Dodaj do ulubionych

skurcze!!!

06.11.08, 09:56
Witam. Mam problem ze skurczami. Jestem w 24 tyg. wszystko było ok
aż do około 22tyg. kiedy zaczęły zapać mnie skurcze. Byłam w
szpitalu, po badaniach wszystko ok. Biorę no-spe i luteinę ale to
mało pomaga. Boję się, że może się to zle skończyć!!!
Obserwuj wątek
    • m_jak_ania Re: skurcze!!! 06.11.08, 10:32
      Juswen - tylko spokojnie, bo paniką możesz tylko pogorszyć sytuację. Jestem w 32
      tc i tak jak u Ciebie, u mnie skurcze zaczęły się w 22 tygodniu. Najpierw były
      to skurcze na dole brzucha i na takie skurcze NIC nie brałam, tylko zgłaszałam
      to lekarce, ona badała, czy szyjka się nie skróciła (do dziś niezmiennie 4 cm).
      Potem w 26 tygodniu zaczął mi twardnieć cały brzuch, z czym również zgłosiłam
      się na badanie szyjki. Dostałam luteinę 2x dziennie i tylko luteinę. Po
      tygodniu, kiedy zaczęły się częste skurcze (ok. 5 na godzinę), które tylko
      nakręcałam chyba swoją paniką, sama zgłosiłam się do szpitala, gdzie położyli
      mnie na tydzień. Oczywiście nic się nie stało, szyjka wciąż nienaruszona, przez
      tydzień dostawałam dożylnie magnez, który wyciszył te skurcze + luteinę 2x
      dziennie po 2. Od wyjścia ze szpitala do dziś biorę magnez i luteinę (nawet
      czasem zapominam o luteinie, żeby ją wziąć), mam skurcze raz częściej (nawet 20
      dziennie), raz rzadziej, ale najważniejsze, żeby to nie wpływało na skrócenie
      się szyjki. A więc spokojnie - skurcze, o ile nie są bolesne, nie muszą oznaczać
      najgorszego, a w ciąży bliźniaczej to normalne, że zaczynają się wcześniej.
      Rozumiem Twoje obawy, bo sama niedawno przez to przechodziłam, ale dobrze Ci
      radzę - tylko spokój i badanie szyjki. Pozdrawiam.
      • bulka81 Re: skurcze!!! 06.11.08, 10:49
        Aby Was pocieszyć napiszę jak to było u mnie !!!
        Dostałam skurczy ok. 24 tygodnia i znacznie skróciła mi się szyjka
        macicy (wszystko spowodowane stresem przed egzaminem na prawko)
        Kiedy wyszłam od lekarza powiedziałam sobie dość dostałam również
        luteinę, no-spę forte, ale także fenotherol i staveran....
        wszystko obyło się bez szpitala i moje dziewczynki przyszły na
        świat - uwaga: w 37 TYGODNIU!!! TO NAPRAWDĘ RZADKOŚĆ, mimo, że ja
        jestem straszny chudziaksmile


        tak relaks, lóżeczko, książeczka, czekolada i wszystko bedzie w
        porządku!!!!
        najważniesze jest Wasze nastawienie
        • juswen Re: skurcze!!! 06.11.08, 12:37
          Dzieki za pocieszenie. Potrzebuję takich słów otuchy. Mam nadzieję,
          że będzie również będzie dobrze. Miałam usg tyg. temu to różnica
          przez 3 tyg była 2mm. Zobaczymy jak wyjdzie za tydzień. 12 do
          szpitala. Trzymajcie kciuki. Pozdrowienia.
          • di.da Re: skurcze!!! 06.11.08, 13:10
            to sa chyba uroki ciazy mnogiejsmile

            ja zaczelam miec skorcze (choc wtedy nie wiedzialam ze TO akurat sa
            skorcze)okolo 22tc, brzuch mi twardnial.
            tu, w De lekarz nic mi nie dal, obserwowal a w 28tc trafilam do szpitala.
            ogolnie - sumujac - jak dobry lekarz i pilnuje dajac ci luteine i mg, to
            spokojnie - pochodzisz w ciazy dluuugo.
            wazne jest to, bys jak najwiecej odpoczywala i nie dzwigala - sprawdzilam sama.

            ja w kazdym razie dotrwalam do 34tc
        • mpk-75 Re: skurcze!!! 06.11.08, 13:42
          Hej.U mnie też tak było tylko od 16 tyg.A od mniej więcej 24,25 tyg
          mialam je co 10,5 min.Było przekichane ale dziewczynki urodziły sie
          w 37 tyg.Leżałam plackiem, szłam tylko do ubikacji,łykałam bardzo
          duzo magnezu, no i Fenoterol(póxniej nie pomagał).Trzymaj się i nie
          denerwuj,a wszystko będzie dobrze
    • apple13 Re: skurcze!!! 06.11.08, 14:17
      Z tego co pamiętam, pierwsze skurcze pojawiły się u mnie około 26tc.
      W 32tc zrobiły się na tyle silne, że lekarz polozył mnie na
      patologii. Dostawałam dożylnie fenoterol. Udało się wszystko
      wyciszyć i donosić dzieciaczki do 40 tc. smile
      Dodam, że od 4-5 miesiąca ciąży leżałam, brałam duużo magnezu a po
      wyjściu z patologii łykałam także fenoterol.
      Najważniejsze to NIE MARTW SIĘ NA ZAPAS, a na pewno wszystko będzie
      dobrze! Trzymaj się dzielnie smile
      • juswen Re: skurcze!!! 06.11.08, 18:52
        Dzieki jeszcze raz za wsparcie. A co do tego magnezu to
        dostawałyście w tabletkach??Może znacze jakieś inne, naturalne
        źródło tego minerału. Ja już i tak dużo biorę leków (na tarczycą,
        żelazo, no spa i zestaw witamin) wiec nie chciałabym tak przeciążać
        organizmu.
        • tusia21 Re: skurcze!!! 06.11.08, 20:02
          Ja brałam Gordafen.
        • m_jak_ania Re: skurcze!!! 06.11.08, 20:23
          Ja biorę tabletki Magnezin 500 (dostępne bez recepty) i wydaje mi się, że takiej
          ilości magnezu nie będziesz w stanie dostarczyć jedząc zamiast tego produkty
          zawierające magnez. Myślę też, że lepiej przy tych wszystkich lekach brać magnez
          niż czekać na mocniejsze skurcze bez tabletek, bo wtedy lekarz może Ci zalecić
          naprawdę silne leki, jak fenoterol. Dużo dziewczyn to dostaje na skurcze, ale
          moja lekarka uważa, że podawanie jakichkolwiek leków w ciąży budzi kontrowersje,
          więc lepiej poprzestać na tych "bardziej bezpiecznych". Z tego co czytałam
          fenoterol wpływa niekorzystnie na serce, podnosi ciśnienie i trzeba do tego brać
          kolejne leki osłonowe - isoptin. I trzeba ściśle przestrzegać dawkowania i pory
          przyjmowania i brać już do końca ciąży.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka