cyprysowa30
29.12.08, 01:59
Po koszmarnej ciąży urodziłam w październiku bliźniaki.Mimo że ciąża
była planowana ze względu na mój wiek, prośby męża i korzystną
sytuację w pracy okazało się że nie jestem przygotowana na takie
podwójne wyzwanie.Mam wrażenie końca mojego życia i żałuję decyzji o
macierzyństwie.Wszystko co do tej pory sprawiało mi przyjemność
odeszło w siną dal...sen,sex,zakupy,czytanie książek,dobry humor.W
zamian otrzymałam ciągły chaos, brak czasu nawet na kąpiel czy
posprzątanie mieszkania, przygotowywanie butelek-karmienie-odbijanie-
użeranie się o uśnięcie-non stop na zmianę u 2 osobnikow, jak w dniu
świstaka...całą dobę na okrągło.Posiadanie dzieci wcale mnie nie
cieszy, nie lubię nic przy nich robić, nie mam ochoty nawet na
zabawę.Do tego dochodzi ciągła troska czy są zdrowe i wizyty coraz
to u innych lekarzy.Jednym słowem koszmar.Doszło już do tego,że
zaczęłam agresywnie zachowywać się w stosunku do dzieci-kilkukrotnie
potrząsnełam, wepchałam na siłę smoczek, często mam ochotę żeby je
udusić.Nie pomogło nawet wynajęcie pomocy do opieki w czasie gdy mąż
jest w pracy....bo mam wyrzuty sumienia,że pochłania to całą moją
pensję /pieprzona służba zdrowia/.Niechętnie wracam do własnego
domu, bo w nim tylko kierat, zero szans na relaks i
spokój.Najchętniej spakowałabym manatki i gdzieś nawiała.Myśłałam
nawet,że mogłabym rozwieść się z mężem tylko po to żeby zabrał ode
mnie dzieci.Szkoda mi ich,że urodziły się w rodzinie z taką matką.
Widać nie każdy nadaje się do posiadania dzieci.Ja jasnych stron w
tej kwestii nie widzę żadnych.Wszystkie inne wypowiedzi matek o
cudzie macierzyństwa są dla mnie kłamstwem na które dałam się
nabrać.Szkoda.