Juz nigdy nie powiem, ze z blizniakami jest duzo pracy. Dopoki sa zdrowe,
wszystko to pestka. Tydzien temu mala Maia trafila do szpitala i jest tam do
tej pory. Stan zapalny, antybiotyk, kroplowka, nocujemy w szpitalu na zmiane z
mezem. dziewczyny, nie zdawalam sobie sprawy w jakich warunkach leczy sie
dzieci w Polsce!! Opieka moze OK, ale te trzyosobowe boksy, dzieci w roznym
wieku, nieustanny halas, trzaskanie drzwiami i jak chore roczne dziecko ma tam
wyzdrowiec? wymieniami soe z mezem, kiedy jedna z blizniaczek spi w domu.
Zdrowe dziecko teskni za siostra, ciagle placze, nie chce schodzic z rak, boi
sie sama bawic. Mialyscie kiedys cos takiego? Potrzebuje wsparcia

((((