega “ulepszaniu”,które zwykle prowadzi na manowce i utrudnia organizmowi pracę .Ufność do natury , która obdarzyła nas najdoskonalszym systemem utrzymywania równowagi i samouzdrawiania, została stłumiona “nowoczesną naukową wiedzą” , która jak sie okazuje “nie daje sobie rady” w większośći problemów zdrowotnych wspólczesnej cywilizacji. CZY KAŻDY MOŻE BYĆ LECZONY HOMEOPATYCZNIE. Każda żyjąca istota od chwili poczęcia aż do zakończenia przygody życia jest potencjalnie podatna na uzdrawiającą moc leczenia homeopatycznego. Nie istnieją absolutnie żadne przeciwskazania, bowiem w przeciwieństwie do leków farmakologicznych, stosowanie odpowiednio dobranych leków homeopatycznych stanowi o energetycznym wzmacnianiu siły życiowej, leczącej chory organizm. Homeopatia klasyczna nie może nikomu odebrac energii , a więc nie może zaszkodzić. Odpowiedz Link
homopatka Re: jak działa...? dla wierzacych i nie wierzącyc 22.01.10, 04:45 ciekawie napiisane chociaz wg mnie wkradla sie niescislosc: nie ma czegos takiego jak choroba tak jak i nie ma czegos takiego jak lekarstwo na nia. Pozostaje jeszcze tylko odpowiedziec czym jest lek homeopatyczny ;) W sumie homeopaci nie widza co i jak dzial tylko klepia o skore wg poradnikow. Odpowiedz Link
haszek3 Re: jak działa...? dla wierzacych i nie wierzącyc 23.01.10, 09:59 Dawno tu nie pisalem,ale pomyslalem,ze w zwiazku z ostatnia nagonka na homeopatie i homeopatow powinienem cos powiedziec.Sam jestem homeopata i uwazam,ze takie fora przynosza wiecej pozytku niz korzysci.O ile w przypadkach naglych ,fizycznych sprawa jest stosunkowo prosta,o tyle w przewleklych juz nie .Tu potrzeba spotkania z terapeuta osobiscie.W podjeciu decyzji co do leku potrzebna jest obserwacja chorego wszystkimi nieomal zmyslami.Wazny jest nawet sposob mowienia,czy patrzenia.Nawet sposob trzymania dloni.Niuanse w wyborze leku ograniczaja sie niekiedy do jednej tylko cechy w obrazieobjawow.Wiem,ze wsadzilem kij w mrowisko,ale bronie nie tylko homeopatow przed posadzeniami o nierzetelnosc a homeopatii przed opinia nic nie wartej terapeutycznie,czy wrecz szkodliwej.Chodzi zwlaszcza o pacjentow,by wykorzystali jej mozliwosci.bardziej na tym forum przydalyby sie adresy sprawdzonych homeopatow w kazdym zakatku kraju...POzdrawiam Odpowiedz Link
homopatka Re: jak działa...? dla wierzacych i nie wierzącyc 23.01.10, 10:37 ja jestem homeopata, ja jestem lekarzem Odpowiedz Link
idonea Re: jak działa...? dla wierzacych i nie wierzącyc 23.01.10, 18:06 homopatka napisała: > > Czy homeopaci maja lepsze rezultaty od lekarzy? Czy sa na to statystyki? Są badania statystyczne z kliniki włoskiej www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19647207 i brytyjskiej news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/england/bristol/somerset/4454856.stm W obu ponad 70 procent pacjentów zgłosiło pozytywne efekty terapii. Badania przeprowadzone na przestrzeni 7 (włoskie) i 6 lat (Anglia). Odpowiedz Link
homopatka Re: jak działa...? dla wierzacych i nie wierzącyc 27.01.10, 15:55 statystyki nie klamia ale statystycy tak. W tym przypadku masz statystyki prowadzone przez kliniki homeopatyczne, tzn pacjet od lekarza z jakichs powodoow zaczyna chodzic do homeopaty (szpitala homo, kliniki itp). Tam go pytaja a pacent wsciekly na lekarza ze wzial kase zaczyna produkowac historie. Albo zeby sie podlizac, sama wiesz ze pacjenci to k. Mozna sobie wyobrazic ze gdyby lekarze zaczeli prowadzic takie statystyki to trzeba by zamknac wszystkich homeopatow za usilowanie morderstwa. Druga mozliwosc ze jak pacjent przestaje lazic po lekarzach (no bo mam ubezpieczenie, niech mnie sobie lecza, na zlosc babci w uszy zmarzlem, sasiadce przeszczepili biodro ja tez chce, cale szczescie ze wszyscy ci co nagrandzili maja super ubezpieczenie, hihihi) to nie ma efektow ubocznych lekow ktorymi go nafaszerowano. Najlepiej zapytac tych ktorzy sie sami lecza a u lekarza/homeopaty byli po raz ostatni podczas bitwy pod Lenino, gdy zlapal taki syfa w przydroznym kolchozie. Dostajesz punkt za usilowanie. Odpowiedz Link
haszek3 Re: jak działa...? dla wierzacych i nie wierzącyc 23.01.10, 10:00 Oczywiscie mialo byc ,ze przynosza wiecej szkody niz korzysci Odpowiedz Link
beba2 Re: jak działa...? dla wierzacych i nie wierzącyc 27.01.10, 13:35 Nie słuchać gadania sceptyków, dopóki leczenie nam pomaga :) Jeju jakie ja mam szczęście, ze cała masa ludzi z wyższym wykształceniem w moim otoczeniu ( przyjaciółki, rodzina i całe rzesze w pracy ) stosują homeopatię. Odpowiedz Link
homopatka Re: jak działa...? dla wierzacych i nie wierzącyc 27.01.10, 16:01 masz kompleks wyzszego wyksztalcenia. Tzn ze czlowiek po wyzszym wyksztalceniu (bibliotekarstwo, psychologia specjalna czy tez filologia polska) ma lepiej rozwiniety mozg? Nie A ten wasz pracodowaca to ile ma klas? Osiem? Polecam film Kariera Nikosia Dyzmy czy Sztos. Tam sa wlasnie tacy pracodawcy. Wyzsze wyksztalcenie ma wielkie g. do tego czy czlowiek bedzie zdrowy czy nie, bo ludzie z wyzszym wyksztalceniem choruja akurat tak samo jak ci co sa bez. Co sie liczy to tryb zycia. Nie liczy sie czy ktos mieszka za granica i kupuje pyszne maselko bio raz na 4 miesiace. Nie liczy sie ze ktos ma lekarza w rodzinie czy tez farmaceute. Wrecz przeciwnie taki moze wiecej szkody narobic. Liczy sie MOZG zamiast styropianu ktory nabywa sie po rowno na studiach lub pijac dykte. A homeopata to tyklko taki inny krojczy od naszej kieszeni. Odpowiedz Link
haszek3 Re: jak działa...? dla wierzacych i nie wierzącyc 28.01.10, 10:41 Homeopatka pisze i ladnie i madrze...Jasne ze liczy sie mozg,a zwlaszcza jego wolnosc i otwartosc.I brak strachu co ludzie powiedza lub guru zwany lekarzem .Sam jestem przeciwny temu by lekarze byli homeopatami .Bo sie nie da przestawiac mozgu i wiary w jakas idee iles razy w ciagu dnia.albo sie jest allopata,albo homeopata.Zreszta uwazam,ze aby byc dobrym homeoterapeuta nie da rady nie byc nim 24 na dobe.Wiem po sobie,ze myslenie o przypadkach/tych przewleklych zwlaszcza/,analizowanie ,dopasowywanie to ciag nieustajacy.Fakt ,ze to lubie.Nawet nie zniechecaja mnie komentarze typu...Wiesz czuje sie duzo lepiej ,ale moze to te leki,ktore mi przepisal lekarz pol roku temu,zaczely dzialac?Ludzie zbyt maja namieszane w glowach i w zyciu im nie przyjdzie do glowy oprzec sie na wlasnym rozumie i intuicji niz na gadce jakiegos niby autorytetu.A poza tym kazdy chce efektu natychmiast.Owszem w przypadkach ostrych ,nie ma sprawy.zapalenie sciegien,katar,uraz,grypa itd.po kilku minutach ,czy godzinach jest poprawa.Stare sprawy,gdzie wywiad to 2 godziny niekiedy nasluchu,gdzie trzeba pochylic sie nad miazmami,gdzie potem jeszcze pol nocy z nosem w grubych ksiazkach,zeby trafic w punkt ,beda i tak cofac sie nawet lata.A pacjent by chcial juz...Trudne to zajecie,ale nie wyobrazam sobie bym tego nie robil.I jeszcze jedno...Nie pastwie sie nad allopatia i lekarzami,nie oceniam ich pracy przy pacjencie.Bo to nie jest etyczne.Skoro przyszedl do mnie to mial [powod...ja po prostu musze mu pomoc...Dla satysfakcji zwlaszcza.A ze na xchleb tez sie uzbiera to i dobrze...Ksiazki i leki tez kosztuja.No i energie do pracy skads trzeba brac... Odpowiedz Link
beba2 Re: jak działa...? dla wierzacych i nie wierzącyc 28.01.10, 15:36 Homopatko, nie znam cię, ty nie znasz mnie, twoje wywody świadczą o tym, ze chyba ty masz niezliczone kompleksy i uwielbiasz gadać nie na temat oraz zmieniać znaczenie słów rozmówcy. Pieklisz się z niewiadomych powodów, a twoje jasnowidzenie na temat mojego pracodawcy jest porażające i zakrawające na picie przez ciebie dykty ( cokolwiek to jest ) całymi latami. Wydaje ci się, ze napisałaś coś czego nie wiemy ? Idź zajmij się pożytecznymi rzeczami, strzel sobie antybiotyk na katar, pokaż wielkość swojego mózgu.Nie bój się homeopatii, nie schizuj na naszym forum. Moze jakąś kulkę ci zalecić ? Całkiem za darmo :) Odpowiedz Link