Dodaj do ulubionych

Reagować czy nie?

15.08.09, 14:17
Bardzo proszę pomóżcie i podzielcie się ze mną Waszymi
doświadczeniami/przemyśleniami. Mam duży problem z moimi chłopcami (14 m-cy).
Kiedy czegoś im zakazuję, coś odbieram, itp. uderzają (właściwie określenie
"walą" byłoby bardziej wskazane) głową w podłogę. Rozmawiałam już nawet z
naszą lekarką i ona mów, że to próba wymuszania i przejdzie. Nie wiem czy mam
te ataki ignorować zupełnie? Mam takie wrażanie że kiedy ignoruję jest ich
jakby mniej. Natomiast kiedy tłumaczę że nie wolno, że nie uderzamy głową to
oni chyba odbierają to jak sygnał, że jednak im się coś tam "udało" zyskać i
tego walenia jest więcej...Ale nie wiem czy to właściwe tak ich zostawiać
samych sobie w tej złości. Jak wy sobie radzicie z takimi zachowaniami jak
złość czy wściekłość dzieciaków? Jak nad tym zapanować, żeby nam nie wyrośl
mali terroryści a z drugiej strony żeby nie czuli się porzuceni?
Obserwuj wątek
    • agnieszka_i_dzieci Re: Reagować czy nie? 15.08.09, 16:34
      Nie reaguj.
      Możesz spróbować zasugerować im np. rzucanie poduszkami jako wyrzucenie z siebie
      złości,ale po pierwsze mogą być za mali,żeby świadomie to robić.
      Po drugie: walenie głową może właśnie głównie wymuszeniem reakcji, a nie efektem
      złości.
      • bweiher Re: Reagować czy nie? 15.08.09, 18:15
        nasi co prawda maja 18 miesięcy ale jak mieli tyle co Twoje to
        zaczeli na zakazy wyć.Ryczeć,drzeć się.Nie był to płacz tylko takie
        wysilanie się.Za każdym razem jak się to powtarzało brałam ich za
        ręce i zanosiłam do drugiego pokoju mówiąc:"jak się uspokoicie to
        przyjdziecie".I zero jakiejkolwiek reakcji typu"ciekawe co tam
        robią" i zagladania do nich.Moja mama mówiła ze tak nie wolno
        robić,ze oni są jeszcze za mali i nie rozumieja.Ale oni dobrze
        wiedzieli o co chodzi.Po paru takich wyciach bez powodu i
        wyprowadzania młodych już wiedzieli o co chodzi.Jak się zaczeli
        drzeć(co było spowodowane tym ze mama czegoś im nie pozwoliła lub
        zabrała np pilot czy komórkę) wystarczyło ze palcem pokazałam i
        powiedziałam:"wyć,to tam do pokoju" i już spokój.Teraz jak mają to
        1,5 roku to wystarczy ze pokaze palcem pokój,juz nawet nic nie
        mówiąc a wiedzą że nie ma co ryczeć.
        Nie wiem czy to dobry sposób czy nie,dowiem sie za parę lat smile w
        każdym razie u starszaka skutkowało.
        • mamaigiiemilki Re: Reagować czy nie? 15.08.09, 20:23
          ja robiłam tak samo; co innego płakać bo coś boli, a co innego płakać próbując coś wymusić; u nas też poskutkowało; wiedzą, że płaczem nic nie wymuszą;
          przy waleniu głową bałabym się, że sobie coś zrobią, ale podobno nie ma innego sposobu niż ignorowanie...nie wiem, może im poduszki podkładajwink
    • juliza Re: Reagować czy nie? 15.08.09, 22:16
      Mój syn robił dokładnie tak samo - uderzał głową o podłogę, drzwi, cokolwiek.
      Miałam wrażenie, że jak poczuł, że go zabolało, to ryczał jeszcze głośniej.
      Ignorowałam to zachowanie (nie wskórał nim nic), później przytulałam, jak
      widziałam guza wink. Samo przeszło po ok. 2 miesiącach. Czytałam gdzieś, że pod
      wpływem uderzenia dziecku zaczyna się trochę kręcić w głowie i to jest dla niego
      nowe, intrygujące doznanie, dlatego tę czynność powtarza.
    • anna_sla Re: Reagować czy nie? 16.08.09, 00:18
      tego chyba nigdy się nie dowiem. Niemniej powiem Ci robiła moje koleżanka.
      Rzucała małej na podłogę dużą poduszkę, po której ta mała rzucała się (bo też
      waliła głową) i wychodziła z pokoju. Mówi, że w ukryciu przez szparę zaglądała
      czy nic sobie nie zrobiła, bo bała się, że zejdzie z tej poduszki i się
      uszkodzi. Niemniej po miesiącu jej przeszło i przestała tak się rzucać.
    • hannamay Re: Reagować czy nie? 16.08.09, 00:33
      moje nigdy nie walily glowa ale co do wszystkich rodzajow tantrum .. prawda jest
      taka ze dziecko szybko zaprzestaje swojego zachowanai, gdy publicznosci brak i
      reakcjiz jej strony.

      po drugie zapewne krzywdy samo sobie nie zrobi, a po trzecie
      a po trzecie wlasnei walenie glowa rodzi nowe ciekawe doznania dlatego powtarza
      i wbrew pozorom uspokaja malca jak kazde rytmiczne zachowanie ( stad male dzieic
      czasmi wala glowkami w lozeczku aby sie wyciszyc i zasnac ).

      ja pewno bym tez nie reagowala. jak kazda faza przejdzie syzbko i narodzi sie
      kolejna - oby latwiejsza!
    • joas_ia Re: Reagować czy nie? 16.08.09, 00:35
      Słuchajcie ale jak to z taką poduszką... Oni walą tymi głowami gdzie popadnie.
      Jak zabronię czegoś w kuchni to w kuchni, jak w łazience to w łazience...
      Próbowałam podstawiać moją stopę, żeby uderzali jednak w coś bardziej miękkiego.
      Teraz jak to analizuję to wychodzi mi, że kiedy zupełnie nic nie robiliśmy ich
      napady złości jakby malały.
      I pytanie do " bweiher " czy TY zamykałaś dzieciaczki w tym drugim pokoju? Jak
      robiłaś to , że nie dreptały za Tobą z rykiem?
      • anna_sla Re: Reagować czy nie? 16.08.09, 11:33
        wiesz co moja koleżanka zanosiła dziecko do pierwszego pomieszczanie gdzie ta
        poduszka była..

        natomiast to wycie co pisze bweiher było i u nas i ja w kółko odprowadzałam.
        Tzn. Bartek jak się go zaprowadziło to zwykle nie wychodził, bo od razu się
        obrażał, ale Krzysiek to namolny bywa i jego musiałam prawie non stop wynosić aż
        się wściekł. Kiedyś jak i mi nerwy puszczały to kilka razy zamknęłam drzwi,
        lepsze to niż wyładowywać frustrację na dziecku sad
    • justinka_27 Re: Reagować czy nie? 16.08.09, 02:13
      Moje 17 miesięczne maja podobne reakcje smile Córa, od początku
      bardziej łobuzerska ma tak już od dawna, synek do tej pory
      grzeczny,cichutki, mało płaczący zaczął ostatnio. Wszelkie zakazy
      kończą się padem na podłogę, histerycznym wrzaskiem, tłuczeniem
      głową i rzucaniem wszystkim co pod rękę wpadnie. Rozhisteryzowany
      przypadek kończy w łóżeczku, zero tłumaczenia, prób uspokajania...
      te zresztą kończyły się tym, że dziecię wiło się wściekłe na rękach
      przy próbie uspokojenia, rzucało smoczkiem czy zabawkami podawanymi
      na pocieszenie. Po wyciszeniu jest wyjmowane, tak żeby zajarzyło, że
      wrzask oczekiwanego przez nie efektu nie przynosi, a wręcz odwrotny
      skutek. Na razie nie działa spcjalnie wink Z czasem jednak sądząc po
      starzych dzieciach zadziała.
      • bweiher Re: Reagować czy nie? 16.08.09, 12:58
        Staram się nie zamykać tylko przymykać.Żeby byli w ciszy i zeby się
        uspokoili.No wiesz,jak się wściekłam to i drzwiami trzasnęłam nie
        raz.
    • mamakubusia9 Re: Reagować czy nie? 16.08.09, 21:58
      U nas też cały repertuar "super" zachowań. Córcia jak tylko jej się
      cos nie podoba to strasznie się wysila z płaczem, a jak to nie
      podziała to zaczyna się rzucać na podłogę i wali głową. Synuś
      narazie tylko jęczy, potem się wysila z płaczem, a na koniec tupie
      nogami smile
      Ja ignoruje, może mam znieczulice już po starszym synku, ale nie
      robia na mnie wrażenia takie zachowania i dzieci to widzą i w sumie
      niezbyt często się to zdarza. Gorzej jest przy babci bo ona zaraz
      zaczyna uspokajac czy tłumaczyć, a to jak wiadomo to woda na młyn smile
    • 2-reniaa Re: Reagować czy nie? 24.08.09, 11:35
      Osatnio rozmawiałam z koleżanką,która a półtorarocznego synka i
      opowiadała mi że miała właśnie taki sam problem.Poszła do pediatry i
      usłyszała że ma to zignorować,że jeżeli dziecko zaboli takie
      udeżenie to przestanie to robić.I faktycznie tak było.
    • niesiah Re: Reagować czy nie? 30.08.09, 09:37
      Jeden z moich synów tak reagował na wszelkie ograniczenia. Jakoś koło roku
      dosłownie rzucał się na ziemię do tyłu. Szybko zrozumiał, że to bardzo boli i
      nauczył się "artystycznie" rzucać na ziemię potylicą. W każdym razie
      ograniczałam się do łapania głowy. Tłumaczenie, że tak nie wolno, biadolenie nad
      płaczącym kompletnie nic nie dawało. Siła z jaką potrafił trzepnąć głową była
      przerażająca. Teraz chłopaki mają 3 lata, a "rzucacz" przestawił się na moduł
      "głośna dyskusja".
      Pozdrawiam
      Agnieszka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka