Dodaj do ulubionych

dwa rozne rytmy dnia

14.12.07, 11:47
myslalam, ze mnie to nie bedzie tyczyc ale dzieci mi sie ''popsuly'' i maja
zupelnie inne pory dziennych drzemek. jedzenia tez, choc tu akurat mimo
wszystko starma sie karmic je w zblizonym czasie.

nie wiem zupelnie co robic.

wy tez mialyscie takie problemy? jak jedna mi zasypia, druga nie chce spac,
zostaiwam ja mimo to w lozeczku. do pewnego momenty - gdy zacznie krzyczec
badz plakac. wtedy musze ja wyjac i zabrac z pokoju,b o budzi siostr. potem
siostra sie obudzi po drzemce, a rozrabiara wlasnie idzie spac.
i w ten sposob calkowicie mam rozwalony dzien.
Obserwuj wątek
    • szszpk1 Re: dwa rozne rytmy dnia 14.12.07, 12:01
      heh, u mnie tez pelna dezregulacja juz chyba 4 miesiac i zapowiada sie, ze tak
      zostanie sad nawet usiasc na piec minut w samotnosci nie mozna, bo nawet jak
      jedno mam na godzine z glowy, to tego drugiego nie... a najwiekszy dramat to
      wieczorne kladzenie, bo nagle zasypianie w tym samym pokoju zrobilo sie big
      problemem i teraz trzeba jedno izolowac w drugim pokoju, a my z mezem siedzimy
      przumusowo z godzine w kuchni dopoki nie zasnie na tyle gleboko, zeby przeniesc
      z kojca do lozeczka... koszmar! a jak probowalam wyjsc na swoje, bo "ja tu
      rzadze" i zasypianie ma byc wspolne w pokoju dzieciecym, to sie poddalam po
      kilku dniach cowieczornych rykow w duecie, polaczonych z kaszlem i niemal
      wymiotami, trwajacych po 1-1,5h. No i nie mam serca im tego robic. A moja mama
      skwitowala ta wieczorna "probe spaniowa" tym, zeby sie w glowe puknac, bo to
      przeciez dwa odmienne i niezalezne byty sa i im predzej to wszyscy zrozumiemy,
      tym lepiej dla dzieci. No coz, ja to w pelni rozumiem, co nie znaczy, ze
      czlowiek nie chcialby i nie probuje wlaczyc o kilka minut oddechu w samotnosci,
      prawda? ze o wlasnym pokoju na wieczor nie wspomne... Ciekawe jaki superniania
      by miala pomysl, zeby te wspolna egzystencje w jednym pokoju u tak malych dzieci
      (17m-cy) bez szkody dla nich jednak wieczorem polaczyc...?
      • cytrusowa Re: dwa rozne rytmy dnia 14.12.07, 12:26
        a to mnie zmartwilas....

        myslalam, ze jakos to mozna ustawic....

        no chyba do superniani czas napisa,c co?
        wspolny listsmile

        wiezcorne zaspyianie poki co jest bez wiekszych problemow ale w ciagu dnia - dno
        totalne

        wiesz, ja tez uwazam, kazdy z nas uwaza ze to dwa niezalezne charaktery, zycia
        itp., itd.
        ale mimo wszystko uwazam, ze w przyblizonym czasie dzieci powinny spac i jesc.
        moja mama z kolei zawsze jak byl problem, ustawial mi male. teraz niestety jej
        nie ma wpolizu i sama walczesmile

        3maj sie i zyzce duzo sil
      • traganek Re: dwa rozne rytmy dnia 14.12.07, 12:27
        u nas najpierw było super- zasypianie o tej samej porze, w ciągu
        dnia i wieczorem, pobudka rano o tej samej porze, jedzenie o tej
        samej porze. i tak przez kilka miesięcy. po skończeniu 14 mca
        wszystko się zmieniło. Każdy miał swój rytm dnia a ja ani jednej
        wolnej chwili, bo jak jedno spało to drugie jadło etc. A teraz (20
        mc) już od dwóch miesięcy wszystko robią wspólnie. Może to dlatego,
        że Zosia wreszcie przestawiła się tylko na jedną drzemkę dziennie i
        jak się rano budzą o tej samej porze to ok 11 oboje już są zmęczeni
        i 1-1,5 h śpią.
        • traganek Re: dwa rozne rytmy dnia 14.12.07, 12:30
          Jeszcze jedna rada: może spróbuj przetrzymać je w ciągu dnia do
          momentu kiedy obie będą tak zmęczone, że bez problemów usną. Ja w
          ten sposób przesunęłam moim maluchom drzemkę. Bo kiedyś szły spać w
          ciagu dnia o 10 (Antoś zawsze, Zosia nie zawsze bo ona ogólnie nie
          lubi spać), przesunęłam im drzemkę na 11 i teraz oboje o tej porze
          padają z nóg...
          • cytrusowa Re: dwa rozne rytmy dnia 14.12.07, 12:50
            tego tez probowalam. nieswtety bez efektow.

            wszystko zaczyna si eod tego, ze w nocy jedna corka sie budzi, potme rano dluzej
            spi. a druga juz obudzona.
            no i po sniadaniu i zabawie ta, ktora wczensiej wstala jest gotowa do spania.
            probowlama ja przetrzymac ale w pewnym momencie poklada sie na podlodze i placze.
            to myslisz ze dalej aj trzymac?

            najorzsze ze rozbieznosci miedzy spaniem sa dosc duze, bo potrafi je dzieci
            ponad dwie godziny. tyle nie dam radyprzetrzymac jednej spiacej.....

            kurcze

            ale chyba powoli sie przestawiaja na jedna drzemke i moze stad problem?
            • gosiapal Re: dwa rozne rytmy dnia 14.12.07, 13:51
              u nas tez maluchy probowały dostosowac mamusie do swoich potrzeb ale
              sie nie dalam.
              jesli jedno dziecko sie obudzi to ja budze drugie, ewentualnie
              pozwalam temu co wstaje pierwsze mocno halaswac w wiadomym celu.
              wtedy razem zawsze wstaja i o podobnej porze chca spac.
              problem byl kiedy synek potrzebowal juz jednej dluzszej drzemki a
              coreczka jeszcze dwoch. dostosowywalam coreczke bo w druga strone
              sie nie dalo. przetrzymywalam ja ile sie dalo a synek po prostu
              troche wszesniej szedl na odpoczynek.
              nie powiem ,ze bylo latwo ale sie udalo
              • cytrusowa Gosiapal 14.12.07, 13:55
                czekaj,c zekaj - to znaczy ze nie dawala sspac coreczce, tje pierwszej drzemki
                nie bylo, tak?

                no wlasnie tak zamierzam zrobic.

                co do spiacej rano dluzej, to niestety spi ta, kotra bardziej marudzi i wpada w
                histerie,w iec jak ja obudze od razu bdzie nie w sosie.
                ale chyba faktycznie to zrobie, choc zawsze bylam przeciwna budzeniu.

                no ale teraz bez tego to sie raczej nie obejdzie.

                dzieki za rady dziewczyny
                • 100ania moi chorzy 14.12.07, 14:00
                  i też się rozregulowali. Juz było super, bo przestawialismy się na jedną drzemkę w ciągu dnia, a teraz się wszystko popieprzyło i śpią jak chcą. Ale dojdą do siebie, to sprowadzę towarzystwo do pionu smile))
                • gosiapal Re: Gosiapal 14.12.07, 14:46
                  dokładnie tak.
                  nie dawałam spac Matyldzi kiedy juz widzialam, ze bez problemu usnie.
                  trzymalam ja ile sie dalo.
                  a Misiek po prostu szedł spac wczesniej.

                  kiedy probowalam przestawiac na dwie drzemki synka zamiast na jedna
                  córeczke bylo tak,ze synek przesiedzial godzine w łózeczku i nie
                  zasnął.
                  a jak coreczka sie budzila to on byl juz prawie gotowy do spania.
                  a tego unikalam jak ognia.

                  ja rozumiem, ze to dwoje innych dzieci ale matka jest tylko jedna i
                  tez potrzebuje czasu dla siebie.gdybym nie miala tej godziny tylko
                  dla siebie to bym zwariowala.
                  dla mnie jednoczesne drzemki to podstawa
      • anna_sla szszpk1 14.12.07, 14:22
        jak nie robią sobie krzywdy (nie biją się specjalnie, nie szarpią itp.) to wrzuć
        ich razem do jednego łóżka dużego.. Moi śpią w trójkę razem (3,5-letnia siostra
        i prawie półtoraroczne chłopaki), rozłożyłam łóżko piętrowe na dwa obok siebie
        łóżka i przywiązałam do siebie (żeby się nie rozłaziło). Grunt żeby miało
        barierki dookoła i chłopaków łóżko jest od ścian i niższe o jakieś 10-20cm od
        siostrzanego dzięki czemu nie spadają jej na głowę wink. Fikają, wariują, aż padną
        ;P Pierwszy wieczór to była tragedia. Euforia taaaka, fikali prawie do 23,
        chojraki uciekali nawet z łóżka, ale coraz szybciej padają wink))Bywa, że któryś
        zaśnie wtulony w siostrę (albo w jej nogi ;P), ale potem spadnie na swoje wyro
        (full poduszeczek i kocyków im tam nawrzucałam i łączenie łóżek opatuliłam kocem
        i wsadziłam brzegi pod materace) albo tulą się do siebie, ale nie jest tak, że
        któryś kogoś kopnie. Każde łóżko ma 85-90cm szerokości więc mieszczą się nawet w
        poprzek wink)
    • anna_sla a nie tęsknią za sobą?? 14.12.07, 14:05
      ja miałam taki tryb ale jak byli malusi, niemowlaczki jeszcze i byłam
      zadowolona.. ale dzieci tęskniły za sobą coraz bardziej i w końcu zmuszona byłam
      ich ujednolicić i wiesz jak robiłam? Jedno przetrzymywałam trochę a drugie ciut
      za wcześnie kładłam (karmiłam itp.) i stopniowo ta różnica się zatarła, ale dość
      długo jeszcze było poślizgu półgodzinnego, ale to był już pryszcz wink)
      • pizmak31 Re: a nie tęsknią za sobą?? 14.12.07, 14:12
        U mnie na razie prawie jak w zegarku, wszystko robia razem, maja 9 miesiecy.
        Czasami sie zdazaja odejscia od normy i wtedy jest dol. Ja robie podobnie jak
        jedna z forumowiczek: delikatnie budze te ktora spi i w ten sposob wyrownuje im
        rytm i zawsze, nie ma sily razem zasypiaja w wozku na spacerze i to tez im
        wyrownuje pod sufitem.
    • mamaigiiemilki Re: dwa rozne rytmy dnia 14.12.07, 15:08
      to i ja sie wypowiemsmilestosuje metode juz podawana, tzn. staram sie aby panny
      wstawały o jednakowych porach, ew, roznica moza wynosic 15min...do tej pory bylo
      super!ale ostatnio cos mi sie zdaje ze Emila moglaby nie spac w dzien i chodzic
      spac wszesniej albo spac co drugi/trzeci dzien- na razie jakos usypia, czesto po
      45min lezenia i mowienia do siebiesmileale ze z malymi jest moj tata to ta drzemka
      jest mu na reke(wcale sie nie dziewie...)no i wtedy wieczorem zasypia
      ok.21.30-21.45;
      takze czekam jak to sie rozwinie
      • cytrusowa Re: dwa rozne rytmy dnia 14.12.07, 18:32
        dzis byl kolejny dzien, gdy dziewczyny spaly tylko raz.
        ale w roznyhc porach.
        wniosek jest taki, ze sie przestawiaja.

        dlatego zaczne dluzej spiaca rano budzic i trzymac do tej jednej dluzszej drzemki

        dam wam zac jak to mi sie uda.
    • bartosowa Re: dwa rozne rytmy dnia 18.12.07, 21:47
      Ja się podpisuję obiema ręcami pod tym co napisała Gosiapalsmile
      U mnie od poczatku wprowadziliśmy jednakowy rytm u obu dziewczynek.
      Szybko zaakceptowany przez dzieci i tak jest do dziś. Jednakowe pory
      jedzenia, jednakowe pory spania. A dziewczynki mają już 27 miesiecy.
      U mnie problemem jest dzienna drzemka, której panny juz chyba mniej
      potrzebują, bo walczą ze snem ile się da. Ale ja się tak łatwo nie
      poddam, bo nie zrobiłabym nic w domu. A przeciez jeszcze
      przedszkolaki śpią w przedszkolu (czy leżą sobie i odpoczywają),
      więc moje córcie tez powinny odpoczać po hulankach i swawolachsmile
      Zrobić pierwszy krok to połowa drogi...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka