Dodaj do ulubionych

smutno mi......

21.09.08, 16:27
do tej pory jakoś to było,pracowałam ale nie tak jak teraz i starczało na
wszystko ale od jakiegoś czasu to co mieliśmy starczało na coraz mniej i
musiałam zmienić prace na taka w której będę mogła więcej zarabia...Okazało
się ze muszę pracować na 2 zmiany i albo wychodzę o godzinie 5.30 i wracam o 3
albo wychodzę na 14 i wracam o 22.30
Ktoś by mógł zapytać i w czy problem ale ja jeśli chodzę do pracy na 2 po
południu to widzę moje dziecko jakieś 44 min przez cały dzień bo rano
odprowadzam ja o przedszkola na 8.15 potem idę do domku, robie obiad i kolaje
dla dziecka i męża który ja odbiera o 16.30 z
przedszkola.Potem idę do pracy i wracam jak ona już śpi.Ja też jestem już
zmęczona więc cos jeszcze ze sobą zrobię i też idę już spać
Zadaje wie sobie pytanie jaki to ma wszystko sens jeśli tak jest cały tydzień
od pon.do niedzieli:( a nawet jak mam niedziele wolną to sobie teściowa
wymyśliła ze córka z mężem mają do nich jechać a że ja z nią się nie dogaduje
i wole sporów unikać to tam nie jeżdżę...gdzie się podziała moja rodzina?Mam
już dość życia w którym główna role odgrywa pieniądz którego nie sposób zdobyć
tak by rodzina też była razem a trzeba go z dnia na dzień oraz więcej.
Obserwuj wątek
    • kasiale73 Re: smutno mi...... 21.09.08, 21:57
      skoro pracujesz - to widocznie nie macie innego wyjścia i z tym musisz się pogodzic, martwią mnie tylko te Twoje samotne niedziele:( co to znaczy, że teściowa sobie wymyśliła?! to Twoja rodzina, nie teściowej!!! rozumiem, że chce zobaczyc się z synem i wnuczką, ale bez przesady, nie daj się dziewczyno!!! jak macie wolną niedzielę to spędzcie ją wspólnie, na fajnej wycieczce, albo w domu... ale razem...
      • rybkaisia Re: smutno mi...... 21.09.08, 22:16
        Smutasie! Głowa do góry! Najważniejsze, ze wszyscy zdrowi! Może za niedługo los
        się odwróci, dostaniesz pracę jednozmianową? Nie dręcz się tym, nie warto, nie
        ma nic gorszego jak sfrustrowana mama! A na pocieszenie powiem, że moja mama też
        zawsze pracowała na zmiany - ale jakoś to przeżyłam - pewnie lepiej niż ona,
        he:) I wcale o tym nie pamiętałam, dopóki nie przeczytałam Twojego postu! A
        teściowa - wara! Albo pojedźcie razem i już
    • anbull Re: smutno mi...... 21.09.08, 22:23
      Jedyne co mi przychodzi do głowy to:
      - odprowadzanie córki do przedszkola później jak masz drugą zminę,
      - mąż i córka mogą jeździć do teściowej np w tygodniu jak Ty masz 2-
      ga mmianę. Jak dla mnie to kwestia rozmowy z mężem. Teściwa niech
      się dostosuje, przecież mama jest ważniejsza od babaci!

      Mój mąż ma nienormowany czas pracy i jak jest w domu i ma siły dla
      nas (tzn. nie wrócił po kilkunasty godzinach na ranem) to czas
      spędzamy z nim, nie włóczymy się po babciach. Dla mnie to oczywiste.

      na kwestię stricte finansową nie wiem co poradzić.
    • ma2ma Re: smutno mi...... 21.09.08, 22:32
      Glowa do gory, nie poddawaj sie! Swiat juz tkai jest, ze nie kazdy
      ma mozliwosc pracy sam na nsiebie i decydowania o wszystkim, no
      prawie wszystkim. Uwazam, ze ten brak spedzania wspolnego czasu w
      tygodniu powinnas a nawet musisz nadrobic w ta wolna niedziele. Nie
      mozesz do tego dopuscic, zeby to tesciowa ustawial ci tydzien i
      decydowala o tym jak ty masz spedzac czas i co ma robic twoj maz!
      NIE NIE!!! Powinniscie kadza twoja wolna niedziele spedzac razem!
      Wybrac sie na spacer, na basen albo po porstu spedzic ja w domu, ale
      wszyscy razem...a nie wg planu tesciowej. Pogadaj z mezem ... Zycze
      ci, aby wszystko sie szybko zmienilo i aby wrocil ci humorek :-))))
    • adaja1 Podpisuję się obiema 22.09.08, 08:26
      kończynmai, pod tym co napisały dziewczyny. Możesz próbowac zmienic
      pracę, ale i bez tego masz wiele możliwości. Zaplanuj następną
      niedzilę, tak żeby sprawić radość dzieciakowi. Wspólny wypad z tatą
      z mamą to jest to!
    • ciri_77 moi rodzice całe życie tak pracowali 22.09.08, 21:31
      do tego dochodziły jeszcze nocki... przez pierwsze 11 lat mojego życia pracowali
      na różne zmiany, zeby ktoś sie mógł mna zajmować. Wspólnej niedzieli nie miałam
      prawie wcale - bo tak raz na 7-8 tyg udało sie zgrać,, zeby mama i tata byli
      razem przez cały dzień (tzn jedno miało wolne a drugie np nockę), święta też
      mieli pracujące, przynajmniej jedno z nich.
      Nie jesteś sama, da sie tak życ, jedne z najmilszych wspomnień mojego
      dziecinstwa dotycza dni spędzanych tylko z Tatą - jakiz on się robił kreatywny,
      byle tylko cória zajęła sie czymś na chwile :)) a ile fajnych rzeczy razem
      widzielisy :) - spójrz na to z tej strony, córka ma niepowtarzalną okazję
      (wymuszoną troche, ale to nic) nauczyć sie być z tatą.
      ale niedzieli bym nie oddała - jak juz masz wolne to spedzajcie ten dzień razem,
      to WY jesteście rodziną, a teściowa niech maż odwiedzi wtedy gdy jestes w pracy.
      • baska121 Re: moi rodzice całe życie tak pracowali 23.09.08, 19:18
        Jestem na tak za dziewczynami .Niedziela jest dla Waszej rodziny a taka rodzinę tworzycie -Wy i dziecko .Wasza rodzina jest tu najważniejsza .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka