07.07.09, 12:22
Proszę pomóżcie!
nie umiemy się zdcydować,a chcemy wybrać dobrze.Wahamy się między X
lander-em x twin, a Kees Twin K2.
czy któraś z was ma z ww wózek i mogłaby podzielić sie opinią,może
mogłybyście wkleić jakieś foto, bo żądnego z tych wózków nie
widziałam w realu,tylko w necie
nasze córeczki maja 3 tygodnie i chcemy dokupić jeszcze uniwersalne
nosidła
proszę Was,liczę się z waszymi opiniami,bo jak wiadomo każdy
producent zachwala swój produkt,a potem różnie bywa podczas
codziennego użytkowania
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • panna_migota Re: wózek 07.07.09, 12:49

      X-lander XA
      Wprawdzie inny niż ten, o który pytasz ale wiele rozwiązań jest
      zapewne podobnych. Więc może moje uwagi Ci się przydadzą.

      XA: Używam go od 11 miesięcy, co miesiąc odkrywam kolejne wady. By
      ostrzec inne przyszłe mamy, które planują zakup tego wózka
      postanowiłam podzielić się moimi uwagami.

      Ogólne uwagi:- wózek nie jest przemyślany, wiele rozwiązań
      jak uchwyty do składania rozkładania różnych części są tak
      zaprojektowane, że jednej osobie trudno się nimi posługiwać
      - co jakiś czas wózek zaczyna skręcać w jedną stronę, nam się
      przydarzyło to już w 2 miesiącu używania wózka, pomogło nieco
      posmarowanie kół smarem

      Fotelik:- ma trudno składaną rączkę, uchwyt składa się tak,
      że po obu stronach fotelika trzeba naciskać jednocześnie przesuwając
      rączkę, tylko, że jak ma się zajęte ręce naciskaniem przycisków
      zwalniających blokadę ustawienia rączki to przesuwanie samej roczki
      jest trudne. Ja robię to brodą wink co jak się domyślacie jest mega
      mało wygodne

      - materiał fotelika to po prostu plastik, efekt jest taki, że
      dziecko po 10 minutach jazdy ma spoconą głowę i mokre włosy, a nie
      bardzo jest jak podłożyć np. pieluszkę tetrową, bo z fotelika
      wychodzą przecież pasy, więc nie ma jak ich przeciągnąć przez
      pieluszkę. Oczywiście można w niej zrobić dziury, ale nie o to
      przecież chodzi

      - rozmiar – fotelik jest do 13 kg, jednak już 9 miesięczne dziecko
      ma bardzo duże problemy by się w nim zmieścić. A przyznam szczerze,
      że nasz maluch należy raczej do średniaków. Ma bardzo zgięte nóżki i
      ściśnięte ramiona – na dłuższą podróż odpada. Dlatego przed wyjazdem
      na urlop zdecydowaliśmy się wymienić ten fotelik na stary, pożyczony
      od siostry – i dobrze zrobiliśmy. Dziecko w końcu nie marudziło w
      podróży, bo mógł sobie swobodnie ruszać nogami

      Spacerówka:- problem z materiałem jest ten sam co w foteliku,
      super sztuczny w wyniku czego jak dziecku się spoci głowa, to po
      prostu jeździ głową po mokrej powierzchni

      - ustawienie wózka jest fatalne, dziecko nawet w pozycji najbardziej
      podniesionej siedzi przechylone do tyłu. Tyle, że 10 miesięczny
      maluch jest bardzo zainteresowany światem wokół i ciągle się
      podciąga do przodu. W efekcie dziecko „wisi” trzymając się roczkami
      za przedni pałąk i ma ciągle napięte mięśnie pleców. Porażka!

      - pojemnik pod wózkiem, przy gondoli jest OK., ale już przy
      spacerówce jest bardzo mały. Spacerówka jest zawieszona nisko, i w
      efekcie niewiele da się włożyć do pojemnika

      - bardzo nieporęczne mocowanie parasolki (firmowa X-landera), mocuje
      się ją na materiał za pomocą pokrętła i w sumie jak trzeba ją
      przestawiać by słońce nie padało na dziecko to parasolka ciągle się
      obluzowuje

      - składanie spacerówki – niby łatwe, jednym ruchem, jak reklamuje
      producent tyle, że nie dodaje, że by złożyć wózek trzeba mieć co
      najmniej 3 ręce, ten sam problem co z uchwytem przy foteliku. Super
      niewygodne.

      Czy wózek ma jakieś zalety? Tak: nie mam uwag do gondoli. Ponadto
      duże koła są funkcjonalne i sprawdzają się w nierównym terenie.
      Wózki mają też fajny design i kolorystykę.

      Niestety jak każda kobieta pokierowałam się trochę wyglądem wózka,
      a nie jego użytecznością. Co pokutuje codziennie  Bo wściekam się
      na różne niedogodności i nieprzemyślane rozwiązania, które
      utrudniają życie.

      Szkoda tylko, że o tych wszystkich rzeczach nie piszą w magazynach o
      dzieciach gdy robią przegląd rynku i piszą o wadach i zaletach
      konkretnych modeli. Z reguły potrafią tylko zachwalać wózki
      producentów, którzy się reklamują.

      Trzeba było poczytać fora smile ale teraz to już trochę za późno.
      Tymczasem nie pozostaje mi nic innego jak używać znienawidzony X-
      lander
    • arabeska5 Re: wózek 09.07.09, 18:22
      Podbijam wątek. Też chciałabym poznać wady i zalety tych wózków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka