ubieranie bliźniąt

18.03.08, 14:57
Od dawna ciekawi mnie następujący fakt: czemu większośc mam
bliźniat, nawet tu, na forum, zarzeka sie, że ubiera dzieci inaczej
a tymczasem w fotoblogach, sygnaturkach, widnieją radosne, z reguly
ubrane tak samo maluchy. Popdobnie jest w realu - jak spotykam
bliźnięta, to sa najczesciej ubrane tak samo.

Jak jest w Was, tak naprawde? I dlaczego tak wiele osób twierdzi że
trzeba ubuerać inaczej bo dzieci są inne? co ma kolor kurtki do
osobowości? Wiadomo ze jak dzieci sa w wieku gdy chcą sie same
ubierac, zmuszać ich do tego by nosiły to samo jest źle. Ale ubrac
podobnie czy tak samo niemowlaki? Dla mnie to bombowy widok.

Sama mam parke więc tak samo ubierac trudno.. Ale teraz mam dla nich
identyczne kurtki wiosenne i wygląda to super smile jak dreptja obok
siebie smile
    • blizniaki14 Re: ubieranie bliźniąt 18.03.08, 15:04
      Ja mam parkę, więc wiadomo Jaś sukienek jak Tusia nie nosi smile
      czasem mają coś podobnego, jak na sportowo to oboje , jak na elegancko to też
      oboje, ale ubranka i kolorki różne smile
      • lilka.k Re: ubieranie bliźniąt 18.03.08, 15:36
        Mam 2 chłopców
        Nie ubieram tak samo. Wyjątek: takie same kombinezony, które babcia kupila na chrzest, takie sme ubranka do chrztu (nie do tego celu przeznaczone). Mąż im kupil takie same czapki, ale poza tym ubierane są inaczej, co mozna zobaczyc pod spodem.
        Nie mają 2 par identycznych ubranek, ewentualnie body, bo hurtem kupuje.
        DLa mnie sa 2 rożnymi osobowosciami i niech tak zostanie, nawet w ubiorze.
    • 100ania Re: ubieranie bliźniąt 18.03.08, 17:08
      moi (2 chłopców) przeważnie ubrani są podobnie. Najwięcej mają ubrań o identycznym kroju tylko różnych kolorach, albo np różne naszywki itp. Mają tez ubrania identyczne i nie widzę w tym nic złego. A w ogóle to lubię ich identycznie ubierać. W wieku niespełna 17 m-cy identyczny ubiór raczej nie przytłoczy osobowości żadnego z nich smile
      • gosiapal Re: ubieranie bliźniąt 18.03.08, 19:43
        ja mam parkę, ale gdybym miała dzieci tej samej płci ubierałabym tak
        samosmile
    • anna_sla Re: ubieranie bliźniąt 18.03.08, 20:08
      ja żałuję, że na moim photoblogu tak rzadki jest widok tak samo ubranych
      bliźniaczków.. Ja uwielbiam ubierać ich tak samo, ale tak mało mam podwójnych
      kompletów, a nawet jak mam podwójne to zawsze czymś się tam różnią, albo np.
      jedna kamizelka ma stójkę a druga kapturek, inny kolor, ten sam kolor i fason a
      inny wzorek. Strasznie trudno jest w moim mieście i okolicach kupić podwójne
      identyczne ubranka. Poza tym ja mam tak dużo ubranek po córce (unisex i
      chłopięcych, bo w nich też chodziła), że po prostu nie stać mnie na wymianę
      całej garderoby tylko po to aby identyczne ubranka. Staram się zawsze drugi
      komplet dokupować podobny bądź chociaż kolor taki sam. Teraz się wycwaniliśmy i
      kiedy kupujemy córce jakieś ubranka "unisex" to kupujemy od razu po dwa, aby
      bracia potem odziedziczyli, ale to pod warunkiem, że są po dwa. Druga sprawa to
      taka, że często kupuję na allegro i tam też często bywa, że akurat to co mnie
      interesuje rzadko bywa po dwie sztuki identyczne od jednego sprzedawcy, a
      przecież najbardziej opłaca się kupować hurtowo od jednego sprzedawcy aby
      zaoszczędzić na przesyłce.
      • trojakowamama Re: ubieranie bliźniąt 18.03.08, 20:47
        Ja mam dziewczynkę i dwóch chłopców jednojajowych. Nie ubieram ich
        tak samo, bo nie widzę takiej potrzeby. Mówi się, że wieloraczki
        często są ubierane w ten sam sposób, po to aby podkreślić ich
        wyjątkowość i jedność. Żadne z tych powodów nie przekonuje mnie do
        jednakowego ich ubierania. Zresztą, dla mnie moje dzieci nie
        są "jednością", nie są "tym samym", urodziły się poprostu w tym
        samym czasie. Każdemu - mimo podobieństwa wyglądu - "pasuje"
        zupełnie inny kolor, krój...One są zwyczajnie zupełnie inne. Swoją
        drogą w życiu nie chciałabym, żebym była ubuerana tak samo jak moja
        siostra.
        • agusik.w Re: ubieranie bliźniąt 18.03.08, 21:51
          Ja mam dwie dziewczynki i nie wyobrazam sobie zeby ubierac je tak samo. Kazda z
          nich jest wyjatkowa, sa zupelnie rozne i te roznice podkreslam ubraniem. Poza
          tym sa dwujajowe, po co mam z nich robic klony?
          Mam ubranka takie same, bo jak juz ktos przynosil, to nie wiem dlaczego, ale dwa
          takie same komplety. Nie zakladam ich jednak w tym samym czasie. Poza tym moje
          dzieci wyroznia jeszcze to, ze nie ubieram ich na rozowo, bo nie lubie tego
          koloru. A dla dziewczynek akurat prawie wszystko jest rozowe... Ale pewnie jak
          podrosna, to beda uwielbialy roz i moze beda chcialy ubierac sie tak samo wink
          Moj maz za to jest odmiennego zdania i bardzo mu sie podobaja blizniaki ubrane
          identycznie. Marzy mu sie ze jak mlode beda wieksze, to zalozy im piekne, takie
          same sukieneczki, wezmie za rece i pojdzie z nimi na spacer smile
          • agabrzo Re: ubieranie bliźniąt 19.03.08, 09:00
            Ja mam dwóch chłopców i na codzień ubieram ich różnie. Co prawda
            mają pare takich samych ubranek, ale jak mają identyczne spodnie na
            sobie to zakładam im różne koszulki. Do tej poty chyba z 5-6 razy
            byli ubrani identycznie (wyglądali słodko) ale jakoś zdecydowanie
            wolę jak się różnią ubraniem smile
    • chrust5 Re: ubieranie bliźniąt 19.03.08, 09:03
      Moze nawet to byloby fajne, ale po pierwsze: u nas tez chlopak i
      dziewczynka, po drugie: jakies 90% ubranek to spadki po znajomych
      lub z second-handu, wiec nie ma szans. Nie czuje zreszta potrzeby
      innych.
    • optymist1 Re: ubieranie bliźniąt 19.03.08, 11:05
      ja byłam ubierana tak samo jak moja o rok młodsza siostra i nie wspominam tego
      dobrze sad
      chłopców ubieram podobnie ale nie tak samo,
      podoba mi sie, kiedy ubranka maja ten sam krój ale inne kolory smile,
      staram sie kupowac im różne ubranka, ale czasem w sklepie po prostu maja jeden
      rodzaj i jeden kolor fajnych spodenek i klops (na bieganie po sklepach czasu
      brak), wtedy staram sie, ubierac ich inaczej w danym dniu, albo spodenki te same
      ale bluzeczki inne,
      mimo, ze chłopcy sa bardzo podobni, mają ciut inny odcien skóry i jednemu
      bardziej pasują chłodne kolory, drugiemu ciepłe smile
      poza tym, to ułatwia ich odróżnianie wink juz na pierwszy rzut oka i z daleka
      widze, który akurat płacze,
      tez kupuje na allegro i czasem nie ma duzego wyboru,
      na szczescie maja tez troche rzeczy po siostrze, w pojedynczych egzemplarzach,
      mysle, ze lepiej jest, kiedy od malenkości akceptuje sie i szanuje
      indywidualnosc bliźniat a ubierajac ich inaczej dajemy sygnał innym osobom, ze
      to nie "bliźniaki", tylko Franciszek i Bruno (nawet imiona mają zupełnie różne wink
      • cytrusowa Re: ubieranie bliźniąt 19.03.08, 11:25
        eeee, ja sie przyznaje ze zdarza mi sie tak smo ale nie calkwoicie.

        przede wszystkim rozne body, rozne spodnie, czasme te same bluzki,
        kurtki rowniez - wszystko zalezy co jest w sklepie. a jak kupuje na
        ebayu, to calkwoicie rozne rzeczy w podobnym stylu.

        natomiast czapki maja jednakowe, na dzien dzisiejszy
        • karolina_marta Re: ubieranie bliźniąt 19.03.08, 11:48
          Ja mam parkę, ubieram często tak samo: jeansy, takie same sweterki...
          Body, pajacyki itp.
          wyjątek oczywiście sukienki.
          • gocha129 Re: ubieranie bliźniąt 19.03.08, 13:24
            Zanim moje dziewczyny się urodziły też byłam zwolenniczką ubierania
            inaczej, ale po ich urodzeniu często łapałam się na tym że kupuje im
            takie same rzeczy. Teraz mają 2 lata i ubieram raz różnie czasem tak
            samo. U mnie problem jest w tym że jak np. mają inne buty (nawet
            różniące się kolorem) to się biją bo najczęściej chcą załorzyć te
            same. Jak kupuje rzeczy w sklepie to takie same jak używane to
            różne.
    • optymist1 Re: ubieranie bliźniąt 19.03.08, 14:22
      ale mi tez sie zdarza ubrac ich tak samo i nie robie z tego tragedii, np. rano
      ubieram ich inaczej a później jednemu przydarzy sie jakis wypadek z kupką i
      okazuje sie, ze w szufladzie mam tylko takie samo obranko jak ma braciszek smile
      • grzalka Re: ubieranie bliźniąt 19.03.08, 19:39
        ja zdecydowanie ubieram inaczej, po pierwsze dlatego, żeby ludzie
        nie kojarzyli ich jako bliźniaków (jak są inaczej ubrani to mija
        dłuższy czas zanim się zorientują) po drugie dlatego, że mam ubrania
        z różnych źródeł i takich samych w sumie niewiele (kurtki, czapki) a
        po trzecie dlatego, że są tak bardzo rózni, że inne rzeczy do nich
        pasują

        zupełnie nie rozumiem identycznego ubierania jednojajowych
        blizniaków (no bo dwujajowe to jeszcze), a ostatnio były u mnie dwie
        17-letnie jednojajowe bliźniaczki, identycznie ubrane, identycznie
        uczesane i z identycznymi dodatkami- dla mnie to co najmniej
        niepokojące
        • anna_sla Re: ubieranie bliźniąt 19.03.08, 21:29
          ale 17-latki same już poniekąd decydują co chcą ubrać. Ja mam w sąsiedztwie
          dwóch chłopców bliźniaków, mają już chyba po 9-10 lat i konkurują o wszystko.
          Przekomarzają się tak, że jak jeden drugiemu coś chce wytknąć to mu wytyka, że
          jest od niego wyższy, a ten niższy mu odpala, a ja jestem starszy (o 20 minut!).
          I też często ubrani są tak samo ale domyślam się dlaczego, bo jeśli o wszystko
          jest taka mini szarpanina (bo to nie jest ani złośliwe ani krzywdzące dla
          żadnego to jak się do siebie odnoszą) to matka dla świętego spokoju po prostu
          kupuje im takie same ciuchy.. i wszędzie chodzą razem, nawet widziałam jak jedną
          dziewczynkę podrywali.. RAZEM ;P
          • optymist1 Re: ubieranie bliźniąt 20.03.08, 08:07
            ale moze oni tak rywalizuja miedzy sobą, bo od malenkosci sa traktowani tak sam,
            tak samo ubierani itd. ?
            • anna_sla Re: ubieranie bliźniąt 20.03.08, 09:23
              wiesz słabo ich znam, ale wątpię. To nie jest jakaś ostra rywalizacja tylko taka
              z kulturką (jeśli wiesz o co mi chodzi). Nie skaczą sobie do oczu, to jedne z
              najpogodniejszych i najlepiej ułożonych dzieci na naszym podwórku w tym wieku.
              Poza tym jakby tak się nie znosili to nie chodziliby wszędzie razem, a zawsze
              razem, nawet do sklepu idą razem i nie są bliźniętami jednojajowymi..
              • 100ania Re: ubieranie bliźniąt 20.03.08, 11:02
                mój starszy syn w wieku czterech lat zaczął mówić, jakie ubranie mu się podoba, a jakie nie.
                Kiedyś bliźniaki też mi powiedzą "mamo, to chce, a to mi się nie podoba" i zamierzam ich wtedy posłuchać. Jak będą chcieli nosić to samo - proszę bardzo, jak będą chcieli różne rzeczy - proszę uprzejmie, wasza wola, wasz wybór. Na razie jak mam pod ręką jednakowe, to mają na sobie jednakowe, jak różne rzeczy, to też nie problem. Jak robię zakupy i udaje mi się kupić dwie takie same rzeczy, to kupuję. Jak się różnią kolorami, to też kupuję.
                • anna_sla Re: ubieranie bliźniąt 20.03.08, 13:30
                  i oto właśnie chodzi. Ja mam identyczne podejście do sprawy. Lubię ich ubierać
                  jednakowo, ale to nie znaczy, że do 18 roku życia będę zmuszać ich do noszenia
                  takich samych ubrań..
                  • optymist1 Re: ubieranie bliźniąt 20.03.08, 13:44
                    to ja akurat odwrotnie wink)))
                    staram sie ubierac ich inaczej, ale nie mam zamiaru zmuszać ich do 18 roku
                    zycia, zeby ubierali sie inaczej wink jak beda chcieli ubierac sie identycznie to
                    prosze bardzo,
          • grzalka Re: ubieranie bliźniąt 20.03.08, 16:55
            anna_sla napisała:

            > ale 17-latki same już poniekąd decydują co chcą ubrać.

            i właśnie dlatego wg mnie niepokojące jest to, że chcą wyglądać
            identycznie w tym wieku
            • anna_sla Re: ubieranie bliźniąt 20.03.08, 17:36
              w sumie to dlaczego?
              • grzalka Re: ubieranie bliźniąt 21.03.08, 08:12
                anna_sla napisała:

                > w sumie to dlaczego?
                >
                bo każdy człowiek powinien chcieć jakoś podkreślić swoją
                indywidualnośc, jeśli 17-latka nie ma takiej potrzeby, a wręcz ma
                potrzebę podkreślania swojej bliźniaczości to dla mnie jest dziwne-
                rozumiem wiek przedszklny, ale nastolatki i dorośli powinni już
                bardziej zwracać uwagę na swoją autonomię, a nie na jedność z
                rodzeństwem, bardziej powinno się liczyć ja niż my, wobez świata też

                znasz jakieś rodzeństwa niebliźniacze (nawet rok po roku) ubierające
                się identycznie w wieku nastoletnim?

                a dorosłych?

                bo ja znam jeszcze jedne bliźniaczki lat około 50 , które ubierają
                się i czeszą identycznie (obie zresztą nie wyszły za mąż i mieszkają
                razem) i dla mnie to nie jest zdrowe
                • anna_sla Re: ubieranie bliźniąt 21.03.08, 09:28
                  no właśnie, że znam.. mam znajomych w Kanadzie (wyprowadzili się z sąsiedztwa) i
                  kiedy ostatnio się widzieliśmy mieli po 18 lat, bliźniaki jednojajowe -
                  chłopaki. Zawsze ubierali się tak samo i wrabiali nas smile dla nich widocznie to
                  była dobra zabawa, bo ubaw rzeczywiście był przedni, ponieważ u "dorosłych"
                  wysokich ludzi nie widać różnicy 2-3 cm we wzroście ;D Wówczas istotnie nie
                  mieli własnych dziewczyn, ale nie wiem jak jest teraz..

                  Poza tym w szkole miałam dwie bliźniaczki dorosłe kobiety z własnymi rodzinami,
                  też jednojajowe i z tego co wiem one zawsze wszystko razem, jedna szkoła, ta
                  same studia, jedna została polonistką i historyczką a druga bibliotekarką w tej
                  samej szkole. Bywało, że ubrane były podobnie, ten sam styl i gust i fryzura też
                  ta sama.. i jeszcze raz zaznaczę, każda miała już własnego męża i własne dzieci..

                  mnie tam nic w tym nie niepokoi smile) a na przykładzie moich koleżanek bliźniaczek
                  to raczej martwiące jest kiedy są tak różne i tak w innych miejscach jakby nie
                  chciały mieć nic wspólnego ze sobą i rzeczywiście u nich tak było. Nie cierpiały
                  siebie nawzajem, bywało, że nie mogłam spotkać się z obiema na raz tylko
                  musiałam wybierać z którą, same też pojedynczo mnie odwiedzały (raz jedna raz
                  druga)i na dodatek plotkowały jedna na drugą, żaliły się na siebie i do dzisiaj
                  jedna robi przytyki drugiej dotyczącego życia tej drugiej..
                  • grzalka Re: ubieranie bliźniąt 22.03.08, 08:11
                    ale ja się pytałam, czy znasz rodzeństwo niebliźniacze ubierające
                    sie tak samo

                    mnie osobiście przeraża, jak bliźniaki chcą być wszędzie razem-
                    rozumiem przedszkole, ale już szkoła, praca? to wyglada tak, jakby
                    nie potrafiły egzystować oddzielnie, a to powinien umieć każdy,
                    dlatego bardziej mnie przekonuje, jak blźniaki nie chcą być razem w
                    klasie i na siłe wręcz podkreślają swą odrębność niż gdy na każdym
                    korku podkreslaja swoja jedność
                    • anna_sla Re: ubieranie bliźniąt 22.03.08, 09:04
                      ach niedoczytałam pytania big_grin

                      wiesz wydaje mi się, że trudno aby rodzeństwo ubierało się tak samo kiedy
                      najczęściej różnica wieku i wzrostu jest znaczna smile i każdy rodzic po prostu to
                      co starsze przerośnie przechodzi na młodsze, nawet jeśli to rok po roku. Choć
                      osobiście niewiele znam rodzeństw właśnie rok po roku... aczkolwiek zbyt
                      popularne zaczyna być zjawisko ubierania się tak samo bądź bardzo bardzo
                      podobnie nastoletnich koleżanek ze szkoły.. ostatnio aż mało szyji nie skręciłam
                      tak byłam w szoku zaglądając za mijanymi nastolatkami smile)))

                      ooo właśnie mąż mi mówi, że jego i jego brata ubierali tak samo i nie wspomina
                      tego źle. Jego brat jest starszy od niego o rok i 2 m-ce i fajnie się czuli jak
                      wszyscy myśleli, że są bliźniakami smile) Są zupełnie innymi osobowościami i nie są
                      w żaden sposób "uzależnieni".

                      W sumie to co złego jest w "jedności"? W sumie prawie każdy człowiek jest
                      uzależniony w ogóle od człowieka i nie potrafi żyć tam gdzie nie ma żadnego
                      drugiego ludzkiego osobnika smile Jeśli w swej jedności rodzeństwo/bliźniaki czują
                      się dobrze i są jednocześnie zaradne życiowo to co w tym złego..
            • 100ania Re: ubieranie bliźniąt 20.03.08, 20:45
              > i właśnie dlatego wg mnie niepokojące jest to, że chcą wyglądać
              > identycznie w tym wieku

              może uważają to za rodzaj zabawy?
    • mamaigiiemilki Re: ubieranie bliźniąt 20.03.08, 14:37
      to i ja sie wypowiemsmile
      ja mam podobne podejscie do sprawy jak kilka mam wypowiadajacych sie wczesniej- ubieram raz roznie, raz tak samo(fakt, rzadko)raz podobnie(np. inne kolory, i ta opcja jest czesciej)a raz zupelnie roznie;
      jak w sklepie podobaja mi sie np. kurteczki i sa w jednakowym kolorze, to coz- kupuje, nie chce mi sie biegac i szukac na sile zupelnie innejsmilea czasem nawet spacjalnie kupie im jednakowa rzeczsmile
      mam czesc rzeczy z ciucholandu i sila rzeczy tak sie ubranka raczej nie powtarzaja, wiec maja inne;
      a najczesciej chodza ubrane podobnie- roznia sie np. kolorem; albo kolor ten sam ale wzor inny;
    • annaszykowna Re: ubieranie bliźniąt 20.03.08, 22:46
      Jestem mamą czteroletnich bliżniaczek Natalii i Weroniki często
      ubieram je tak samo wydaje mi się że tak jest łatwiej i
      sprawiedliwie,ale rozmawiałam z psychologiem dziecięcym który
      twierdził że trzeba ubierać inaczej bo to rodzice musza nauczyć
      dzieci że życie nie jest sprawiedliwe i raz jedna a raz druga będzie
      miała ładniejszą bluzkę
      • mamaigiiemilki Re: ubieranie bliźniąt 21.03.08, 14:16
        eeeeeeeeeeeee, bez przesady;
        ja mam mlodsz o 11miesiecy siostre i czesto chcialysmy miec to samo, normalne chyba?i rodzice nam kupowali; potem sie z tego wyrosnie...
        • dolcia31 Re: ubieranie bliźniąt 22.03.08, 17:45
          też mi się wydaje, że wyrasta się z tego, że chce się mieć to samo
          co siostrasmile bo sama tak miałam że chciałam mieć takie same rzeczy
          (identyczne nawet) jak moja starsza o 1,5 roku siostra. Tak więc
          rozumiem moją jedną córeczkę, że chce mieć to samo co siostra
          bliźniaczka. Drugiej kompletnie nie interesuje jak wygląda siostrasmile
          Moje są dwujajowe i nawet jak są ubrane tak samo wyglądają zupełnie
          inaczej, a mi matce wyrodnejwink ułatwia to życie, bo łatwiej się
          kupuje, pierze itd.
          A co do odrębności to nie mają z tym problemu, różnią się
          praktycznie we wszystkim smile))
          • for2-pl Re: ubieranie bliźniąt 24.03.08, 10:56
            Czytam ten watek i zastanawiam sie jak to bedzie z naszymi chlopakami jak sami zaczna decydowac co chcieliby zalozyc smile
            Jak na razie to nie przypominam sobie aby byli choc raz ubrani tak samo. Sa jednojajowi, podobni jak dwie krople wody na pierwszy rzut oka , aby ich rozpoznac trzeba dokladniej sie przyjrzec. Rozne ubrania (przewaznie kolorystycznie) pozwalaja na zredukowanie szans pomylki smile Choc juz nie raz nam sie wydarzylo czy to mi zonie smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja