Gość: Xionc
IP: proxy / 213.77.7.*
27.01.03, 10:52
Czyli pies ogrodnika:
"Nie będzie supermarketów
Bardzo ucieszyła mnie wiadomość, jaką podał "Nasz Dziennik" w czwartek, 23
stycznia 2003 roku: "W Białymstoku nie będzie nowych supermarketów". Od czasu
do czasu możemy przeczytać o tym, jak wiele szkody przynosi obecność tych
sklepów wielkopowierzchniowych w całej Polsce. Cieszę się, że choć w jednym z
regionów naszego kraju będzie mniej wyzysku obcego kapitału wobec
pracowników; że kilka osób więcej będzie miało pracę w lokalnych sklepach
tzw. rodzinnych z tradycjami, prowadzonych z pokolenia na pokolenie. Może
ktoś zdecyduje się na utworzenie polskiego centrum kupieckiego na uczciwych
zasadach. Dobrze byłoby, abyśmy my, katolicy, umieli się organizować, tworzyć
wspólnie nowe miejsca pracy, zatrudniać w nich znanych nam uczciwych ludzi.
To dobry przykład dla prezydentów innych miast. Jak widać, dla chcącego nie
ma nic trudnego.
Helena Nowak, Poznań"
Pewnie! Lepiej żeby było bezrobocie niż żeby miał wyzyskiwać mnie Francuz!!!
Niech zdechnę z głodu ja i moje dzieci, a do Niemca nie pójdę pracować!!!
Lepiej wydać 5 zł na proszek do prania w polskim sklepie niż te same 5 zł na
proszek i bułkę oraz lizaka dla dziecka w hipermarkecie... Ten głupawy
narodek ze środka Europy musi wyginąć, nie ma innej drogi...