joas_ia
15.08.09, 14:17
Bardzo proszę pomóżcie i podzielcie się ze mną Waszymi
doświadczeniami/przemyśleniami. Mam duży problem z moimi chłopcami (14 m-cy).
Kiedy czegoś im zakazuję, coś odbieram, itp. uderzają (właściwie określenie
"walą" byłoby bardziej wskazane) głową w podłogę. Rozmawiałam już nawet z
naszą lekarką i ona mów, że to próba wymuszania i przejdzie. Nie wiem czy mam
te ataki ignorować zupełnie? Mam takie wrażanie że kiedy ignoruję jest ich
jakby mniej. Natomiast kiedy tłumaczę że nie wolno, że nie uderzamy głową to
oni chyba odbierają to jak sygnał, że jednak im się coś tam "udało" zyskać i
tego walenia jest więcej...Ale nie wiem czy to właściwe tak ich zostawiać
samych sobie w tej złości. Jak wy sobie radzicie z takimi zachowaniami jak
złość czy wściekłość dzieciaków? Jak nad tym zapanować, żeby nam nie wyrośl
mali terroryści a z drugiej strony żeby nie czuli się porzuceni?