Dodaj do ulubionych

kłopoty na spacerze

25.04.09, 20:39
moje dzieciaczki mają po 4,5 mca i córcia na spacerkach śpi jak misio snem
zimowym, ale syn daje do wiwatu!
Trzeba go wyjmować z wózka bo drze się w niebo głosy i aż zaczyna się dusić i
krztusić. Na rączkach jest w miarę oki. Już troszkę go podnosiłam i próbowałam
go odwracać w różne strony (bo można w wózku kombinować), ale to nic nie daje.
Za młody jest na spacerówkę sad
Już nie wiem co robić. Pośpi troszkę i na tym koniec, a spacerki by trwały ok
3h bo z córcią nie ma problemów.
Miałyście takie problemy?
Ja pożyczyłam nosidełko zobaczymy czy to ma sens. (ale mam babcię która mi z
nimi wychodzi czasami i ona nie da rady go nosić klocuszek waży już 7500g wink)

Obserwuj wątek
    • makakigi1 Re: kłopoty na spacerze 26.04.09, 08:47
      Moje dziewczyny w tym samym wieku co Twoje dzieci raczej śpią na
      przedpołudniowych spacerkach. Natomiast po południu pośpią już tylko
      pół godziny, a potem zaczynają się nudzić i czasami jest wrzask.
      Staram się ich nie brać na ręce żeby się za bardzo nie
      przyzwyczajały. Wkładam do wózka zabawki, ale zauważyłam, że
      najbardziej je zajmuje jeżdżenie pod drzewkami szczególnie odkąd się
      zazieleniły. Oglądają sobie listki i są zadowolone przez następne
      pół godziny. Potem i to im się nudzi i wtedy to już "na sygnale"
      wracamy do domkusmile
      • ma2ma Re: kłopoty na spacerze 26.04.09, 10:31

        kiedys smile tez tak bylu u nas, 1 spal ile szlo a 2 nie chcial i
        palkal i plakal...i brlaismy go na rece i zazwycaj maz go nosil a ja
        prowadizlam wozek...po prostu nie lubij jezdzic w wozku a spac mu
        sie nie chcialo, choc to byly spacery po obiedzie...teraz maja 19mcy
        i sie zmienilo...ten co nie lubil wozka chetnei siedzi a ten co spal
        chce wychodzic, ale juz z wozu drabiniastego bo ozki daawno
        odpadly...moze daj mu cos do zabawy, jakies grzechotki i sie
        zainteresuje a jak nie to nosidlo..najlepiej zeby mogl widziec w
        kierunku ruchu...mozesz mu opowiadaac i bedize wiecej widzial...
        _________________________
        Dawid i Daniel 12.10.2007
        www.rosniemyrazem.pl/competition_details.php?id=945&cat=ap
    • anna_sla Re: kłopoty na spacerze 26.04.09, 15:43
      jeden z moich synów zachowywał się podobnie. Nosiłam go w nosidełku. Niemniej
      zamiast nosidełka polecam chustę, jest wygodniejsza i bezpieczniejsza dla
      dziecka. Ten etap trwał krótko (max miesiąc) więc życzę cierpliwości, może też
      długo nie będzie u Was trwał.

      Co do babcinych spacerów.. może niech skraca spacery lub wychodzi tylko z
      jednym?? Albo podrzuci do domu tego płaczącego a z drugim pospaceruje dalej. My
      z mężem też tak czasem robiliśmy.
    • ania61 Re: kłopoty na spacerze 26.04.09, 22:33
      Moje dziewczynki maja juz grubo ponad 2 latka i nadal nie jest łatwo na
      spacerach smile Muszą wychodzić od poczatku razem to jasne. Inaczej zamęczysz się.
      U mnie tak było,że nieraz wracałam z jedna drącą sie na rękach, ale trzeba było
      przeczekać i po kilku spacerach sie unormowało.Łatwo nie było, ale ustawiłam
      rytm dnia jednakowy dla dzewczynek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka