Dodaj do ulubionych

Córka twierdzi że jest synem

11.10.25, 21:07
Jak w tytule. 14 lat. Na początku tygodnia powiedziała mi, że "jest trans" i żebym mówiła do niej Janek.
Zaczęła mówić o sobie w rodzaju męskim, mówi niższym i grubszym głosem, chce żeby jej kupić bokserki (męskie, nie damskie).
Jakieś sygnały były już wcześniej, opowiadała mi z fascynacją o koleżance z klasy, która twierdzi, że jest Mateuszem, o dziewczynach z obozu (każących się nazywać Wiktor i ktoś tam). Ubierała się ostatnio np. do teatru i na rodzinne imprezy w garnitur, chodzi ciągle w spodniach, ale ja też, więc dla mnie to normalne.
Dopiero teraz się przerazilam.
Nie mam z tym problemu światopoglądowego, ateistką jestem od lat, nie mam problemu z inną orientacją. Ale zmiana tożsamości płciowej to jednak dla mnie coś zupełnie innego.
Przysyła mi jakieś artykuły z netu, że rodzice powinni to z uśmiechem na ustach zaakceptować i używać imion i form takich, jakich dziecko sobie życzy. Dla mnie to jest chore. Tzn jeśli faktycznie ma inną tożsamość niż biologiczna, to jej nie odrzucę przecież, ale wydaje mi się to po prostu głupią modą panującą wśród nastolatków.
Co mam robić? Zapisałam siebie i ją na wizytę do psychologa, ale nie wydaje mi się, żeby to pomogło.
Obserwuj wątek
    • sueellen Re: Córka twierdzi że jest synem 11.10.25, 21:10
      Dlaczego cię to przeraziło? Nie chcesz by twoje dziecko było szczęśliwe?
      • engine8t Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 02:53
        sueellen napisała:

        > Dlaczego cię to przeraziło? Nie chcesz by twoje dziecko było szczęśliwe?

        Ma byc szczesliwe ale nie durne i zrozumiec ze to hormny jej wariuja i nie nalezy sie im czy tendencjom socjlanym dawac mieszaac w glowach.
        A wiec nalezy do tego podejsc powaznie i rozwaznie oraz odwiedzialnie
        • cegehana Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 08:56
          A co niby rozumienie ma zmienić w działaniu hormonów?
          • mikams75 Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 12:43
            Wiele dziewcząt ma trudności w zaakceptowaniu zmieniającego się ciała pod wpływem hormonów. Ale to nie oznacza, że chcą zmienic płeć. Tu naprawdę trzeba wyczucia jak postąpić i jak dalej działać.
            • cegehana Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 13:04
              No ok, ale engine pisze że dziecko "ma zrozumieć". Powiedzmy że zrozumie - w jaki sposób ma to pomóc na hormony?
              • mikams75 Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 18:12
                Nie wiemy jaka jest przyczyna obecnego stanu dziecka. Zrozumienie nie pomoże na hormony ale pomoże zaakceptować zmiany jakie zachodzą w ciele. O ile to w tym jest problem a nie głębszy.
              • engine8t Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 19:08
                cegehana napisała:

                > No ok, ale engine pisze że dziecko "ma zrozumieć". Powiedzmy że zrozumie - w ja
                > ki sposób ma to pomóc na hormony?

                K co za glupoty opwiadasz....ile ty msz lat ? 15?
                na hormony nie pomoze ale na mozg trzeba wplywac zeby zrozumialo ze to trzeba przeczekac
                • cegehana Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 19:33
                  Skoro twierdzisz, że przyczyną są hormony to logiczne byłoby polecanie czegoś co wpływa na hormony. Ty masz pewnie z 16 lat, więc może nie wiesz, że nie wszystko da się rozwiązać pogadanką do rozumu.
                • natalia.nat Re: Córka twierdzi że jest synem 14.10.25, 13:55
                  engine8t napisał:


                  > K co za glupoty opwiadasz....ile ty msz lat ? 15?
                  > na hormony nie pomoze ale na mozg trzeba wplywac zeby zrozumialo ze to trzeba przeczekac

                  Głupoty to ty wypisujesz. Jakie masz wykształcenie i wiedzę w temacie?
                  • jakornelia12345 Re: Córka twierdzi że jest synem 14.10.25, 14:28
                    Żadne. Natomiast jest prawackim dziadem.
    • princy-mincy Re: Córka twierdzi że jest synem 11.10.25, 21:12
      Słaby trolling.

      Nie znam żadnego dziecka, które z powodu 'glupiej mody wśród nastolatków' uważa, że jest innej płci.
      Mam znajomą z dzieckiem, które przechodzi tranzycię i to nigdy nie było na żarty.
      • sueellen Re: Córka twierdzi że jest synem 11.10.25, 21:44
        A ja znam ludzi którzy naprawdę uważają, że to tylko głupia moda...
        • princy-mincy Re: Córka twierdzi że jest synem 11.10.25, 21:52
          Autorka też tak uważam, nie jest odosobniona
        • engine8t Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 02:58
          sueellen napisała:

          > A ja znam ludzi którzy naprawdę uważają, że to tylko głupia moda...

          Po czasci to prawda ale nie mozna tego tylko tak traktowac bo to wiek kiedy hormony buzuja i to nalezy przeczekac bez robienia niczego glupiego i nieodwracalnego.
          • mikams75 Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 12:45
            Ewentualna tranzycje właśnie trzeba rozważyć wcześniej niż później.
            • engine8t Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 19:06
              mikams75 napisała:

              > Ewentualna tranzycje właśnie trzeba rozważyć wcześniej niż później.

              nic bardziej nierozsadnego a wrecz glupiego
      • engine8t Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 02:56
        princy-mincy napisała:

        > Słaby trolling.
        >
        > Nie znam żadnego dziecka, które z powodu 'glupiej mody wśród nastolatków' uważa
        > , że jest innej płci.
        > Mam znajomą z dzieckiem, które przechodzi tranzycię i to nigdy nie było na żart
        > y.

        Takie rzeczy jak tranzycja to maja sens dopiero po osignieciu dojrzalasci biologicznej i doroslsci.
        To nie sa zarty dlatego nalezy z i nad dzieckiem pracowac aby zaczelo rosadnie myslec i zdawac sobie sprzwe z konsekwencji.
        • princy-mincy Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 08:29
          Nieprawda. Takie rzeczy omawia się w gabinecie psychologa i psychiatry i jeśli oni potwierdzą,że coś jest na rzeczy, dziecko dostaje blokery dojrzewania.
          Po 18 roku życia na wiele rzeczy jest już za późno.
          Np jeśli chłopiec czuje się dziewczynką i przejdzie mutację to tego nie da się już cofnąć. Niski głos zostanie na zawsze.
          • ardzuna Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 18:33
            princy-mincy napisała:

            > Po 18 roku życia na wiele rzeczy jest już za późno.

            Może także być za późno na cofnięcie skutków nietrafionej ingerencji hormonalnej. Dlatego ten temat wymaga olbrzymiej ostrożności. W razie niezaingerowania zostaje się z tym, z czym się urodziło. To jest oczywiście nieprzyjemne dla ludzi z prawdziwą dysforią, ale z drugiej strony w każdym wieku można przejść tranzycję. Obserwuję sobie na FB Marię Minakowską, wcześniej Marka Minakowskiego i jest przeszczęsliwa, choc dopiero po 50 się ujawniła i zdecydowała na tranzycję.
            • bmtm Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 18:45
              Autorka bardzo skrótowo wszystko opisała. 14 lat czyli różnego typu zachowania typowe dla chłopców powinny być widoczne od lat. To czy miała z kimś kontakt czy nie miałą to doprawdy nieistotne.

            • princy-mincy Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 21:54
              No ale przecież nikt nie da blokerów na życzenie. To jest bardzo konkretne badanie psychiatryczne i psychiczne, nie trwa to 15 - 30 min.
              • bib24 Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 22:00
                pewnie tak jest w Polsce. za to w usa dawali po 15 minutowej rozmowie i to bez zgody albo wbrew zgodzie rodziców. a potem okazuje się, że co któraś osoba żałuje i przechodzi detranzycję, co nie zawsze jest w pełni możliwe.
                • princy-mincy Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 22:05
                  Odnoszę się do tego, co mówiła mi znajoma. Oni zaliczyli ileś wizyt u specjalistów, nim ich dziecko mogło zacząć przyjmować blokery.
              • ardzuna Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 22:03
                Oby. Jednak czytając postulaty działaczy trans mam wrażenie, że są to cukierki, które powinny być podawane na życzenie, bo przecież nikt nie ma prawa oceniać motywacji osób trans.
          • engine8t Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 19:05
            princy-mincy napisała:

            > Nieprawda. Takie rzeczy omawia się w gabinecie psychologa i psychiatry i jeśli
            > oni potwierdzą,że coś jest na rzeczy, dziecko dostaje blokery dojrzewania.
            > Po 18 roku życia na wiele rzeczy jest już za późno.
            > Np jeśli chłopiec czuje się dziewczynką i przejdzie mutację to tego nie da się
            > już cofnąć. Niski głos zostanie na zawsze.

            Ja z dzieckim jest cos nie tak to mu nie dajesz blokorow tytlko go leczysz i wybijasz mu z glowy takie rzeczy do momentu kiedy nie dorosnie.
            K moda na trans sie zrobila
            Co znaczy ze jak dojrzeje to jest za pozno?
            A jak jest za pozno to byc moze wclenie takie zle i moze znaczyc ze dziecko uratowne?
            A dziecko zostaje oklaleczone fizycznie i psychicznie na zawsze.
            Jakos 20 lat teemu ni ebylo to tak po[ularne i nie widac aby ludzi dorosli krzyczeli ze im tego nie zrobili?
            Zdrenowali mozgi temu pokoleniu ze az starch
            • princy-mincy Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 21:57
              Głupi jesteś i tyle. Nie da się tego wyleczyć.
              .popatrz na Annę Grodzką która przeszła tranzycje jako dorosła osoba. Ma męska sylwetke, niski głos. Wciąż wygląda jak facet przebrany za kobietę.
              Owszem, mówi się o tym więcej niż 20 lat temu ale to nie znaczy że kiedyś tego nie było.
        • memphis90 Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 08:41
          Bzdura. Zmian, jakie zachodzą w okresie dojrzewania nie da się cofnąć i oznaczają one kolejne operacje w przyszłości. Dla młodzieży ew. zastosowanie blokerów może być bardzo ważne i bardzo korzystne. Tranzycja społeczna natomiast nie wiąże się z absolutnie zadnymi konsekwencjami, poza pozytywnymi dla samego zainteresowanego, i nie ma żadnego powodu, by odraczać ją do pełnoletniości.
          • eulaliazdomu Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 09:34
            muszą ogarnąć, kim są naprawdę, zanim zaczną kombinować z metkami. Tranzycja to nie impuls, tylko gruba decyzja na całe życie. A seks? No luz, można się bawić, ale to nie znaczy, że od razu trzeba wszystko zmieniać.
          • kamin Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 09:45
            Tak z ciekawości. Jeśli jednak ktoś się rozmyśli i odstawi blokery np. w wieku 20 lat to wtedy przejdzie dojrzewanie, mutację itp? Kobietom wyrosną piersi ? Zakładam oczywiście, że nie były przeprowadzone radykalne operacje usunięcia gonad.
            • bib24 Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 10:10
              o własnie, ja słyszałam, że nie, już jest po temacie. termin minął, dojrzewania już nie bedzie.
              • mikams75 Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 12:47
                Aż trudno uwierzyć, że sztucznie podanymi hormonami nie da się dojrzewania wywołać.
                • bib24 Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 14:56
                  a np mozna hormonami spowodować, że niska kobieta lat 20 urośnie? no nie, za pozno.
            • cegehana Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 10:12
              Tak, dużo można zdziałać samymi własnymi hormonami jeśli nie to syntetycznymi, na pomoc przychodzi też chirurgia. Jest to nadal o wiele łatwiejsze niż odwrócenie skutków nieleczonej dysforii w okresie dziecięcym. Łatwiej żyje się bez dużych piersi niż bez poczucia własnej wartości.
              • aequoreavictoria Re: Córka twierdzi że jest synem 17.10.25, 21:21
                Poczucie własnej wartości można wypracować sobie samemu albo z terapeutą. Tego, że w wieku 20 lat ma się osteoporozę i bardzo słabą wyobraźnię przestrzenną w wyniku zakłócenia rozwoju mózgu już się nie wypracuje. Już nie mówię o tym, że nic jeszcze nie wiadomo o tym, jak zażywanie tzw. blokerów wpływa na płodność. Na szczęście już się od tego eksperymentu medycznego odchodzi.
                • cegehana Re: Córka twierdzi że jest synem 17.10.25, 21:43
                  Poczucie własnej wartości owszem, ale nie o tym pisałam. Płodność na nic się zda osobie z dysforią.
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Córka twierdzi że jest synem 14.10.25, 14:25
              Niczego nie przejdzie, to jest okaleczenie na całe życie. Ze zwiększoną łamliwością kości w bonusie.
      • bulzemba Re: Córka twierdzi że jest synem 13.10.25, 07:23
        A ja znam dzieciaki które tak wyrażają swój bunt. To sztuki które zawsze były na przekór, bez przerwy szukające atencji, chcące szokować swoimi pomysłami.

        Ale również znak osobę która identyfikowała się z płcią przeciwną na długo zanim to było modne.
      • samawsnach Re: Córka twierdzi że jest synem 14.10.25, 08:54
        princy-mincy napisała:

        > Słaby trolling.
        >
        > Nie znam żadnego dziecka, które z powodu 'glupiej mody wśród nastolatków' uważa
        > , że jest innej płci.

        No widzisz, a ja znam mnóstwo.
        Niestety jeden przypadek zakończył się operacją piersi i długotrwałą hormonoterapią już w wieku 15- 16 lat, a po dwoch latach dziecko uznało, że to był straszny błąd i ma ogromne pretensje do rodziców i lekarzy. Słuszne zresztą.
        • samawsnach Re: Córka twierdzi że jest synem 14.10.25, 08:54
          Niemniej zgadzam się, że to trolling.
          • dwasmoki Re: Córka twierdzi że jest synem 14.10.25, 15:38
            samawsnach napisała:

            > Niemniej zgadzam się, że to trolling.

            Tak, bo nie mam co robić, tylko siedzieć i wymyślać wątki. Jakbym miała mało prawdziwych problemów. Ale niech ci będzie że jestem trollem, ty dla mnie jesteś idiotką i przy tym pozostańmy.
      • emka_bovary Re: Córka twierdzi że jest synem 18.10.25, 09:35
        princy-mincy napisała:

        > Słaby trolling.
        >
        > Nie znam żadnego dziecka, które z powodu 'glupiej mody wśród nastolatków' uważa
        > , że jest innej płci.

        Ach, to wieczne tropienie trollingu na tym forum. Ja w przeciwieństwie do ciebie znam takich młodych dorosłych. Jaki dzieciaki uważali, już nie uważają. Rzeczywiście, jest coś w rodzaju takiej mody, głupiej czy nie, ale moim zdaniem nie do końca bezpiecznej. Trzeba bardzo uważać jako rodzic, żeby z jednej strony nie zrazić dziecka i nie utracić jego zaufania, a z drugiej nie zrobić czegoś, co jest raczej nieodwołalne. Psychologom też nie można ufać z automatu w stu procentach, bywają bardzo różni.
    • lilia.z.doliny Re: Córka twierdzi że jest synem 11.10.25, 22:43
      Pewnie mocno wypierasz, bo - nie ma co ukrywac- jest to mocne przeżycie dla rodzica. Wolisz uważać, że to.moda czyli coś przejściowego?
      Nie wiem, co się dzieje w głowie twojej córki. Dobrze, że idziecie do psychologa. Powodzenia
      • engine8t Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 03:01
        lilia.z.doliny napisała:

        > Pewnie mocno wypierasz, bo - nie ma co ukrywac- jest to mocne przeżycie dla rod
        > zica. Wolisz uważać, że to.moda czyli coś przejściowego?
        > Nie wiem, co się dzieje w głowie twojej córki. Dobrze, że idziecie do psycholog
        > a. Powodzenia
        >

        Tylko musza wybraac psychologa ktory bedzie mial na uwadze nie sklonienie rodzicow do zgody ale takiego co potrafi dzieckim pokierowac aby zaczelo myslec ze bycie dziewczyna wcale nie jest takie zle a zdecydowaniae sievna trans niesie za soba ogromn ekonsekwencje - w wiekszosci niestety negatywne poniewaz tak osba nie nedzi nalezec juz do nikogo tylko do marginalnej grupy podobnych sobie.
        • memphis90 Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 08:42
          Zamilknij, bo walisz kocopoly.
    • alpepe Re: Córka twierdzi że jest synem 11.10.25, 23:07
      A kiedy córka miała menarche?
      • dwasmoki Re: Córka twierdzi że jest synem 11.10.25, 23:21
        Późno jak na dzisiejsze czasy, w wieku 14 lat, dwa miesiące temu.
        Nie mogła się doczekać, bo wszystkie koleżanki miały wcześniej.
        Myślałam o tym, że to może mieć jakiś związek, wprawdzie nie miała tych okresów bolesnych, ale pomimo wszystko nie da się ukryć, że to niezbyt przyjemne. I może to jakaś forma ucieczki.
        • alpepe Re: Córka twierdzi że jest synem 11.10.25, 23:25
          Też tak sądzę, jak moja młodsza córka coś przeskrobała, to zamieniała się w konia, a przecież konia nikt nie będzie karał, prawda? Owszem, miała wtedy może ze cztery lata, ale mechanizm podobny. A niech będzie tym Zenonem, czy Romanem. daj jej. Miesiączka to ohyda i wcale się jej nie dziwię, też bym wolała mieć nocne polucje zamiast miesiączek.
          • alpepe Re: Córka twierdzi że jest synem 11.10.25, 23:26
            I sądzę, że to przejściowe.
        • milva24 Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 10:24
          Jeśli nie trollujesz też obstawiałabym w pierwszej kolejności niechęć i wstręt do miesiączkowania. Sama pamiętam jak go nienawidziłam, nawet mając lat naście obliczyłam ile mniej wiecej miesiączek czeka mnie w życiu...
          W każdym razie wizyta u psychologa jak najbardziej wskazana bo nawet jeśli to nie problem z tożsamością płciową to zaraz może być inny problem wywołany okresem dojrzewania. Specjalista najlepiej się w tym rozezna.
        • danaide2.0 Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 10:59
          Nie mogła się doczekać, bo wszystkie koleżanki miały? A nie powinna się bać, bo koledzy nie mają?
          Czy ona ma własne zdanie na jakikolwiek temat?
        • majaa Re: Córka twierdzi że jest synem 14.10.25, 11:08
          dwasmoki napisała:

          > Późno jak na dzisiejsze czasy, w wieku 14 lat, dwa miesiące temu.
          > Nie mogła się doczekać, bo wszystkie koleżanki miały wcześniej.

          I to, imo, wskazywałoby, że to raczej właśnie taka forma ucieczki. Umówmy się, miesiączka to nie jest ulubiony czas dla żadnej kobiety, a przed dziewczyną ok. 40 lat tych "atrakcji", więc może ją to przytłoczyło. W każdym razie, wizyta u psychologa to chyba dobry pomysł.

      • danaide2.0 Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 10:58
        Off top, czemu lekarze nie używają tego terminu, skoro on taki medyczny?
    • katriel Re: Córka twierdzi że jest synem 11.10.25, 23:45
      Jakem dyżurna katoliczka na ematce - daj jej poeksplorować. Nie róbcie nic nieodwracalnego, przynajmniej na razie, ale pozwól jej się "przymierzyć" do życia jako chłopiec. Chce, żeby jej mówić Janek? Potraktuj to tak samo, jak potraktowałabyś, gdyby prosiła, żeby nie mówić Kasia tylko Katarzyna. Chce bokserki? Kup bokserki, to nie majątek. Nastolatki szukają siebie, to normalne. Eksperymentują z różnymi rolami. Zawsze tak było, tylko nigdy opcja odmiennej płci nie była tak oczywista, tak dostępna do wypróbowania. (Miałam kolegę na studiach. Przez długie lata "szukał siebie", miotał się od subkultury do subkultury, od sekty do sekty. Że jest kobietą, ogłosił po pięćdziesiątce.)
      Całkiem możliwe, że za kilka miesięcy czy za rok twoje dziecko odkryje, że to jednak nie o dysforię płciową chodziło, tylko o inny problem. Ale musi samo do tego dojść, bo inaczej będzie się całe życie dręczyć.
      • hosta_73 Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 19:22
        Katriel dobrze mówi.
      • majaa Re: Córka twierdzi że jest synem 14.10.25, 11:13
        Też tak uważam. Nie walczyć z tym, ale też absolutnie nie spieszyć się z jakimiś poważnymi decyzjami.
    • ardzuna Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 01:44
      Nie panikuj, nie dramatyzuj. Podejdź do tego spokojnie, choćbyś nie wiem jak była zaniepokojona. Córka przyjaciółki też przechodziła przez taki okres i minął. Z drugiej strony są rzadkie, bo rzadkie, ale przypadki ludzi, którzy naprawdę mają dysforię i nic ich nie przekona, żeby pozostali przy płci biologicznej.

      Równolegle warto przemyśleć, czy nie masz jakichś przekonań co do kobiecości, które mogą powodować, że córka "musi" zostać chłopcem, żeby zastosowano wobec niej inne standardy. Np. czy może wyrażać swoje zdanie, wyrażać gniew, ubierać się jak chce, czy wymagasz od niej jakichś rzeczy jako od dziewczynki i powołując się na jej kobiecość, czy musi być bezkonfliktowa i zawsze uprzejma, pomagać w domu więcej niż brat (jeśli jest) etc.
      • dwasmoki Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 11:52
        Dziękuję wszystkim tym, które zamiast posądzać mnie o trolling dają rzeczowe odpowiedzi.

        ardzuna napisała:
        >
        > Równolegle warto przemyśleć, czy nie masz jakichś przekonań co do kobiecości, k
        > tóre mogą powodować, że córka "musi" zostać chłopcem, żeby zastosowano wobec ni
        > ej inne standardy. Np. czy może wyrażać swoje zdanie, wyrażać gniew, ubierać si
        > ę jak chce, czy wymagasz od niej jakichś rzeczy jako od dziewczynki i powołując
        > się na jej kobiecość, czy musi być bezkonfliktowa i zawsze uprzejma, pomagać w
        > domu więcej niż brat (jeśli jest) etc.

        Nie ograniczałam jej. Wolała dinozaury od lalek - cały dom był zawalony dinozaurami. Chciała chodzić na zajęcia z piłki nożnej - chodziła (w tym samym czasie chodziła też na balet i obie rzeczy jej się podobały). Wolała chłopięce bluzy czy koszule od dziewczęcych - kupowałam jej (dziewczęce też lubiła, byle fajne). Powtarzałam jej też od początku, że bycie kobietą nie oznacza, że nie może mieć "męskiego" zawodu. Że jeśli będzie chciała naprawiać samochody, to może.
        Z drugiej strony, wychowuję ją sama i może ten brak mężczyzny w domu powoduje, że chce sobie to jakoś zrekompensować? Że nie ma kogoś, kto przesunie szafę, naprawi kran? (Ja do szafy nie mam siły, a o hydraulice nie mam pojęcia i boję się, że zaleję cały blok). Więc może to taka podświadoma chęć, żeby być samowystarczalną?
        • ardzuna Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 17:52
          dwasmoki napisała:

          > Dziękuję wszystkim tym, które zamiast posądzać mnie o trolling dają rzeczowe od
          > powiedzi.

          To się ostatnio często zdarza, nie widzę w takiej sytuacji nic zaskakującego czy ewidentnie sugerującego trolling. Grzecznie mówiłabym do dziecka "Jasiu", nie zdradzała zaskoczenia ani zszokowania, czekając, aż przejdzie.
        • danaide2.0 Re: Córka twierdzi że jest synem 14.10.25, 10:36
          dwasmoki napisała:

          Z drugiej strony, wychowuję ją sama i może ten brak mężczyzny w domu powoduje,
          > że chce sobie to jakoś zrekompensować? Że nie ma kogoś, kto przesunie szafę, na
          > prawi kran? (Ja do szafy nie mam siły, a o hydraulice nie mam pojęcia i boję si
          > ę, że zaleję cały blok). Więc może to taka podświadoma chęć, żeby być samowysta
          > rczalną?

          Ciekawy punkt, rozmawiałaś z nią/nim o tym?

          Podstawowa hydraulika to rurka w rurkę plus uszczelka, jeśli wiesz gdzie jest zawór główny i podstawiłaś miskę na testy, niczego nie zalejesz. A jeśli trochę zalejesz, to znów zakręcisz zawór główny i wytrzesz.
          Ale fakt, ja jako dziecko bardzo chciałam mieć zestaw narzędzi, natomiast nie widziałam nigdy powodów do zmiany płci, bo nie postrzegałam "kobiety" jako kogoś ograniczonego. Zresztą za komuny kobiety były do roboty i słabo grzał temat księżniczek Disneya wink
    • memphis90 Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 08:51
      >Co mam robić? Zapisałam siebie i ją na wizytę >do psychologa, ale nie wydaje mi się, żeby to >pomogło.
      1) jeżeli dziecko jest transplciowe, to wizyta u psychologa nie „pomoże” tj dziecko nadal będzie transplciowe. To nie jest „moda”, to jest sposób ukształtowania mózgu jeszcze w czasie życia płodowego, jak prawo/leworecznosc czy preferencje seksualne. Z tym się rodzimy.

      2) mamy teraz dużo większą otwartość i dzieci czują, że mają przyzwolenie, by eksplorować, testować siebie - to też nie „moda”. Niech testują i eksplorują, to pozwala dobrze poznać siebie i kreuje silnego, świadomego człowieka. Jesli taki człowiek wie, że ma za sobą wspierającą rodzinę, to tym lepiej. Jeżeli faza „Janka” będzie fazą, to niczego nie stracicie - ShilohNouvelle też miała fazę garniturów i nijak jej ona nie przeszkodziła w dojściu do fazy sukienek.
    • barbibarbi Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 08:55
      Może moda, a może faktycznie taka jest jej tożsamość, czas pokaże.
      Mniej więcej w tym wieku moja córka twierdzila, że prawie co druga jej koleżanka jest lesbijką, i bardzo wielu kolegów to geje. Dwie koleżanki się całowały i chodziły za rączki po mieście, po latach z tego całego towarzystwa został jeden kolega gej, cała reszta w związkach heteroseksualnych, powychodziły za mąż te niedoszłe lesbijki. Taka była to moda na bycie nieheteronormatywnym
      • memphis90 Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 09:31
        Bycie aktualnie w heteroseksualnym małżeństwie nie oznacza nieheteronormatywnosci 🤔
      • kamin Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 09:52
        U mojego syna w klasie też dziwna nadreprezentacja (w stosunku do oficjalnych statystyk) dziewczyn twierdzących że są les, albo że są chłopakami. I chyba jeden chlopak wolący być kobietą. Albo faktycznie moda i proba zwrocenia na siebie uwagi, albo zjawisko jest częstsze niż podają i za parę lat około 20 procent populacji w Polsce bedzie wuotowane jako LGBT.
        • milva24 Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 10:19
          Mnie się wydaje, że trochę moda a trochę niezgoda na zastaną rzeczywistość. Moja córka mi kiedyś powiedziała, że chciałaby być lesbijką bo chłopcy są głupi i ochydni a dziewczyny fajne. Nie miało to nic wspólnego z pociągiem seksualnym ale wszystko z postrzeganiem świata. A z drugiej strony ludzie jako gatunek są podobno w większości biseksulani.
          • ardzuna Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 17:50
            milva24 napisała:

            > Mnie się wydaje, że trochę moda a trochę niezgoda na zastaną rzeczywistość.

            Oprócz faktycznych przypadków dysforii jest to obecnie forma buntu - młodzież zawsze robiła rzeczy, które wyprowadzały rodziców z równowagi. Kiedyś wystarczyło zafarbować włosy lub ogolić się na łyso, malować się w nastoletniości, u chłopców - zapuścić włosy. Teraz to już nikogo nie rusza, więc pojawiły się nowe pomysły. Ważne, że muszą z kolei nie prowadzić do odrzucenia przez wszystkich rówieśników, tylko mieścić się jakoś w aktualnym dyskursie tego pokolenia. W czasie mojej młodości coś takiego by w grupie rówieśniczej nie było akceptowane i nikomu też nie przychodziło do głowy.
        • bmtm Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 13:17
          20 procent nie, ale 8-12 owszem.
      • bmtm Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 13:15
        W wieku 12-14/15 lat chłopcy czasem przeżywają okres fascynacji własną płcią. Normalna właściwość okresu dojrzewania. Później to raczej mija. Ma to mało wspólnego z orientacją seksualną. Wynika raczej z potrzeb uczuciowych, hormonów itd. Zazwyczaj nie afiszują się jednak z tym w sensie jawnego okazywania uczuć, choć czasami takowe są silne. Nie jest to raczej oznaka homoseksualizmu. Osoba odkrywająca swoja orientację może być bardziej zaciekawiona zabawami kobiecymi albo mieć jeszcze przytłumione potrzeby bliskości.

        Młode dziewczyny bardziej otwarcie się do siebie przytulają i mało która zostaje lesbijką. Są to naturalne zachowania w okresie dojrzewania, gdy uczucia wymagają uzewnętrznienia. Lesbijek jest zresztą stosunkowo mało w populacji.

        Być może podobnie jest również w przypadku młodych kobiet. Może to jedynie jakaś forma fascynacji męskim ciałem, stylem bycia. Jeżeli dziecko nie wykazywało żadnych wcześniejszych oznak trans to trzeba być bardzo ostrożnym.
    • subskrybcja Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 12:09
      dwasmoki napisała:

      > Jak w tytule. 14 lat. Na początku tygodnia powiedziała mi, że "jest trans" i że
      > bym mówiła do niej Janek.


      No to mów. Co za problem.
    • makurokurosek Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 18:08
      Chyba szybciej niż do psychologa to do seksuologa.
      Z twojego opisu trudno ocenić czy Twoja corka faktycznie jest trans czy jest to efekt mody i wpływu koleżanki.
    • laurielle Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 21:24
      Zaczęłabym od psychiatry w celu wykluczenia depresji. Wiek nastoletni to straszna xujnia, człowiekowi zle we wlasnym ciele, domu, spoleczenstwie. Nietrudno o błędną atrybucję: gdybym była chłopcem, wszystko by było inaczej. Been there; odkąd zaczęłam leczyć depresję, mój mąż stracił prawie wszystkie swoje wady. Ludzie cierpiący na depresję mają tendencję do szukania powodów swojego cierpienia i prawie zawsze obwinia się nie to, co trzeba (czyli neuroprzekaźniki). Tak więc to może być tylko błędna atrybucja spowodowana heurystyką dostępności.
      • princy-mincy Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 22:01
        Można mieć też depresję z powodu dysforii płciowej, to się nie wyklucza.
        • laurielle Re: Córka twierdzi że jest synem 12.10.25, 23:19
          W psychiatrii ogólnie różne diagnozy lubią się zazębiać i współwystępować, więc psychiatra to punkt obligatoryjny. Na tożsamość antydepy nie pomagają, więc leki mogą pomóc rozróżnić prawdziwe bycie trans od błędnej interpretacji weltsmertzu spowodowanego zupełnie czymś innym.
    • miaumia Re: Córka twierdzi że jest synem 13.10.25, 04:01
      A ja twierdziłam, że nie chcę być przyporządkowana jakąkolwiek płcią i chcę być po prostu niezależnym człowiekiem ' bez właściwości'. I nie jako jakieś ' ono', a jedynie człowiek. Nieoceniany żadnym przypisaniem, funkcjami czy seksualnością.

      Nie podobał mi się wczesny okres, potężny, obezwładniający ból i ograniczenia tego stanu czy wykluczenia z pewnych aktywności wtedy.
      Nie podobało mi się też to, że mam zakrywać pojawiające się piersi, a koledzy mogą chodzić bez koszulki.

      Potem mi przeszło w trakcie dojrzewania.
      Nigdy jednak nie interesowały mnie dziewczyny, a chłopaki i jedynie nie chciałam, żeby społeczeństwo narzucało mi tzw. 'kobiece role' z racji zaciekawienia wszystkim, a nie tylko tym, co określa jakakolwiek płeć.

      W moim odczuciu lepiej przeczekać okres buntu czy fascynacji, jeśli to nim jest
      Pójść do psychologa i do seksuologa.
      Rozmawiać o konsekwencjach wyboru, bo jest on wyjątkowo poważny i nieodwracalny.
      Może być to dysforia, a może też bezwolny dryf z falą popularnego trendu, czy problem starcia z własnym cieniem i światem.
      Trzeba w porę to rozróżnić, żeby uniknąć katastrofalnego błędu, podyktowanego poszukiwaniem siebie.
      Pozdrawiam serdecznie smile
      • dwasmoki Re: Córka twierdzi że jest synem 13.10.25, 20:28
        Dziękuję.

        Ja też mam wrażenie, że to przejściowe, gorzej, że teraz jest na to kiepski czas akurat - ósma klasa, egzamin i konieczność zdecydowania o przyszłości... Córka jeszcze miesiąc temu była pewna, że pójdzie do liceum na biol-chem, a potem na medycynę. W ostatnim tygodniu jej się odmieniło i już nie idzie do liceum, tylko do technikum elektrycznego... Ja w sumie nie mam nic przeciwko temu, dobrze mieć konkretny zawód, z którego nie wygryzie człowieka AI, ale skoro już miałaby iść do tego technikum (pomimo całkiem niezłych wyników w nauce, choć bez fajerwerków w rodzaju bycia laureatką 15 konkursów i olimpiad), to naprawdę mogłaby iść do niego jako dziewczyna, a nie dlatego, że czuje się chłopakiem... I boję się, że to wszystko, nawet jeśli minie, zaważy negatywnie na całej jej przyszłości.
        • ardzuna Re: Córka twierdzi że jest synem 13.10.25, 21:16
          To technikum jej nie zaszkodzi, tym się akurat nie przejmuj.
        • danaide2.0 Re: Córka twierdzi że jest synem 14.10.25, 10:40
          Na waszym miejscu przeszłabym się do szkoły, postała pod nią, poczekała na przerwę, pooddychałam atmosferą. Miałam przypadek w rodzinie, że jak dziecko w rodzinie zobaczyło zawodówkę, do której się "nadawało", w pół roku ogarnęło się na tyle, że można było je przepchać do liceum plastycznego.

          Elektryk - i fach w ręku. Moje dziecko ostatnio narzeka na nudy w liceum i zaczyna żałować, że po prostu nie uczy się czegoś przydatnego.
    • vivi86 Re: Córka twierdzi że jest synem 13.10.25, 05:51
      Przejdzie jej.
    • superematka Re: Córka twierdzi że jest synem 14.10.25, 14:02
      Na terapię w te pędy.
    • aequoreavictoria Re: Córka twierdzi że jest synem 17.10.25, 21:15
      Miesiączka dwa miesiące temu? To chyba jasne, dlaczego by chciała być chłopcem. Ja przez rok po pierwszej miesiączce płakałam przy każdym okresie.
      A dziewczynka chłopcem zostać nie może.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka