Dodaj do ulubionych

czy wam tez sie chce ..

01.08.08, 11:25
czy wam tez sie chce gdzies wyjsc tak pzed siebie, zamiast
odwiecznych dzinsow i koszulki, zalozyc zwiewna sukienke i poczuc
wiatr szalenstwa,muzyki, wolnosci .. tak na chwile lub dwie ..

wczoraj zatopilam sie przez 5 min w muzyce bono/U2, jak ja ich
kocham, graja tak wprost do mojej krwi, .. jakze ialam ohcote znowu
wyjsc, popatrzec przed siebie, zadnych obowiazkow, zadnych zupek,
kaszek, usypiania ...

och jak mi sie chce na chwile byc tylko soba, zamiast przede
wszystkim mama ..

czy was tez takie chwile nachodza ?
Obserwuj wątek
    • only.cirka Re: czy wam tez sie chce .. 01.08.08, 11:41
      Wczoraj pomyślałam o tym samym, gdy wracałam z dziećmi ze spaceru i
      mijałam samochód, z którego dobiegała moja ulubiona piosenka. Przez
      chwilę zachciało mi się dawnej siebie.....
    • piegoosek Re: czy wam tez sie chce .. 01.08.08, 11:43
      smile mnie nie, za dlugo na te moje szkraby czekalam, ciesze sie kazda chwila
      spedzona z nimi... choc rowniez i Ciebie rozumiem! z dwojka to sporo obowiazkow!
      nie masz kogos, kto przez chwile zajal by sie maluchami, a Ty bys wziela oddech
      i odpoczela choc przez godzinke, dwie? moze choc na jeden dzien, na kilka
      godzin, znajdz jakas studentke, abys mogla faktycznie odpoczac?
      pozdrowionka i powodzenia!
      • hannamay Re: czy wam tez sie chce .. 01.08.08, 13:40
        ach .. piegoosek .. ja mam trojeczke dxzieczynek .. mam z kim je na
        pare chwil zostawic bo wciaz jestem na wakacjach u rodzicow ale nim
        sie fajnei ubiore,nim wyjde, juz musze wrocic, aby pompowac mleko,
        karmic i pozniej usypiac. male przyzwyczajone sa ze tylko ja je
        karmie tak na serio, i ja je tylko usypiam. poza tym to nawet nie o
        to wyjscie chodzi tak de facto, ale o swiadomosc, o psychiczne
        zmeczenie i potrzebe takiego odpoczynku, gdzie o nic nie musze dbac
        itd .. ale chyba za duzo chce, tak jakos mi sie sentymentalnie
        zrobilo, slucham teraz R.E.M jak dawniej i chyba mam troche dola, w
        koncu dwa dni temu byly moje urodziny .. jakos w tym czasi zawsze
        mnei sentymenty mnei dopadaja .. ale super ze ty jestes od takich
        chwil wolna, oby tak zawsze nei ogladajac sie za siebei ..


        Love, Peace and Lollipops
    • karolcia65 Re: czy wam tez sie chce .. 01.08.08, 12:01
      Hej,

      No jasne. Przeczytaj moj watek "Czy ktos tu jeszcze nie spi"
      Tak mi sie chce, ze juz z lustrem gadalam i sie upilam, bo cala
      reszta swiata skapitulowala i poszla spac. I drzwi zamknelam i
      piewlam sobie z AC/DC i Madonna i Dream of me i sama nie wiem, co
      jeszcze.
      Tez mi sie chce byc soba, dluzej niz dzien. Udaje sie, jak jezdze do
      Polski bez dzieci (maz zostaje z nimi). Dostaje power na dobry
      miesiac.
      Masz stacjonarny numer telefonu?
      Ja mam flat rate, moge gadac ile chce.
      Choc upijemy sie razem, przez telefon i pospiewami i potanczymy.
      Moze juz dzis albo jutro. Wyprawimy rodzine spac i heja!

      Oj, moglabym tak pisac i pisac.

      Aha, od kilku dni postanowilam slicznie sie ubierac i wlasnie dzis
      mam na sobie zwiewna sukienke, granatowa w pomaranczowe sloneczniki.
      Fajnie jest.

      Pozdrawiam,

      Karolcia z Krysia, Zosia i Natalka
      ur. 10.10.2005.
      • hannamay Re: czy wam tez sie chce .. 01.08.08, 13:43

        karolcia --

        jaka ty radosna i optymistyczna jestes smile niczym balsam na moja
        sentymentalna dusze dzisiaj smile

        wiesz co, chyab dosc gderania i pora zaczac myslec troche o sobie
        takze, kochane malenstwa moje spia, ja slucham REM i pisze..
        potempadne prezed ksiazka na chwile i znowy do dzieci.. ale ubiore
        sie pieknei i moze poczuej wiatr we wlosach ...
        • karolcia65 Re: czy wam tez sie chce .. 01.08.08, 20:10
          Nooo, co do gderania to masz racje, bo to i tak nie pomaga. Ja tez
          juz przestalam, a jak nie mam humoru to przeklinam jak stary szewc,
          poza zasiegiem uszu dzieci.

          Ja jutro musze zalozyc mniej zwiewna sukienke, bo ma u nas padac, za
          to paznokcie sobie zaraz pomaluje. W moim ulubionym kolorze lata.

          Pa, pa,

          Pozdrawiam,

          Karolcia z Krysia, Zosia i Natalka
          ur. 10.10.2005.
    • agnieszka_i_dzieci Re: czy wam tez sie chce .. 01.08.08, 12:03
      Oj tak.. rozumiem Cię.
      czasem chciałabym np. wyjechać sama, połazić sobie gdzie nogi poniosą bez dzieci
      uwieszonych do rąk...
      Może się uda kiedyś jak jeszcze podrosną wink
    • mamakubusia9 Re: czy wam tez sie chce .. 01.08.08, 18:20
      Mnie też takie chwile nachodzą i to bardzo często, ech gdzie ta
      wolność...? wiatr we włosach i piękna sukienka?
      Kocham te moje trzy bąbelki najbardziej na świecie, ale czasem mam
      ochotę gdzies uciec, choć na chwilkę...
    • chrust5 Re: czy wam tez sie chce .. 02.08.08, 14:08
      No pewnie, ze sie chce! I choc nawet mam takie chwile (nie dalej jak
      dzis: moj tata wzial blizniaki, mama - maluszka, a ja fruuu na
      basen), to jednak nie jest to to samo. Chocby przez to, ze wymaga
      niezlej logistyki. Ale jak juz wychodze, chocby ostatnio z
      maluszkiem do Zamku Krolewskiego, to zawsze staram sie ubrac
      tak 'niedzieciowo', wlasnie jak za dawnych czasow smile
      • 100ania Re: czy wam tez sie chce .. 02.08.08, 19:31
        przede wszystkim to chciałabym pojechać gdzieś na weekend bez dzieci, tylko z
        mężem. Strasznie dawno nie mieliśmy chwil tylko dla siebie.
    • mamaigiiemilki Re: czy wam tez sie chce .. 02.08.08, 20:26
      oj, kochana, chce sie, chce!!!akurat panny zrezygnowaly z drzemki dziennej(w
      takie upały to nie najlepsze posuniecie z ich stronysmilei maja w dzien ciezsze
      chwilesmilehehe
      pomarzyc dobra rzecz...smile
    • ewcians Re: czy wam tez sie chce ... 04.08.08, 02:45
      Wiem o czym mówiszsmile
      Ja jakieś 7 może 8 m-cy temu, po 24/24 h spędzaniu czasu z Bliźniakami dzień w
      dzień od roku czasu też myślałam o tym samym - byle chwilę spokoju, ciszy,
      możliwości odpoczynku sama ze sobą....(mój Małżonek ciężko pracuje na naszą
      Rodzinkę, tak więc mało uczestniczy w codziennych obowiązkach).
      Pół roku temu podjęłam - pomimo wszelkich obaw, decyzję ....powiedzmy męską.
      Poszłam na studia podyplomowe.
      Planowo wyjazdy miały być co dwa tygodnie na piątek i sobotę.
      Jednak w praktyce często się zdarza, że jadę na zjazdy co tydzień (częściej niż
      co dwa tygodnie).
      Pierwsze 2, 3 zjazdy były dla mnie "niebem" choć koniecznie okupionym męczeniem
      telefonicznym Męża: ile kupek, czy Maluchy zjadły obiadek, śniadanko, kolację,
      co Im dał, ile butelek kaszki zjadły przez dzień, co Im ubrał, czy są grzeczne,
      czy są zdrowe (nie ma gorączki lub katarku, czy też biegunki?), o której wstały,
      kiedy zasnęły itp.itd.
      Po tym czasie wyjazdy generowały niepokój, wcześniej nazwałabym to tęsknotą,
      zaczęłam nerwowo reagować z każdą następną godziną rozłąki z moimi Skarbeczkami,
      miałam "przeczucia", że coś jest nie tak jak trzeba, w związku z powyższym
      męczyłam mojego Chłopa telefonami do późnych godzin nocnych........... .
      Dziś po kilku miesiącach takich rozłąk wiem DLACZEGO byłam taka niespokojna. Po
      każdym moim powrocie Dzieciulki wprost się na mnie rzucały z radosnym okrzykiem
      MAAAAAAAAAAAAAAAAAMAAAAAAAAAAAAAA.......no i kilka następnych godzin Maluszki
      nie spuszczały mnie z oka, oraz lgnęły do mnie jak muszki do lepusmile
      tak więc ja odczuwałam podświadomie, że Im mnie brak, a Dzieci dawały mi tego
      niezbity dowód.
      Reasumując:
      Takie rozłąki są naprawdę fajne.
      Dzieci tęsknią za Mamusią, co (egoistka ze mnie wyłazi po raz pierwszy) jest
      bardzo przyjemnym uczuciem, wręcz wzruszającym.
      Mama tęskni za Dziećmi..........i w ślad za tą tęsknotą nabiera niewyobrażalnej
      siły do opieki nad Nimi.
      Zyskuje na tym relacja Dzieci - Mama.
      Poza tym szczerze muszę przyznać, że jak nic docenia się bezcenność Maluszków w
      swoim życiu. Inaczej rzecz ujmując - CHCE SIĘ Z MAUSZKAMI PRZEBYWAĆ, TULIĆ,
      KARMIĆ, PRZEWIJAĆ (każda kupka zobaczona na własne oczy to mega radośćbig_grin)
      CHODZIĆ NA SPACERKI itd.
      Ja wiem, że może nie spełniam w tym momencie kryteriów idealnej mamy. Wręcz
      stwierdzam, że idealną mamą nie jestem i nigdy nie będę.
      Aczkolwiek nie do końca egoistycznie stwierdzę subiektywnie, że rozłąka Mamy z
      Dziećmi od czasu do czasu jest korzystna dla Obydwu Stron. A tak prawdę mówiąc
      również dla Trzeciej Strony - czyli zapracowanego Tatusia, który nie ma pojęcia
      jak to jest być 24/24 h z Dziećmi w domu.
      Mój Ślubny - choć nie przyznaje się do tego wprost, w końcu zrozumiał jak t jest
      - i to przez jedną dobę non stop co zjazd.
      Widzę zmianę diametralną w Jego zachowaniu. Teraz mi pomaga w codziennych
      obowiązkach, już mi nie urządza karczemnych awantur, że mieszkanie nie jest -
      jak dotychczas - sterylnie czyste. Dużo pomaga, więcej rozumie.
      • ewcians Re: czy wam tez sie chce ... 04.08.08, 02:57
        Czytając wypowiedź PIEGUSKA mam wyrzuty sumienia. Ja również czekałam na
        "pierwsze Dziecię" - które się w rezultacie okazało Dwójeczką na raz- bardzo
        długo, bo ponad 5 lat..........
        Dodatkowo Synuś ledwie uszedł z życiem w związku z moim ZA DUŻO przedwczesnym
        porodem..........
        Studia podyplomowe podjęłam z myślą o przyszłości Maluszków, ponieważ gdy
        szczęśliwie je skończę, będę mogła w jakiś sposób zapewnić byt moim
        Szczęściom..........

        Chyba się tłumaczę uncertain to przez wyrzuty sumieniasad
        • shemsi1 staram sie własnie to spełnac ;)) 06.08.08, 14:10

          nie mam wyrzutów "sprzedajac" dzieci na pare godzin...
          bo nie jestesmy tylko mamami, jestesmy tez KOBIETAMI...
          A nasze samopoczucie jest b wazne, musimy byc szczesliwe zadowolone zeby sie
          dobrze zajmowac dziecmi. Po co im skrzeczaca matka? A jak ze 3 dni nie wychodze
          z domu tylko sie nimi zalmuje, to własnie taka jestem... wink
          teraz sa na spacerze, ja ich nie woze, tylko siostra z kolezankami. i mam luz smile
          słucham muzyki, potem skocze pozagladac na wyprzedaze.
          Lubie wysjc, ladnie sie ubrac, umalowac. Wtedy sie czuje dobrze. Nie jestem
          tylko mamuską czy kura domowa... jestem tez soba... smile
    • hannamay Re: czy wam tez sie chce .. 06.08.08, 15:10
      od napisania mojego postu .. hmm .. poczulam ze musze troche sobie
      zycie odmienic .. zawsze na pierwszym miejscu tylko dzieci, im
      oddawalam caly dzien i o ich szczescie i dobre samopoczucie
      troszczylamsie w pierwszej kolejnosci i wcia zto robie .. chociaz
      odkrylam ze potrzebuje juz tego malutkiego "ja" .. nie stac mnie
      czasowo na wielkie rzeczy ale doszlamdo wniosku ze takie male tez
      potrafia mnei uszcesliwic i dodac wiatru w zagle .. chcoiazby
      posluchanie na spokojnei muzyki,uwielbiam muzyke, pomalowanie
      paznokci w szalony kolor, zalozenie fajnych ciuchow bez obawy ze je
      zaplamie znowu jedzeniem, czy upiecie wlosow inaczej niz zwykle ...
      poki co tomi wystarcza aby spelnic sie troszke chociaz jako ja, jako
      kobieta .. chcoiaz mysle ze kiedy powroce do domu powolutku zaczne
      znowu malowac jak dawniej i cos przy okazji zarobic na swoje
      konto ..moze i dziewczynki mi w tym pomoga, bazgrajac tu i tam smile

      rzeczywiscie wazne zeby spelnic sie nie tylko jako matka ale takze a
      moze przede wszystkim jako kobieta. szczesliwa mama = szczesliwe
      dzieci!
    • mama_miko Re: czy wam tez sie chce .. 06.08.08, 21:55
      Dziewczyny, może Wam podpadnę, nie wiem, ale trudno...

      Mam takie "motto" (chociaż to za duże słowo), które przypominam sobie i
      powtarzam w myślach, kiedy tylko za bardzo się gubię w codzienności z trójką
      moich dzieci: najpierw jestem kobietą, dopiero później mamą, no i niestety na
      końcu żoną. Starałam się być jednocześnie tą trójcą "kobieta, matka, żona" - nie
      da rady. Kolejnośc jest taka i z taką kolejnością jest mi dobrze!

      Przez ostatnie dwa miesiące, po narodzinach moich dziewczynek zapomniałam o
      punkcie numer jeden - efekt: zaniedbane pierwsze objawy choróbska i obecnie
      bieganie od lekarza do lekarza - co mi jest?; zapuszczone paznokcie, zdrapany
      lakier na paznokciach u nóg, odrosty 10 centymtrowe na wlosach, nieogolone nogi,
      sucha skóra na stopach... STOP! Od dwóch tygodni - wracam do normy - czuję się
      świetnie w nowej fryzurze, mam fajny kolor lakieru, jestem przez to uśmiechnięta
      i szczęśliwa... i dzieci to czują i chichrają się razem ze mną. Tak niewiele mi
      trzeba byłosmile zwykły, lakier za 9,99 zł. pozdrowienia
      • shemsi1 to ja chyba bardziej wam podpadne :) 08.08.08, 10:42
        bo ani dnia sie nie zaniedbałam. Jak lezałam w szpitalu, dzieci w inkubatorach
        to juz wtedy wszelkie zabiegi wykonywałam smile no a w ciazy-tez lezałam w
        szpitalu-to tez b dbałam o siebie. Nie pzama, a normalne ciuchy (lekarz jak mnie
        widział to sie zawsze pytał czy chce w tych dzinsach uciekac ) smile zadbane stopy,
        ogolone nogi (z lusterkiem!!) haha.
        Powód? 7 lat temu w pierwszej pojedynczej ciazy sie zapusciłam, przytyłam, w
        ogole czułam sie jak stara baba i postanowiłam ze mimo ze ciaza trojacza to do
        tego nie dopuszcze juz wiecej.

        Ale...
        Teraz karmiłam (odciagałam) tylko 1,5 mies, wiec nie byłam niewolnica (wtedy
        dziecko przy cycu mialam non stop)
        no i teraz mimo ze trójka, to grzeczne, wicznie spiace, wiec miałam duzo czasu.
        I babcie oszalały na ich punkcie, wiec ja sobie jezdziłam nad basen, czy po
        prostu poczytac ksiazke nad rzeke, czy na kawe z kolezankami.

        Teraz jest gorzej, dziewczynki sa absorbujace, ale daja mi wiele radosci. Mimo
        to ciagle mam czas dla siebie, mama i siostra mi duzo pomagaja i moja babcia.
        No i chodza do mnie dziewczynki-kolezanki siostry i woza je cały dzien prawie.
        Przy pierwszym dziecku nie pozwalałam sobie pomoc (czesty bład mam pojedynczych)
        a teraz chetnie przyjmuje pomoc. I dobrze se z tym czuje.
        Ostatnio kolezanka u mnie była, powiedziała ze nie stac ich na dziecko (pracuja
        oboje) a jak juz bedzie je miec, to nie pozwoli tesciowej dotknac (znam jej
        tesciowa, normalna, fajna kobieta)
        Ne umiem zrozumiec takiego podejscia...
        a co tego "nie stac" to juz całkiem sie nie odzywam...
        Musimy sie cieszyc z tego co mamy, byc kobietami i czasami umiec "sprzedac"
        dzieci, zrobic sie na bóstwo i uciec z domu na pogaduchy, czy gdziekolwiek...
    • pszczolaasia Re: czy wam tez sie chce .. 10.08.08, 18:50
      noooo nachodzaaaa...chociaz te dzieciowia to bylo spelnienie moich marzen,
      dlugotrwalych staran poprzedzonych dlugotrwala walka o nie i wieloma porazkami.
      dlatego nie wiem czy nie powinnam miec wyrzutow sumienia ze tak sie czuje.... i
      do U2 dodalabym nicka cavewink
      maja 2 miechy moze dlatego i Agatka jest chora biedaczka na zapalenie uszka.
      moze dlatego jak slysze gdy placze mam ochote z bezradnosci uciec gdzies daleko?
      sad( czuje sie jak wyrodna matkasad uwielbiam je...tylko chcialabym juz zeby
      przesypialy noce chociaz noce. bo na razie noce przesypia agata a w dzien spi
      iwo. a ja lapie minutywink
    • hannamay Re: czy wam tez sie chce .. 30.08.08, 13:53

      u nas katary ostatnio maluszki maja i aby sobie wynagrodzic trud
      bezsennych nocy smile wybralam sie na szybkie zakupy przepieknej
      bielizny dla siebie oczywiscie smile tak dla podratowania nastroju i
      zeby nawet na chwile poczuc sie szalona kobieta smile
      niby nic a cieszy smile .. a wy co tam porabiaie w ramach polepszenia
      nastroju?
    • ciri_77 ja myśle ze to po prostu kwestia organizacji 30.08.08, 22:19
      i umiejętności korzystania z pomocy...
      wspólnie z mężem wychodzimy wieczorem raz na 2-3 tyg , z dziećmi zostaje któraś
      babcia.
      ja wróciłąm do pracy - więc dbanie o siebie mam w obowiązkach słuzbowych smile
      kupuję seksi bieliznę dla własnego dobrego samopoczucia itp. Dzieci wola mamę
      szczęśliwa a nie wiecznie jęczącą matke-polkę, co to straszy wyglądem i ma dosc
      całego świata
      (ps gdy nie pracowałam zatrudniłam opiekunkę na 2 dni w tyg, po 3 godz, ot zeby
      dychnąc i spokojnie zakupy zrobić - odżyłam wtedy smile)
      • cypisewa Re: ja myśle ze to po prostu kwestia organizacji 30.08.08, 23:45
        czesc kobietki. mam czesto ten sam problem.czasem kiedy moja
        trojeczka testuje mamusie mialabym ochote uciec .ja tez czekalam na
        pierwsze dzieciatko dlugo-7 lat,ale to nie znaczy ze bedac z nimi w
        domu przez prawie 2 lata nie mialabym ochoty zostawic je pod opieka
        i wyjechac przynajmniej na 2 dni sama zebym mogla sie poprostu
        znudzic samotnoscia.ostatnio bylam na zakupach i chcialao mi sie
        plakac bo po ciazy zamiast brzucha mam ciasto drozdzowe ktore
        opadlo -poprostu zadziala sila grawitacji.moae ktoras z was ma jakas
        sposob zeby przynajmniej zgubic kilka centymetrow w pasie.cwiczenia
        niewiele pomagaja,a chcialabym poczuc sie naprawde kobieta,a nie
        tylko mama i gospodynia.dzieci juz spia ja zrobilam co mialam do
        zrobienia -to czas dla mnie .moze ktos powiedziec ze sie rozczulam
        alesame wiecie ze kazdy ma potrzebe wygadania sie.jesli ktoras to
        przeczyta to bedzie mi lzej na duszy i sumieniu .spijcie dobrze i
        dlugo bo tego nam potrzeba ...
        • anna_sla Re: ja myśle ze to po prostu kwestia organizacji 31.08.08, 09:38
          hmm, ciasto drożdżowe powiadasz? Mam to samo, ale w BIG rozmiarze.. jeszcze tego
          nie zrzuciłam, bo zamiast chudnąć tyłam (niewykryta niedoczynność tarczycy) więc
          mimo, że moje bąki mają 2 lata ja dopiero jestem tak jakby na początku drogi o
          ładniejszą figurę.. Ja nigdy nie miałam ciągotek do malowania się, pedicure,
          manicure, kosmetyków ani żadnych takich. Chodziłam zawsze w tym w czym dobrze
          się czułam, teraz trochę gorzej, bo w rozmiarze xxxxxxxxl ;P mały jest wybór.
          Najgorzej jest z włosami, właśnie szukam pomysłu na siebie, pójdę do fryzjera
          może wymyśli na tej mojej głowie coś co wyciągnie mnie z półki pt. "szara kura
          domowa"... na diecie kopenhaskiej straciłam 10cm w talii (w biodrach nic), ale
          to ciężka dieta.
        • hannamay Re: ja myśle ze to po prostu kwestia organizacji 31.08.08, 11:06
          cypisewa --

          ja przeczytalam smile i wiesz ze nie jestes sama w tych naszych
          potrzebach bycia kobieta a nie tylko mama ..

          ja jakis czas temu po zalozeniu tego watka postanowilam ze dosc z
          byciem tylko mama a chce byc tez soba-kobieta i tak kazdego dnia
          robei cos milego dla siebie .. nic wielkiego ale kupilam np bardzo
          dobry krem, balsam ktorym sobie w chwili keidy dzieci bawia sie ja
          smaruje sobei stopy, slucham muzyki na youtube tak 5 min max bo na
          wiecej nie mam czasu i czasami jak uda mi sie pozostawic dzieci pod
          czyjas opieka to mam godzinke na zakupy. zawsze cos dla siebei kupie
          w przeciewienstwie do tatmtych czasow kiedy to zawsze ja bylam na
          koncu a kupowalam to kolejna sukienke dla corki lub zabawiki dla
          maluskzow.

          zobaczysz ze jak dasz sobei nawet 5 min na pokremowanie twarzy tak
          spontanicznie w ciagu dnia, czy na pomalowanie paznokci na rozowo smile
          to bedzi eci lepiej. niewiele to czasu wymaga a poczujesz sie znowu
          soba.

          powodzenia i pisz jak sobei radzisz. chyba powinnismy stworzyc jakas
          akcje - Poczuj sie kobieta .. bo to chyba problem wiekszosci mam a
          szczegolnei tych tore nei maja w poblizu babci i cioci i kolezanek
          gdzie mozna podrzucic dzieci ..
          • oet.pl Re: ja myśle ze to po prostu kwestia organizacji 31.08.08, 14:35
            zgadzam sie z tym!czasami jest tak ze nie chce sie i tłumaczymy to tym ze nie mamy jak!!!a tak nie jest na odrobine przyjemosci zawsze trzeba znalesc czassmileja przed rozwiiazaniem obiecałam sobie ze nie popełnie tego samego błedu co przy 1 ciazy -zaniedbałam sie i nic tylko umiałam narzekac!teraz jest inaczej-fakt zostało mi jeszcze 5 kg na plusie przytyłam 25 kg ale czuje ze i tak jest dobrze!chodze do fryzjera robie wieczorem maseczke jak blizniaki spia i czwicze razem z nimi!wczoraj ogladałam bardzo ciekawy film!Sekret-mowa w nim o tym dlaczego inni potrafia odniesc sukces a nam sie nie udaje!dotyczy to kazdej sfery zycia-pieniedzy zdrowia i urody.Cały knif jest w tym co i jak myslimy >Jezeli mamy złe mysli to to przyciagamy wczesniej czy pozniej to sie wydarzy a jeseli mylisz pozytywnie np:jestem piekna i bogata mam piekna dusze to tak inni cie beda spostrzegac !jestesmy energia i my decydujemy co nas moze w zyciu spotkac !dlatego myslcie kkochane mamy o tym co chcecie dobrego od zyca -codziennie-prponuje zapisac te mysli na kartce i przyczeppic na widocznym miejscu a na pewno to sie wydarzy bo przyciagamy te dobre mysli a nie negatywnesmilepozdrawiam wszystkie mamy i pamietajcie myslenie ma wpływ na to co nas spotka w zyciu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka