Jestem zdołowana - praca

22.01.09, 18:14
Miałam fajną pracę. Pół etatu, możliwość przestawinia godzin pracy
kiedy dzieci chore (a często bywało), dodatki dla dzieci, zero
stresu. Do wczoraj. Dostałam wypowiedzenie, rycze już drugi dzień.
Pracę znajdę, ale pewnie już nie na połówkę a na cały etat i nie
wiem, jak sobie poradzę. Babć nie ma do pomocy, dzieci chorują, bo
chodzą do pzredszkola. Już pracowałam na cały etat, kiedy mieli
nianię i było kiepsko - zwolnień nie brałam, ale wracałam z jęzorem
na brodzie, wiecznie zmęczona, dzieic spłakane za mamą. Teraz nie
wiem, co robić - czy w ogóle szukać czegoś dalej, skoro dojdą
zwolnienia na dzieci? Pzrecież mnie zwolnią po paru miesiacach
pracy. Mogę nie pracować - damy radę finansowo - ale czy warto skoro
dzieciaki już odchowane?
Jak wy sobie radzicie? Wczośniej mnie ten problem nie dotyczył,
teraz jestem załamana.
    • chrust5 Re: Jestem zdołowana - praca 22.01.09, 19:02
      po pierwsze: wypowiedzenie jest uzasadnione? czy mialas umowe na
      czas nieokreslony? moze da sie je zahaczyc?
      po drugie: ja jeszcze nie jestem na tym etapie, nasze pojda do
      pzredszkola od jesieni, ale zycia bez pracy zawodowej sobie nie
      wyobrazam. Teraz mam jej niewiele, ale MAM. No ale to kwestia gustu,
      zawodu, temperamentu etc.
      • agiq Re: Jestem zdołowana - praca 22.01.09, 19:25
        oczywiście że szukaj, dzieci wiecznie chorować nie będą a jak się
        przyzwyczaisz do siedzenia w domu to potem będzie trudniej wrócic do
        pracy...
    • anna_sla Re: Jestem zdołowana - praca 22.01.09, 20:26
      ja nie pracuję, bo nie zarobię na przedszkola i nianie za trójkę dzieci. Nie mam
      już nikogo w rodzinie, kto mógłby mi dzieci przypilnować. Do tego teraz dochodzi
      kredyt mieszkaniowy i dwa czynsze, dlatego robię to co robię..
      • grzalka Re: Jestem zdołowana - praca 22.01.09, 22:56
        ja pracuję odkąd dzieci skończyły 10 miesięcy- chorują na szczęście wyjątkowo
        mało, a ja bez pracy nie wyobrażam sobie życia- ale fakt, że bywam nieziemsko
        zmęczona

        finansowo- teraz mi się to opłaca, jak bliźniaki miały nianię to niekoniecznie-
        właściwie zarabiałam na opiekunkę plus przedszkole córki, ale wolałam ten układ
        niż bycie mamą na etat

        przecież nie musisz się zatrudniać od razu- zarejestruj się w UP i spokojnie się
        porozglądaj za czymś odpowiednim
    • camina Re: Jestem zdołowana - praca 23.01.09, 20:48
      Wypowiedzenie jest sprawdzone pzrez prawnika - nie ma się czego
      doczepić, po prostu zwolnienie grupowe, redukcja etatów, odprawa 3-
      mies., itd.

      Ja też jestem z typu, który nie wyobraża sobie życia bez pracy,
      wychodzenia z domu, moge nie zarabiać dużo, ale robić to co umiem i
      lubię. Trochę pracuję w domu, ale to nie to samo co etat, regularna
      pensja, socjal itd. Jeżeli będę siedzieć w domu, zrobię się nie do
      wytrzymania, ale z drugiej strony - to porywanie się z motyką na
      słońce.
      Będę szukać, mimo wszystko, ale czarno to widzę...
    • magdallena2b2 Re: Jestem zdołowana - praca 27.01.09, 19:55
      Nie mnie decydowac,ale uważam tak. Skoro finansowo dasz rade bedąc w
      domu, to nie załamuj się że pracodawca dał Ci wypowiedzenie tylko
      poświęć się dzieciom które bardzo potrzebują mamy skoro płaczą za
      Tobą. A spokojnie możesz je odprowadzać do przedszkola wracać do
      domu żrobić coś na obiad, potem zadbać o siebie fryzjer, kosmetyczka
      itp. Iść po dzieci wspólnie spędzić czas a wrócić wtedy do pracy jak
      dzieciaki przestaną chorować czyli ich organizmy uodpornią się na
      inne bakterie któr są w środowisku. Pozdrawiam i życzen powodzenia
Pełna wersja