Dodaj do ulubionych

śpią razem czy osobno?

26.02.08, 23:15
dziewczyny mam pytanie.
moje córeczki (julka i zosia)do 8 miesiąca spały razem w pokoju (w nocy)
sprawa skomplikowała się kiedy wróciłam do pracy. Zosia zaczęła się budzić z
płaczem kilka razy w nocy (pewnie odreagowywała moje wyjścia)i po kilku takich
nocach dla dobra jej, swojego i Julki, która budził ten płacz i była
niewyspana wzięłam ją do nas do sypialni (tzn przeniosłam jej łóżeczko)i spała
u nas. sytuacja wróciła po jakimś czasie do normy (w trakcie my
wyprowadziliśmy się z sypialni bo jak sie przebudziła i widziała mnie w łóżku
to koniecznie chciała żebym się nią zajęła i płakała) teraz przesypiają całe
noce (zdarzają się wyjątki ale sporadycznie) i zastanawiam się co robić.
trochę męczące jest spanie na kanapie w salonie to raz wink
a dwa chcielibyśmy wyjechać gdzieś na wakacje a w tej sytuacji musielibyśmy
wynająć apartament, zeby każda królewna miała swój pokój. owszem próbowałam
układać je razem do snu ale nic z tego. próbowałam tez położyć zosie najpierw
(potem dołaczyć julę) ale zosia chyba z powodu zmiany miejsca protestowała
blisko godzinę i zrezygnowałam...dodam, że dziewczynki zasypiają same odłozone
do łóżeczek tzn nie siedzę przy nich, nie kołysze, nie nosze itd..
poradźcie co robić?? ponowić walkę o jeden pokój czy poczekać aż będą więcej
rozumieć (teraz mają rok) i wtedy wyjaśniać??
Obserwuj wątek
    • gosiapal Re: śpią razem czy osobno? 27.02.08, 16:16
      ja bym zawalczyla jednak o to ,zeby male spaly w jednym pokoju.
      o ile takie mieliscie zalozenie od poczatku.
      wydaje mi sie ,ze teraz bedzie latwiej niz za jakis czas. owszem
      beda wiecej rozumiec ale beda tez bardziej cwane i beda dysponowac
      szerokim wachlarzem mozliwosci dla osiagniecia wybranego celusmile
      my przechodzilismy taki trudny czas gdy po powrocie ze szpitala
      synek mial straszne leki przed lozeczkiem.
      fakt, ze matydzia troche cierpiala gdy bartus budzil ja placzem i
      krzykiem. ale w koncu zaakceptowala sytuacje i jego placz przestal
      jej przeszkadzac.
      tak wiec u nas troszke inaczej bo nie przenieslismy dziecka w inne
      miejsce ale tak wg nas bylo dobrze. wy wybraliscie inna droge, ale
      skoro przyniosla rozwiazanie to tez dobrze.
      moze probujcie najpierw ukladac zosie we wspolnym pokoju na
      poludniowa drzemke. wiadomo, ze mala nie zaakceptuje tego
      rozwiazania juz pierwszego dnia ale pewnie z kazdym dniem bedzie
      lepiej.
      nasze dzieci tez musza spac w osobnym pokoju. i koniecznie musza byc
      sami.inaczej krzyk.
      i tez jest problem z wakacjami. potrzebowalismy dwoch pokoi. to
      jeszcze jakos da sie zorganizowac ale o trzech to boje sie myslec.
      w kazdym razie powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka