pandora_
24.09.03, 09:11
Jakos cicho o wlasciwym jedzonku, moze ja mam "hamerykanska" obsesje, ale
moze bedziecie opisywac swoje zwyczaje zywieniowe, wlaczajac dziwaczne
rzeczy, na jakie miewacie ochote? Ja za porada przyjaciolki, zaczelam
prowadzic dzienniczek jedzenia, sterowany tabelka ze skladnikami odzywczymi,
dzieki czemu mniej wiecej wiem, co zjadlam i czego mogloby mi brakowac. Mam
mame dietetyczke, wiec tez obsesyjnie zapisuje, co zawiera jakie witaminy i
mineraly, ale moze w ten sposob stworzymy unikatowa diete, wraz z polecanymi
produktami?
Zaczynam w takim razie:
przedSniadanko - przed wstaniem z lozka sucharek (cukier i weglowodany) i
woda mineralna (sod, potas, magnez) na mdlosci. Sucharki "mamut" z cukrem,
woda niegazowana "Naleczowianka" bo najsmaczniejsza IMHO.
Sniadanie - dwie kromki bialego chleba (weglowodany), 8 malych plasterkow
zoltego sera Gouda (wapn, kwas foliowy, bialko, tluszcz), maly ogorek kiszony
w plasterkach (wit C), szklanka soku i szklanka wody mineralnej, do tego
dodatkowo kwas foliowy i suplement Prenatal. Kubek soku z marchwi (blonnik,
wit A)
Przegryzki w ciagu dnia: banan (wit A, kwas foliowy, magnez), jogurt
naturalny i jogurt pitny Bakoma truskawkowy (wapn, bialko), sucharki.
Luncho-obiad (pracuje popoludniami): salatka sledziowa (fluor, wit D) z
cebula (wit B) i kapka oliwy z oliwek (tluszcz, wit D, E), jogurtem
naturalnym i piecioma listkami SUROWEGO szpinaku (zelazo, kwas foliowy,
fluor). Szklanka slomkowej herbaty Saga z pol lyzeczki cukru, chleb
pelnoziarnisty (blonnik).
Kolacja: reszta salatki z dodatkiem ogorka kiszonego, kromka pieczywa z
serkiem topionym i lisciem szpinaku.
Uff :) Bede od czasu do czasu dopisywac, wraz z przepisami na co ciekawsze
dania, bo moja mamuska szykuje mi tutaj dietke, ze hej :) Swoja droga, ja
nigdy nie jadalam szpinaku, Popeye food to bylo najwieksze obrzydlistwo...
Dzisiaj wybieram sie na zakupy, po prosdukty dlugotrwale, ktore sa przydatne
z wielu wzgledow:
makarony z pelnego ziarna, fasolka, groszek i kukurydza w puszce (Pudliszki
IMHO najsmaczniejsze), orzeszki ziemne w skorupkach, brazowy cukier oraz
miod, migdaly, platki sniadaniowe z zelazem i witaminami, rodzynki, pestki z
dyni, tunczyk i sardynki, oliwa z oliwek lub pestek winogron. Ufff... Na
szczescie nigdy nie lubilam slodyczy, wiec moze uda sie za duzo nie przytyc :)